Sierpień 14, 2018, 15:31:41 pm

Autor Wątek: Tryton TMG170K (wiertarko-szlifierka)  (Przeczytany 378 razy)

Offline orb

  • Nagroda :)
  • Sr. Member
  • *
  • Wiadomości: 365
    • Zobacz profil
Tryton TMG170K (wiertarko-szlifierka)
« dnia: Styczeń 07, 2018, 11:22:37 am »
Jako, że w tym wątku zamieściłem krótki opis Proxxona FBS240/E, dla porównania zapodam info odnośnie tańszej multiszlifierki z tematu. Może kogoś zainteresuje. Trytona zakupiłem jako uzupełnienie do cięższych/toporniejszych prac, tam gdzie precyzyjnego (bardziej poręcznego) Proxxona po prostu szkoda.



Krótka specyfikacja:
Model: TMG170K
Moc pobierana: 170 W
Prędkość obrotowa: 8000 - 35000 / min.
Średnica tulei: 1.6, 2.3, 3.2 mm
Długość przewodu zasilającego: 2 m
Napięcie: 230 V

Cena za jaką nabyłem:
146 zł

Przykładowe inne klony (sądząc po parametrach i obudowach):
- Graphite 59G019 (PL)
- Hilda 170W (zagranica)

Zdjęcia (skopiowałem z portalu, ponieważ zawartość walizki jest identyczna):
https://imgur.com/a/OWEWR

Ogólne wrażenie:
Szlifierka na pierwszy rzut oka wygląda całkiem przyzwoicie, nie wyczuwa się totalnej tandety. Obudowa jest w miarę ogratowana i spasowana, jedynie przy plastikowym gwincie (nakrętka) i wylotach powietrza (guma) są lekkie nadlewy/zadziory. Czarne elementy obudowy (poza nakrętką) pokryte są gumą, całkiem przyjemną w dotyku, która prawdę mówiąc trochę capi "jeszcze inszym chińczykiem" niż do tej pory miałem okazję wąchać. Kabel standardowy, niegumowany. Przycisk blokady wrzeciona z tworzywa. Nakrętka od tulejek - lżejsza i mniej "masywna" niż w Proxxonie FBS240/E. Włącznik - osłonięty przed przypadkowym przełączeniem. Przyciski regulacji obrotów działają sprawnie, ze słyszalnym "klikiem".

Opis ogólny:
Model TMG170K posiada cyfrową regulację obrotów (co 1k), natomiast TMG170 analogową - pokrętłem. Z zewnątrz w zasadzie to je odróżnia, więcej szczegołów nie zauważyłem na aukcjach. TMG170K wyposażono w soft-start, dość sprytny, ponieważ kiedy wyłączy i włączy się ją na max obroty, na wyświetlaczu widoczna jest szybka (ale stopniowa) zmiana skali z "08" do "35". Podsumowując - szlifierka startuje łagodnie na każdym ustawieniu, a te zachowywane/wyświetlane są dopóki sprzęciwko podłączone jest do prądu; po wyjęciu wtyczki z gniazdka następuje wyzerowane prędkości (nie ma pamięci ostatnio używanej).
Silnik pracuje dosyć kulturalnie (trochę głośniej niż w FBS240/E), na luzie bez słyszalnych/wyczuwalnych wahań obrotów. Obudowa w lekki rezonans wchodzi dopiero na 30k+ rpm.
Na minimalnej prędkości (8k) próbowałem zatrzymać metalowy uchwyt palcami, ale dałem sobie spokój. Łatwiej i "przyjemniej" zrobić to z założonym trzpieniem do szlifowania (gumowy bęben), udaje się do około 11k obrotów. Na wyższych "puszcza" tulejka lub po prostu piecze skóra.
Z wylotów powietrza czuć wydzielane ciepło już po krótkim okresie od uruchomienia. Szczotki trochę iskrzą, być może z racji nowości i muszą się ułożyć na komutatorze.

