Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Strugi ręczne => Wątek zaczęty przez: Cracoviak w 23 Grudnia 2017, 17:58:41 czas Polski
-
Witam,
Kupiłem sobie pierwszego struga i na razie uczę się nim posługiwać. Jest to strug drewniany typu "gładzik" firmy Pinie. Niestety mam problem polegający na zatykaniu się szczeliny przez wióry. Czasami zdarzy się że wyleci ładny, długi wiór, ale jest to sporadyczne. Z reguły wióry składają się w harmonijkę i zatykają przestrzeń pomiędzy ostrzem a szczeliną. Sam nóż struga jest bardzo ostry (po przeszlifowaniu), a przeciwostrze ustawiłem ok. 1-1,5 mm nad ostrzem. Strugane drewno to modrzew, lekko wilgotne ponieważ składowane było na zewnątrz.
Co może być tego przyczyną? Czy przeciwostrze również należy szlifować, czy może lub nawet powinno (gdzieś w internecie spotkałem się z taką opinią) być tępe lub zaokrąglone?
Pozdrawiam
-
4 Krok kolejny to wpis w dziale http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/. Kilka słów o sobie w zupełności wystarczy, a innym forumowiczom zdecydowanie pomoże to odnaleźć na forum snycerza, tartacznika, operatora CNC itp.
;)
-
Faktycznie, najpierw wypadałoby się przedstawić :)
-
Najprawdopodobniej problem jest z linią styku noża i odhylaka.
Odhylaka jest zbytnio zaokrony i powstaje zagłębienie w którym klinikę się wióry.
-
Dziękuję za sugestię. W wolnej chwili spróbuję przyszlifować odchylak i dam znać czy problem został rozwiązany.
-
Przy wilgotnym drewnie szczególnie iglastym, żywicznym takie zatykanie jest trudne do uniknięcia. Jak zawsze w takich sytuacjach mile widzianym jest zdjęcie struga. W strugach systemu Bailey wiór w postaci harmonijki świadczy o za ciasnym ustawieniu żaby .Z tego co widzę w sieci, to chyba masz strug drewniany. Spróbuj podnieść wyżej odchylak. Podejrzewam ,że to nie jest "gładzik" tylko "równiak". Brak dokładniejszego opisu i zdjęcia utrudnia udzielenie prawidłowej podpowiedzi.
-
Strug to raczej "gładzik", przynajmniej tak twierdzi producent. Próbowałem na suchym drewnie sosnowym i dębowym i problem jest ten sam. Po kilku pociągnięciach w momencie jak szczelina się zapcha, strug zaczyna skakać i nie da się pracować. Rzadko zdarza się żeby wiór był taki jak być powinien, czyli długi i szeroki. Jutro spróbuję pokombinować z ustawieniem odchylaka. Może coś robię źle, jest to mój pierwszy kontakt z ręcznym strugiem...
Jeśli chodzi o miejsce styku odchylaka z nożem, to wszystko jest raczej w porządku. Faktycznie, czasem wiór wbija się w to miejsce, ale nie zawsze, a po dokładnym obejrzeniu nie zauważyłem tam żadnej szpary.
-
Reszta zdjęć, bo w poprzednim poście nie wszystkie się załadowały.
-
Rozumiem, że znasz zasady strugania. Jeśli tak, to:
1. Przeszlifuj nóż i łamacz po obu stronach. Na styku nóż - łamacz nie może być choćby 0,1 mm szczeliny.
2. Łamacz cofnij max. na 1 mm.
3. Na moje oko zbyt mocno wysunięty nóż. To jest gładzik, a nie równiak.
-
Cracoviak
Daj no zdjęcie noża z odchylakiem ,ale widok z boku.
Sprawdź czy nie haczą się wióry o klin i jego ' wąsy "i czy on dobrze dolega do odchylaka.
