Listopad 23, 2017, 02:53:19 am

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Wiata na RODosie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez mefjuu dnia Dzisiaj o 00:00:19 »
Wspaniała konstrukcja. Szacun, że chciało Ci się robić wcinane miecze.
2
Krok po kroku (realizacje własne) / Wiata na RODosie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez zuszeq dnia Listopad 22, 2017, 23:33:57 pm »
Witam serdecznie!
Robiąc porządek ze zdjęciami, znalazłem kilka zdjęć z budowy wiaty na moim RODosie. Cała budowa miała miejsce w 2016 r., więc wątek z realizacji ze znacznym opóźnieniem, ale wtedy to mnie nawet na forum nie było.
Założenie było następujące – RODos, ze starą altanką (jest chyba tak stara jak same ogródki, czyli ok 40 lat). Altanka wystarcza do trzymania narzędzi i innych sprzętów, mieszkamy dziesięć minut spacerem od działek, więc nie jest priorytetem – za dwa-trzy lata planujemy budowę nowej. Dużo bardziej przydałoby się miejsce do siedzenia – osłonięte od słońca i deszczu. Poczytałem trochę (książka „Konstrukcje drewniane w budownictwie tradycyjnym”), kilka filmów i sporo wieczorów z linijką i blokiem rysunkowym: zrodził się konkretny pomysł.

Sześć słupów, wymiary 3x4 m, dwuspadowy dach. Klasyka. Ale chciałem trochę trudniej – oprócz solidności ma być też ładnie (subiektywnie – dla mnie). Więc jak najwięcej drewna i bez widocznych połączeń stalowych. Całość robiłem z ojcem i częściowo z bratem (przy największych elementach i stawianiu konstrukcji). Największą trudnością były ograniczenia sprzętowe. Teraz dużo więcej narzędzi niż wówczas, wiedza i doświadczenia też inne – obecnie pewnie inaczej bym zrobił, ale wtedy były to dla mnie najlepsze rozwiązania i jestem bardzo zadowolony z tego, co udało nam się osiągnąć. Dysponowaliśmy wyłącznie narzędziami ręcznymi – piła japońska, zwykłe piły, dłuta, młotki itd. Z elektrycznych, to tylko wyrzynarka Bosch (z możliwością cięcia drewna 14 cm), ręczny strug elektryczny i wiertarki.
Zaczęliśmy od wylania fundamentów – 90 cm wgłąb, bez szalunku wewnętrznego. Kotwy w kształcie odwróconej litery T (żeby było niewidocznie). Podstawy kotw (ten gruby pręt, na którym to stoi) był dosyć krótki (ok. 30 cm), więc jest skręcony z prętami zbrojeniowymi wewnątrz betonu. Kotwy poziomowane poziomicą, żeby były na równej wysokości.

Potem przyjechało drewno: cały szkielet miał być 14x14 cm, a konstrukcja dachy 7x14 cm. Niestrugane, więc trzeba było strugać ręcznie – Bosch o szerokości strugania 82 mm świetnie dawał sobie radę.


Równocześnie były przygotowywane elementy konstrukcji. Każdy element był rozrysowany, więc po wymierzeniu i trasowaniu, następowało rozcinanie i przygotowywanie miejsc połączeń. Wyrzynarka grzała się przy cięciu (upał nie ułatwiał). Poza tym, koniec brzeszczotu potrafił uciec w bok (odchylić się) – zwłaszcza przy cięciu pod kątem do włókien drewna. Wzdłuż to w ogóle ledwo zipała. Więc właściwie używaliśmy ją tylko do cięcia w poprzek, czyli na długość. Reszta – japońska dwustronna dawała radę wzdłuż, w poprzek i pod kątem. Genialny sprzęt. Gniazda po czopy wiercone wiertarką i obrabiane dłutami.



Po przygotowaniu wszystkich elementów konstrukcji przyszła pora na zabezpieczenie Bondex WoodPrezerwer.




