Styczeń 17, 2018, 22:55:56 pm

Autor Wątek: Problem z wyborem wyrzynarki  (Przeczytany 6394 razy)

Offline orb

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 290
    • Zobacz profil
Odp: Problem z wyborem wyrzynarki
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 07, 2017, 14:51:34 pm »
Póki co rozważam trzy kandydatury: Makita 4329, Maktec 431 i Bosch GST 90 (kwestia uściślenia czy E, czy BE).

Wiem, że temat nieświeży, ale może komuś się przyda.

Też miałem już kupić Boscha GST 90 E po doradzeniu się u użytkownika z forum - daki (dzięki daka, sporo mi rozjaśniłeś odnośnie tego modelu). Jednak doszły inne zakupy i musiałem nieco zmniejszyć budżet, chociaż po jego opisie jest to całkiem niezłe sprzęciwo. Poza tym stwierdziłem, że wyrzynarki potrzebuję tylko do docinania drobnych elementów po prostej, tam gdzie pilarki nawet nie opłaci się zapuszczać, a także sporadycznego wycinania krzywoliniowego w cieńszych materiałach.
Miał być "grzybek", ale wybór padł na "żelazko", a więc na Makitę 4329 z aluminiową stopą. Trafiła się nowa w okazyjnej cenie ~200 zł. Wcześniej używałem Graphite 58G072, za niemal identyczną kwotę, ale powiedzmy sobie szczerze - dupy nie urywa i urywać nie będzie jeśli nie "dopieszczą" w niej części.

Makita 4329 na pierwszy rzut oka wygląda trochę jak zabawka, jest mała, stosunkowo lekka i poręczna. Ma dość krótki kabel ~2 m, a także małą średnicę na króciec odciągu (fi 25 mm wewnętrzne), więc trudno dopasować rułkę. Regulacja obrotów odbywa się płynnie, włącznik i jego blokada nie zacinają się. Jedynie dosyć ciężko chodzi przełącznik ustawiania ruchu wahadłowego brzeszczotu, początkowo myślałem, że się zaciął, ale trzeba się po prostu przyzwyczaić. Być może z biegiem czasu nieco wyrobi się, ale w moim odczuciu nie jest to wada. Z racji nowości szczotki na początku trochę iskrzyły, ale teraz dopasowały się już do kształtu komutatora i pracują kulturalnie bez błysków.
Suwak nie ma luzów osiowych, ale posiada niewielkie boczne, co jednak nie powoduje skręcania nożyka - ten ustawia się równolegle do bocznej krawędzi stopy. Rolka podpierająca brzeszczot także ma luz, jednak mniejszy niż 1 mm (daka także o tym wspominał w Boschu). Aluminiowa stopa całkiem nieźle splanowana, "śmigło" na teoretycznie prostej referencyjnej powierzchni wynosi około 1/10 mm. Po dokręceniu stalowego elementu trochę bardziej się "buja", ale to kwestia dopieszczenia i regulacji. Kąty stopy ustawia się "płynnie", nie zauważyłem żadnych ząbków blokujących na danym ustawieniu jakie można spotkać w innych wyrzynarkach.
Odnośnie cięcia po prostej - w porównaniu do Graphite, Makita idzie idealnie po linii, którą sobie narysujemy. Wyrzynanie krzywoliniowe także odbywa się sprawnie. W obu przypadkach odchyły od kąta prostego są minimalne, bądź znikome - to raczej kwestia prawidłowego ustawienia kąta stopy. Mocy w cieńszych materiałach (panel podłogowy 14 mm, płyta wiórowa 18 mm, kantówka sosnowa 28 mm) jej nie brakuje, na ustawieniu 4/6 nie słychać rzężenia silnika. Grubszych płyt/desek jeszcze nie miałem okazji/potrzeby przecinać. Nadmuch działa, może nie jest zbyt mocny, ale to też kwestia aktualnej prędkości obrotowej wrzeciona.
Makita dobrze współpracuje ze wszystkimi brzeszczotami (standardowe krótkie i długie; cieńsze/grubsze), które mocowane są na śrubkę imbusową. Wiadomo - trochę brakuje beznarzędziowej wymiany nożyka, ale jak ktoś często nie zmienia to w sumie nie ma problemu.

Podsumowując - obie wyrzynarki kosztowały podobnie, ale aktualnie Graphite idzie do rozcinania palet lub prac zgrubnych, a Makita zostaje ze mną do bardziej precyzyjnych zadań.

Offline orb

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 290
    • Zobacz profil
Odp: Problem z wyborem wyrzynarki
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 07, 2017, 18:23:03 pm »
O czym zapomniałem napisać w moim wywodzie? Mianowicie o tym, że Makita 4329 nawet na najwyższych obrotach pracuje stosunkowo kulturalnie, bez nadmiernych drgań. Nie jeździ jakoś bardzo po stole.

Stopę wypoziomowałem gumowymi "podkładkami" z rękawiczki do udrażniania kibla, dałem je pomiędzy odlew aluminiowy, a blachę stalową, na śrubach. Z tym kiblem to mały obleśny sucharek, ale wiadomo o co biega - guma musi być ciut grubsza, żeby prawidłowo dociągnąć stalową stopę.