Maszyny stolarskie > Strugarki

Strugarko-grubościówka

(1/3) > >>

tomysz1:
Zastanawiam się nad zmianą swojej marketowej strugarko grubościówki na nieco solidniejszy model. Mam do Was pytanie czy ktoś z Was korzysta z maszyn typu ADM260 lub klonów innego producenta? Zastanawiam się czy są coś warte czy może lepiej kupić chwaloną wszędzie DYMC-8?

Jakub:
Powiem Ci tak, stałem kiedyś też przed takim wyborem i wybrałem DYMC i jak wiecie chwalę sobie. Zalety jej każdy zna. Jeśli chodzi o moje doświadczenia z nią to ładnie obrabia, dość mobilna, jest duża dostępność części zamiennych w normalnych cenach, wszystko łatwo sam ustawisz, naprawisz, poprawisz itp. Jeśli chodzi o wady to dla mnie blaty stalowe w wyrówniarce. Mają grubość chyba ze 4 mm ale mimo to widać miejsca gdzie blat jest wyślizgany bardziej a są miejsca gdzie jest jakby mało używany. Wiem o takich niedoskonałościach, ale o dziwo poustawiałem blaty i struga jak trzeba. Miałem na samym początku problem z grubościówką i zbieraniem końcówek ale zaradziłem dając rozklepane podkładki. Maszynka ma super klimat bo jest to stara polska myśl techniczna wykonana w przedsiębiorstwie z tradycjami i doświadczeniem, a nie pachnące ryżem coś co składały małe chińskie rączki... Przewagą tej maszyny co pokazujesz będą na 100% blaty z odlewu i frezowane - o ile po tym frezowaniu są rzeczywiście płaskie :-\ Jeśli masz jakieś pytania do użytkownika DYMC to wal, mam ją już kilka lat to i co nie co mogę powiedzieć. Zaznaczam, że moja maszynka to model C, czyli ten ostatni, najnowszy.

tomysz1:
No właśnie najbardziej boję się dostępności i ceny ewentualnych części zamiennych i awaryjności urządzenia. Na chwilę obecną mam maszynę firmy scheppach. Niestety to już nie ten sam schheppach. Maszyna jest za słaba (podobno 1300W). O ile przy struganiu sosny jest w miarę ok. to przy twardszych gatunkach pojawiają się problemy. Mimo niezbyt intensywnej eksploatacji wyraźnie widać zużycie kół zębatych w mechanizmach przeniesienia napędu na wałki napędowe, przypuszczam, że długo już nie pociągną. Największym problemem są jednak noże. Producent wymyślił nietypowy wymiar noży, których nie da się zamówić u żadnego z producentów, dodatkowo mają one otwory do ich ustawiania. Cena nowych 140,-zł za 2 sztuki 240x22x2 o jakości tak marnej, że trzeba byłoby wymieniać je po przestruganiu kilku desek.  Szczerby powstają na byle sęku. Nie mam już niestety do niej cierpliwości dlatego muszę zmienić. DYMC-8 jakoś nie przekonuje mnie tymi blaszanymi blatami. DO tego brak możliwości zakupu nowej maszyny, a używanej troszkę się obawiam. Ogólnie mętlik w głowie. Dziękuję za zaoferowanie pomocy. Jeśli kupię na pewno pojawią się jakieś pytania.

Jakub:
Blacha nie blacha, wiadomo idealnie płaska nie jest, ale na pewno jest gruba i ciężka. W tych chińskich maszynkach są niby frezowane odlewy ale nie mam pewności czy są dokładniejsze od tych blaszanych. Co do mocy to chyba są różne wersje. Moja ma 2,2 kW i 400V - strugałem na grubościówce klejonki dębowe sklejone tak by wchodziły idealnie na szerokość wału i nie zeszła z obrotów, oczywiście nie zbierałem nie wiadomo ile.

tomysz1:
A jak wygląda kwestia montażu kaptura do odciągu wiórów? Czy przy grubościówce aby go założyć trzeba zdemontować jeden ze stołów wyrówniarki?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej