Forum stolarskie Domidrewno.pl

Narzędzia ręczne => Dłuta => Wątek zaczęty przez: Maciekdym w 28 Marca 2014, 16:01:57 czas Polski

Tytuł: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: Maciekdym w 28 Marca 2014, 16:01:57 czas Polski
Witam,
Niedawno zakupiłem te dłuta http://allegro.pl/dluta-rzezbiarskie-kirschen-komplet-5-szt-i4081961616.html (http://allegro.pl/dluta-rzezbiarskie-kirschen-komplet-5-szt-i4081961616.html) .
Zauważcie, że na największym dłucie jest zawsze nasadka.
Właśnie to dłuto ma czarny nalot.
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: Maciekdym w 28 Marca 2014, 16:02:14 czas Polski

Pytanie do was, czy to po rozhartowaniu?
A jeśli nie to co to oznacza, czy trzeba się martwić, robić coś z tym?
Sprzedawca napisał, że dłuta są nowe, ale  wyglądają jak by były używane.

Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: Maciekdym w 28 Marca 2014, 16:08:28 czas Polski
nie da się wkleić załącznika ze zdjęciem
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: Maciekdym w 28 Marca 2014, 16:47:49 czas Polski
postaram się wkleić je w najbliższym czasie
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: Maciekdym w 29 Marca 2014, 11:31:50 czas Polski
udało się dodać zdjęcia
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 29 Marca 2014, 13:46:49 czas Polski
Reklamować , takie nie powinno być
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: DarekLeo w 29 Marca 2014, 14:13:31 czas Polski
Na moje oko to te dłuto jest rozhartowane po prostu ktoś to ostrzył i je przegrzał i to konkretnie :o.REKLAMOWAĆ  ;)
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: Maciekdym w 29 Marca 2014, 14:39:05 czas Polski
dzięki
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: NieTylkoMeble w 17 Czerwca 2014, 22:17:42 czas Polski
Sorki, że tak późno w tym temacie ;) reklamacja uznana? Jeśli tak, to dobrze.

Małe wyjaśnienie odnośnie nalotu.
Wydaje mi się, że ten czarny nalot, to nie jest rozhartowanie. Dłuto na zdjęciach wygląda na ostrzone fabrycznie. Czarny nalot to jest efekt oddziaływania wilgoci. Nie bez znaczenia jest to, że to dłuto miało osłonkę. Wilgoć nie miała możliwości przemieszczania się, w związku z czym, po prostu zaczęła wchodzić w reakcję z metalem. To są początki korozji. Widocznie człowiek ma magazyn gdzie panuje doża wilgotność powietrza. Wiem to z doświadczenia. U mnie w szopie zimą jest dość wilgotno. Raz zostawiłam na kilka dni strug na stole położony na boku i właśnie ten bok, od strony stołu zrobił się właśnie taki czarny. Nie było możliwości, by na powierzchni styku strug - stół był przepływ powietrza i stąd dobre warunki do zachodzenia reakcji :)

