Narzędzia ręczne > Dłuta

Ostrzenie dłut i noży do strugów - inaczej

(1/65) > >>

Lirorobert:
Witam.
Zapraszam do zapoznania się z nieco inną (części na pewno znaną) prostą, czystą i wygodną techniką ostrzenia
nie wymagającą drogich maszyn i wielu umiejętności.
Robiąc tę prezentację po raz pierwszy używałęm zarówno tych materiałów ściernych jak i urządzenia Veritas MKII do ostrzenia.
Nóż do struga jest niskobudżetowej firmy silverstone.
Jest to też przykład że i tanimi narzędziami można zrobić dobrą robotę. Komfort pracy może nie jest taki jak strugami renomowanych firm, ale nie jest najgożej.
Ważne aby mieć dobrze naostrzone narzędzie.
Miłego oglądania. 


PS. W momencie kiedy sprawdzam ostrośś na kartce papieru, to tylko wygląda niebezpiecznie. Film jest w przyśpieszeniu 3X aby pokazać cały proces i jednocześnie was nie zanudzić.

Szczepan:
Duża ta "mikrofaza" ;)
Dobra prezentacja +
A jak oceniasz, czy papiery po naostrzeniu tego noża, nadają się jeszcze do ostrzenia? Jeśli tak, to +/- ile noży przeostrzą :)
Co do stosowania oleju natomiast podczas ostrzenia... Kiedyś widziałem filmik (albo czytałem) ciekawe stwierdzenie. Dotyczyło ono absurdu stosowania oleju podczas ręcznego ostrzenia dłut, noży, etc. Koniec końców, olej stosuje się właśnie po to, aby zmniejszyć tarcie. A ostrząc chcemy przecież trzeć materiałem o ścierniwo...
I dlatego stosuję tylko wodę :)

Lirorobert:
Dzięki Szczepan.
Ile wytrzymają to nie wiem, bo używać je zacząłem dopiero co.
100 micronów po tym poprawieniu ostrza to sie zużył trochę, dlatego też polecam do zgróbnego ostrzenia użyć osełki diamentowej.

Na innym zestawie ostrzyłem dłuta i muszę powiedzieć żę w 5 minut naostrzyłem uszczerbione 20mm. uszczerbienie miało około 2mm.
A olej czy woda? Myślę że olej jednak lepszy jest. Nie do końca wiem jak płyn pomaga w szlifowaniu na kamieniach i tego typu papierach, ale myślę że płyn wypełnia przestrzeń pomiędzy kruszywem i pomaga w utrzymaniu materiału szlifowanego blisko górnej krawędzi kruszywa i zapobiega przed "wycinaniem" kruszywa przez ostrze. Dodatkowo też pomaga w delikatniejszym usuwaniu urobku z dłuta. Woda pewnie działa podobnie, aczkolwiek ponieważ ma mniejszą lepkość to nie wypełnia tak jak olej to nie wupełnia tak dokładnie przestrzeni pomiędzy kryszywem.

Dodam jeszcze, że przy nastepnym ostrzeniu to tylko poprawić mikrofazę wystarczy, o ile nie ma większych uszkodzeń.
Zalecane też czasami jest wykonanie minimalnej przeciwfazy (nie wiem czy to porawna nazwa) na drugiej stronie ostrza. Nie robiłem tego.

velsyster:
A gdzie to "inaczej"? Ze microfilm?

Lirorobert:
Najbardziej rozpowszechnionym sposobem ostrzenia są szlifierki, osełki diamentowe, i kamienie. Dlatego "inaczej"

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej