Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: cyfral w 05 Sierpnia 2017, 11:17:50 czas Polski
-
Dzień dobry.
W skrócie:
Cel: Trzeba naprawić właz na dach. To co jest składa się z formy z włókna szklanego i w to wklejona jest rama z drewna. Część ramy gdzieś zniknęła.
(http://i.imgur.com/ME5Xwzx.jpg?1)
(http://i.imgur.com/OUgmjfD.jpg?1)
(http://i.imgur.com/niYTAJL.jpg?1)
Wykonanie ramy z łączeniem na zawidłowanie (tak to się chyba nazywa) wymagało zrobienia sanek do piły. Na zdjęciu wkręt na wysokości piły został przeniesiony wyżej zaraz po zrobieniu fotki.
(http://i.imgur.com/qnDGwuH.jpg?1)
Rama z klejonek się klei.
(http://i.imgur.com/EsRffao.jpg)
Rama sklejona
(http://i.imgur.com/WX08Yqc.jpg)
Przed ściągnięciem naprawianego okna z dachu trzeba przygotować zaślepkę. Wykonałem ją ze starego blatu widocznego w tej realizacji (http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/renowacja-lawki-nowy-blat-(klejonka)-ze-staroci/)
(http://i.imgur.com/VPISjI1.jpg)
Obłożyłem ją grubym workiem na śmieci i tak "zakonserwowana" trafiła na dach:
(http://i.imgur.com/jE9CrDM.jpg)
Czas się wziąć za oczyszczenie formy z włókna szklanego. Rama drewniana została do niego przyklejona czymś co w swojej konsystencji przypomina beton. Podpowiadają mi znajomi, że to może być klej montażowy. Odchodzi bardzo topornie i niestety pokaleczyłem samą formę, która wydaje się, że swoje lata świetności ma już za sobą.
(http://i.imgur.com/cXs2CQI.jpg)
(http://i.imgur.com/XSlIjIR.jpg)
W tym miejscu zapadła decyzja o wykonaniu ramy od nowa, całej z drewna. Wymyśliłem taki profil:
(http://i.imgur.com/AqeQzYC.jpg?2)
Miała to być klejona dębowo-sosnowa, ale SpecPiotr przekonał mnie, że lepiej nie ryzykować i pojechać klejonkę w jednym gatunku. Projekt w Sketchup:
(http://i.imgur.com/pBm6r69.jpg)
(http://i.imgur.com/BNHsdt4.jpg)
Skończoną realizację dodatkowo planuję zabezpieczyć przed wpływem środowiska żywicą epoksydową. Kurier już przyszedł:
(http://i.imgur.com/QYEk6dB.jpg?1)
Materiał pozyskany. Wydaje się być ok. To moja pierwsza realizacja z użyciem dębu. Jest trochę wredny i panicz przypala się jak głupi. Oczywiście winię o to moje umiejętności i ostrość tarczy, ale sosna w żadnym moim cięciu aż tak się nie paliła.
(http://i.imgur.com/rMYdpJD.jpg)
(http://i.imgur.com/aW8tjuL.jpg)
Wstępnie rozciąłem na próbę dwa elementy. Daje im czas, żeby się rozprężyć i będę je dalej formował do klejonki. Niestety nie mam ani strugarki, ani grubościówki i mam coraz większe obawy, że do tej realizacji bez tego się nie obędzie. Na razie to tyle. Na bieżąco będę opisywać progres.
Pozdrawiam.
-
Kawał dębiny wziąłeś na warsztat. Suche?
-
Materiał przeleżał w szopie ok. 12 lat. Wydaje mi się, że jest ok. Miernika nie mam i nie sprawdzałem. Duże to nie jest. długie na 1 metr i grube na ok. 6 cm. Teść znajomego miał z tego robić schody. Koniec końców wykonawca miał swój materiał i to im zalega.
Zalewał ktoś epoksydem dąb? Ma to szanse na bezkonserwacyjne przetrzymanie 5-10 lat na dachu?