Lipiec 20, 2018, 23:55:12 pm

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - sajo

Strony: [1] 2
1
Z sieci / Budowa struga typu "infill".
« dnia: Marzec 10, 2017, 15:52:48 pm »
Bardzo ciekawa realizacja. Zwłaszcza, ze względu na sprzęt jaki kolega posiada w warsztacie  ;D
[ Invalid YouTube link ]

2
Przy gięciu drewna wykorzystuje się taśmy stalowe, które zmniejszają ryzyko pęknięcia włókien (złamania się kawałka drewna).
Tu jest zobrazowany przykład takiego gięcia:

Po wyjęciu z komory parowej (ta rura PCV), nagina się do formy- forma na "wewnątrz", stalowa taśma "za zewnątrz" krzywej. (plus 2 bloczki na końcu, które napinają taśmę).

Chciałem kupić taki zestaw:
http://www.leevalley.com/US/wood/page.aspx?p=42173&cat=1,45866
ale:
1. Cena powala. Na dictum wycenę dostałem: taśma 55mm 3m długa- 40 euro, ten bloczek ze zdjęcia 110 euro. Czyli za coś co na stronie kosztuje 100$ (z bólem serca bym zapłacił) cena skoczyła do 150 euro (ból serca już nie do zniesienia)
2. Czas oczekiwania 4 miesiące.

 Myślałem o alternatywach:
Taśma perforowana, montażowa, ocynkowana- niestety przeważnie są wąśkie, a ja chciałbym 50-70mm.

Wykombinowałem sobie, że kupiłbym arkusz blachy i sam sobie pociął w dowolne paski - nawet 100-120mm jakbym sobie zażyczył.
Tylko czy to jest realne? Ciąć taką blachę takimi ręcznymi nożycami?
http://allegro.pl/stanley-nozyce-do-ciecia-blachy-250-prawe-fatmax-i5648666463.html
Niby pisze, że nadaje się do blach do 1,2mm grubych, ale może ktoś ma doświadczenie z czymś takim?

Blacha byłaby 1,0 - 1,5 mm. Stal ocynkowana, albo nierdzewna (żeby nie wchodziła w reakcję z drewnem). Czy może aluminiową wtedy kupić?

3
Z sieci / Wieloczynnościówka
« dnia: Luty 09, 2017, 09:27:17 am »
W sam raz do mojej piwnicy. Trochę ponad tonę waży.



więcej zdjęć:
http://shanewhitlock.com/photo/v/misc/crescentuniversal/afterres/

4
Krok po kroku (realizacje własne) / Fotel bujany w stylu Windsor.
« dnia: Luty 04, 2017, 15:32:22 pm »
Jest to projekt dosyć ambitny jak na mnie, mam nadzieję dużo się nauczyć w jego trakcie. Wymagał też będzie ode mnie cierpliwości 😛 Będzie się dość rozciągał w czasie.
Będzie toczenie, cięcie, gięcie drewna, nawiercanie, rozwiercanie.

Przymierzam się do zrobienia fotelu bujanego. Będę go robił na podstawie planów z magazynu "Fine Woodworking". Mimo pracy z "planem" trochę się muszę napracować, przy konwersji z cali na mm. Trzeba uważać, żeby przy zaokrąglaniu nie popsuć kątów itp.

Autorem planu jest Peter Galbert. Jest on specjalistą od wszelkiego rodzaju "siedzisk" w stylu windsorskim. Jego pracę można obejrzeć m in. tu: http://www.petergalbertchairmaker.com

Fotel jest w stylu "Windsor meets Maloof". Z stylu Windsor czerpie konstrukcję , ale estetycznie nawiązuje do prac Sama Maloofa, jedno z moich idoli "stolarstwa". Oznacza to mniej ozdobnych toczeń, charakterystycznych dla krzeseł windsorskich, oraz mniej ekspresyjne rzeźbienie siedziska.
Link do bujaka Maloofa (Maloof Rocking Chair):
https://www.google.pl/search?q=maloof+rocker&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiK3sGj0fbRAhXObZoKHUQpBE8Q_AUICCgB&biw=1501&bih=785
Sam Maloof to bardzo ciekawa postać i może kiedyś popełnię o nim jakiś wpis.

