Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Lauter w 05 Grudnia 2017, 13:36:51 czas Polski
-
Po remoncie przyszedł czas na organizację warsztatu. Na pierwszy ogień idą szafki na narzędzia. Na szybko zrobiony projekt w skechupie. Kształt szafek podyktowany istniejącym cokołem.
-
Materiał to stara płyta wiórowa, której mam dosłownie tony oraz stare sosnowe deski podłogowe. Formatowanie za pomocą zagłębiarki i pilarki stołowej. Skręcanie-zwykłe wkręty fosfatowane, szpachlowanie ubytków w widocznych miejscach i malowanie śnieżką supermal w kolorze szary jasny. Sorry za jakość zdjęć.
-
Rama od frontu z drewna sosnowego, struganego na wymiar 2cm/4cm. Listewki łączone za pomocą kleju wikol i pocket holes. Niestety nie mam za wiele zdjęć z tego etapu. Tak na tę chwilę się prezentują.
-
I kolejne zdjęcie
-
Ladnie.
Czy ramki nie wchodza czasem w swiatlo szafek? Nie beda blokowac prowadbic od szuflad? Czy moze szuflady beda wezsze tak zeby nie haczyky o ramki?
-
Jeszcze nie skończone a już mi się podoba.
Bardzo ładnie i pomysłowo.
-
Elegancko wykorzystany materiał + świetny pomysł z ramkami z drewna. Prezentuje się naprawdę ładnie! Jaki pomysł na blat?
-
Szczerze mówiąc wolał bym szuflady na górze.
Poza tym bardzo fajnie to wygląda!
-
Elegancja francja , super wykorzystane płyty meblowe. Co tu dużo mówi podoba mi się
-
Super i jeszcze chciało Ci się malować. Ta farba to olejna, czy specjalna do płyt/drewna ? Na jakich zawiasach będą drzwiczki wisiały ?
-
Kozio też chciałem szuflady na górze ale trochę wymusił to kształt korpusów, szuflady na dole będą na rzadko używane rzeczy. Co do szuflad na drobne pierdoły to jeszcze myślę zrobić inne szafki, bo miejsca jest sporo do wykorzystania. Jakacor ramki będą równo z wnętrzem szafki, więc nie będzie problemu z prowadnicami. Strużyn-tak to zwykła najtańsza śnieżka olejna. look_as blat myślę zrobić z wiórówki z wierzchu przykrytej mdfem (na to już będę musiał się szarpnąć), obramowany listewkami z drewna. Uff
Tak na szybko dzisiaj szlifowanie i frezowanie brzegów.
-
Trochę mało czasu miałem ostatnio, ale robota powolutku się posuwa. Przy okazji powstało kilka innych korpusów. Kombinowałem, jak zrobić fronty, padło na wiórówkę z odzysku z brzegami oklejonymi listewkami sosnowymi. Przy okazji zrobiłem na szybko sanki. Ukośnica parkszajsa padła a nie było czym robić cięć poprzecznych. Jeszcze tylko odciąg by się jakiś przydał bo taka praca w pyle to jakiś armagedon.
-
Jeszcze tylko odciąg by się jakiś przydał bo taka praca w pyle to jakiś armagedon
Mam odciąg coś na ten styl - powiem że do piły stołowej jest całkiem niezły - wszystko co leciało za piłę teraz ląduje w odciągu, może parę % idzie tarczą w górę ale ogólnie jest sporo lepiej. Do grubościówki za pewne jest za mały i co dwie deski będę musiał go opróżniać.
-
A mnie się podoba, że recykling pełny jest i to jest super bo płyta nie poniewiera się po składowiskach a dostaje drugie życie:)
-
też mam ten odciąg i mam małą Julowską grubościówkę i też z niej daje rade bez problemów , tylko mój ma 1300W a widziałem też innej mocy. Co do dwóch desek nie jest tak źle śmiało więcej przerabia zanim się zapełni :) plus jest taki że nie trzeba specjalnych worków do niego a minus że nie widać kiedy się napełnia , dopiero widać jak już jest na maxa pełen i ściska się wąż
-
Właśnie myślę o odciągu, ale chcę kupić od razu taki pod instalację odciągową. Te powyżej mogą być za słabe.
-
Myślę by zrobić jakieś okienka zaklejone np. pleksą by widzieć zapełnienie.
-
Ogień się pali, powoli robi się cieplutko więc czas wziąć się do roboty. Korpusy szuflad zrobiłem z płyty, ale starałem się wycinać takie kawałki z oklejonym brzegiem. Całość skręcona na zwykłe wkręty. Prowadnice jak i całe to przedsięwzięcie w oparciu o materiały z recyklingu, a więc odzysk prowadnic rolkowych z mojej starej komody. Stała u mnie w domu 25 lat i pewnie jeszcze trochę posłuży w warsztacie jako dawca organów ;). Fronty zostały przeszlifowane więc czas na malowanie wszystkiego. Wiem, że może się to wydać lekką przesadą ale chcę, by to wyglądało estetycznie. No i myślę, że farba zabezpieczy nieoklejone brzegi płyty przed wilgocią.
