Czerwiec 25, 2021, 13:07:20 pm

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - majsterklepka

Strony: 1 2 [3]
31
1. Stół grubościówki z rolkami. Bardzo reklamowany przez f-mę Maktek. Okreslany jako nowośc, hit, rewelacja. Przed zakupem kontaktowałem się z Działem Handlowym tejże firmy i pytałem, czy ta nowośc sie sprawdziła i czy to jest dobre rozwiązanie. Pracownik z którym rozmawiałem zapewniał mnie, ze to jest super rozwiązanie, bo oszczedza mechanizm posuwu i obróbka jest lepszej jakości. Poza tym powiedział, że sprzedali dużo tych maszyn i nikt nie reklamował. Niestety mówił nieprawdę. Jakość obróbki jest nie do przyjęcia. Powstają nierówności na obrabianym drewnie w momencie jak wałek podajacy wpycha drewno na drugą rolkę /nierówność powstaje kilkanaście centymetrów od początku elementu obrabianego/, oraz jak drewno spada z pierwszej rolki /nierównośc kilkanaście centymetrów od końca materiału. Nierówności sa widoczne gołym okiem i wyczuwalne dłońmi. To jest niestety wada nie do przyjęcia.
2. Prowadnica. Po obejrzeniu tego badziewia i sprawdzeniu, zastanawiałem sie jak takie coś można produkować w dwudziestym pierwszym wieku. Jak nie wstydzą sie takie coś montować do maszyn. A szczegóły są następujące. Prowadnica miała wybrzuszenie wzdłużne i poprzeczne. Nie mozna było ustawić kąta prostego. Poza tym była konstrukcyjnie źle rozwiązana. Nie była stabilna, bo była unieruchomiona tylko pośrodku swej długości, a winna być unieruchomiona na początku i na końcu. Takie rozwiązanie powodowało, że przy nacisku nawet niewielkim cofała się, po prostu "tańczyła" po stole. Jakośc tej prowadnicy, jej mocowania była wręcz tragiczna.
3. Osłona wału nożowego nie była ustawiona współosiowo do tegoż wału i nie spełniała swojej roli w pełni. Nie mozna było tego w żaden sposób ustawić.
4. Poza tym maszyna miała wibracje, stół podawczy był lekko krzywy, włącznik nie zawsze działał prawidłowo.
Po stwierdzeniu tych usterek postanowiłem złożyć reklamację. Wadliwe podzespoły zapakowałem i wysłałem do serwisu z dokładnym opisem i moimi oczekiwaniami odnośnie załatwienia reklamacji. Poprosiłem o wymianę stołu grubościówki na stół bez rolek, wymiane prowadnicy na inną bez wad, wymianę osłony wału nożowego na nowa bez wad.
Wszystko zapakowałem z wielkim pietyzmem, tak aby nie zarzucono mi, że coś sie w transporcie uszkodziło, kazda częśc była owinieta folią babelkowa, puste miejsca w kartonach wypełnione zgniecionymi gazetami.
Po kilkunastu dniach otrzymałem przesyłke z serwisu zapakowaną na palecie. Rozpakowałem ją w obecności kuriera i zdebiałem, a kurier tylko kręcił głową ze zdziwienia. Na jednej kupie leżały kawałki kartonów, gazety, kawałki folii, kawałki taśmy klejącej i części wysłanych podzespołów. Wszystko razem zmieszane. Nie wyobrażałem sobie, że tak można potraktować klienta. Nic nie wymieniono, jeszcze mnie próbowano straszyć karami. C.D.N.

