Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: trzmi3lu w 08 Listopada 2017, 14:09:43 czas Polski
-
Witam.
Ja trochę z innej beczki, wszyscy budują altany, tarasy, warsztaty itp, a ja zbudowałem coś całkiem innego - Łódź drewniana o długości 6m i szer. 120 cm. Tak szczerze powiedziawszy od tego projektu zaczęła się moja przygoda z drewnem. Jako, że nie miałem zbyt dużo narzędzi do dyspozycji robiłem tym co miałem: stara zjechana pilarka ręczna która tnie jak sama chce, wkrętarka, wiertarka, piła stołowa(wykorzystana na samym końcu) szlifierka kątowa z krążkiem na rzep i kilka jeszcze drobnych narzędzi nie zapominając o młotku stolarskim. Co jeszcze było potrzebne, bardzo dużo wytrwałości i siły w rękach. Zresztą co tu dużo pisać zobaczcie i oceńcie sami.
https://drive.google.com/drive/folders/1SHapF6bWtvbcyOIynczBtauor8iN62Gu?usp=sharing
Pozdrawiam
-
Sporo pracy, efekt elegancki. Możesz teraz Cejrowskiego po Amazonce wozić :-)
-
Dzięki.
Cejrowski to może pomarzyć o takiej łodzi ;)
pozdrawiam
-
Świetna robota! Zupełnie się nie znam na budowie łodzi ale wiem kiedy ktoś robi coś dobrze ;-) Ładny materiał na budowę. Kilka stołów by z tego zrobił ;-) Czym uszczelniałeś - bo wygląda na dozowane z aplikatora?
-
Myślałem że powodu nazwy to ma być pchane przy pomocy drąga lub wiosła , a tu silnik prawie jak z wodnej formuły F1 :))))))
A na poważnie miałeś jakieś plany takiej łodzi czy wszystko z głowy lub z jakiegoś wraku takiej łodzi pobrałeś wymiary .
Marek .
-
Łukasz G. - To tak jak Ja się nie znałem kompletnie na budowie łodzi, a wyszło jak wyszło ;). Materiał to nie była prosta sprawa zdobyć w takich wymiarach i jakości jakich potrzebowałem, a druga sprawa to sezonowanie przy tak długich i szerokich dechach to jest wyzwanie. Po 2 m-cach leżakowania w śniegu i słońcu górne deski zaczęły się wypaczać i musiałem je co kilka dni przekładać. Całość uszczelniana soudaflex-40-fc-600ml w ilości 6kg ;).
MarekET - Dobrze myślałeś bo nazwa (pychówka)właśnie pochodzi od pchania łodzi drewnianym wiosłem/drągiem, ale że czasy idą do przodu to i ludzie stają się wygodni i stąd silniki w takiej łodzi. A to, że taki silnik to już mój wymysł i po części też przymus, ponieważ mieszkam nad rzeką(San) na odcinku gdzie przeważa raczej płycizna to nie dało by się pływać z normalnym silnikiem zaburtowym. A ten napęd Long Tail sprowadziłem z Tajlandii. Do formuły to mu jeszcze daleko ;) Co do planów to powstawały one dość długo bo ponad rok, część wymiarów udało się przenieść(w przybliżeniu) ze zdjęć, a reszta to już wyszła podczas pracy.
Tu link do filmików z pływania :
pozdrawiam
-
Świetnie to wygląda.Gratulacje! Jak wygląda sprawa zwrotności przy tak długim wysięgu śruby?
-
Jak wygląda sprawa zwrotności przy tak długim wysięgu śruby?
Wiadome jest że nie da się tym manewrować jak łodzią ze zwykłym silnikiem zaburtowym, ale nie narzekam, kwestia wprawy i wszędzie da się nawrócić ;).
Łódź ma długość 6m a wał razem z konwerterem ok 3m(wał 100") więc razem daje to 10m ;P
pozdrawiam
-
Cały rok trzymasz ją w wodzie ?
pytam, bo mieszkam niedaleko Wisły. Mam ilu znajomych,k tórzy posiadają podobne łodzie - trzymają je cały rok w wodzie, żeby drewno nie wyschło i nie porobiły się szpary
-
Cały rok trzymasz ją w wodzie ?
Mam ją na wodzie od maja i jak pozwoli pogoda jeszcze trochę popływa, ale w grudniu już będę ją ściągał na podwórko, a na wiosnę znowu na wodę ;). Nie mogę zostawić jej na zimę, ponieważ płynące kry lodu zabrały by ją ze sobą ;) Tak masz racje tego typu łodzie powinny być jak najdłużej w wodzie, wówczas się nie rozeschną i nie trzeba będzie uszczelniać.
pozdrawiam
-
A mnie jeszcze bardzo ciekawi co to za rzeka? :)
-
mieszkam nad rzeką(San)
Chyba ta rzeka :P
-
Tak kolego to jest San ;D
-
No to jak to San,to i piosnka ta,w refrenie to ma :P ;D
-
trzmi3lu, a nie myślałeś co by dorobić kil rosnący w kierunku rufy? manewrowanie byłoby bardziej stabilne (kierunkowe)
-
trzmi3lu, a nie myślałeś co by dorobić kil rosnący w kierunku rufy? manewrowanie byłoby bardziej stabilne (kierunkowe)
Witaj.