Tak wygląda fotel wykonany przez Petera:


Zrobione jest z dębu i orzechu szarego. Tradycyjnie krzesła windsorskie robi się z dwóch gatunków drzewa (dąb, buk)- bardziej wytrzymałe drewno wykorzystuje się do nóg, poprzeczek, oparć. Siedzisko natomiast robi się z miększego drewna, które łatwiej wyrzeźbić (tutaj może być brzoza, topola).
Ja chciałbym wykonać je z dębu oraz klonu jaworu. Z jaworu chcę zrobić siedzisko, podłokietniki.
Ponieważ jawor (który wkrótce powinien do mnie trafić) będzie jeszcze mokry, będę musiał go podsuszyć. W tym celu zbuduję "domową suszarnię". Konstrukcja wzgędnie prosta: http://chairnotes.blogspot.com/2010/04/e-z-bake-kiln.html

do tego żarówki + termostat + folia izolacyjna. Suszarnia posłuży mi również do podsuszenia innych elementów, a przed złożeniem krzesła do podsuszenia okrągłych czopów, żeby się skurczyły i po nabraniu wilgotności zaklinowały w nawierconych otworach.
W przyszłości chcę robić krzesła z mokrego drewna, przeze mnie łupanego.

Druga rzecz, jaką potrzebuję zrobić, to komora parowa. Część elementów wymagać ode mnie będzie gięcia drewna. Muszę więc najpierw je potraktować parą, a następnie umieścić w przygotowanych zawczasu formach.
Komora parowa to będzie po prostu duża rura PCV, a źródłem pary będzie urządzenie do usuwania/odklejania tapet.

Sam proces robienia krzesła rozbity będzie na etapy:
- siedzisko + nogi
- oparcie (gięte części)
- płozy
- wykończenie

Czuję, że po drodze zrobię stołek lub dwa w stylu windsorskim (żeby poćwiczyć toczenie elementów, wiercenie z ręki kątów, rozwiercanie). Szczególnie mi zależy na poćwiczeniu rozwiercania, zanim przejdę do masakrowania mojego siedziska. W krzesłach windsorskich większość otworów jest nie w formie walca, ale w formie stożka- co oznacza, że również czopy muszą być przetoczone pod kątem.

5
Znalezione w sieci / Skottebenk
« dnia: Listopad 12, 2016, 21:59:38 pm »
rodzaj strugnicy do długich desek.




Plus blog: https://skottbenk.com

6
Materiały ścierne / struganie vs papier ścierny
« dnia: Październik 23, 2016, 19:38:48 pm »
&feature=youtu.be

7
Z sieci / Ciekawa technika cięcia piłą taśmową
« dnia: Październik 05, 2016, 22:07:28 pm »

Sam Maloof jej nie poleca innym. Kilka razy połamał sobie palce.

8
Kleje i klejenie / Klejenie drewna na grubość
« dnia: Październik 05, 2016, 21:03:22 pm »
Pojawiła się ciekawa dyskusja na temat klejenia drewna na grubość. Postanowiłem tutaj ją kontynuować, bo nie wiem, czy temat "zakup drewna dębowego" jest odpowiedni (ja na przykład w ogóle tam nie zaglądałem bo temat mnie nie interesował). A tak na pewno lepiej się będzie wyszukiwało rzeczy.

Wybieraj
Proste , ze środka kłody , tak by jedna prawa strona deski (ta widoczna ) była  bez wad ,bo będziesz kleił lewymi stronami do siebie. szerokie do rdzeń odpadnie


No widzicie a ja wiedząc, że będą się dociskać miałem w głowie obraz taki, że w desce słoje mają tendencję do jak gdyby prostowania się więc w środku między deskami klejonymi lewymi stronami )( do siebie powstanie szpara i w efekcie cała klejonka będzie w przekroju podobna (w przesadzie i dużym uproszczeniu) do piłki od rugby ( bo z II zrobi się ()  ). Przy klejeniu "lewa do prawej" z II zrobi się (( . Myślałem o tym, że wtedy wanga dolegająca do ściany nie będzie miała widocznych szczelin między nią a ścianą. Nie pomyślałem, że przy klejeniu lewymi do siebie siły będą się równoważyć i paczenie będzie mniejsze (lub wcale).


