Forum stolarskie Domidrewno.pl
Maszyny stolarskie => Wieloczynnościowe => Wątek zaczęty przez: whiteBT w 13 Marca 2018, 18:15:08 czas Polski
-
Witam po dłuższej przerwie, przyszedł czas na podjęcie ostatecznej decyzji dotyczącej zakupu grubościówki i wyrówniarki i mam dylemat co kupić. Narazie jestem na etapie wyboru typu DW 733 i jakaś żeliwna fabryczna używka 30 cm. I za takim zestawem chyba jestem najbardziej. Druga opcja - combo typu Holzmann itd. (to by było do 4k) ale mam wątpliwości co do jakości, precyzji i powtarzalności obróbki. Gabaryty, waga, zasilanie nie mają znaczenia, wszystko będzie użytkowane stacjonarnie do realizacji czysto amatorskich ale bardzo ambitnych ;). Przede wszystkim proszę uprzejmie o wskazówki użytkowników - praktyków, teorie i dane techniczne znam. Z góry wielkie dzięki i pozdrawiam W.
-
Witaj. DW 733 jest ciekawą propozycją .Dw ma szerokość roboczą nieco ponad 30 cm i kupując drugą też 30 chyba mija się z celem bo masz zdublowane narzędzie . Więc tak myślę ,że lepiej by było kupić żeliwnego klocka no ale tu kasa nieco większa do wydania. Ale masz wtedy 2w1. Jeśli masz miejsce to chyba żeliwo byłoby odpowiednie -IMO
Też mi się marzy nowa wyrówniarko-grubościówka . W tej chwili mam DYME 8 i jestem z niej zadowolony hula aż miło ,no czasem brakuje szerokości bo ma 26cm . I opcje mam różne .Dokupić DW 733 i mieć dwie . Lub sprzedać Dyme i dołożyć kasy i kupić żeliwo na 30-32 cm.
Tu mowa jest oczywiście o chinolach do amatorskich lubjak kto woli hobbistycznych zastosowań bo na profeskę za ponad 15 k to nie bardzo. Więc w cenie ,powiedzmy 4-9 k mamy do wyboru na rynku około 10 takich żeliwnych maszynek :) czyli stomana , holzman , perfekt , bernardo , luna , proma , maktec i inne. I tu pojawia się problem co wybrać aby jak najlepiej trafić jak to się mówi cena i jakość.
Wiem ,że te wymienione maszynki różnią się miedzy sobą m.in. wagą ,średnicą wałka i ilością noży , mocą silnika czy też wielkością blatów.
Gdyby ktoś był tak miły z naszego forum i napisał nam o plusach i minusach tych marek to byłbym wdzięczny . Oczywiście porady też są
mile widzane o krórych tu rozmawiamy ew. Wasze sugestie.
whiteBT też jestem ciekawy jaka u Ciebie będzie decyzja .
-
Witaj Maras. Od kilku miesięcy noszę się z zamiarem zakupu tych maszyn (G i W) lub kombo. Prawda jest taka, że maszyn typu kombo (jak ja to nazywam) czyli G i W w jednym do 5k jest jak na lekarstwo a te które są czyli Bernardo, Holzmann to jedno i to samo i opinie mają bardzo różne - od złych po dobre (i bądź tu człowieku mądry....). Jest półka wyżej czyli Stomana ale tam najtańsza GW 6k z kawałkiem netto - to tyle już nie chciałbym wydawać. Więc wymyśliłem żeby kupić 2 oddzielne maszyny. czyli DW733, do której jestem przekonany i nie mam wątpliwości i do niej jakąś fabryczną, używaną, żeliwną wyrówniarkę. Tylko problem polega m.in. na tym, że nie mam gwarancji, że mi sprzedający kitu nie wciśnie a sam nie bardzo potrafię zweryfikować czy to co kupuje używanego jest warte swoich pieniędzy i w ogóle zakupu czyli ryzyk-fizyk. Podobnie gdybym się zdecydował na używane kombo to ta sama sytuacja - nie wiem co kupię. w sensie stanu technicznego i stopnia zużycia. Jest np. na OLX Elektra-Beckum HC 260 w niezłych pieniądzach ale latała w stolarni więc może być ściuchrana. Bylem też kilkanaście tygodni temu u handlarza (jest ich paru w Małopolsce) ale niczego sensownego nie znalazłem. Chyba najbardziej skłaniam się ku wersji pierwszej czyli DW733 nówka i prawdziwa wyrówniarka żeliwna ale używka.
PS. Teraz już we dwóch czekamy na opinie ;)
-
Miałem idento dylemat. Wybrałem DW a wyrówniarka... Fajna byłaby żeliwna, ale wymaga taki sprzęt w zasadzie stałego związania z miejscem posadowienia.
