Forum stolarskie Domidrewno.pl
Maszyny stolarskie => Strugarki => Wątek zaczęty przez: Morświn w 04 Sierpnia 2017, 14:04:10 czas Polski
-
Hej
na forum masę osób ma dylemat w kwestii strugarko grubościówki do 2k zł.
Nie ma się co oszukiwać za te pieniądze nie dostaniemy nic konkretnego.
Wiele osób o tym nie wie, lub się oszukuje :P.
Wiadomo że do amatorskiej pracy przy domu, po pracy raz w tygodniu i to jeszcze tylko jak jest ciepło i nam się chce, nie opłaca się kupować maszyny za 5/10/15/20 tyś złotych.
Pisze to wszystko ze świadomością że za swojego Bernardo dałem jakoś między 1400-1700zł (już nie pamiętam)
Ja wiem że jest to maszynka do amatorskiej pracy i też tak ja wykorzystywałem.
Przerobiła u mnie naprawdę mało materiału.
A więc zaczynajmy.
Wrażenia ogólne
Fajna mała strugarka.
Podstawa w zestawie do kitu, u mnie od razu maszyna przeniosła się na szafeczkę na kółkach.
Culaga raczej pomyłka.
Drobny niesmak że nie było nawet kartki z instrukcją czy co. wszystko w necie, trochę lipa no ale bez przesady.
Pierwsze strugania sosna, jakoś szło, nawet fajnie.
Do czasu aż w nożach pojawiły się mikro ubytki które zostawiały ślady na materiale (żeby nie było strugałem czyste i suche drewno, piachu za grzyba tam nie mogło być.)
Noże ogólnie plastelina ;D ;) pomijam że na sośnie tępiły się jak na dębinie
Noże trzeba kupować oryginalne (chyba nie ma innej opcji) a tanie jakoś nie są jak na cenę samej maszyny (nie chce kłamać ale chyba 1/10 wartości maszyny) to przy tej jakości materiału z którego są noże szybko nam ich wymiana przekroczy koszty maszyny.
Culaga wiotka i nie czułem się pewne przy jej używaniu.
Osłona nad wałem do strugania (ta płetwa) nie ważne jak mocno dokręcona zawsze opadała i po każdym przejeździe trzeba było ją podnosić.
Może to przez wibracje jakie maszyna dostawała przy struganiu ;D
Głośna jak jasna cholera, bez peltorów nie podchodź.
po strugnięciu 15-może 20 desek spod osłony uraczyła mnie deszczykiem iskier (a wcale nie było sylwestra, nawet urodzin nie miałem :D)
co się okazało po zdjęciu osłony, odkręciły się jakieś śrubki które sobie luźno wypadły a śrubka od osłony łożyska (chyba nie pamiętam) tarła o koło pasowe i pasek. (zdjęcie numer jeden w załączniku)
Maszynka wróciła z serwisu i niby ok ale to wciąż ta sama maszynka :D
I tu się powtórzę, ja wiem że to tanizna ale jako osoba chodząca do szkoły, bez stałego dochodu na więcej sobie nie mogłem pozwolić.
I wiem że wiele osób jest w podobnej sytuacji, a robić coś się che.
Więc zaciskamy zęby i bawimy się dalej.
Wątek odciągu urobku:
Bez odciągu jakiegokolwiek nie podchodź.
Da się coś strugać ale męka.
Jak nie miałem odciągu podpinałem odkurzacz.
Działało to kiepsko ale działało choć trochę.
I ja wiem że to nie jest wada maszyny bo te maluchy nie powinny pracować bez odciągu.
I uwaga uwaga, tu ją muszę pochwalić.
Jak podłączyłem do niej swój odciąg to nie wypluła prawie żadnego wiórka mimo że chyba z 5 metrów rury dałem.
Tu naprawdę plus dla maszynki że to jakoś działa.
Regulacja wyrówniarki trochę się blokowała i trzeba jej było pomagać ręką.
Regulacja stołu grubościówki trochę rzegotała :D
Ale to co mnie naprawdę już wkurzyło i zdecydowało o sprzedaży to że przy struganiu sosny stół od grubościówki sam się opuszczał i zmieniał wymiar...
