Sierpień 14, 2018, 15:31:56 pm

Autor Wątek: Proxxon vs Dremel  (Przeczytany 2134 razy)

Offline prezio

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 617
    • Zobacz profil
Proxxon vs Dremel
« dnia: Maj 04, 2015, 00:07:30 am »
Hejka,

Mam maly zgryz.
Dremel 4000 czy Proxxon IB/E ewentualnie jak sie to ma do FBS
Ktos cosik moze powiedziec co do obu szlifiereczek?
Z gory dziekuje

Wyslane z tableta przy uzycia Tapatalka, wiec moze nie byc polskich liter i trafic sie moga literowki. Przepraszam

------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

Offline Kael

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 48
    • Zobacz profil
Odp: Proxxon vs Dremel
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 05, 2015, 10:00:08 am »
Nie wiem na ile się ta moja odpowiedź zda, bo nie te modele, ale pogląd jakiś tam jest.

Mam dremela 300 kole 5 lat i dwa poprzednie modele w starszych obudowach (wytarły się naklejki więc numerka nie podam) już lat 10+ Są używane kilka razy w tygodniu do wiercenia laminatów i ewentualnie slifowania tam, gdzie pneumatyczną nie wlezę. Przez ten czas w jednym szlag trafił silnik - serwis (Wawa) był tani i szybki.

Jeszcze przy okazji coś na temat giętkich węży - bajka w porównaniu do chińskich. Tamtych zajechałem kilkanaście (żywotność u mnie max 6m-cy), a dremelowy się trzyma już te 4-5 lat i nawet się grzać nie zaczął.

O proxxonach nic nie wydukam niestety.

Offline prezio

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 617
    • Zobacz profil
Odp: Proxxon vs Dremel
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 05, 2015, 21:28:05 pm »
Zawsze to cos ekstra ;)
Mysle o dremelu 4000 wlasnie z uwagi na gietki wezyk. W 4200 trza ekstra dokupic i nie wiem czy doplacanie okstra do nie wielkich roznic w modelu - bardziej uzytkowych niz fektywnych w rezultacie warto doplacac.
Pytalem o Proxxon'a bo wiele osob go chwalilo9, a ja nie mam pojecia jak sie sprawuje. Ostatnio byla szlifierka Parkside'a w Lidlu w PL - ale sie wstrzymalem - potrzebuje cosik bardziej tyrwalego i co mozna rozbudowac na przyszlosc jak chocby zrobienie mini frezarki z "plunge" ;)
------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

Offline orb

  • Nagroda :)
  • Sr. Member
  • *
  • Wiadomości: 365
    • Zobacz profil
Odp: Proxxon vs Dremel
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 18, 2017, 23:22:53 pm »
Temat solidnie odkopię, ale co tam, tytuł platynowej łopaty sam się nie zdobędzie.

Odnośnie Proxxona, mam FBS 240/E z wałkiem giętkim. Urządzonko ciche i dosyć mocne, silnik na prąd stały (wsadzona przetwornica), nagimi palcętami nie da się zatrzymać na 1-wszym biegu (5k rpm) bez obrażeń. W standardzie futro, ale można dokupić wałek giętki w wersji z tulejkami i zmienić uchwyt wiertarski na nie. I tu uwaga, odwrotnie się nie da, gwint w wałku giętkim w tej wersji jest za krótki, futro owszem nakręcić można, ale zablokuje się. Co do wałka jest elastyczny, dodatkowy plus stanowi możliwość podłączenia go do każdego urządzenia, które potrafi kręcić wiertłem fi 3,2 mm. Sam uchwyt jest bardzo poręczny i lekki.
Zalety znane, ja używam miniszlifierki do drobnych napraw, tam gdzie wkrętarka nie ma szans. Dobrze frezuje się też w obudowach, jeżeli trzeba wyciąć jakąś ściankę wewnątrz. Na drewno i wzrorki też przyjdzie pewnie pora.
Aktualnie sprzęciwka używam przeważnie z tulejkami zapożyczonymi z wałka, praca jest pewniejsza niż z uchwytem samozaciskowym. Nakrętka zajmuje mniej miejsca niż futro, co też wpływa minimalnie na wagę urządzenia.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 18, 2017, 23:29:22 pm wysłana przez orb »

Offline Strużyn

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 409
    • Zobacz profil
Odp: Proxxon vs Dremel
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 19, 2017, 13:04:14 pm »
Wersja FBS 240/E jest chyba na 220 V. Wydaje mi się, że do bardziej precyzyjnych prac warto kupić Proxxona (lepsza centryczność). Jeśli precyzja nie jest aż tak ważna to można brać Dremela. Jak precyzja to brałbym też główki o różnych średnicach do różnych frezów zamiast jednego futerka do wszystkich średnic... chociaż do drewna pewnie ta uniwersalna wygodniejsza. Warto wiedzieć, że te szlifiereczki bardziej niż do wiercenia nadają się do szlifowania z racji na bardzo duże prędkości obrotowe. Często wiercąc w plastiku można go stopić. Tak więc warto wybrać sprzęt, który ma niższe dopuszczalne obroty. Wałek jest fajny ale np przy pracach nocnych dodaje dodatkowy hałas.

Offline orb

  • Nagroda :)
  • Sr. Member
  • *
  • Wiadomości: 365
    • Zobacz profil
Odp: Proxxon vs Dremel
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 20, 2017, 15:23:39 pm »
Wersja FBS 240/E jest chyba na 220 V.

Tak, zasilanie AC 230V, ale silnik DC (z magnesem stałym, według specyfikacji producenta i opisu z elektrody). Wersja na 115V to FBS 115/E również z silnikiem DC.

Często wiercąc w plastiku można go stopić.

Dokładnie, nawet na 5k rpm i głębszym wierceniu w tworzywie, wiertło potrafi paskudnie się oblepić. Tu jednak z pomocą przychodzi wałek, który można podłączyć np. pod zwykłą wiertarkę lub stołową i osiągnąć minimalne obroty nie tracąc na precyzji działania. U siebie mam niby wałek z tulejkami, ale nic nie stoi na przeszkodzie dokupienia precyzyjnych wierteł ze zunifikowanym pod jeden rozmiar trzpieniem.

Parę zdjęć (druga walizka to osprzęt Hitachi):




~2-3 zwoje gwintu wałka musiałem po fabryce poprawić, ponieważ oszlifowali za mało i tulejki nie zaciskały się tak jak powinny (w Proxxonie jest ok):


I jeszcze jedno, zaczerpnięte z elektrody zdjęcie wnętrza:
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2017, 15:25:50 pm wysłana przez orb »

Offline orb

  • Nagroda :)
  • Sr. Member
  • *
  • Wiadomości: 365
    • Zobacz profil
Odp: Proxxon vs Dremel
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 20, 2017, 15:58:30 pm »
Zapomniałem jeszcze o zdjęciu, na którym widać dokładniej drugi koniec wałka (z tego co się dowiedziałem opisane sytuacje to norma):


Poza tym do jakości nie mam zastrzeżeń. Jak nie poskręca się węża to jest dosyć cichy - tu przydaje się jakiś stojak do zawieszenia wyżej szlifierki.