Odpowiedź Miłego zasiała zwątpienie w moim umyśle, a Łukasza tekst, że pewnych rzeczy się w internecie nie znajdzie zmotywowała mnie, żeby poszukać na ten temat w necie.
Taką grafikę znalazłem:


9
Z sieci / Tartak - młyn , Muzeum w Szwajcarii
« dnia: Październik 03, 2016, 11:55:49 am »
Parę zdjęć z muzeum-tartaku, gdzie wszystkie maszyny napędzane są wodą.









http://sagistockrueti.ch/index.php/sagivideo

10
Tokarki / Uchwyt do tokarki dla początkującego.
« dnia: Kwiecień 28, 2016, 14:48:07 pm »
To akurat nie jest przesadnie drogie i trochę ulży kosztom przesyłki. Czy to dobry pomysł dla zielonego, a niedługo (oby) początkującego? Czy darować sobie na tym etapie?

Studiuję też uchwyty. Waham się czy wydać:

1. 290 zl na unimaxowy.

czy ciułać dalej i kupić:

2. Record Power - kompatybilny ze szczękami systemu Nova - tu fajna cena
http://www.dm-tools.co.uk/product.php/section/6607/sn/RPW62063AV3#.VyHjYNSLTs0

albo

3. Clubman z Axminstera - też ok 130 funtów (bez szczęk).


Myślę, że każda opcja dobra, a zależy wszystko od portfela. Uchwytów nigdy za mało. Ja mam 1 i 3.  Myślę, że na początek warto zaoszczędzić, opcja 1 jest spoko. A oszczędzoną kasę możesz wydać na szlifierkę stołową, jeśli nie masz.

11
Wasze propozycje / Wniosek formalny o nowy dział "Mój warsztat"
« dnia: Luty 24, 2016, 12:54:58 pm »
Jest dział "Wyposażenie warsztatu" i myślę, że tam byłoby miejsce na sub-forum "Mój warsztat" czy coś w ten deseń. Gdzie można byłoby się "pochwalić" swoją przestrzenią, pokazać swoje jakieś tam rozwiązania. Dokumentować zmiany w warsztacie, ot taki temat dziennikowo-warsztatowy. Ja tego typu temat mam w "Realizacje" ale czuje, że to nie miejsce na takie rzeczy.

12
Hyde Park Domidrewno / Lie-Nielsen Toolworks
« dnia: Luty 18, 2016, 14:35:03 pm »
https://www.facebook.com/DomowaStolarnia/posts/1729597747276060?comment_id=1729600783942423&reply_comment_id=1729601950608973&notif_t=share_reply

Cytuj
Mamy dla was ogromną niespodziankę! smile emoticon Wspólnie z Lie-Nielsen Toolworks oraz sklepem www.julians.pl pod koniec marca organizujemy pierwsze i jedyne w Polsce dwudniowe warsztaty prowadzone przez eksperta od narzędzi ręcznych firmy Lie-Nielsen Toolworks - Deneba Puchalskiego.
Deneb przylatuje odwiedzić nas raptem na kilka dni, więc będzie to jedyna możliwość aby skorzystać z tej okazji, a także zakupić ich niezwykłe narzędzia w specjalnej ofercie dla uczestników! My już nie możemy się doczekać! smile emoticon Więcej informacji oraz zapisy już wkrótce.
www.lie-nielsen.com

Wrocław. Szkoda, że to za miesiąc :) człowiek $$ by przyszykował. No i ciekawe co będzie na tych warsztatach.

13
Inne / Ośnik- drawknife
« dnia: Luty 15, 2016, 08:53:08 am »
Wpisuję drawknife, żeby nie mylić z takim ośnikiem:


Mi chodzi o taki:

Czy ma ktoś ten Kirschen? Bo skłonny byłbym kupić, ale nie podobają mi się rączki- są za krótkie. Chciałbym te zdemontować i zainstalować nowe. Da się to jakoś odkręcić?

Przykładowo, jak wg mnie powinny wyglądać rączki:
, ale jest 4 razy droższy ;)

14
Drewno lite - liściaste / Gotowanie drewna.
« dnia: Styczeń 04, 2016, 12:25:32 pm »
Spotkał się ktoś z procedurą gotowania świeżego drewna?
Natknąłem się na opisy tokarzy, że niektórzy zaraz po przetoczeniu gotują miskę (przez godzinę na cal grubości), to podobno "uspokaja" włókna i gdy drewno suszy się, mniej podatne jest na pękanie.