Żeby nie było mam też miłe wspomnienia :)
Na przykład jak grubościówka bez pomocy przeciągnęła brzozową beleczkę.
Ogólnie brzozę jakoś najlepiej się na niej strugało.
Wątek przegrzewania:
Maszynka przy krótkiej pracy (5 deseczek sosnowych z 1m długich) nawet na wyrówniarce, grzała się niesamowicie.
Jak się przegrzewała to wywalało zabezpieczenie.
Jak wywalało to trzeba było czekać.
Teraz trochę z instrukcji:
Maszyna jest przeznaczona do użycia tylko w pomieszczeniach zamkniętych (temperatura pomiędzy 0 a 25°C
No to sorry w lato już nie porobię bez klimy w warsztacie...
Maszyna jest przewidziana do przeciętnego obciążenia 2godz./dzień ewent. 25% czasu włączenia. To odpowiada maksymalnie 150 godz ./rok.
Max grubość wióra 2 mm
Moim zdaniem bez szans
Szerokość strugania 250 mm
Bardzo mała szansa, przy bardzooo małym zbiorze.
Co strugałem.
Sosna przeważnie
Brzoza jakoś to szło
buczyna malutko
dąb jeszcze mniej
i inne w ilościach śladowych.
Zalety?:
cena
mobilność
wady:
do własnej oceny.
Żeby nie było, dbałem o tą zabawkę, czyściłem, odkurzałem, smarowałem itp
Moja rada dla amatora hobbysty.
Jak mamy miejsce brać jakiegoś żeliwniaka (nawet 20cm)
Jak nie mamy miejsca i chcemy nówkę w tej cenie, to ja nie wiem.
Jak budżet jest mały a oczekiwania duże to raczej nie będziemy zadowoleni nigdy.
Ja miałem mały budżet ale też przeciętne oczekiwania, mimo to się zawiodłem ;D
A tak już podsumowując, chciał bym usłyszeć opinie na przykład PragmatycznegoPrzemka bo wiem ze też miał.I może to mój egzemplarz tak odwalał?
Dzielcie się i czerpcie z tego wszyscy.
Mi się udało sprzedać maszynkę z małą stratą bo niecałe 30% na dwóch latach.
Miałem napisać wczoraj ale Qiub wrzucił odcinek Kapitana Bomby i przypominałem sobie stare odcinki ;D ;D
Dzięki Qiub
-
Dzięki za recenzję. Ja mam Dymę i widzę, że na razie przy niej pozostanę pomimo niektórych bolączek. Linkuję do kompletu filmik PragmatycznegoPrzemka o tej maszynie. Właśnie sobie obejrzałem :)
-
Mnie bardziej ciekawi opinia Przemka po czasie
-
Dzięki Morświn za wyczerpującą opinię. Sprawiłeś, że mój weekend będzie jeszcze cięższy, bo jakoś muszę przekonać Żonę, że jednak maszyna będzie kosztować 2x tyle ;D
-
;D i dobrze
-
Noże trzeba kupować oryginalne (chyba nie ma innej opcji)
Kupiłem 2 szt. noży - gładkie, bez otworów, stal NCV1 wym. 210x30x3
Zwymiarowałem oryginalny nóż - zrobiłem rysunek techniczny, dałem też ten nóż na wzór.
Poszło to do znajomego, gdzie jego znajomy dorobił noże. Po tym co dostałem domyślam się, że: splanował do wymiaru 1,80, następnie laserem (chyba) wyciął wszystkie otwory, tutaj też nadał kolejny wymiar - szerokość noża 22,00.
Jeszcze ich nie zakładałem do mojej PT200, więc nie wiem jak ta stal się sprawuje. Może ktoś z was coś o tym wie. Jeszcze w tych moich nożach muszę zrobić mikrofazę, tak jak w oryginałach. Czy jest konieczna? Kiedyś, gdzieś na forum znalazłem informacje o mikrofazach w nożach, ale teraz coś tego znaleźć nie mogę... :(
-
Mikrofaza to chyba na nóż do struga ręcznego.
Wiadomo że dużo da się dorobić, ale bez kolegi z laserem może wyjść to drożej niż oryginał ;P
-
Możliwe, ale zauważ, że w tych oryginalnych nożach są dwie płaszczyzny ostrza...