Składanie było przyjemną czynnością – od razu widoczne efekty. Osadzenie na słupach – odwrócona litera T, nacięcie i cztery śruby zamkowe. Potem wyciąłem wąskie paski drewna i wkleiłem, żeby zasłonić z boku ślad nacięcia – po pomalowaniu prawie w ogóle niewidoczne.

Na słupy „murłaty” (na czopy) i trzy belki składające w całość. Murłaty składane dwóch elementów, zacięte tak, żeby łączenie wychodziło nad słupem i „spięte” kołkiem. Kołki (wykorzystane również przy mieczach) zamówiłem na OLX – dębowe, nie okrągłe, tylko 8-ścienne, rozszerzające się. Wierciłem otwory świdrem i wklejałem je wodoodpornym Titebond III. Na tym etapie konstrukcja była dość chwiejna.

Ale po to były miecze -  musiałem je w większość „wciskać” na siłę. Przynajmniej na początku, bo im ich było więcej, tym bardziej konstrukcja odzyskiwała kąty proste i nabierała solidności. Miecze trzymały się same z siebie, ale dodatkowo każdy dostał kołkiem. Po zamocowaniu mieczy, szkielet był już bardzo stabilny.





Przy dachu wykorzystałem wkręty konstrukcyjne SPAX.


Pełne deskowanie z deski podłogowej z pióro-wpustem, bo zależało mi na wyglądzie od spodu (siedząc nie chciałem patrzeć na OSB nad głową. Deski kręcone na tarasowe SPAXy. Papa, gont, obróbki blacharskie z uszczelniaczem dekarskim i rynny.


Malowanie – Sadolin impregnat powłokotwórczy (dwie warstwy).

Wiata świetnie się sprawuje, myślę nad jakąś podłogą – pierwsze pomysły były na drewniany bruk dębowy (kostki na sztorc, wielokrotność wymiaru 6 cm – wychodzi fajna mozaika). Ale teraz zastanawiam się nad deskami. W każdym bądź razie drewno, żeby młodym było przyjemnie posiedzieć na podłodze.
Przy imprezie mieści się pod dachem 14 osób (max). Przy deszczu było nas 9 i bez problemu. Myślę jeszcze nad jakimiś płótnami żaglowymi, żeby sobie przywiązywać ściany w razie potrzeby.
Oprócz obsługi imprez wiata służy mi także za warsztat. Robiłem tam meble dla PoTomka, teraz jestem w trakcie robienia stołu (taki materiał na blat, ale będzie osobny wątek z realizacji).