Raczej będę kombinował szeroki strug elektryczny z wałkiem 150 mm + przedłużenie blacików.
-
Witaj mefju. Napisz jakie wrażenia z użytkowania DW proszę, pewnie dobre, jak z dokladnością? I dalej czekamy na sugestie... ;)
-
I podobnie też tak mam ,że kasa jest ograniczona na te moje zabawki :)
Używana czy nowa ,no własnie tak jak napisałeś można trafić i będzie ok ale jak się trafi na lipę to po remoncie możemy dojść do ceny nowej powiedzmy do ceny netto. Więc jest to nieopłacalne dla nas w przeciwieństwie do sprzedającego który zrobi interes na nas.
Marzyła mi się pilarka ,ciężka żeliwna jak to mówimy i szukałem i szukałem . Przeglądałem używane i nowe i nie mogę zrozumieć cen u handlarzy za używane kilku letnie ( wizualnie i tylko wizualnie są ok) . To jest po prostu jakiś matrix albo bezczelność krótko mówiąc.
Kupując uży
wkę należy sie liczyć z tym ,że parę złotówek jeszcze trzeba dołożyć czy to do nowej tarczy , noży , pasków itp.
I teraz przykład z życia :) na przełomie tego roku. Używana kilku letnia PROMA PKS 250P u handlarza . ze zdjęć wszystko pięknie . Z rozmowy jeszcze lepiej : maszyna bardzo mało używana ,stała więcej jak cięła :o , po przeglądzie ,naostrzona tarcza ,wymieniony pasek no cud miód malina okazja niebywała ;D. Skoro tylko stała i się kurzyła to kiego @#$%^a ostrzyli tarczę i wymienili pasek :o.
Za długo żyję na tym świecie aby łyknąć tą bajerę .
Cena , wystawiona za 4600 ... targowanie nie przynosi zadowalającego rezultatu bo to niebywała okazja , zejdzie szybciutko bo jest praktycznie nowa . Urwałem 100 złoty. Ale transport do mnie to 300 zł .
Czyli wychodzi razem 4800 za okazję życia.
Faktura Vat-marża na 4500 a za transport niestety nie !!
No niestety nie skorzystałem z niej ,wyrzutów nie miałem i przez kilka kolejnych dni i wszystkie noce spokojnie przespałem a poranne wstawanie odbywało się jak każdego dnia.
I jak to się skończyło ? ano tak ,że udało mi się kupić nówkę sztukę za 4650 PLN !! :) ( cena netto) plus transport 120 zł z postawieniem w garażu. Na palecie , w kartonach do samodzielnego złożenia . Pięknie zapakowana bez najmniejszej ryski.
I tak patrząc na to ,to nie pozostaje chyba nic innego jak odkładać złotówki i kupić coś w nieco późniejszym terminie albo od naprawdę zaufanej osoby , która to miała ten sprzęt od nowości i nie będzie sobie życzyła nie wiadomo ile złotówek.
pozdr.
-
Ja bym nic poniżej Stomany nie kupił. W podobnej cenie jest jeszcze Robland, ale finalnie nie pomacałem, więc trudno polecać.
Miałem DW733. Spoko maszynka, ale żeby coś wyrównać to trzeba kombinować z płaską dechą, podkładkami i klinami. Na 1 deskę traci się 10-20 minut. Można do kompletu jakąś używaną starą wyrównarkę, ale trzeba mieć na to miejsce.
Z doświadczenia polecam dozbierać 2k, nawet czekająć pół roku czy rok i kupić coś mniej chińskiego.
Ewentualnie można SAMa ze struga zrobić (filmiki na YT), ale szerokość duża nie będzie, a i dobry strug elektryczny to 1k+.
-
maras a możesz zdradzić jaką to pilarkę kupiłeś
-
maras a możesz zdradzić jaką to pilarkę kupiłeś
Proma PKS 250P tą samą co miał handlarz .
-
Kolejne dni minęły, maszyn(y) nie mam - myślę, cały czas myślę... Chyba się jednak zdecyduje na Holzmanna HOB 260 ECO, obejrzałem już chyba wszystko co można. Tragedii nie widzę, aczkolwiek pewna doza ryzyka pozostaje... Tylko muszę ją gdzieś pomacać przed zakupem, więc pewnie czeka mnie wycieczka w Polskę.