-
Możliwe nie pamiętam, już maszynki nie mam.
-
Jakbym czytał o swojej PT 200 ED. Szczególnie fragment o nożach "HSS", które szczerbią się po paru deskach. Do obudowy też trzeba niestety od czasu do czasu zajrzeć, chociażby, żeby sprawdzić w jakim stanie jest gumowy pasek od posuwu.
Odnośnie opadającego blatu grubościówki, chyba większość klonów mniejszych/większych na to cierpi. W Dedra DED7813 tak to opisał twórca innego forum:
jak moja Dedra uzna, że jest jej za ciężko "dedrować", to sobie samoistnie zmniejsza wartość przybrania...
;D
Jednak w tych maszynkach montują "napinacz" łańcucha, wystarczy poluzować 2 nakrętki i go trochę pchnąć, żeby korba tak nie tańczyła - oczywiście kosztem cięższego obracania.
Napinacz od środka/zewnątrz:
(http://i.imgur.com/gORCU30t.jpg) (http://imgur.com/gORCU30) (http://i.imgur.com/ylgWOkHt.jpg) (http://imgur.com/ylgWOkH)
Osłona nad wałem do strugania (ta płetwa) nie ważne jak mocno dokręcona zawsze opadała i po każdym przejeździe trzeba było ją podnosić.
Wymiana na większa podkładkę + sprężynującą i problem znika.
Możliwe, ale zauważ, że w tych oryginalnych nożach są dwie płaszczyzny ostrza...
Dokładnie. Zdaje się, że mikrofaza nadaje inny kąt natarcia ostrzu, być może dlatego, żeby tak nie "rąbało" w dechę, tylko bardziej strugało. Nie wiem dokładnie, to moja teoria. W każdym razie, jeżeli szczerby pojawiają się, to tylko na tej wąziutkiej powierzchni.
(http://i.imgur.com/vCarBLUt.jpg) (http://imgur.com/vCarBLU)
-
Wiadomo że dużo da się dorobić, ale bez kolegi z laserem może wyjść to drożej niż oryginał
A nie myślał może ktoś o podpytaniu np Globusa albo Pilany itp czy nie zrobili by takich noży - wydaje mi się, że trochę nas, tych użytkowników maszynek do "dedrowania" (to mnie szczerze rozbawiło :)) jest na forum, może przy jakiejś większej ilości koszty byłyby znośne - przyznam szczerze, że wolałbym zapłacić 100zł za coś pewnego, a nie za nie wiadomo co, tylko dlatego, że nie mam wyboru.
-
Pytałem u globusa bodajże, o noże grube 250x30x3 i w swojej ofercie takich nie mają i nie będą mieć, więc trzeba kupić 260 i zamówić usługę cięcia u szlifierza, więc noży systemowych nawet dla kilkudziesięciu klientów nie wykonają i nie masz co liczyć na takie coś. Nie wiem jakie noże są do bernardo, ale pewnie jakieś nietypowe?
-
Ok, jednak przycięcie noża z długości wydaje się dziecinną igraszką przy tym, co trzeba zrobić żeby dorobić noże do chińszczyny (planowanie, skracanie z wysokości i wypalanie otworów). Pilana na swojej stronie pisze, "produkcja noży strugarskich o dowolnych wymiarach - na zamówienie" ciekawe czy wchodzi w to ew wykonanie otworów, jak znajdę chwilę, to spróbuję zagadać do pani odpowiedzialnej za nasz region - jak to mówią, porozmawiać - nic nie kosztuje.
-
Hej, odświeżam.
Jakieś nowe informacje o nożach się pojawiły?
-
nie zaglądałem tu dawno, z pilaną sprawa taka, że na każdy wymiar, ale nie na każdy wymiar, tzn najcieńsze noże 3mm. A nawet gdybyś się zdecydował to minimalnie przynajmniej 100szt. Chińczycy nie mają takich zahamowań - https://www.ebay.pl/itm/322862411229?ul_noapp=true - tutaj kupiłem dwa komplety, identyczne z fabrycznymi ale do dedry 7813, tzn 210mm. Poszukaj to i do 250 znajdziesz.