Na razie daję te zdjęcia, które mam, w weekend jak pogoda i oświetlenie pozwoli mogę dorobić jakieś detale i zbliżenia.
Jak już wspomniałem na wstępie, dużo się przy tej budowie nauczyłem. I chociaż teraz mam nowe narzędzia (jakby nam najprostsza pilarka życie ułatwiła!), to konstrukcja wydaje mi się dobra. Narzędzia ułatwiłyby jednak budowę i zwiększyły precyzję. Ale satysfakcja z własnej wiaty – bezcenna!
3
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Koń na biegunach - palomino
« Ostatnia wiadomość wysłana przez krys111 dnia Listopad 22, 2017, 22:40:33 pm »
Jestem na etapie ścinania nóg tak aby uzyskać szerszy rozstaw.
Śrub będzie więcej - dodam po jeszcze jednej w górnej części a po za tym nogi będą klejone do korpusu dziękuję za czujność.
4
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Szafka łazienkowa z movento blumotion z tip-on projekt
« Ostatnia wiadomość wysłana przez kozio dnia Listopad 22, 2017, 21:04:58 pm »
Potwierdzam.
Jak dałem dwie camary 807 i klient miał wątpliwości to usiadłem na blacie. Zawsze to dodatkowe 90kg  ;)
5
Krok po kroku (realizacje własne) / Szafka łazienkowa z movento blumotion z tip-on projekt
« Ostatnia wiadomość wysłana przez SpecPiotr dnia Listopad 22, 2017, 20:25:43 pm »
1. Od ptaktyków się tego nie dowiesz bo na tak małej szufladzie nikt nie dopuszcza do takiej rozbieżności przekątnej.
3. Są mocowania z Bluma. Masz możliwość regulacji. Sprawdź jako „mocowanie frontu do szufladu tandem”. Jutro zrobię Ci zdjęcie.
5. Camar 807 ma duuużo większą nośność. A o płytę się nie martw jeśli poprawnie zamontujesz zawieszkę i blachę montażową.
6
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Szafka łazienkowa z movento blumotion z tip-on projekt
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Szymon dnia Listopad 22, 2017, 19:44:16 pm »
Przyszła zima i w końcu znalazłem czas, żeby się zmierzyć z moja pierwszą realizacją stolarsko-meblarską.
Szafka powstaje powoli w bólach :P ale coś już widać.
Udało mi się skręcić korpus.
Zacząłem walczyć z szufladami i pojawiło się kilka pytań:
1) Z doświadczenia praktyków, jeśli skrzynia szuflady ma wymiary około 600x460 a jej przekątne różnią się o około 3-4 mm to będzie ok czy jednak jest to za duża różnica?
2) Jakim lakierem pomalować samą skrzynię, myślałem o Tikkurila Supi Saunasuoja, może ktoś miał doświadczenie z takim lakierem
3) Do przedniej blendy skrzyni, chce przymocować fronty z drewna dębowego. Byłoby idealnie gdybym zamontowało go w sposób rozłączny, nie chcę go kleić bo jak saper nie mogę się wtedy pomylić :P Czy ktoś ma jakiś pomysł na takie połączenie, może są jakieś gotowe łączniki lub system, wkrętów chciałbym raczej uniknąć. Jedyne co mi przychodzi na myśl to zastosować nakrętkę pazurkową i wkręty z łbem stożkowym.
4) Szafka ma być zamontowana w łazience, czym zabezpieczyć front dębowy czy ktoś ma jakiś sprawdzony olej lub bejcę (najlepiej bezbarwną jeśli taka istnieje), lakieru raczej nie chcę nakładać
5) Zastosowałem dwie zawieszki camar 807 (dzięki za podpowiedź przemek77), pusta szafka będzie ważyć około 50 kg, więc mam pewne obawy czy zawieszki sobie poradzą mimo iż ich nośność to około 150 kg na parę ?, ktoś już ćwiczył takie obciążenie ? Sama zawieszka wytrzyma, bardziej obawiam się połączenia zawieszka bok, ale może to być spowodowane moim niedoświadczenie, możliwe, że panikuje :P
Szymon
7
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Moje realizacje Warsztatowe
« Ostatnia wiadomość wysłana przez marek20 dnia Listopad 22, 2017, 17:48:53 pm »
A nie możesz jak ludź linka normalnego zrobić?

Prosze :) http://tiny.pl/glfxk
marek20

na stronie która podałeś jest opis:

Prędkość cięcia 900 m/min

Podana prętkość cięcia .......no to będziesz musiał się sprężać przy pracy ,by 1,5 mb przeciąć w 1 sekundzie

Dam rade ! A jak nie dorobię posuw ;D
Jutro powinna przyjść więc zdam relecję z unboxingu i testu w postaci albo filmu albo wątku :P
8
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Moje realizacje Warsztatowe
« Ostatnia wiadomość wysłana przez tomekz dnia Listopad 22, 2017, 17:28:51 pm »
marek20

na stronie która podałeś jest opis:


Dane techniczne :
Wymiary D x S x W 430 x 360 x 690 mm
Wielkość stołu 300 x 300 mm
Regulacja stołu 0° – 45°
Koło taśmy Ø 200 mm
Długość piły taśmowej 1400 mm
Prędkość cięcia 900 m/min
Wys. / szer. przepustu max 80 / 200 mm
Silnik 230 – 240 V~
Moc silnika 350 W
WAGA 17 kG

Podana prętkość cięcia .......no to będziesz musiał się sprężać przy pracy ,by 1,5 mb przeciąć w 1 sekundzie
9
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Moje realizacje Warsztatowe
« Ostatnia wiadomość wysłana przez m_kola dnia Listopad 22, 2017, 16:50:39 pm »
A nie możesz jak ludź linka normalnego zrobić?
Strony: [1] 2 3 ... 10