32
Powitanie, a przedstawienie sie, to dwie różne sprawy. Na poczatku mojego watku wszystkich przywitałem. Nie przedstawiłem sie natomiast bliżej i czynię to teraz.
Jestem z wykształcenia lesnikiem, ale już na emeryturze. Od dawna ciągneło mnie do stolarstwa, ten bakcyl zaszczepił we mnie mój ojciec, ale nie miałem czasu na to hobby. Wiadomo, praca zawodowa, rodzina, dom i inne sprawy. Dopiero po przejściu na emeryturę mogłem sobie pozwolić na pracę w drewnie.
Moje majsterkowanie zaczęło sie około 4 lata temu. Nie mogę pochwalić się zbyt dużymi osiągnięciami w tej materii. Do tej pory zgromadziłem sobie komplet narzędzi stolarskich. Zrobiłem też własnym sumptem imadło stolarskie, takie z prawdziwego zdarzenia i zamontowałem do wykonanego wcześniej stołu. Zrobiłem też stolik profesjonalny do podwieszenia frezarki górnowrzecionowej /wzorowałem sie na stoliku Kreg/, wykonałem także tokarkę do drewna, szlifierke tarczową i inne. Mieszkam obecnie w woj. kuj-pom. w pobliżu Torunia. Jestem obecnie w trakcie budowy domu i swoje umiejętności stolarskie /choć niewielkie/ będę chciał wykorzystać przy budowie tegoz domu.
Chce zaznaczyć, że brak pełniejszego przedstawienia się na tym Forum nie oznacza, że mam wszystkich w d....e, tak jak to określił jeden z kolegów. A tak na marginesie zaznaczę, że nie jestem zwolennikiem
niecenzuralnych określeń.
Nawiązując do sprawy rękojmi, to sadzę, że w przypadku nie dokonania obowiazkowych przeglądów gwarancyjnych, powoływanie sie na rękojmię będzie bezzasadne. Ale nie jestem prawnikiem i mogę się mylic.
Chce też ustosunkowac się do wpisów dodanych przez kolegó forumowiczów, odnosnie tego, że jestem sfrustrowany, że chcę sie wyżalić lub, że jestem z konkurencji. Otóż oświadczam, że moim jedynym celem jest ostrzeżenie, możliwie jaknajszerszego grona ewentualnych kupców przed tą firmą. Z dalszego opisu przedmiotowej sprawy zorientujecie sie, że nie jestem z konkurencji.
A oto dalsza część rozpoczętego przeze mnie wątku. A więc po przeczytaniu instrukcji obsługi i dokonaniuregulacji i ustawień, przystapiłem do testowania tej maszyny. I co stwierdziłem. C.D.N.

33
Witam wszystkich forumowiczów. Jestem, tak jak wiekszość z Was majsterkowiczem, średnio zaawansowanym i zajmuję się pracą w drewnie. Pod koniec ubiegłego roku, a konkretnie w pąździerniku dokonałem zakupu strugarko grubościówki PT 250 z rolkami w stole grubościówki f-my Maktek. Długo szukałem odpowiedniej maszyny dla siebie. Wiadomo, chciałem znaleźć maszynę niedrogą, a dobrą. Czytałem opinie osób kupujących, czytałem wypowiedzi forumowiczów, radziłem sie sprzedawców. I chyba za długo szukałem, bo trafiłem źle, a nawet bardzo źle. Po rozpakowaniu maszyny zapoznałem się w pierwszej kolejnosci z instrukcją obsługi /bardzo miernie opracowaną/, oraz z załączona do tej instrukcji karta gwarancyjną. Czytając tą kartę, nie wierzyłem własnym oczom. W punkcie 7 tej gwarancji napisano, cytuję: "gwarancją nie są objete sprzęgła, hamulce, silniki elektryczne oraz układy przeciążeniowe". Mam kilkanascie sztuk elektronarzędzi, ale nie spotkałem się z czyms podobnym. Ale to nie wszystko. W punkcie 16 tejże gwarancji sprzedawca pisze, cytuję: "warunkiem ważności gwarancji jest dokonywanie przeglądów maszyny co 6 m-cy. Kupujący każdorazowo pisemnie winien zgłosić maszynę do okresowego, płatnego przeglądu. Silniki elektryczne nie objęte gwarancją i obowiązkowe płatne przeglądy co 6 miesięcy. To był swego rodzaju szok dla mnie. Ale to dopiero początek. C d n 

Strony: 1 2 [3]