pzdr
-
NO więc zdecydowałem się i kupiłem 8) Maszyna na dzień dobry robi niezłe wrażenie, które natychmiast jest psute brakiem instrukcji obsługi. Dokument, który jest w skrzyni to marny strzępek informacji - do większości zagadnień trzeba podejść w sposób rozumowy i analityczny - trochę bieda.... Np. w moim egzemplarzu blat podawczy i odbiorczy wyrówniarki nie licują się nawzajem ok.1,5mm - brak jest jakiejkolwiek informacji o możliwości regulacji. Dźwignia służąca do przełączania funkcji G i W nieoznakowana, nie wiadomo które położenie za co odpowiada - trzeba rozkminić. Ilość śrub, podkładek nakrętek nieco się nie zgadza do ilości możliwości ich zastosowania, trzeba samemu kombinować, która gdzie powinna być. Kupiłem wersję 380V, brak jest kabla i wtyczki siłowej, trzeba kupić, podłączenie na 4 żyły: PE i 3 fazy. Po pierwszych próbach i pierwszej drobnej pracy na potrzeby domu jestem zadowolony na 4+. Przykładowo deska dębowa 50mm grubości i 240 mm szerokości obrabiała się wspaniale (gdyby nie nie licujące się blaty wyrówniarki). Zobaczymy co będzie dalej, na razie jest więcej niż dobrze, mam nadzieje, że po drobnych regulacjach będzie bardzo dobrze. Gdyby ktoś miał jakieś pytania , chętnie odpowiem. Pozdrawiam was serdecznie.
-
Możesz powiedzieć coś więcej o Holzmann ECO 260?
Czy kupił byś ja jeszcze raz?
Ja właśnie się zastanawiam nad takim urządzeniem
-
Acyl coś nie dzwonisz?! :o Maszyna po 3 tygodniach zapoznawania się z nią już nie jest taka bez zarzutu. Jakie to zarzuty? Kiedy zacząłem wykonywać dokładne rzeczy okazało się że tej dokładności nie ma. Zacząłem wnikliwie sprawdzać, szukać przyczyn i okazało się, że grubościówka nie trzyma kąta 90 wypracowanego na wyrówniarce, blat podawczy i odbiorczy wyrówniarki nie licują się ze sobą, nie są idealnie płaskie, można na nich znaleźć krzywizny i uskoki do prawie milimetra, brak jest możliwości regulacji blatów tzn ich pochylenia w osi dlugiej i krótkiej, podobnie blat grubościówki nie posiada regulacji. I wyobraźcie sobie teraz ustawianie noży w takich warunkach, wczoraj spędziłem bezskutecznie 4 godziny na tej czynności i nie udało mi się osiągnąć zamierzonych ustawień.
PS. serwis na pytanie o regulację blatów po 2 godzinnym zastanawianiu się odpowiedział, żeby podłożyć podkładkę skoro blat jest niżej po 1 stronie... :o nie będę komentował. dzisiaj druga próba ustawiania aczkolwiek nerwy mam już nadszarpnięte. Jeśli mi się nie uda, zgłaszam oficjalna reklamację i zobaczymy, najwyżej niech przyjeżdżają i kalibrują na miejscu.
PS.2 czy bym ją kupił 2 raz? Jeśli powyższe niedokładności są jakimś cudem do likwidacji to tak, jeśli nie to NIE. Problem tylko w tym, że w tych pieniądzach nie mamy wyboru w nowych maszynach. Pozostaje opcja DW733 i używana wyrówniarka ale to przynajmniej 1500pln dodatkowo.
Jakbyście mieli jeszcze jakieś pytania to chętnie odpowiem. pozdrawiam przy poniedziałku ;)
-
Chyba se jaja robisz, że strugarka nie ma możliwości regulacji blatu odbiorczego, blatu grubościówki?! A ta krzywizna blatów to jak się objawia - kładziesz poziomicę na jednym z blatów i wychodzi że gdzieś jest prześwit? Wrzuć jakieś fotki, bo aż się wierzyć nie chce.
Skro nie ma regulacji blatów to jakim cudem da się ją wyregulować? Przecież to jest nierealne zrobić korpus i tak to obrobić żeby wszytko później było bez regulacji idealnie.
-
No właśnie nie robię sobie jaj. Jedyna regulacja stołów to standardowa grubość zbioru, nic więcej. Jeśli chciałbyś np. podnieść prawą stronę blatu podawczego to jest to niemożliwe. Krzywizny blatów są takie, że jak przyłożysz np.poziomicę na jednym brzegu (w poprzek) to na drugim "pieje" do 1 mm prześwitu. W osi podłużnej blatów też są krzywizny ale nie aż takie. Postaram się zrobić zdjęcia. Pzdr
-
Nie mogę edytować więc wątek pod wątkiem, sorry ale zapomniałem o jeszcze jednym - jak przy obu blatach na 0 przesuniesz poziomicę jak materiał i nie ważne w którą stronę to są miejsca gdzie wchodzi ona bez problemu na drugi blat a są takie, że napotyka opór i haczy.
-
łe kurde. To już w DYMA jest regulacja obu blatów we wszystkich płaszczyznach :)
-
Zdjęcia