-
Ok drzwiczki sobie leżą w ściskach, bo brzegi oklejam listewkami. Przyszedł czas na klamki. Trochę się wahałem, czy nie kupić jakiejś taniochy na alledrogo, no ale w końcu jak to ma być projekt a'la recykling, stanęło na samoróbkach. Wyciąłem więc i przestrugałem listewki z sosny o wymiarach 16mm/16mm i skleiłem 3 kawałki. Po związaniu i wyschnięciu przeszlifowałem na szlifierce taśmowej zaokrąglając brzegi. Efekt średnio mi się podoba po pierwszym malowaniu, ale mam w głowie jeszcze jedną opcję.
-
Hej Lauter. Podsunąłeś mi dobry pomysł z tym wykorzystaniem płyty wiórowej z recyklingu. W sumie po pomalowaniu nie ma znaczenia jak to wyglądało wcześniej. Farba dobrze trzyma? Matowiłeś wcześniej papierem ściernym żeby zwiększyć przyczepność?
-
Emalia ftalowa dobrze trzyma, trzeba tylko przetrzeć jakąś benzyną ekstrakcyjną. Obeszło się bez matowienia.
-
Święta, praca, szkoła i tak trzy tygodnie z głowy. Żeby nie było, że się obijam. Zrobiłem uchwyty meblowe. Każdy to trzy kawałki sosnowej listewki o przekroju 2cm/2cm sklejone razem. Kształt nadałem frezem, frezując "w poprzek". Potem zaokrągliłem brzegi. następnie dwie warstwy emalii. Całość czeka na wyschnięcie i złożenie. Wciąż zastanawiam się nad blatem, niestety płyta powoli się kończy, drewna tez mi trochę szkoda, bo wolałbym przeznaczyć je na inne projekty. Sory za zdjęcia robione kartoflem.
-
Jeszcze tylko blat...
-
Pięknie jest
-
Staranna robota. Tylko na tym ciemnym lakierze bardzo będzie znać kurz, którego w warsztacie nie brakuje.
-
Wstawił bym to do salonu
-
Dzięki. Teraz tez widzę, że kurz siada. Plus jest taki, że tnę, szlifuję itp dwa pomieszczenia dalej. Blat planuję zrobić z trzech kawałków starego blatu kuchennego. Myślicie, że łączenie ich za pomocą pocket holes ma sens?
-
Nie!
Daj kołki lub lamelki i złącza do blatów kuchennych.
-
Ladnie wyszlo
-
szafki naprawdę bajka :) a że ciemne i kurz widać to też dobrze bo jak będzie w oczy kuł to częściej będzie się sprzątać i będzie czyściej ;)
-
Też mam sporo płyt z odzysku i je różnie wykorzystuję. Tylko powiedz czym szpachlujesz uszkodzenia, otwory po kołkach i śrubach o raz po zawiasach? Ja mieszałem klej z trocinami ale nie zawsze to ładnie wyglądało.
-
Te listewki na froncie kleiłeś + sztyft?
-
Staram się tak docinać płyty, by nie było co szpachlować, a jeśli już to w mało eksponowanych miejscach. Daję zwykła szpachlę uniwersalną. Ramki klejone na lamelki, gdzieniegdzie dodatkowo pocket holes. Nie mam sztyfciarki. W następnych szafkach planuję już zrobić tylko korpusy z płyty, fronty postaram się drewniane.
-
Też jeszcze nie mam sztyfciarki, a podpatrzyłem ten patent od Ciebie i listewki już kupione :D
-
Zainspirowałeś mnie do zrobienia własnych mebelków ! :D
Dzięki za pomysł
-
Ok, blat już założony, listwy zaimpregnowane. Niestety nie zrobiłem tak jak radził Kozio, bo w mojej wiosce w trzech sklepach z akcesoriami meblowymi rozkładali ręce na hasło "złącza do blatów" :). Połączyłem za pomocą lamelek i niestety pocket holes i to był błąd, bo wyszła szpara. Także na przyszłość wszystkim radzę - słuchajcie Kozia, to nie będzie popeliny ;)
Projekt, można powiedzieć, jest już skończony. Być może w trakcie użytkowania zajdzie potrzeba dorobienia jakichś półek, zobaczymy. Generalnie jest to pierwszy poważniejszy projekt warsztatowy. Oczywiście błędów nie uniknąłem, w końcu jestem żółtodziób, ale hej, mogę powiedzieć, że dużo się też nauczyłem. Dzięki wszystkim za pochwały, były bardzo motywujące.
-
Wygląda dobrze! Smaczkiem by była ta listwa blatowa zacięta na 45 stopni ale wiem, że to czas itd. Skoro już sklejone i jest szpara to wpuść tam jakiś klej a 1m od krawędzi po obu stronach oklej taśmą papierową aby nie zabrudzić reszty.
-
1mm oczywiście ;)