Forum stolarskie Domidrewno.pl
Maszyny stolarskie => Pilarki => Wątek zaczęty przez: Stasiek w 20 Sierpnia 2017, 13:39:06 czas Polski
-
Cześć, wczoraj rozcinalem kantowki dębowe, w celu sklejania blatu. Niestety kantowki były bardzo krzywe i po wyrownaniu strasznie straciły na wymiarach. Następnie zacząłem ciąć kantowki na potrzebny dla mnie wymiar i niestety, ale lamele wykrzywily się, końce schodzily w kierunku piły. Musiałem znowu podrownac materiał.
1. Czy jest to normalne zjawisko?
2. Czy może to być wina nieodpowiedniej piły?
3. Czy może to być od tego, że wolno rozcinalem, piła wytworzyła ciepło i dlatego się wygielo?
4. Co robić, by uniknąć takich sytuacji?
(https://zapodaj.net/images/16363a9a1198e.jpg)
(https://zapodaj.net/images/61dc5e7025d7d.jpg)
(https://zapodaj.net/images/a74e639fddd27.jpg)
Czy takie szpary są w granicach tolerancji?
Oczywiście między lamele dam lamelki. Lamel skrajny lewy pewnie pójdzie do wymiany.
-
Chcesz je sklejac bez strugania ?
-
To już jest po struganiu?
-
Ja bym to strugał do uzyskania prostych
-
Witam.
Odp1. Tak.
Odp2. Nie.
Odp3. Nie.
Odp4. Drewno ma wewnętrzne naprężenia co jest zjawiskiem normalnym. Jedne gatuki wieksze inne mniejsze.
Co zrobić? Nic na to nie poradzisz. Sa dwa rozwiązania.
Pierwsze to jak pisali koledzy , strugasz do wyrównania.
Drugie, to nastepnym razem kup materiał w odpowiednim rozmiarze.
Jak najblizszy końcowemu wymiarowi. Po to się sprzedaje materiał w roznych grubosciach.
-
Te kantowki z których robiłem lamele miałem za darmo i ten blacik jest w formie nauki. Tak myślałem, że jak bym kupił deskę w tartaku to bym się mniej nameczyl.
Czy jak robicie klejonki to zawsze staracie się, żeby lamele były tej samej szerokości?
-
Jestem świeżo po klejeniu blatu dębowego. Lamele do klejenia powinny być proste. Ja rozcinałem tarcicę od zera tzn. od obcinania brzegów. Jedną krawędź obcinałem zagłębiaką z szyną prowadzącą, mając jedną krawędź prostą dalej rozcinałem deski na lamele na pilarce stołowej przy przykładnicy. Na wyrówniarce strugałem strony płaskie, jednocześnie korygując lekkie zwichrowania. Następnie na grubościówce przestrugałem lamele na odpowiednią grubość. Sprawdziłem czy krawędzie są prostopadłe do części płaskich desek, jeśli nie były, to ponownie przyciąłem je na pilarce. Przymierzyłem lamele krawędziami, tak jak miały być klejone - nie trzeba już było nic korygować. deski kleiłem na lamelki "20", efekt na zdjęciu.
Spróbuj wyrównać na strugarce najpierw jedną krawędź każdej lameli, a potem przyciąć na pilarce drugie krawędzie, lub ustawiając kilka desek obok siebie na sztorc przepuścić je na grubościówce (muszą być prostopadle do stołu i ściśnięte). Możesz też sklejać lamele po dwie i dopiero korygować krawędzie aby były proste i dalej sklejać.
-
Czy jak robicie klejonki to zawsze staracie się, żeby lamele były tej samej szerokości?
Nie zawsze się da wyciąć identyczne, ale jak zrobisz z tolerancją np 1cm, to nie będzie widać różnicy w rozmiarze.
Według mnie zbyt wąskie wykonałeś, na moje oko mają góra 5cm?
Nie trzeba się sztywno trzymać założonej szerokości, bo dla klejenia nie ma to żadnego znaczenia, a jedynie estetyczny. Wymiary powinny być zbliżone i tyle.
-
Przy dębinie normalne. Uważaj, bo potrafi czasami dobrze zakleszczyć tarczę.
Wyrówniarka/grubościówka po rozcięciu. Rozcinaj zawsze z nadmiarem.
Ciepło nie ma tu nic do rzeczy, chodzi o wewnętrzne naprężenia drewna.
Nie unikniesz, to nie płyta albo sklejka..
-
Stasiek , Twój pośpiech po rozcięciu kantówek Cię zgubił.
-
Czyli teraz najlepiej na wyrówniarke położyć i podrownac, i później do grubosciowki? Lamele wąskie, bo kantowki były wąskie.
-
Jak dasz radę dociągnąć sciskami a powierzchnie dolegają po dociśnięciu to śmiało klej.
-
Ja spokojnie to rękoma mogę docisnac ☺️
-
Tylko płaszczyzna po pile średnio nadaje się do klejenia...
-
Czyli teraz najlepiej na wyrówniarke położyć
Tak
i
najlepiej
po tygodniu się zabrać za równanie ,jak drewno się odpręży :)
-
Powierzchnia jest wystrugana, lamele były bardziej wygięte i do góry i w bok.
-
Tak
i
najlepiej
po tygodniu się zabrać za równanie ,jak drewno się odpręży
Tomek dobrze prawi (a jak by miało być inaczej). Ja często robię wstępny rozkrój i zgrubne równanie. Potem zostawiam na parę dni i rozcinam/równam już do wymiarów finalnych. A jak jeszcze robie coś do siebie do domu to w "przerwie technologicznej" drewno leży w docelowym miejscu celem lepszej aklimatyzacji...tydzień to co prawda mało na takie coś ale zawsze lepiej..