Ot takie tam doświadczenie ;) może się komuś przyda :D
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: Damiano85 w 29 Października 2014, 16:28:48 czas Polski
Dla przyszłych niewtajemniczonych na zdjęciach widać i jedno i drugie. I to nie początek korozji a zaawansowana korozja bo to są delikatnie mówiąc wżery płytkie ale wżery. Najprawdopodobniej jakiś gość chciał szybko naostrzyć i je przegrzał a, że go paliło w łapy (zapewne spieszyło się i ostrzył na maszynie bez rękawiczek). Wpadł na szybki pomysł schłodzenia w wodzie. Dłuto przegrzane i wystudzone gwałtownie w wodzie. Nie wyprowadzone prawidłowo więc robota nie szła. Kolo odstawił w kąt i skorodowało. Więc prze polerował i w miejscu większej korozji wyszły już lekkie wżery. Jeśli macie takie dłuta to nie koniecznie trzeba je od razu wyrzucać. Można je ponownie zahartować ale chłodzić w oleju. Dobrze wyprowadzić krawędzie i dłuto jak ta lala nawet kiepski materiał po zahartowaniu będzie dużo lepszy. Kiedyś u ojca zahartowałem ostrze z drapaka do 75 HRC szedł jak na baterie... a kosztował 6 zł Efekty pokaże jak odnajdę fotki:)
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: hycel w 29 Października 2014, 20:46:40 czas Polski
Witam .
    Nie jestem metalurgiem ,ale parę artykułów na temat stali ,obróbki cieplnej i hartowaniu przeczytałem.
Moim skromnym zdaniem!!, tylko wysokiej klasy stal da się zahartować do tak wysokiej twardości (75 HRC).
   Proszę zauważyć ,ze markowe , z najwyższej półki pilniki do metalu są hartowane do 72 HRC.
    Kilka lat temu próbowałem zgłębiać ten temat , ale jest to tak ogromna wiedza ,ze po kilku miesiącach
dałem za wygraną.
                                Pozdrawiam .
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: Damiano85 w 29 Października 2014, 22:07:35 czas Polski
Mój ojciec pracuje całe życie jako tokarz na stanie zakładu maja cały asortyment od pieca walcowni po końcowy element strugarki frezarki tokarki. Pracują dla przemysłu samochodowego na całym świecie wiem co mówię. Noże są wykonane z tej klasy stali. Po za tym przy dokładnościach do setnych mikrona nie można sobie pozwolić na jakiekolwiek niedoróbki. A swoją drogą hartowanie stali w przypadku dłuta powyżej 55 HRC mija się z celem. Będziesz w koncu dłubał w drewnie a nie w miedzi. I nie chciał byś tego ręcznie ostrzyć. Bo się też o tym przekonałem. Podałem tylko przykład że jak ktoś ma dojście do sprzętu to nawet szmaciany sprzęt można poprawić do wysokiej klasy jeśli chodzi o elementy stalowe i ogólnie że nie koniecznie wyrzucać dobry sprzęt bo stal można zawsze ponownie zahartować. Ogólnie to też jest temat rzeka. Jak każdy dział techniczny; metalurgia, spawanie, obróbka termiczna metali, to kawał skomplikowanej wiedzy i tutaj masz rację. Jak znajdę troszeczkę czasu to kupię jakieś lipne dłutko pokaże Ci jak się szybko ściera zmierzę twardość a później pokażę jak to będzie wyglądało po hartowaniu bo to dość interesujące. I pewnie rzucie nieco światła na ten temat zainteresowanym.
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: Morświn w 29 Października 2014, 22:28:22 czas Polski
Ja jestem zainteresowany  :D.
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: Damiano85 w 29 Października 2014, 22:39:31 czas Polski
Jedyne co muszę sprostować to że pamięć zawodzi bo, oryginalną blaszkę zahartowałem do 55 HRC a metalurg z zakładu ojca przyniósł mi na próbę 65 tyle że nie byłem jej w stanie ostrzyć ręcznie i z niej zrezygnowałem. 75 to była skala najtwardszego pilnika jakim sprawdzałem. Ale odbiegam od tematu prawda jest taka że każde rozhartowane dłuto można zahartować i to lepiej niż było w oryginale. Kosztuje nas to czasu potrzeba kogoś kto się na tym zna i ma gdzie wykonać.Ale satysfakcja jest dużo większa niż zakup nowego. Wszak zrobiliśmy sami. I to jest moja puenta:) A koledze należy się + za sprostowanie.
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 30 Października 2014, 07:07:10 czas Polski
prawda jest taka że każde rozhartowane dłuto można zahartować i to lepiej niż było w oryginale. Kosztuje nas to czasu potrzeba kogoś kto się na tym zna i ma gdzie wykonać.

No i to jest sedno zagadnienia Dobrze że się poprawiłeś z tym hartowaniem , a ze sera za dobrego  narzędzia  nie zrobisz . To że dłuto będzie  bardzo  twarde nie  znaczy że dobre .
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: mily68 w 31 Października 2014, 00:35:45 czas Polski
pamięć zawodzi
Nie tylko Ciebie ;) ostatnio jeden pan też tak mówił w telewizji... :)
Tytuł: Odp: czarny nalot na ostrzu
Wiadomość wysłana przez: Damiano85 w 01 Listopada 2014, 11:42:12 czas Polski
W czerwcu wywiozłem tv na działkę :) Od tego czasu jak by to powiedzieć... nie używam:) A ile mam czasu!!! I zbędnych reklam o problemach współczesniej dziedziny urologii i ginekologii, nie muszę ogladać przy jedzeniu... :P Jestem spokojny i zluzowałem:))) Ale to nie ten wątek;) pzdr