Wykańczanie powierzchni > Środki naturalne

Olejowanie + lakierowanie

(1/1)

abyss:
W ramach egzaminu w Irlandii robię stoliko-półkę narożną z drewna które jest najprawdopodobniej pochodną sosny (Red Deal - https://en.wikipedia.org/wiki/Scots_pine). Drewno jest dość miękkie, ma ładny słój i nieźle się graweruje - próbki w załączniku (lewa sucha, prawa po myciu wodą - mokra).
Ponieważ słój jest ładny prowadzący sugerował mi, bym ją olejował, bo zrobi się ładnie czerwona na słojach - ale jednocześnie powinna spełnić swoją funkcję jako stolik. Wyczytałem kiedyś w necie, że po olejowaniu (pokost - boiled lineseed oil) kilka tygodni później można drewno także polakierować i to bym chciał zrobić. Czy da się i czy to ma sens? Dostęp do materiałów mam dość ograniczony, wiec allegro i polskie sklepy odpadają - mam to, co mam, (olej lniany, pokost, lakier "traditional polyurethane varnish" - od Dougls'a i eco furniture wax do mebli malowanych) może mógłbym kupić jeszcze coś lokalnie albo z Amazona.

KonradR:
Zrobiłem tak kilkakrotnie u siebie, z tym, że używałem oleju tungowego (firmy z dużą liczbą trójek w nazwie ;) ). W skrajnym przypadku parapet z drewna modrzewiowego przesyciłem przez kilkukrotne smarowanie olejem w odstępach kilkugodzinnych, tak aby nie zdążył wyschnąć i dobrze wsiąkł. Nie pamiętam, leżało to gdzieś tydzień, czy dwa, aż olej niewyczuwalny był w dotyku. Poszedł na to zwykły lakier poliuretanowy, trzy warstwy, przed każdą szlifowanie bardzo drobnym papierem. Powiem tyle - efekt jest cudny - kolor twardzieli modrzewiowej pogłębiony olejem i z utrwalonym przy pomocy lakieru połyskiem - to po prostu bajka. Parapet leży w nasłonecznionym miejscu, nad grzejnikiem już ponad rok. Nie widać absolutnie żadnych defektów.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

Idź do wersji pełnej