-
Klo,
Podstawowe zasady posługiwania się strugiem znam, ale jak już wcześniej napisałem dopiero się uczę, więc jeśli masz jakieś sugestie co mogę robić źle, lub po prostu rady, to chętnie ich wysłucham. Jutro wieczorem podszlifuję styk odchylaka i noża i dam znać czy coś to pomogło. Nóż wysunięty minimalnie, zebrał niemalże tylko starą powłokę lakieru z bardzo cienkim strugiem drewna. Spróbuję też zmniejszyć przerwę pomiędzy odchylakiem i nożem.
tomekz,
Wstawiam zdjęcia z różnej perspektywy. Z jednej strony klin nie styka się z odchylakiem, ale chyba nie powinno to wpływać na pracę struga. Czy klin powinien być taki długi? Nie wiem czy zobaczysz na zdjęciu, ale klin jest na tyle długi że nad ostrzem tworzy się "daszek" i jeśli wióry go nie miną, to na 100% się zaklinują.
-
Z ostatnich zdjęć to raczej gładzik to on jest z deklaracji producenta , bo to co widzę to nóż leży krzywo , klin też. Wszystko się rozjechało. Klin nie ma "wąsów" i zdaje się ,że źle leży. Mam jeden czeski strug i tak z nim jest jak tym filmem.
@Cracoviak trzeba go równo ustawić. Ten mój jest rzadko używany bo każde ostrzenie noża powoduje ,że potem pół godziny męczę się z młotkiem żeby go dobrze ustawić.
-
No jeśli ja dobrze widzę to nóż jest do ostrzenia.
Poszczerbiony
-
Z jednej strony klin nie styka się z odchylakiem, ale chyba nie powinno to wpływać na pracę struga
1. Klin musi dociskać odchylak na całej szerokości i jak najbliżej ostrza, ale nie może tam być takiego daszka.
2. To może bardzo wpływać na działanie struga
3. na pierwszym zjęciu tej ostatniej serii widać, że wióry dostały się między żelazko a odchylacz. Tam nie powinno się dostać nic.
4. Te wióry wyglądają jakoś bardzo grube, poza tym wydaje mi się że żelazko nie jest wystarczająco ostre.
Oglądałeś może ten film z japońskimi testami ustawienia odchylacza (łamacza)?
Wygładź lustro, dopasuj do niego łamacz wiórów i wydaje mi się że musisz skrócić klin, aby nie było takiego daszka. Za skracanie dobierałbym się dopiero po dopasowaniu łamacza i po ustawieniu go około 0,3mm ... 0,5mm od ostrza.
-
Niech nie skraca, niech dorobi drugi, a oryginal za wzór niech zostawi ...
-
Nóż wysunięty minimalnie, zebrał niemalże tylko starą powłokę lakieru z bardzo cienkim strugiem drewna.
No! Jak używasz struga do zdzierania lakieru, to zdrowia życzę. ;D
Kilka ruchów i nóż do ostrzenia. Nic dziwnego, że zapycha.
-
W mojej ocenie - klin za długi . On musi dolegać do odchylaka dolną płaszczyzną i mieć zakończenie "ostre" wióry muszą po nim się ślizgać nigdzie nie zahaczając .
Ja lubię odchylak trochę spłaszczyć (bardziej płaskie jego wygięcie) ,co daje więcej miejsca między nim a korpusem struga , w efekcie wióry łatwiej wylatują.
Płaszczyzna odhylaka dolegająca do noża musi być wypolerowana i "pod siebie" czyli wpierw dolega czubek ,a po dokręceniu na maxa z nożem , czubek dalej dolega i najbardziej dociska , by żaden wiór tam nie wleciał . Tu musisz to naprawde sam dopracować
-
Masz racje. Lepiej będzie dorobić nowy i nie niszczyć oryginalnego.
@Cracoviak: Naostrz ten nóż !!!!!! Przecie to bardziej piła, a nie ostrze struga.
-
@Cracoviak jak sprawdzałeś czy odchylak dolega do noża?
-
Naostrzyłem nóż, przeszlifowałem styk noża z odchylakiem, ale praktycznie nic się nie zmieniło. Wiem już że problem tkwi w tym, że wióry wpadają pod odchylak (styk noża z odchylakiem). Oba elementy po przeszlifowaniu naprawdę dobrze do siebie dolegają. Wydaje mi się że klin nie dociska dobrze odchylaka i stąd ten problem. W momencie gdy wbiłem klin bardzo głęboko, w miejscu styku nie wchodziły żadne wióry, ale był on tak nisko że strugane drewno nie mogło wydostać się na zewnątrz.
