Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Waluś w 24 Sierpnia 2017, 10:16:53 czas Polski
-
Witam szanownych kolegów i koleżanki,
Mam zamiar wykonać stół z drewna dębowego wg załączonego projektu.
Oryginalnie blat ma być sklejony z desek dębowych i jego docelowa grubość to 30mm, ale poważnie rozważam zwiększenie tej grubości do 45mm. Chodzi o to, że mam dostęp do surowca o grubości 50mm a nie chcąc robić zbyt wielu odpadów przy grubości 30mm musiałbym ciąć ten surowiec na listwy 35x50mm i po zestruganiu otrzymałbym 30x45mm. No ale wtedy układ słoi nie będzie tak ładny jak wychodzi z całej deski, za to konstrukcyjnie będzie to zapewne stabilniejsza opcja (zrobiłem blat 40mm sosnowy z listew 25x40mm i jest stabilny, za to niezbyt urodziwy, za to blaty o grubości 25mm z desek 120x25mm są bardzo ładne lecz gną się jak cienka blacha na wietrze).
Nogi planuję zrobić osobno i dopiero na miejscu zmontować z blatem.
Cały projekt planuję wykonać samodzielnie przy użyciu amatorskich elektronarzędzi.
Mam do Was kilka pytań:
1. Czy blat sklejony z desek 150x30mm będzie wystarczająco stabilny przy oskrzyni (zielona konstrukcja) jak na załączniku, czy też należy dawać wzmocnienia (czerwone elementy)?
2. Czy przy grubości blatu 45mm jest sens dawania wspomnianych wzmocnień?
3. Nogi z blatem chcę złączyć na śruby wkręcane od środka oskrzyni w nogi, dodatkowo mam zamiar dołożyć kilka kołków na sucho do stabilizacji. Czy to wystarczy?
Najbardziej przeraża mnie w tym projekcie planowanie blatu i ograniczone miejsce jakim dysponuję oraz brak pomocnika.
Myślałem o tym, żeby zrobić klejonkę z desek 150x30 lub 45 mm, rozciąć wzdłuż na pół i zawieźć do stolarza na grubościówkę, potem skleić ponownie modląc się, żeby łączenie nie było widoczne. Ewentualnie pozostaje rozwiązanie z konstrukcją pod frezarkę górnowrzecionową, ale przy szerokości blatu 900 mm musiałbym zrobić raczej pancerną wersję ze stalowych kształtowników. To wymaga dodatkowego nakładu pracy oraz czasu, którego nie mam zbyt wiele (stół ma być gotowy na połowę września, a będę go robił wyłącznie popołudniami i to nie więcej niż 2 godziny dziennie).
Dodam, że sam blat będzie ważył 35 lub 51 kg w zależności od grubości. Do tego oksrzynia jakieś 12 kg i nogi 25kg. Razem ok. 70 lub 90 kg - dlatego chcę składać stół dopiero w miejscu docelowym.
Czy ktoś z Was ma doświadczenie z samodzielnym wykonywaniem takich projektów? Na co zwrócić szczególną uwagę? Czy termin jest realny?
Czekam na podpowiedzi i pozdrawiam,
Waluś.
-
Cześć Waluś. Robiłem prawie identyczny stół z dębiny i napotykałem na te same problemy, czyli praca w garażu na amatorskich narzędziach i oczywiście bez pomocnika. Ja działałem tylko weekendami i nie kryję, że zajęło mi to sporo czasu. Kluczowe są te połączenia niebieskich elementów na 45 stopni. One będą odpowiadały za stabilność w płaszczyźnie bocznej. Ja łączyłem je na kryte jaskółcze ogony i to się u mnie sprawdziło. U mnie blat był robiony z desek o szerokości 11 cm minus to co zjadła grubościówka. Jak znajdę dzisiaj wieczorem czas to spróbuję wrzucić trochę fotek z kolejnych etapów prac nad nim.
