Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => SAM'y => Wątek zaczęty przez: swfr w 11 Kwietnia 2018, 12:22:38 czas Polski
-
Czy do stali nierdzewnej potrzeba jakiegoś specjalnego, super twardego gwintownika? A może zwykły da radę?
Otwór będzie niewielki - max 4 mm.
Będę to robił pierwszy raz - pożyczonym gwintownikiem i nie mogę go zepsuć.
PS. Temat około stolarski, bo chcę zrobić nóż tokarski z ostrzem węglikowym.
-
cena czyni cuda
http://artykulytechniczne.pl/pokaz_produkt/gwintownik-reczny-m4-2a-2p-nr3-6h-hss.html?gclid=EAIaIQobChMI0bGBioyy2gIVwTobCh3DJw6vEAQYASABEgIMU_D_BwE
http://allegro.pl/gwintownik-m4-hss-gwint-m4x0-7-mm-komplet-3-szt-i5795722354.html
-
Głębokość 4 mm ale jaka średnica? Hmm jaka by nie była pamiętaj że przy trwadszych materiałach możesz zrobić większą średnicę otworu. Gwintujemy wolno i przydałby się olej do gwintowania.
-
Zwykła kwasówka określana symbolem AISI-304 czasem oznaczana jako A2 ( blachy, śruby, rury) jest miękka i nie powinieneś mieć kłopotów jeśli będziesz gwintował powoli i z wyczuciem - im mniejsza średnica otworu tym łatwiej jest ukręcić gwintownik.
Natomiast jeśli byłaby to stal specjalna wśród których jest też stal A2 ( zbieżność oznaczeń ale skład inny) to są to stale twarde i lepiej jest użyć gwintownika HSS.
-
Średnica 4 mm.
Stal? Prawdę mówiąc to nie wiem.
Znalazłem pierwsze lepsze ogłoszenie. Stal inox, Gatunek: 1.4301 / 0H18N9 / 304
Mam zamiar kupić pręt 10x10, wyprofilować, zrobić fazę pod ostrze, nawiercić i nagwintować.
Waham się czy nie kupić pręta ze zwykłej stali węglowej, wtedy nie byłoby problemu z obróbką, ale o ile wiem to inox jest sztywniejsza.
Skoro, tak łatwo zepsuć gwintownik to chyba kupie własny.
Np ten z linku od szmar.
-
To jest stal morska. Do tej stali lepiej jest mieć komplet gwintowników do trzech przelotów. Mniejsze prawdopodobieństwo ukręcenia , bo gwint jest wycinany stopniowo.
-
Czasem może komuś się przyda n/w sposób na ułamany gwintownik.
Ostatnio złamałem gwintownik M6 ( III ) w otworze nieprzelotowym, w żeliwie. Szukałem w necie sposobu na jego wyciągnięcie (spawanie nakrętki, podgrzewanie, specjalne dość drogie urządzenia do wyciągania). Ja użyłem powietrza w sprayu do czyszczenia klawiatur za kilkanaście zł i szczypce proste do pierścieni Segera. Po obróceniu puszki powietrza do góry dnem i spryskaniu ciekłym powietrzem otworu z gwintownikiem, udało się pozbyć (wykręcić) ułomka bez uszkodzenia gwintu w otworze.
-
Stal trudnoobrabialna. Proponuję podczas gwintowania co chwilę (co pół obrotu, a nawet nie pół tylko mniej) cofać troszkę gwintownik, aby złamać wióra. I oczywiście delikatnie, z wyczuciem. Gwintownik M4 ma bardzo mało rdzenia. I oczywiście nie na sucho.
-
Dzięki za wszystkie rady. Bardzo się przydały.
Po długich i ciężkich mam nagwintowane.
Konsultowałem wcześniej ze ślusarzem - prawidłowo, tak jak należy, miał na imię Marian - i już wiem dlaczego nikt nie lubi obrabiać nierdzewki.
Robiłem po raz pierwszy i też nie lubię.
Mam już prawie komplet, pozostał do zrobienia uchwyt (bułka z masłem) i niestety polerowanie stali.
Próbowałem drobnym papierem na mokro - robota do zarżnięcia.
Na odwróconym czołgu - pojawiają się prążki od łączenia taśmy i całość wygląda jak po szczotkowaniu.
Próbowałem na tarczy z mdf posmarowanej czerwonym blokiem polerskim - efekt mizerny.
Ktoś ma doświadczenie z taką robotą? Filc będzie dobry? Może krążek z bawełny, albo jeszcze coś innego?