Teraz już wiem czemu ręczne strugi są takie drogie... Chyba spróbuję zwrócić ten strug i kupić coś ze średniej półki...
Jaki strug (ok. 300 zł) moglibyście mi polecić na początek? Potrzebuję struga do końcowej obróbki drewna (wygładzenie, ostateczne wyrównanie powierzchni).
-
Sprawdź czy odchylak dolega do noża patrząc bezpośrednio pod mocne światło. Tylko w ten sposób zobaczysz czy jest tam jakaś szczelina.
-
Dokładnie w ten sposób to sprawdzałem. Szkoda mi czasu na próby doprowadzenia tego struga do użyteczności. Kupiłem go tydzień temu, a zamiast uczyć się nim posługiwać, to główkuję jak go naprawić... Jeśli mi go nie przyjmą z powrotem, wtedy będę kombinował dalej.
-
Wydaje mi się że klin nie dociska dobrze odchylaka i stąd ten problem
Nie musi ,od tego jest śruba skręcająca z nożem.
Za długi klin - pisałem Ci niżej.
a sprawdziłeś doleganie po skręceniu śrubą z nożem
-
Tak, sprawdzałem po skręceniu noża śrubą. Jak dokręcę śrubę mocno, to odchylał robi się wklęsły, i automatycznie lewa strona (miejsce styku) lekko podnosi się do góry przez co tworzy się mikro szpara. Wydaje mi się że gdyby klin był dobrze dopasowany, to docsikałby odchylał w taki sposób aby zminimalizować prześwit.
-
nie - klin nie ma z tym nic wspólnego
Tu masz błąd . Pisałem Ci wcześniej ,że masz styk odchylaka zrobić lekko skośnie "pod siebie " ,żeby po dociśnięciu śrubą nie dociskał " dupą" ale czubkiem . Zrób to a będzie dobrze .
do tego masz nóż ,albo odchylak zwichrowany ,bo więcej dociska jedną stroną . Można delikatnie odchylak dogiąć - musi równo dociskać .
-
Jestem ciekaw co kolega zrobil. Czy oddal struga czy znalazl rozwiazanie. A czy zly kierunek strugania moze dawac taki objaw ? Ja zaopatrzylem sie w castoramowego struga i zaczynam dopiero zabawe. Narazie szlifuje stope bo strasznie nierowno zbiera papier. Az sie boje jak to bedzie z tym struganiem :p
-
jakby coś to stanleye u mnie są:)niedługo wrzuce na forum to może ktoś będzie zainteresowany:)
-
A piszą, że strug japoński cechue się "prostotą"... ;D
+ 8 suplementów
w tym 3/8 dotyczący odchylaka:
Odchylak wiórów musi być prawie tak samo dopicowany jak nóż i nie tylko w strugu japońskim.
-
To największy ból ,jak nie dopieszczony ,to zniechęci całe struganie .I tu jest jego rola ,w postaci regulacji ustawienia w zależności od potrzeb. Może być ustawiony w pozycji "średniej?) ale to nas nie zadowoli w różnych sytuacjach (rodzaje drewna ,usłojenie , upierdliwość jego obróbki itp.) dlatego musimy go regulować .
Jak?
Wiedza przychodzi z ilością wyprodukowanych kilometrów wiórów .
-
Kolego, źle naostrzony odchylak spowoduje, że im mocniej go dokręcisz tym efekt łapania wiórów będzie większy.
To faktycznie będzie łapacz wiórów a nie odchylak.
Przyłożony odchylak do noża bez przykręcania powinien stykać się z nożem tylko na samiutkim końcu.
Poza tym jeśli kupiłeś ręczny strug, to naprawdę nie ma co obrażać się na jego wykonanie. Z każdego można zrobić doskonałe narzędzie dopasowując je do swoich potrzeb. Nawet te indyjskie (nazwałbym je półproduktami) sprzedawane w spożywczym markecie za 38 zł. Trzeba jednak poświęcić temu trochę czasu wolnego i przyjąć, że umiejętność ostrzenia to podstawa.
Ciekawostka. Stal damasceńska to stal do wykonania której jako surowiec stosowano stal wyprodukowaną w Indiach.