Forum stolarskie Domidrewno.pl
Elektronarzędzia => Pilarki => Wątek zaczęty przez: yutek w 02 Stycznia 2018, 17:24:11 czas Polski
-
Witam,
moja stara ukośnica makity tak się rozkalibrowała, że nawet serwis i wymiana kilku podzespołów nie pomogła i kątów nie trzyma ni chu, chu. Chociaż jak ją kupowałem to na 1000% precyzji mi nie zależało bo do prac budowlanych jej używałem .Fakt, że ma ładnych 10 lat też pewnie ma wpływ :)
Tak czy owak muszę kupić coś nowego i w przeciwieństwie do poprzedniego modelu tym razem zależy mi przede wszystkim na PRECYZJI a i budżet mam dużo większy więc celuję w coś z trójki firm: Festool, deWalt, miliwaukee.
Oglądałem recenzje Jarka obu maszyn i nadal nie wiem która mi się bardziej podoba. No i jeszcze dwalt, kolega ma i sobie bardzo chwali ale on używa jej do budowlanki a nie stolarstwa więc nie wiem na ile jego zdanie jest wiarygodne w tym kontekście.
Proszę o poradę!
Przepraszam za miks zdań - już poprawione !
-
Ciężko zrozumieć, co tam napisałeś.
Jak Cię stać na kapexa, to nad czym się zastanawiasz?
-
Chyba kolego Ci się część materiału przeniosła z końca w środek i wyszedł kogiel-mogiel :)
-
A jakiej wysokości cięcia szukasz?
Zobacz jeszcze Bosha gdl 12 gcm. Mam i sobie chwalę (wybrałem zamiast Kapexa, bo ma lepszą wysokość i szerokość cięcia).
Podobno Kapex najdokładniejszy na świecie :).
-
Zadowolony jestes z precyzji tego Boscha? Jak u niego z powtarzalnoscia?
Tak sobie czasem mysle o ukosnicy i to solidna pozycja na liscie :)
-
leeching ---- stać mnie na kapexa ale o precyzji miliweukee jakoś mało można poczytać, chociaż powinien o tym świadczyć cyfrowy wyświetlacz kąta i opinia Jarka, jednak chętnie bym więcej o tym usłyszał. Chociaż mnie na kapexa stać to jednak 1000pln mógłbym przeznaczyć na np. ściski czy dobrą imprezę.
stachmiesz ---- taaaaa, coś się popieprzyło :) już poprawiłem .
Dentarg ---- nie myślę o boschu ani o makicie, pracuję na tych narzędziach na co dzień i co dzień mam odrobinę słabsze zdanie na ich temat.
-
Dentag zrobiłbyś jakaś recenzje bo tez o tym Boschu myśle poważnie. Obecnie mało można w necie znaleźć obiektywnych recenzji
-
Do niedawna miałem Makitę Ls1216. Powtarzalność kątów ok, dokładność ok. Jedynym mankamentem była mobilność tej maszyny.
Razem z stołem nie byłem w stanie wstawić jej sam do samochodu. Co do Miliwaukee.... nie sugerowałbym się opinią Jarka, bo to zwykła reklama. Obecnie jestem tuż przed zakupem kapexa. Poczytałem trochę opinii i stanęło na tej marce.
-
Ja bym myslal o festoolu albo boschu - ze wzgledu na to, ze zajmuja najmniej miejsca. Milwaukee ma chyba standardowa budowe wymagajaca duzo miejsca z przodu.
-
BW ma z kolei fajny patent z rzucaniem cienia na materiał.
Nie jest najmniejszy, ale tnie materiały do ~40cm długości nawet po zdjęciu płotka.
Można też dostać hybrydę na baterie/kabel, co jest całkiem fajną opcją - można się wybrać na piknik i zrobić stolik na miejscu.
-
Opinie youtuberów, szczególnie polskich - to można między bajki włożyć.
Przebudowuję warsztat i jedna z pozycji to właśnie ukośnica.
Osobiście jestem ciekawy jak się rozwinie sytuacja z Makitą LS1019. Pierwsze zagraniczne partie cięły krzywo, można to naprostować ale jest niesmak. W Stanach chcą za nią ok 550$.
Czekam aż będzie dostępna w moim ulubionym sklepie stacjonarnym, jak będzie bez wad (a różnie to może być na naszym rynku...w końcu gdzieś musiały trafić te wszystkie zwroty od tych beta testerów, którzy kupili nowy niesprawdzony model) i jeżeli cena będzie mocno konkurencyjna w stosunku do Kapexa i podobna do tych 550$ - to sobie kupię. Inaczej pozostaje Kapex. Kluczowa jest dla mnie kompaktowa budowa ukośnicy.
A Boscha dotykałem i za bardzo się moim zdaniem wychylał na boki.
-
Chyba już Boscha opisywałem, ale może za mało ;).
Dla mnie drugą jego zaletą jest to, że jest kompaktowy (system glide).
Jak do mnie przyjechał to ciął tragicznie (90st to było coś koło 88), ale po regulacji trzyma kąty w obu płaszczyznach.
Trochę robiłem na nim ciesielki, więc kąt tak bardzo ważny nie był, ale i tak belki 10x10 ładnie pod kątem 90st cięła.
A z precyzyjnych rzeczy, to zrobiłem 2 ramki na obrazy (zacinane) i muszę powiedzieć, że zamknęły się bardzo ładnie. Patrząc na YT, np. wood whisperer miał większe szczeliny w ramce (ale ciął bodaj na stołowej).
Ciałem Boschem też listewki 5x7mm, do ramki okienka w domku. Też zacinane, i bardzo ładnie się wszystko zamknęło. Także jestem zadowolony, ale regulowałem ukośnicę 3 razy zanim osiągnąłem zadowalający efekt cięcia.
-
Ja bym brał albo kapexa albo milwuakee
-
Dentarg --- No właśnie te bosche czy makity to mam przepracowane i mówię im NIE - z tego właśnie powodu o któym piszesz, 88st to nie 90 a kalibracja raz w tyg za bardzo wkurzająca jest. Na mojej dotychczasowej makicie jak robiłem sporą ramę do lustra to nie schodziło się zupełnie, w końcu rozrysowałem sobie kąty i ręcznie materiał dociąłem :)
Jak pisałem, przede wszystkim chodzi mi o PRECYZJE przycinania kąta (więc właściwie zostaje festool i miliwaukee) druga rzecz to max przekrój rozcinanego materiału, trzecia cena.
Stol-Drew ---- no właśnie tylko którą ? Mam miejsce i miliwuakee spokojnie mi się zmieści, tnie też większe elementy ( co wynika z opisu Jarka) no i jest jednak tańsza co mimo wszytko ma znaczenie :) Jedyny problem to mało wiarygodnych opinii nt. jej dokładności