Styczeń 16, 2018, 12:35:08 pm

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Małe projekty bez prądu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chico dnia Dzisiaj o 12:16:19 »
Po prostu śliczne...! :D

Dalej nie oglądam bo już mam doła :P
2
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Małe projekty bez prądu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chico dnia Dzisiaj o 12:06:12 »
Piękne! Naprawdę ;) To już podpada pod rzeźbę ;) A ja nawet szkicować nie potrafię, podziwiam takie prace, widać charakter ;)
Pozdrawiam!
3
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Młotek drewniany (joinery mallet)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chico dnia Dzisiaj o 12:02:18 »
Dzięki! :D

Faktycznie trzonek długi, na razie to tylko tymczasowy, chcę sprawdzić jaka długość będzie mi pasować, no i zrobić docelowo z twardszego drewna.

Z drugiej strony dłuższy trzonek podobno pomaga trochę "balansować" czy rekompensować ciężar głowni zależnie od potrzeb (przynajmniej podobno tak ma być, z uwagi że jest obecnie z ultra lekkiego materiału - sosny - nie do końca to czuję). No i nie podoba mi się kształt trzonka, ale spontanicznie wyszło więc wybrałem najprostszy i najszybszy do wykonania.

Poza tym dłuższy trzonek zawsze łatwo można przyciąć ;)

Aha... młotek nie jest i nie będzie klejony czy zbijany, mocowany jedynie na zasadzie rozpierania klina.
W nocy miałem okazję parę razy się nim pobawić i muszę z ogromnym zdziwieniem przyznać, że już teraz jest mega wygodny i super mi się nim pracuje :D mimo że ma taki trzonek tymczasowy ;)

Pozdrawiam i dziękuję jeszcze raz! :D
4
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Młotek drewniany (joinery mallet)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez djaworek dnia Dzisiaj o 11:52:42 »
Ładnie idzie :)
Jeśli do pobijania dłut to trzon chyba trochę za długi. Powinien ciężar ważyć na głownię.
5
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: kiczyn maj debiut
« Ostatnia wiadomość wysłana przez mily68 dnia Dzisiaj o 11:52:28 »
Deska klejona na podłogówkę (bo kuchnia połączona z salonem). Często coś skapuje na podłogę (zwłaszcza jak się gotuje robiąc jednocześnie inne rzeczy) itp. Podłoga przy samych szafkach zawsze jest bardziej upaćkana niż na środku pomieszczenia. Lepiej często ścierać syf z kafli niż z deski. W razie upadku i uszkodzenia podłogi łatwo można wymienić jedną płytkę niż dłutować całą deskę i bawić się we wstawianie nowej (zwłaszcza, ze może wyjść tak sobie, nowa będzie nie wyblaknięta, lakier nie pościerany i nie porysowany itp.) - sprawdziłem upuszczając (niechcący) bukową deskę do krojenia (przeżyła bez uszczerbku).
W bloku miałem panele na całości (bo kuchnia też się łączyła z resztą chałupy) i jak pokapywało z wężyka pod zlewem to nie było z początku nic widać. Kropla com kilka minut i po jakimś czasie panele zaczęły puchnąć coraz bardziej w stronę "przedszafkową". Teraz odcięcie ich nic już nie da, dodatkowo wytarły się od łażenia na łączeniach więc cała podłoga do wymiany czyli demontaż wszystkiego co na podłodze stoi (zlew, pralka w zabudowie, lodówka, kuchenka itd.).
6
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Młotek drewniany (joinery mallet)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chico dnia Dzisiaj o 11:52:05 »
Wciąż dłubiesz bez prądu?
Jeśli tak to zerknij na moje realizacje. Same małe projekty

Hej, dzięki za słowo otuchy i wsparcia ;)
Tak, nadal bez prądu, jedynie żarówka 40W :) i czasem wkrętarka albo wiertarka, ręcznej się jeszcze nie dorobiłem, choć mam na oku ;)

Widziałem już trochę różnych projektów i Twoje też chętnie zaraz obejrzeć, ale wolę nie patrzeć za dużo, bo już całkiem się zdołuję i nic nie zrobię...