-
trochę boję się w projekcie o pracowanie drewna. Górna belka od nóg będzie inaczej pracować niż blat.
-
SLuchaj Sajo i mocuj blat tak, zeby mogl pracowac wzgledem tej beleczki niebieskiej.
Poogladaj sobie jakie YT nt. "breadboard ends", tam masz ladnie wyjasnione o co chodzi.
-
sgt_raffie dobrze mówi. U mnie po wstawieniu do mieszkania blat się zwęził o jakieś 5-7 mm w stosunku do poprzecznych elementów. Gdybym łączył na klej te miejsca to mogłyby powstać pęknięcia w klejonce.
-
Witam,
Załączam rysunki łączenia blatu z nogami jak planuję to zrobić. Środkowy bolec będzie na ciasno, pozostałem z bocznym luzem.
Śruby łączące oskrzynię z nogami będą miały fasolkowate otwory.
Pracuję jeszcze nad sposobem łączenia nóg z poprzeczkami - jaskółcze raczej odpadają ze względu na brak umiejętności i czasu na ich nabycie. Myślę, że 4 kołki 10mm załatwią temat.
A co myślicie o grubości blatu? 30 czy 45mm?
Pozdrawiam,
Waluś
-
Wczoraj przywiozłem tarcicę. Ależ ona pachnie :-)
Waluś.
-
Pozbądź się tych zielonych listewek, w sumie żadnej funkcji nie pełnią. A czerwone przykręć do blatu, nie do tych zielonych (tak samo jak czoło- czyli w środku na stałe, a po bokach tak, żeby drewno mogło pracować) Idealnie to byłby tam zrobić szpongi, ale to trochę roboty.
-
Sajo,
Dzięki za podpowiedzi.
Rozumiem, że chodzi Ci tylko o te zakreślone listwy? Te po bokach stołu pozostają?
Ich rola to mocowanie blatu z nogami - stół ma być rozbieralny, dlatego nie mogę skleić blatu z nogami. Mogę zamiast tego użyć kątowników, ale wolę pozostać przy listwach.
Zarówno te wykreślone przez Ciebie listwy, jak i te czerwone planowałem przykręcić do blatu z pozostawieniem miejsca na pracę drewna.
-
Idealnie to byłby tam zrobić szpongi, ale to trochę roboty.
Szpongi? Takie jak mają tyczkarze lekkoatleci? ;D ;D ;D
[ Invalid YouTube link ]
-
taki nasz język :D
(http://mm.pwn.pl/doro/396/096/09694/096945-00.png)
ps. fajna pilarka taśmowa tam na warsztacie
@Waluś
myślałem, że zielone wzdłużne są po to żeby wizualnie blat był grubszy.
Na szkicu wyżej wygląda jakbyś blat bezpośrednio kołkował do nóg, dlatego uznałem, że ta zielona część jest zbędna.
-
Wygrzebałem stare fotki. Te trzy wystające elementy od nogi przykręcałem na śruby z dużymi podkładkami. Otwory są specjalnie sporo większe od śrub, żeby blat mógł pracować. Grubość blatu u mnie to 6,3 cm.
-
Z wami to się człowiek całe życie uczy, już myślałem o gaciach naciągniętych na stół a tu proszę...
Zastanawiałem się jak się to nazywa.
A co do stołu to szkoda mi że takie piękne jaskółki nie bada widoczne...
-
Waluś - zastanów się jeszcze raz nad projektem. Komplikujesz sobie życie już na początku. Dla czego nie zbudujesz stołu w tradycyjny sposób? W jaki sposób wzmocnisz ukośne połączenie nóg i oskrzynia? Kolega Stróżyn pokazał jeden ze sposobów jak można to wykonać ale trochę to pracochłonne, nieprawdaż? Masz zamiar zbudować kawał stołu z drewna, szybko i w pojedynkę - wykorzystaj sprawdzone sposoby budowy. Nogi z oskrzyniami na czopy, blat na górę - daj po 2 cm zapasu na zsychanie. Skrajne deski prawą stroną w górę. Blat do oskrzyni mocujesz w tradycyjny sposób, tak żeby miał możliwość ruchu w poprzek. Oczywiście można wykonać stół z Twojego projektu - w drewnie - ale to nie będzie ani szybkie ani proste. Sorry ::)
-
Łukasz,
Dzięki za konstruktywną krytykę. Przyznam, że trochę zielony jestem. Możesz mi rysunkiem wyjaśnić jak się buduje stół w tradycyjny sposób?
