Forum stolarskie Domidrewno.pl
Materiałoznawstwo => Drewno - => Liściaste => Wątek zaczęty przez: raven w 22 Sierpnia 2017, 07:53:16 czas Polski
-
Wycięliśmy wczoraj z teściem pokaźną robinię akacjową, na oko około 45 lat. Główny pień ma na oko dobre 55cm szerokości, a może i więcej, i jest prosty. Celowo został wycięty tak, żeby przerobić go na tarcicę. Deski miały by lekko ponad 2m długości. Myślałem o wycięciu desek około 5cm, bo jeszcze nie wiem do czego będą wykorzystane.
No i teraz zaczyna się zabawa. Jak? Gdzie? Czym? Trzeba o czymś szczególnie pamiętać przy takiej robocie?
Pomysł pierwszy mam taki, żeby porozcinać tą kłodę piłą łańcuchową, ustawioną na wózku, i jechać wzdłuż. Jedyną kwestią będzie tylko równa powierzchnia, po której będzie jechał wózek oraz dopasowanie odpowienich, równych podkładek, żeby obniżać piłę. Niestety chyba wyjdzie wtedy duża strata materiału (tak mi się wydaje), ze względu na spory rzaz piły.
Pomysł drugi to dać to do jakiegoś tartaku, z tym że nie wiem ile takie coś może kosztować? Po drugie nie znam żadnego tartaku w okolicach Grodziska Mazowieckiego. Może coś podpowiecie? A może ktoś w okolicy ma możliwość to rozciąć?
-
żeby porozcinać tą kłodę piłą łańcuchową,
zmarnujesz materiał
Pomysł drugi to dać to do jakiegoś tartaku,
to dobry pomysł
-
Nie tnij spalinowka. Robinia to twarde drewno, ja probowalem walczyc z debina w ten sposob i byla to meczarnia.
Oddaj na traka, rob 2 calowki,
-
Traka nie opłaca się do takiej ilości zamawiać...
Wrzuć na przyczepkę i do najbliższego tartaku
-
Właśnie tak po Waszych namowach zrobię. Rozmawiałem z kilkoma tartakami, ale wszyscy się boją tej akacji. Nie mniej jednak jakieś opcje mam. pozostaje tylko wynająć przyczepę. Rozumiem, że później ułożyć te deski na przekładkach, na podłodze w garażu, i będzie ok?
-
A czemu w garazu?? Zrob normalny sztapel w przewiewnym miejscu, zmajstruj jakis daszek zeby sie nie lalo na wierzch i bedzie. W garazu za slaby przewiew zeby to podeschlo.
Czola desek (koncowki) pomaluj czyms. Stara farba lateksowa, woskiem, specjalnym preparatem...zeby ograniczyc pekanie.
-
Mieszkam w bloku, do dyspozycji mam jedynie garaż. Inaczej nie dam rady. Zanim będę coś z tego drewna robił to i tak będę musiał oddać do suszarni, bo inaczej potrwa to latami. Boki zabezpieczę, i od razu obetnę zagłębiarką boki z korą.
Możecie mi napisać coś o zawoskowaniu krawędzi? Czym i jak się to robi?
Mam na razie większy problem, jak to wtaszczyć na przyczepę? :)
-
Balkon??
No chyba ze szybko oddasz do suszarni (pytanie czy znajdziesz kogos, kto Ci przestawi suszarnie na robinie dla tak niewielkiej ilosci).
Zakladam, ze drzewo sciales niedawno czyli bylo w nim mnostwo sokow (najlepiej scinac zima).
Moim zdaniem, przynajmniej na poczatku, warto by bylo to jakos przesuszyc zanim wstawisz do w miare szczelnego garazu (chyba, ze masz tam dzialajace dobrze ogrzewanie i wentylacje).
Moze warto popytac znajomych/na forum czy ktos by Ci tego nie pozwolil posztaplowac na powietrzu.
-
Dogadane z Żoną ;) drewno będzie leżało na balkonie do wiosny, w miejscu gdzie nie pada deszcz. Na wiosnę przeniosę do garażu. Z suszarnią to myślałem, że dorzucą do jakiejś partii innego drewna przy okazji suszenia.
