Maszyny stolarskie > Strugarki

Regulacja blatu podawczego w Holzmann HOB 260 ECO

<< < (6/7) > >>

whiteBT:
Molu ok ale blat jest albo prosty albo krzywy, nie bardzo rozumiem sytuację, że patrzę z serwisantem na ten sam blat i ja widzę po przyłożeniu liniału, że jest krzywy a serwisant krzywizny nie widzi... :o trochę jak matrix. Pocieszające nieco co pisze stakles, że trudno o idealnie proste blaty. Swoją drogą jakie są dopuszczalne odchyły, w tzw.granicach przyzwoitości?? Ja cały czas czekam na rozpatrzenie reklamacji, obecnie czekam na odpowiedź producenta.
Groszek co u Ciebie?
Miłego weekendu chopy!

Groszekp:

--- Cytat: whiteBT w Maj 20, 2018, 11:10:04 am ---Groszek co u Ciebie?
--- Koniec cytatu ---

OK, sprawa wygląda tak. Wybiłem na początku 3 piny bo 4 mi się zgniótł i musiałem parę siłowych magicznych numerów odstawić żeby go wydobyć - praktycznie zdjąłem cały podawczy. Aby nie było podobnych problemów, patrz mini tip.

Mini tip: PINY PROSZĘ WYBIJAĆ OD ŚRODKA NA ZEWNĄTRZ inaczej klinują się fest :), wybijak 5mm i młoteczek. - jak zacznie wystawać troszkę bardziej niż wystawał po zewnętrznej stronie blatu - wyciągać kombinerkami. Można psiknąć przed akcją jakimś wd40, żeby w tym chwilę posiedziało.

Nie mam ostatnio czasu na hobby więc parę dobrych dni zajęło mi zanim złapałem się za regulacje.

Jak już piny wylezą - można regulować na mimośrodach. Zacząłem robić to wczoraj. Ujawniły się przy okazji jakieś mniejsze odchyłki na stole... Tak czy siak - jestem już w procesie regulacji - mam nadzieję, ze nie będę musiał brać się za blat odbiorczy bo mnie krew zaleje - a już i tak jestem na skraju :)

Jak krzywizny stołu nie pozwolą na względną regulację i względną pracę to ją wybebeszę i oddam znajomemu ślusarzowi wszystkie blaty do planowania. Nie chce mi się bawić w zwroty (zwłaszcza że już wywaliłem te piny :D) i za tę kasę znowu bawić się w chińską loterię - bo żadne z tych paździerzy idealne nie jest ;)

whiteBT:
Moja przygoda z Holzmannem zakończyła się. W rozmowach z serwisem dowiedziałem się, że tak na prawdę to raczej nie ma szans na proste, porządnie splanowane blaty - co by producent nie przysłał na 99% nie będzie ok. Usłyszałem także, że jest to maszyna do zastosowań amatorskich, więc mam nie oczekiwać za dużo. Żeby nie przedłużać, doszliśmy z panem serwisantem do konsensusu, że maszyna do nich wraca a ja dostaje zwrot całości pieniędzy. Rzeczywiście tak się stało, bezproblemowo. Tak więc chociaż na koniec zachowali się przyzwoicie. Po pozbyciu się w/w sprzętu nadarzyła się okazja zakupu maszyn z likwidowanej małej stolarni od starszego pana. I tak w moich rękach znalazła się żeliwna, 2-nożowa wyrówniarka 200cm x 50cm w pełnym oryginale (Blumwe) oraz frezarka dolnowrzecionowa. Funkcję grubościówki zastąpił DW 733. I powiem tak - dokładność wyrówniarki jak i grubościówki bije na głowę Holzmanna. Teraz praca stała się przyjemnością. Podsumowując dla innych - sam miałem wiele rozterek w co zainwestować i teraz mogę śmiało powiedzieć - szkoda czasu, pieniędzy i nerwów na kupowanie budżetówek, zdecydowanie lepiej zainwestować troszkę więcej i kupić sprawdzone urządzenia, sprawdzonych marek. No chyba, że komuś "dokładność" Holzmanna wystarczy.....
Jeśli mielibyście jakieś pytania, coś mógłbym wyjasnić, jestem do dyspozycji.
Pzdr W.

Artek:
Ja też nadzialem się na Cormaku Pt 250 - odradzam wszystkim bo ustawienie stołow jest niemożliwe w tych maszynach. Odradzam Cormaka, Holzmanna, Bernardo, Zipper itp...

Panowie takimi maszynami to można drewno na opał strugac a nie stolarkę robić. Czas wywrzeć presję na producentach aby dostarczali nam dobre jakościowo urzadzenia na których można pracować niekoniecznie za 3000 ale już za 4000-5000 zł przecież można zrobić.maszynę która będzie miała płaski blat który będzie dobrze zamocowany.

Przykład USA - Grizzli, Powermatic - bardzo atrakcyjne cenowo maszyny używane już profesjonalnie przez stolarzy.

Swojego Cormaka sprzedałem Panu który chciał robić stolarkę ogrodowa - do tego tylko można użyć tego G***a.

Groszekp:
stwierdziłem że coś napiszę, wstawiałem to na inne forum, ale myślę, że tutaj się też przydać może komuś:

Po długim czasie, nie poddałem się i wyregulowałem na tyle, że jestem zadowolony.

A teraz co robiłem:

Po wykonaniu przyrządu (stalowa listwa + czujnik zegarowy - coś takiego opisywał Tomekz i Amigorg ) - dowiedziałem się, że moje blaty są dość nierówne... (a jednak) Akurat w takich miejscach, że zaburzały mi wyniki na liniał (blaty) i linijkę (noże, wał)

Wybiłem piny. Zdjąłem blaty. Oddałem do zakładu zajmującego się szlifowaniem bloków silnika, wyszlifowali mi do 0,02-0,03 mm. (błąd początkowy był 0,2mm - 0,3mm w paskudnych miejscach) szlifowali też takie przyczepione do blatów płozy (nie te czarne), po których wspina się blat jak regulujesz grubość zbioru.

po kolei:

1) założyłem i zablokowałem blat odbiorczy, potem wziąłem się za mimośrody.
2) regulowałem blat odbiorczy żeby był w miarę poziomy do ziemi (z poziomicą tak na szybko zeby względnie był w poziomie) i starałem sie patrzeć przez dziury po wybitych pinach, żeby mieć powiedzmy start "fabryczny chiński"
3) regulacja za pomocą przyrządu (listwa czujnik) blatu odbiorczego do wału
4) regulacja noży za pomocą powyższego przyrządu do blatu odbiorczego
5) założyłem podawczy i wyregulowałem do odbiorczego i teraz zrobiłem drugi przyrząd z czujnikiem zegarowym i wyregulowałem blaty tak jak facet na tym filmiku - polecam bo wszystko działa jak trzeba.



było trochę snipe więc pobawiłem się wysokością odbiorczego. dało radę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej