Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Strugi ręczne => Wątek zaczęty przez: drhambone w 18 Listopada 2017, 10:42:03 czas Polski
-
Cześć
Ile może trwać zebranie 1mm stali z ostrza struga o powierzchni ok. 5x50mm? Pytam, bo od 3 dni różnymi sposobami próbuję doprowadzić do stanu używalności 2 noże strugów oraz 1 dłuto które otrzymałem od teścia i jestem załamany. Noże były zardzewiałe i wyszczerbione. Na początek wyprowadziłem sobie odpowiednie kąty i wszystko szło pieknie. Do czasu aż powierzchnia ostrza zrobiła się już płaska i gładka i zostało zebranie materiału, aby znikły wyszczerbienia. Teraz to istna katorga. Wczoraj 2h zbierałem ok 0,2-0,3mm na papierze 60 i 80. Nie muszę mówić jak wyglądają moje palce :) Kamień 150 tak jak by wogóle nie zbierał materiału. Czy to normalne i musi tyle trwać, czy ja robię coś źle?
Dzięki za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam
Tomek
-
. Noże były zardzewiałe i wyszczerbione.
Kłania się w tej sytuacji szlifierka ,z częstym chłodzeniem.
-
Tak jak napisał Tomek, bez szlifierki się nie obejdzie.
Szkoda tracić czas i nerwy.
Wyszczerbione noże ostrzę na taśmówce, BEZ RĘKAWICZEK trzymając palce blisko ostrzonej krawędzi. Kiedy czuję, że nóż zaczyna parzyć - zanurzam go w zimnej wodzie. Od kiedy nie zakładam rękawiczek nie zdazylo mi się przypalić krawędzi i tym samym rozhartować miejscowo noża. Polecam ten sposób
-
Obejdzie się bez szlifierki. Płyta szklana ,papier ścierny 60 trochę płynu do mycia naczyń i po pół godzinie będziesz miał problem z głowy.
-
Szkoda tracić czas i nerwy.
Krzyś :)
-
No ja się oczywiście nie upieram przy mojej metodzie, ale zaciekawiła mnie jedna rzecz. Autor wątku pisze i nożach 5x50 mm. Mogę prosić o troszkę więcej szczegółów.
-
to powierzchnia fazy noża struga :)
-
Q...a powinienem czytać uważniej posty. ;D
-
Dzięki za wszystkie rady.
Na szlifierce próbowałem, chwila nieuwagi i skończyło się przypaloną tą wąską końcówką ostrza. Musiałem to zebrać i robota od nowa. No, ale skoro nie ma innego szybszego sposobu to próbuje dalej.
Pozdrawiam
-
Zeszlifuj na szlifierce tyle materiału, aby znikły wszystkie uszczerbienia. Ale: tutaj szlifujesz pod kątem 90° (tak, kompletnie na tępe ostrze). Potem szlifujesz już normalnie na szlifierce, ale zostawiasz jeszcze około 0,1 ...0,2mm tego tępego ostrza. Po tej czynności zostaje ci wklęsła faza, którą można bardzo wygodnie szlifować ręcznie na kamieniu, czy też na papierze. Jak żelazko będzie już ostre, to możesz zakończyć szlifowanie nawet, jeżeli w środku fazy pozostanie jeszcze trochę wklęsłości.
Przy takiej obróbce na szybkoobrotowej szlifierce ryzyko przegrzania jest już bardzo małe.
Właśnie na takie dłuta i żelazka kupiłem kiedyś najtańszą szlifierkę z dużym, wolnoobrotowym kamieniem, który ma na dole pojemniczek z wodą.
Ta szlifierka to coś takiego: https://importmax.pl/szlifierki-stolowe/151-szlifierka-stolowa-lxbg150-950-w.html
Wystarczy mi taka bardzo tania, bo prawdziwe ostrzenie to u mnie już od ręki.
-
ja mam tormeka, ale gdybym nie miał to bym zaniósł do szlifierza, jak za noże biorą po 10 zł to nawet niech by tyle samo sobie krzyknął . potem doostrzać na kamieniach i uważać żeby nie wyszczerbić
-
Arek no niby można dać to szlifierzowi, nie pomyślałem wogóle jakoś o takim rozwiązaniu, bo nie spodziewałem się, że to będzie tak wolno szło. Mimo wszystko spróbuje zrobić to sam. Może pokusze się o szlifierke wolnoobrotową, to ustrojstwo się zawsze przyda. Dam znać jaki będzie rezultat, tylko teraz troche z czasem kiepsko i może to trochę potrwać.
Pozdrawiam
-
Tylko nie kupuj takiej szlifierki jak z linka wysyłkowo. U mnie w takim egzemplarzu oba koła miały ogromne bicia, które w przypadku tego dużego koła ciężko wyeliminować. Sam pojemnik na wodę u mnie szybko pękł. Możliwe, że uszkodził się w przesyłce. Ostatni mankament to fakt, że nie ma żadnego podparcia dla szlifowanych na mokro narzędzi. Dodatkowo, żeby pracować na dużym kole trzeba szlifierkę koniecznie przykręcić do blatu.