Pozdrawiam! :)
7
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Młotek drewniany (joinery mallet)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chico dnia Dzisiaj o 11:36:08 »
Głowę młotka zrobiłem z kawałka znalezionej belki gdzieś za stodołą u teściów, nikt nie dałby raczej złamanego grosza za taki kawałek drewna, ale ja się w nim zakochałem... :) Wiem głupie :D




A tutaj porównanie, materiał wejściowy i materiał wyjściowy ;)


Kawałek "klocka" trochę przestrugałem aby mieć 2 powierzchnie referencyjne (boki równoległe do siebie, a dół i góra prostopadłe do boku referencyjnego). było mi to potrzebne do naniesienia właściwych linii.

Przy pomocy dłuta płaskiego i czasem młotka ściąłem górę w prawo i w lewo do narysowanej uprzednio linii formując delikatny łuk idący od środka na boki.

Przykładając "klocek" do wstępnie wykonanej rękojeści (wyśrodkowałem te elementy) zaznaczyłem szerokość zwężonego czopu pod rękojeść.

Później nawierciłem 3 małe otwory z góry i dołu na czop na wylot ("trough mortise") pod rękojeść.
Używając dłut wykonałem zwężający czop pod rękojeść.



Po zgrubnym ukończeniu głowa młotka wygląda mniej więcej tak:


To jest strona "gorsza" choć mnie się bardzo podoba ;) z uwagi na pęknięcia, widok części sęka (?) i ciekawy widok włókien. Mało estetycznie to wygląda lecz w tym przypadku dla mnie osobiście jest to bardziej oryginalne, taki jakby "ślad czasu" na tym materiale czy coś ;) Druga strona jest bardziej jednolita i nienaganna, zatem fajna dwoistość materiału w jednym kawałku drewna.

Jak wrócę do domu to wrzucę resztę zdjęć.
Tutaj rękojeść (tymczasowa) zastrugana nr4 co by kształ był bardziej obły.



Dokończę opis jak wrócę i będę miał dostęp do zdjęć ;)

Pozdrawiam Was! :)
8
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Warsztaty stolarskie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez gwd dnia Dzisiaj o 11:22:40 »
W dzisiejszych czasach już nie trzeba liczyć na pomoc sąsiada by mieć potencjalne kłopoty. Geoportal.gov.pl jest coraz powszechniej stosowany do weryfikacji granic działek czy naniesień. Niedługo wszystko będzie z automatu czyli porównanie map geodezyjnych ze zdjęciami satelitarnymi. Jeśli ktoś z was nie widział jakie możliwości ma geoportal to zachęcam do zapoznania się. Naprawdę można się zdziwić. W perspektywie budowy nieruchomości mamy horyzont wieloletni i jestem przekonany, że za 5 czy 10 lat to nie sąsiad będzie problemem. Tak jak dzisiaj coraz mniejszym problemem jest policja wyskakująca z za krzaka. Wszystko będzie automatyczne. Jest niezgodność pomiędzy mapami geodezyjnymi a analizą obrazu to wezwanie do wyjaśnień/kontrola/nakaz rozbiórki, etc...
9
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Małe projekty bez prądu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez djaworek dnia Dzisiaj o 11:21:04 »
10
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: MÓJ GARAŻ - rozważania przedbudowlane
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Przemeko dnia Dzisiaj o 11:12:10 »
Jeśli masz materiału na całą powierzchnię ścian to rozważ zakup silikatu. Jest tani, a na taką konstrukcję wystarczy spokojnie 18cm grubości. Im cieńsze ściany, tym więcej miejsca w środku.
Taki właśnie mam plan u siebie, materiał już czeka do wiosny.
Na ściany wieniec 18x18, murłata i tradycyjna więźba z krokwiami podpartymi na murze i w kalenicy.
Z jednej strony dach przedłużony na tyle żeby wiata zmieściła auto i dalej drewno na opał.
Cały zamysł już mam w głowie więc jakbyś coś chciał jeszcze to chętnie pomogę.
Strony: [1] 2 3 ... 10