Co ciekawe, w tym artykule ( http://www.woodturningvideosplus.com/boiling-green-wood.html ) autor twierdzi, że po gotowaniu drewno szybciej schnie niż normalnie i lepiej się szlifuje papierem ściernym niż drewno nie-gotowane.

Zdaje sobie sprawę, że to ma bardziej zastosowanie do niewielkich rozmiarów, a nie np. desek. Chyba że ktoś ma wanny 2 metrowe :D

15
Krok po kroku (realizacje własne) / "Pracownia" Sajko
« dnia: Listopad 14, 2015, 22:05:52 pm »
Zacznę od recencji tokarki LUNA BWL 406. Przy okazji pokażę "warsztat".
Wg mnie to to samo co Record 305, ale zakładam osobny temat, bo może się mylę.
Tokarkę kupowałem z myślą, że będę toczył głównie miski, dlatego nie zależało mi na długości łoża.
Kupiłem wersję ze stojakiem, choć w przyszłości planuje zbudować własny.  Żeby jednak wiedzieć, jaka wysokość jest dla mnie optymalna itp. postawiłem na stojak. Plusem jest też to, że mogę sobie przesuwać po warsztacie, szukając dla niej najodpowiedniejszego miejsca. Minusem jest, że narażam ją na większe wibracje, niż jakbym ją na stałe przykręcił do dodatkowo obciążonego stołu.
Przed zakupem rozważałem też zakup JETa 1221, która ma min. elektryczną, płynną zmianę prędkości, tryb reverse. Ale ciężko było się dogadać z polskim dystrybutorem (najpierw usłyszałem, że mam czekać 3 tygodnie, potem usłyszałem, że jednak nie będzie i że czekałem 3 tyg na darmo). Ale była też dużo droższa (3600 vs 2000 za Lunę). Doszedłem do wniosku, że nie ma się co pchać w droższą maszynę, do nauki i amatorskiej pracy starczy mi Luna. Poza tym, trzeba jeszcze kupić dłuta, uchwyt, szlifierkę stołową.
Zamówiłem więc razem z uchwytem Luna i szlifierką stołową też Luna. Wszystko ze strony: http://www.obrabiarki24.pl/ Wydaje mi się, że są dystrybutorem, bo mieli atrakcyjne ceny a całe zamówienie mi zaookrąglili w dół.
Tak przyszła:

Już rozstawiona w moim warsztaciku piwnicznym:

Od razu musiałem się pozbyć jednej śrubki, na którą osłona pasa była zamocowana- musiałbym ją każdorazowo odkręcać i dokręcać jakbym chciał zmienić prędkość. Niedopracowanie ze strony producenta. W moim modelu też było brak schematu, który by pokazywał, jakie przełożenie daje jaką prędkość. Musiałem sam poszukać na necie i sobie wydrukować.
Toczę nią regularnie, prawie codziennie, ale rzadko dłużej niż 2h; w porywach 3h. Silnik się nagrzewa, ale bez tragedii.
Wiórki robią się aż miło:

Z perspektywy czasu zadowolony jestem ze swojego zakupu. Cieszę się też, że nie zdecydowałem się na mocniejszą JET 1221. W razie awarii elektrycznego sterowania bym miał poważne problemy, tu prostszy model- mniej elementów do zepsucia, łatwiejszy do naprawienia. Słabszy silnik w Lunie sprawia też, że błędy jakie popełniam toczą są mniej brzemienne w skutkach. Miski nie "latają" tak daleko  :P Albo jak "chwyci" dłuto to tylko podskoczę.
Za bardzo efektów pracy nie mam co pokazać, bo toczą same niesezonowane. Głównie toczę z grubsza, a potem w karton pełen wiórów i niech schną. Co jakiś czas ważę i jak zobaczę, że już nie tracą wagi wtedy je przetoczę finalnie i wykończę. Przy okazji mogę sobie poćwiczyć ruchy dłutem.
Obecnie tak wygląda mój warsztat:

czego nie widać, to piła taśmowa w pomieszczeniu obok.
Zdecydowałem się na 1 źródło światła, za to wysoko położone i regulowane.
Planuję w przyszłości pokręcić jakieś filmiki, żeby podzielić się z innymi jakimiś tam radami i wnioskami jakie mi się nasunęły w ciągu tego czasu.

Strony: [1] 2