Gdzieś też słyszałem że jak chcemy zedrzeć większą warstwę ostrza na wysoko obrotowej szlifierce to warto używać kamieni o niskiej gradacji. Wtedy stal się mniej grzeje.
Rafalski ... dobry patent z tym tępieniem czuba przed wyprowadzeniem ostrza :)
-
Rafalski ... dobry patent z tym tępieniem czuba przed wyprowadzeniem ostrza
O niech to, zapomniałem go zameldować - a teraz już za późno. ;)
Ostatni mankament to fakt, że nie ma żadnego podparcia dla szlifowanych na mokro narzędzi.
Tutaj trzeba sobie skonstruować jakiś mały wihajster.
-
Trick stary jak świat. :D
Pokazywał go też Daneb Puchalski na jednym z klipów Lie-Nielsen'a.
Dłuto lub nóż struga należy ustawić pionowo do kamienia i pod kątem do kierunku posuwu, trzeba to robić delikatnie żeby nie podłubać kamienia.
-
Pokazywał go też Daneb Puchalski na jednym z klipów Lie-Nielsen'a.
Eeeee tam, odpatrzył ode mnie. ;D
Tylko nie kupuj takiej szlifierki jak z linka wysyłkowo. U mnie w takim egzemplarzu oba koła miały ogromne bicia, które w przypadku tego dużego koła ciężko wyeliminować.
W takim przypadku do obracającej się tarczy przykładam szlifierkę kątową z tarczą diamentową (wystarczy najtańsza). Wprawdzie trzeba się przygotować na to, że będzie trochę brudu, ale po kilku minutach tarcza już nie ma bicia.
-
W takim przypadku do obracającej się tarczy przykładam szlifierkę kątową z tarczą diamentową (wystarczy najtańsza). Wprawdzie trzeba się przygotować na to, że będzie trochę brudu, ale po kilku minutach tarcza już nie ma bicia.
Za ten pomysł powinieneś dostać "Diamentową Malinę" za najgłupszą radę w 2017 roku . ;D
Sorry , ale naprawdę tu już przesadziłeś.
Wesołych Świąt z wszystkimi zębami
-
Witam .
Jeżeli nie dasz sobie rade ,to wyślij do mnie ,a
wyprowadzę kąty i naostrzę na kamieniu wodnym .
Pozdrawiam .
-
Za ten pomysł powinieneś dostać "Diamentową Malinę" za najgłupszą radę w 2017 roku . ;D
Sorry , ale naprawdę tu już przesadziłeś.
Nie wiem dlaczego aż tak reagujesz. Może dlatego, że nie opisałem na jakim prowadniku jest przystawiona ta szlifierka?
O ile szybkoobrotową tarczę można szybko i łatwo obrobić przystosowanymi do tego narzędziami, to na te wolnoobrotowe one się nie nadają.
Może podasz jakąś inną metodę na wyeliminowanie bicia takiej tarczy.
-
Myślę sobie , że "nagroda" została przyznana zbyt szybko i pochopnie. To jest od dawna znany i stosowany sposób. Są nawet maszyny do takich spraw i to o gabarytach małej lokomotywy ;D Oczywiście sam proces trzeba przeprowadzić bardzo wolno i z wyczuciem bo faktycznie można dostać w zęby.
Wracając do sedna tematu to wyszczerbienia dłut czy noży zbieram na płótnie ściernym 100 lub 120. Mam gruby granitowy "parapet" (waży kilkadziesiąt kg) szlifowany na cnc w zakładzie , który go wykonał o długości ponad 1 m i szerokości ok 30 cm. Na nim mocuję płótno , dłuto w wózek veritasa i długim ruchem do siebie kilka przejść. Nie ma możliwości żeby szczerba została.
Początkowo bałem się o rolkę mosiężną w przyrządzie ale nic się z nią złego nie dzieje. Faktem jest też , że zbyt często nie wykonuję takich zabiegów a tylko jak mi wpadnie w łapy jakieś fajne zdezelowane dłuto do renowacji.
Tak zbieram zgrubnie a później to już normalny proces ostrzenia .
-
Myślę sobie , że "nagroda" została przyznana zbyt szybko i pochopnie. To jest od dawna znany i stosowany sposób. Są nawet maszyny do takich spraw i to o gabarytach małej lokomotywy ;D Oczywiście sam proces trzeba przeprowadzić bardzo wolno i z wyczuciem bo faktycznie można dostać w zęby.
Sama nominacja jest za radę wykorzystywania szlifierki obrotowej z tarczą diamentową do likwidowania objawów bicia tarczy wolnoobrotowej.
Być może ,że są maszyny do tych celów ale nie o nie w tej chwili chodzi.Dla mnie szlifierka z takimi objawami pracy tarczy wolnoobrotowej jest po prostu wadliwym egzemplarzem - nie do naprawienia ze względów bezpieczeństwa użytkowania Powierzchnie czołowe tarcz Tormek'ów wygładza się osełkami diamentowym , ale tylko czołowe i to tarcz bez bicia osiowego albo promieniowego.