Forum stolarskie Domidrewno.pl
Wykańczanie powierzchni => Środki naturalne => Wątek zaczęty przez: Tomek O. w 04 Sierpnia 2017, 17:52:43 czas Polski
-
Cześć Wszystkim!
pytanie: dlaczego należy zwilżyć drewno przed bejcowaniem?
Jak mocno zwilżyć?
Czy równomiernie?
Na jak długo przed bejcowaniem?
-
Nie jest to konieczne , ale zalecane i zależne jakiej bejcy użyjemy.
Zwilżanie czyli "wodowanie " podnosi miękkie słoje drewna co czyni powierzchnię szorstką . Jeśli następnie to wyszlifujemy , to już mniej się uniesie za drugim razem . Gdy by robić to bejcą ,nastąpiło by jej zeszlifowanie w miejscach podniesionych słojów i widok był by nie ciekawy.
-
Rozumiem, że jeśli byśmy po pierwszym szlifowaniu nie wodowali to uzyskalibyśmy szorstką powierzchnię.
Czy ponowne szlifowanie powinno być wykonane tym samym ziarnem co pierwsze czy drobniejszym?
Rozumiem też, że jeśli byśmy wzięli bejcę inną niż wodną (np. rozupszczalnikową) to nie powstałby nieporządany efekt (szorstkość powierzchni?
Jeśli źle zrozumiałem to popraw mnie proszę.
-
Zasadniczo wodujemy po ostatnim szlifowaniu .
Ale , np . ostatnie szlifowanie ma być zakończone na granulacji "150", to dobrze jest zwodować wcześniej przy "120".
Przykład: odnawiałem poręcz dębową, z racji pokrycia jej lakierem poliuretanowym wodnym bylem zmuszony ją wodować. Robiłem to chyba z 4 razy po mimo że bejca była rozpuszczalnikowa antyczna z Bydgoszczy. Tu miało znaczenie jaki lakier ,a nie bejca , no i chęć uzyskania gładkości ,bo to przecież poręcz, którą się chwyta. Nie mogłem też zastosować zbyt wysokiej granulacji ( była 220) bo pojawiły by się kłopoty z uzyskaniem równego krycia bejcy, a nie robiłem tego pistoletem . Zaś gdy by poręcz była bez zastosowania bejcy ,to granulacje papieru mogły być wyższe wedle uznania.
-
Tomku. A po co wodowałeś? Nie było łatwiej pierwszą warstwę lakieru nieco rozcieńczyć, aby wniknął głębiej w drewno, poczekać aż wyschnie i przeszlifować choćby i papierem 220?
Lakier spowoduje utwrdzenie przeciętych włókien i po zeszlifowaniu podniesionych końcówek włókien więcej nie będą wstawały?
Tomku. Przepraszam cię. Nie odbieraj tego jako osoibistą wycieczkę do Ciebie. Często mamy odmienne zdanie. Muszę znów się nie zgodzić z tobą.
Pod pierwszą warstwę bejcy, czy lakieru nie powinno się szlifować papierem drobniejszym niż 150.
Drobniejszy papier zatyka pory drewna i materiał wykończeniowy nie wnika w drewno. Dlatego miałeś problemy z bejcą po szlifie papierem 220.
Taki sam efekt jest po lakierowaniu. Lakier będzie posmarowany po powierzchni, a nie wniknie w drewno.
Po jakimś czasie będzie się łuszczył.
-
Temat wodowania mnie zainteresował po obejrzeniu filmu DID "Dębowy stół do salonu cz.2".
Była w nim mowa o szlifowaniu, potem wodowaniu i ponownym szlifowaniu przed nałożeniem olejowoskiem.
No właśnie ... olejowoskiem - nie bejcą.
Wstępnie ustawiłem proces następująco.
1. Najpierw szlifowanie pierwsze (przyjmijmy do 120).
2. Wodowanie (pozostawienie do wyschnięcia). Miękkie słoje wstają.
3. Zeszlifowanie tych miękkich słoi drobno (150)
4. Bejcowanie / olejowoskowanie / lakierowanie
-
Dobrze ustawiłeś proces.
Robert - odpowiem później . :)
-
Tomku. A po co wodowałeś? Nie było łatwiej pierwszą warstwę lakieru nieco rozcieńczyć, aby wniknął głębiej w drewno, poczekać aż wyschnie i przeszlifować choćby i papierem 220?
Lakier spowoduje utwrdzenie przeciętych włókien i po zeszlifowaniu podniesionych końcówek włókien więcej nie będą wstawały?
Tomku. Przepraszam cię. Nie odbieraj tego jako osoibistą wycieczkę do Ciebie. Często mamy odmienne zdanie. Muszę znów się nie zgodzić z tobą.
Pod pierwszą warstwę bejcy, czy lakieru nie powinno się szlifować papierem drobniejszym niż 150.
Drobniejszy papier zatyka pory drewna i materiał wykończeniowy nie wnika w drewno. Dlatego miałeś problemy z bejcą po szlifie papierem 220.
Taki sam efekt jest po lakierowaniu. Lakier będzie posmarowany po powierzchni, a nie wniknie w drewno.
Po jakimś czasie będzie się łuszczył.
To co proponujesz nie mogłem zastosować , z powodu kładzenia bejcy ,która nie mogła być zbyt szlifowana . Podobnie robiłem te schody 9 lat temu i nic się nie łuszczyło . Naprawa obejmowała poziomy odcinek , na którym suszono ręczniki.
Co tak właściwie zatyka pory powyżej 150 tki - ja mam inną teorię na ten temat.
-
Jesli bejca wodna to na pewno bym nie kropil woda swiecona.
Nitro na pedzel albo natrysk zdrowo, a pozniej po wyschnieciu sprezonym powietrzem.
Na to bejca.
-
Co daje nitro?
Czy po nitro nie trzeba szlifować?
-
Nitro odtluszcza i otwiera minimalnie pory, sprezone powietrze zeby odgnoic na wszelki wypadek pyl z porow, niby nic a jednak daje.
Nie wiem tez dlaczego ale po nitrze minimalnie szybciej wchania sie bejca i glebiej... prawdopodobnie przez bardziej otwarte pory bo nitro w polaczeniu z minimalna wilgocia i tak odpaduje wiec zostawia suchy material... ale to byc moze moja slaba teoria. Tak czy inaczej daje nitro i bejca, lakiery, lakierobejce oraz oleje lepiej sa wchlaniane.
Ja nic nic zwilzam bo nie widze sensu. Why?
Po cholere mam maic juz gotowa rozmieszana bejce?
Przeciez jak probujemy kolor to na mokrym, wilgotnym wyjdzie inny odcien.
Wcale nie uwazam aby polewanie, napryskiwanie, wcieranie, itp wody dalo cokolwiek dobrego. Przeciez wlokna puchna?!?! Myle sie?
Po za tym najlepiej widac to na sosnie wyschnietej ze lepiej wchlania sucha
-
Ja przed bejcowaniem Vidaronu nic takiego nie robiłem. Tylko dokładne czyszczenie przed pokryciem drewna warstwą bejcy. Może spróbuję następnym razem na próbę na drewnie przeznaczonym do stosowania środków, których jeszcze nie sprawdziłem, skoro niektórzy zachwalają tak tę metodę.