Nawiązując do Proxxona FBS240/E:
Samo wrzeciono w Trytonie na pierwszy rzut oka obraca się centrycznie, luzów na łożyskach nie ma. Natomiast ból sprawia patrzenie na obracający się prosty trzpień zamontowany za pomocą fabrycznych tulejek - widoczne jest bicie i to nie takie małe. Dodam, że do szlifierki wkładałem także tulejkę 3.2 z dołączonego wałka, również ze dwie z zestawu Hitachi i dalej to samo. Próbowałem też nakrętki z węża giętkiego. Tak więc albo wszystkie tuleje są nieprecyzyjnie wykonane albo to jakiś problem z nakrętkami. Gołym okiem trudno ostatecznie stwierdzić co jest przyczyną bicia, ale na prostym trzpieniu widać to na tyle, że przeszkadzało by w precyzyjnej pracy.
Gwint wrzeciona TMG170K to M8x0.75 (skok), więc praktycznie idealnie pasuje nakrętka od Proxxona. Średnica tulejki Trytona w najwęższym miejscu (czyli poniżej "główki") ma 4.85 mm, natomiast ta od Proxxona - 4.75 mm. Tak więc nie ma problemu z włożeniem tulejek z FBS240/E do gniazda TMG170K. Po tym zabiegu trzpienie pracują wyraźnie precyzyjniej. Futro od Proxxona nie pasuje, ponieważ gwint w Trytonie jest za krótki, nawet po odkręceniu plastikowej nakrętki. Dlatego też dokupiłem uchwyt wiertarski pod gwint M8x0.75, producentem jest prawdopodobnie Hilda (opakowanie było zastępcze). Zakres mocowanych narzędzi: 0.5-3.2 mm, koszt ~19 zł. Zamontowane trzpienie na pierwszy rzut oka obracają się idealnie centrycznie, jednak np. milimetrowe wiertło już nie tak bardzo. Podejrzewam, że to kwestia ustawienia wiertła w szczękach, bądź też minimalnego niespasowania szczęk. Sam uchwyt zdaje się być aluminiowy lub wykonany z jakiegoś metalu niemagnetycznego, szczęki i element dociągający (w środku) to prawdopodobnie stal.



Uchwyt pasuje nie tylko do Trytona, ale także do Proxxona:


Co więcej, dobrze współpracuje także z wałkiem giętkim Proxxon 110/P, który z racji swojego krótkiego gwintu przystosowanego pod tulejki nie obsługuje w tej wersji oryginalnego futra. Jak widać na drugim zdjęciu po zwojach, zostaje jeszcze sporo luzu:


Akcesoria:
Z akcesoriów przydaje się przykręcana rąsia do precyzyjnej pracy. Wieszak jest taki sobie, trochę wygina się na boki pod wpływem ciężaru szlifierki, chociaż tragedii nie ma. Jednak nie używam go, jak dla mnie jest za niski. Wałka giętkiego jeszcze nie próbowałem, chociaż i tak pewnie będę używał tego z Proxxona, wydaje mi się mniej toporny.

Podsumowując:
Sama szlifierka jest całkiem nieźle wykonana. Podoba mi się softstart, ponieważ w Proxxonie za bardzo go nie uświadczyłem, o ile w ogóle posiada. Tryton startuje naprawdę fajnie, bez zrywu. Gdyby nie wtopa z tulejkami (bądź nakrętkami), które nie są najwyższych lotów, spokojnie dało by się tym sprzęciwkiem pracować zaraz po wyjęciu z walizki. W porównaniu do FSB240/E, Tryton nie ustępuje precyzją wrzeciona, ma też dodatkowe plusy jak przystawka do frezowania, czy bardzo przydatną rąsię do wygodniejszego trzymania. Za tą cenę myślę, że warto i nie jest to typowe stwierdzenie "jak za te pieniądze", gdzie przymyka się na coś oko - mam na myśli egzemplarz, gdzie redukcje są precyzyjne. Jednak w razie czego - zawsze można dokupić zestaw Micromot Proxxona - ich tulejki/nakrętki są jakościowo niezłe, zastrzeżeń nie mam.

m_kola

  • Gość
Odp: Tryton TMG170K (wiertarko-szlifierka)
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 07, 2018, 13:01:25 pm »
Świetny opis. Ja mam starszy model tudzież niższy bo regulacja obrotów jest na pokrętle a nie przyciskach.
Zgodzę się, że faktycznie zwłaszcza nakrętka na wałku giętkim jest tandetna ale cała reszta działa bardzo przyzwoicie!
Zastanawiałem się czy przystawka Dremel 335 będzie kompatybilna ale nigdzie nie mogłem znaleźć takiej informacji więc zaryzykowałem i kupiłem z myślą, że jak nie to trzeba będzie dokupić dremela 4000 i.. niestety nie mam argumentu do zmiany szlifierki bo Tryton jest w pełni kompatybilny z tą przystawką. ;)

Offline orb

  • Nagroda :)
  • Sr. Member
  • *
  • Wiadomości: 365
    • Zobacz profil
Odp: Tryton TMG170K (wiertarko-szlifierka)
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 07, 2018, 14:26:20 pm »
A czy w Twoim egzemplarzu jest softstart? I jak z tulejkami, nie mają bicia? Sam się zastanawiam, co jest u mnie nie tak z oryginalnymi redukcjami/nakrętkami.

Dobrze wiedzieć z tymi akcesoriami od Dremela.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 07, 2018, 14:34:33 pm wysłana przez orb »