Nie ma takiej potrzeby, bo nie wiem czy zauważyłeś, że dolne deski burt są opuszczone o 5cm poniżej dna właśnie po to aby łódź była stabilna(nie przechylała się na boki za bardzo)i lepiej się prowadziła na silniku.
-
Ze stabilnością się zgodzę :)
Moja krówka (fokus 650) też ma "prawie" płaskie dno, ale nie wyobrażam sobie płynięcia nią na silniku bez opuszczenia kawałka miecza (tańczy wtedy jak pijana).
Ten kawałek drewna (stali, czegokolwiek) w OSI robi dużą różnicę w jakości manewrowania - po prostu lżej.
-
Ze stabilnością się zgodzę :)
Moja krówka (fokus 650) też ma "prawie" płaskie dno, ale nie wyobrażam sobie płynięcia nią na silniku bez opuszczenia kawałka miecza (tańczy wtedy jak pijana).
Ten kawałek drewna (stali, czegokolwiek) w OSI robi dużą różnicę w jakości manewrowania - po prostu lżej.
Wszystko gra tylko nie porównuj jachtu do łódeczki rzecznej, twój jacht ma 2,5m szer. a moja ma 80cm w dnie ;) a te 2 deski poniżej robią właśnie za podwójny kil. Po za tym Ci powiem, że łodzie typu pychówka nawet jeżeli nie mają wypuszczonych tych burt poniżej dna i tak bez problemu pływają na silnikach ponieważ są długie i smukłe co pozwala im 'wcinać' się w wodę co powoduje, że nie 'tańczą po wodzie ;)Kolejną sprawą jest to że na końcu wału jest mały ster który dodatkowo pomaga utrzymać łódź, aby płynęła prosto.
ps. inną sprawą jest pływanie po rzece a inną po jeziorze i czasami te deski przeszkadzają jak nurt rzeki zaczyna zabierać Cię w dół rzeki wtedy nie jest łatwo ustawić łódź z powrotem dziobem pod prąd albo jak pływam gdzie woda ma 20-30 cm głębokości.
pozdrawiam
-
Piękna sprawa. Zazdroszczę pychóweczki.
Krótkie pytanko, z czego pawęż i cupel? Dębina? Od spodu bednarka?
No i to co mnie najbardziej interesuje, czyli impregnacja. Czy pod ten olej z dziegciem dawałeś coś wcześniej? Ile razy malowałeś olejem z dziegciem, ile litrów go zużyłeś?
-
Witaj
Krótkie pytanko, z czego pawęż i cupel? Dębina? Od spodu bednarka?
Tak cupelek i pawęź jest dębowa, a pod spodem bednarka ocynk przykręcona nierdzewnymi(hartowanymi) wkrętami.
No i to co mnie najbardziej interesuje, czyli impregnacja. Czy pod ten olej z dziegciem dawałeś coś wcześniej? Ile razy malowałeś olejem z dziegciem, ile litrów go zużyłeś?
Całość była najpierw "namoczona" (opryskiwaczem) specjalną solą, która przenika przez całe drewno i zapobiega powstawaniu grzybów itp. następnie po 2-3 dniach jak wszystko ładnie wyschło została malowana olejem lnianym z dziegciem. Ja malowałem 2 razy dzień po dniu i później jeszcze raz poprawiałem spód. Kupiłem 6L a zużyłem około 3,5-4L, ale na wiosnę dno trzeba poprawić raz jeszcze i tak zaimpregnowana pychówka przy odpowiednim traktowaniu oczywiście ;) powinna i 10 lat bez problemu wytrzymać.
Pozdrawiam
-
Cześć. Minęło już kilka lat... możesz opisać jak sprawdził się uszczelniacz na dnie łodzi?
Czy w pierwszej kolejności uszczelniałeś czy impregnowałeś ? Bo jeśli pierwsza poszla impregnacja to zastanawiam się jak trzyma się ten uszczelniacz impregnatu.
Bedę wdzięczny za informacje bo mam już drewno i niebawem zaczynam robić pychówkę. Można powiedzieć że mieszkam w zagłębiu pychówek ale każdy tu ma swoją filozofie (sznury, obce pióro, silikon , kliny , klej itp....) W tym przypadku mam ochotę odejsć od tradycji bo ten uszczelniacz dylatacyjny mnie przekonuje.
Pozdrawiam