Akacja była ścinana wczoraj, ponieważ została uszkodzona podczas wichury. Nie można było czekać do zimy, bo groziło nieszczęściem.
Co z tym woskowaniem krawędzi?
-
Nie musisz woskowac. Wez jakas farbe lateksowa/akrylowa z piwnicy (taka jak sufit czy sciany malowales) i maznij ze 2 grubsze warstwy na czola desek. Chodzi o to, ze czolami wilgoc bedzie uciekala duzo szybciej i jak nie odizolujesz tego jakos to popeka. Cokolwiek co zatka pory nada sie do tej operacji..
-
Jednak kłody są dwie, i trochę krótsze niż planowałem (nie było mnie na miejscu i nie dopilnowałem)
wyszło 180cm - 40cm średnicy i 140cm - 35 cm średnicy. Mniejsza kłoda nieco pęknięta z jednej strony, ale da się coś zrobić
-
pewnie są pęknięcia, których teraz nie widać. Po burzy to drewno już bardziej na miski i opał się nadaje :-\ zobaczymy co ci wyjdzie.
-
drzewo było w kształcie litery "Y" i pękło sporo wyżej, nawet jeżeli pęknięcie poszło częściowo w dół, i teraz tego nie widać, to wydaje mi się, że jak się je przetrze w odpowiednią stronę to nie będzie to szkodzić. Poza tym żeby cokolwiek z niego zrobić (jakiś mebel) to i tak trzeba robić klejonki, więc na pewno coś się wykroi :) Materiał mam za darmo więc grzechem było by nie spróbować.
-
i od razu obetnę zagłębiarką boki z korą.
korę zdejmij, ale obcinanie oflisów zostaw sobie na później; taka krawędź to zawsze ochrona deski w transporcie, manewrowaniu, lepiej woda spływa jak ustawisz deski tak, jak była kłoda, poza tym jak już podeschnie, to może z takiej nieregularnej deski coś sobie jeszcze innego wymyślisz, itp.
-
Ściąganie kory z pnia akacji to sport jeszcze nie ekstremalny ale już wyczynowy.
Za korowanie zabierz się jak już będziesz miał deski.
-
Kiedyś przeczytałem na tym forum, że lepiej suszyć bez kory, po przetarciu, bo w tej korze mogą siedzieć jakieś robale itp. To jak to w końcu jest odnośnie mk_kosa?
-
Za korowanie zabierz się jak już będziesz miał deski.
oraz
korę zdejmij, ale obcinanie oflisów zostaw sobie na później
no toć przecież koledzy napisali...
Suszysz po przetarciu bez kory i bez brzegowania dech.
-
Im świeższe tym lepiej się koruje + robale się nie zalegną . Tylko jedne gatunki koruje się łatwiej drugie trudniej , robinie trudniej ;D
-
Dzięki, mam to ;)
-
A czy koniecznie trzeba korować przed suszeniem? Czy może mogło by tak zostać, dopóki nie podeschnie?
-
2017, 07:52:41 am »
Tu masz odpowiedź
-
Nie ma tematu. Jednak bardzo fajnie idzie to korowanie :) Dzis przywiozłem dechy z tartaku, jak skończę to wrzucę fotkę :D Mój pierwszy lumber stock :D
-
Zgodnie z obietnicą wrzucam fotkę, co z tego wyszło.(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170928/38147990cb4855b82fd3d93e351e020a.jpg)
-
Wygląda fajnie ten sztapel, natomiast z tego co wiem przekładki często układa się blisko początku i końca (10 cm np) - ma to na celu w sposób mechaniczny dodatkowo ograniczyć pękanie kłód. Przynajmniej ja tak robiłem z dębiną. Ale niech się mądrzejsi wypowiedzą.