Waluś.
-
Zbyt łatwo traktujesz temat. Powinieneś najpierw trochę poczytać, przejrzeć internet, nawet w tym dziale są wątki o budowie stołów np jest mój: http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/stol-rozkladany/
Wprawdzie jest to stół rozkładany, ale możesz obejrzeć budowę oskrzyni, połączenie nóg , klejenie blatu itp.
-
Potwierdzam, że mój sposób był bardzo pracochłonny. Zdecydowałem się na niego po konsultacjach na forum stolarskim a przede wszystkim ze względu na dosyć cienki blat i brak tradycyjnej konstrukcji......czyli brak oskrzyni która stabilizuje konstrukcję.
-
Można wykorzystać połączenie widlicowe - zabite drewnianymi kołkami jest bardzo mocne. Również jest eleganckie - przynajmniej dla cieśli;-) Można nawet skośne-zakładkowe. Ale ja nie o tym...
Waluś - ja nie chcę krytykować - po prostu zacząłeś od dupy-strony (jak to u nas na Wsi mawiają). Lepiej sobie odpowiedz jak chcesz obrobić materiał o tej grubości i długości? 180 blatu to nie w kij dmuchał. Zginiesz po drodze z tym projektem. Powiadam Ci - zmień projekt i powiedz Kobicie, że te skosy-ukosy to dla amatorów są a Ty jesteś poważnym Majstrem i budujesz jak Pan Bóg przykazał;-) Jeszcze raz - można zbudować stół z Twojego projektu ale musisz najpierw poznać podstawowe zasady budowy drewnianych mebli - projekt jest ewidentnie pod materiały drewnopochodne. Na ten przykład - jeżeli wkleisz albo przykręcisz poprzeczki pod blatem to blat pęknie wzdłuż. Jeżeli wpuścisz sztorce blatu na klocki tak jak na rysunku to również pęknie. Pomijam fakt, że blat się pewnie skręci i stół będzie się "rylał". Daj oskrzynia czołowe i boczne o słusznej szerokości.
-
Łukaszu,
Bardzo sobie cenię Twoje uwagi, wierz mi, że dały mi sporo do myślenia.
Postanowiłem nieco zmodyfikować projekt.
Po pierwsze blat zrobię na jakieś 25-30mm grubości klejąc elementy o szerokości 45mm.
Nogi będą nieco grubsze, bo na 90mm, co pozwoli zrobić solidniejsze elementy oskrzyni.
Oskrzynia będą miały przekrój 60x45mm.
Co do łączenia nóg to zrobiłem mały test na sosnowych belkach. O dziwo połączenie wydaje się całkiem mocne. Nie byłem w stanie go rozerwać, mimo, że słusznych rozmiarów jestem. Niemniej omówię jeszcze ten temat ze zleceniodawcą czy nie zrobić skośno-zakładkowych połączeń.
Przez weekend udało mi się tylko porozcinać po długości wszystkie dechy (dzieci nie pozwalają na większe zaangażowanie) i przy okazji wyszło, że sporo z nich to śmigła.
Dzisiaj mam nadzieję dostać kurierem odciąg, bo odkurzacz z Lidla w naprawie a i tak nie dawał do końca radę.
Przez kilka najbliższych dni wyprowadzanie listew do klejenia.
Pozdrawiam,
Waluś.
p.s. Dzięki amigorg za link. Wnikliwie go prześledzę.