Czerwiec 21, 2018, 13:58:05 pm

Autor Wątek: Strug ręczny Macallister  (Przeczytany 16365 razy)

mily68

  • Gość
Odp: Strug ręczny Macallister
« Odpowiedź #90 dnia: Listopad 06, 2016, 23:05:25 pm »
No, tak......

Offline kinatS

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 39
    • Zobacz profil
Odp: Strug ręczny Macallister
« Odpowiedź #91 dnia: Sierpień 17, 2017, 16:07:33 pm »
No to odkopie i się "pochwalę"... nabyłem właśnie to cudo... :) niestety za 98zł w casto, ale w sumie jestem zaskoczony pozytywnie jakością, póki co strugam "czoło" listewek dębowych 20mm w celu usunięcia lakieru i innych takich przy renowacji krzesełek... i idzie mu całkiem nieźle... gorzej z moją kondycją ;)
Po zakupie nóż ostrzyłem na papierach wodnych 400 800 2500 ze względu na brak jakiegoś sensownego kamienia, po chwili wyszło, że trzeba przeszlifować łamacz bo na środku miał z 0,5mm szparę do noża... Skorzystałem z zakupu marketowego i z innego regału pożyczyłem najdroższy przymiar jaki był w celu sprawdzenia zgrubnego geometrii i w sumie przy pierwszym wziętym do ręki pozytywnie się zaskoczyłem, nie było widać za bardzo jakiejś fuszerki... nastawiłem się że nie będzie kąta, a stopa będzie wybrzuszona albo wklęsła, a po optycznym sprawdzeniu z przymiarem, wyszło że nie jest źle, znaczy nie dopatrzyłem się za bardzo jakiś wielkich nierówności...

Regulacja noża oczywiście jest troszkę uciążliwa, luz na nakrętce, jakieś 3-4 obroty, no ale cóż...

Póki co uważam, że było warto wydać stówkę na pierwszy strug, którego i tak pierwsze zadanie, było raczej delikatnie mówiąc niezbyt przyjemne...
Pozdrawiam.
 

Offline Salbertone

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 533
    • Zobacz profil
Odp: Strug ręczny Macallister
« Odpowiedź #92 dnia: Sierpień 19, 2017, 17:02:00 pm »
Niech służy:) Ale stopę i tak warto przeszlifować.
Never underestimate a dad with woodworking skills

Offline Rizer

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 681
    • Zobacz profil
Odp: Strug ręczny Macallister
« Odpowiedź #93 dnia: Sierpień 20, 2017, 11:55:46 am »
Struga sie nim całkiem fajnie, ale zobaczysz ogromną różnicę jak wymienisz nóż na ten od Stanleya  :D A i stopę warto w nim szlifować jak powiedział Salberstone.
,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow

krzysiek

  • Gość
Odp: Strug ręczny Macallister
« Odpowiedź #94 dnia: Sierpień 20, 2017, 14:08:45 pm »
Prawdę mówiąc to czy nóż Stanley'a czy ten z kompletu to żadna różnica. Oś wodzika , wodzik , "kiwak" noża i łamacz to w tych strugach jedno wielkie gówno a te elementy decydują o jakości i komforcie pracy . Ale jako pierwszy strug to może być dobry , po pewnym czasie już będziesz wiedział czego potrzebujesz.
To był mój pierwszy strug metalowy , mam do niego sentyment i dużo pracy włożyłem w jego usprawnienie.
Uważaj jak będziesz zapinał docisk , żeby śruba nie gniotła łamacza w okolicach otworu na wodzik bo przy opuszczaniu noża pogniesz "motylek" - to ta część wodzika ,która ma kontakt z rowkiem w nakrętce.
Powodzenia  ;)

Offline perszeron

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 17
    • Zobacz profil
Odp: Strug ręczny Macallister
« Odpowiedź #95 dnia: Wrzesień 08, 2017, 21:11:06 pm »
No to mnie namówiliście na ten strug. Obmacałem w casto 5 egzemplarzy i wybrałem taki z najrówniejszą stopą. Jest prawie płaska. Nóż oczywiście trzeba było naostrzyć, bo oryginalnie był chyba ostrzony na płycie chodnikowej. Luzy w mechanizmach faktycznie spore i trzeba się trochę pobawić z regulacją, ale po ogarnięciu strug czyni swoja powinność i struga całkiem nieźle.