-
robinia, a wygląda jak dąb......
racja co do przekładek: na tych krótszych dechach 2 rzędy przekładek wystarczą (chociaż myślę, że i trzeci nie zaszkodzi), ale tym deskom na pierwszym planie zdjęcia koniecznie dodaj trzeci rząd w środku ORAZ przesuń oba pozostałe bliżej krawędzi, tak ok max 10 cm od krawędzi
ja na 2,5 mb daję przeważnie trzy rzędy przekładek, ale na 3 mb już cztery
poza tym jeśli to docelowe miejsce składowania - to czy jest przewiewne? pierwsze od ziemi przekładki (legary) docelowo daj wyższe, by było więcej powietrza pod sztaplem i odsuń go od ściany trochę, 10-15cm wystarczy
mokry materiał potrzebuje być dobrze owiewany ze wszystkich stron; a jak brakuje miejsca Ci - to na dwór z nim, mały daszek ze spadem i niech sobie zimuje do wiosny ;)
-
Co do przekładek już to poprawiłem, przesunąłem na krawędź. Przeczytałem to juz po wykonaniu fotek. Dłuższe deski mają 180cm, i facet w tartaku zapewniał, ze 2 przekładki wystarczą. Co do miejsca, sztaple leżą na balkonie, ponieważ mieszkam w bloku. Sa w miejscu, gdzie nigdy nie zacina deszcz, stąd brak daszka. Sa również odsunięte od ściany, może słabo to widać. Na wiosnę będę musiał to przenieść do warsztatu i rozejrzeć się za suszarnią.
-
Tam gdzie malowałeś czoła - przekładki równo z nimi i obowiązkowo trzecia przekładka w środku długości desek . Nie sztapluje sie drewna na 2 przekładkach.
-
Chłopaki, ratujcie! Mój super sztapel zaczyna pleśnieć! :o
Co to? I jak zrobić, żeby tego nie było?
-
Może to ( http://www.altax.pl/produkty/altax-produkt-grzybobojczy/ ) pomoże .
-
Zadaję sobie też pytanie dlaczego tak się dzieje? Drewno leży w suchym, przewiewnym miejscu, nie pada na nie woda, a grzyb wychodzi tylko w miejscu, gdzie zdarłem korę.
-
zobacz tutaj, pod tytułem "pleśnienie drewna" http://www.domidrewno.pl/artykul/grzyby-w-drewnie/ (http://www.domidrewno.pl/artykul/grzyby-w-drewnie/)
skrótowo: zedrzeć drucianą szczotką i tyle, jak trochę przewieje to proces się nie będzie rozwijał; tylko czy na pewno na tym balkonie wieje, jest ruch powietrza?? to że otwarta przestrzeń jeszcze nic nie znaczy; tylko pytam.......
-
Balkon jest narożny, i wieją tam naprawdę niezłe poprzeczne wiatry, raz z lewej raz z prawej. O to bym się nie martwił. W weekend sczyściłem trochę tego nalotu zwykłą zmiotką, i jest lepiej. Sięgnę jeszcze po bardziej agresywne narzędzia, a jak nie pomoże to chyba jakaś chemia.
-
Znawcą nie jestem,ale czy to jest dobrze okorowane ???
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170928/38147990cb4855b82fd3d93e351e020a.jpg)
-
trochę łyka nie zaszkodzi; jak stwardnieje będzie się lepiej usuwać
-
Może na zdjęciach tak wygląda, ale było darte do twardego. Zostały pojedyncze włókna.
-
Weź do ręki byle jaki higrometr(wilgotnościomierz) przystaw go w pobliżu desek i dowiesz się dlaczego pleśnieje. Ja stawiam, że jest duża wilgotność powietrza w tym miejscu bo nie ma odpowiedniego przewiewu. Świeżo przetarte drzewo lepiej aby leżało pod gołym niebem niż w taki sposób jak u Ciebie. Rozumiem, że nie masz gdzie tego trzymać, ale w taki sposób to drzewo nie przeschnie. Akacja ma to do siebie, że gdy by była ścięta w zimie to dałoby się ją przesuszyć gdziekolwiek, ale cięta była w październiku gdzie było w niej jeszcze bardzo dużo soków. Poszukaj może u kogoś miejsca na podwórku i niech sobie przezimuje przykryta tylko od góry, aby woda się bezpośrednio nie lała po deskach i będzie dobrze ;).
pozdrawiam