Forum stolarskie Domidrewno.pl
Materiałoznawstwo => Drewno - => Iglaste => Wątek zaczęty przez: tomekktomekk w 04 Maja 2018, 14:14:09 czas Polski
-
Witam.
Mam pytanie do kogoś doświadczonego, nie wiem gdzie udać się po pomoc - znajomy stolarz nie wiedział co mi doradzić. Wyłowiłem z jeziora kilka fajnych modrzewiowych desek ze starego pomostu. Leżały w wodzie od ok 15 lat. Mają bardzo fajną fakturę i po ich wysuszeniu znajomy pomoże mi zrobić z tego stolik - deski mają zostać zatopione w żywicy.
Mój problem to jednak kwestia suszenia. Wiem, że powinno to trwać raczej długo, pytanie jak długo i w jakich warunkach? Tymczasowo rozłożyłem je na poddaszu.
Czy powinienem je po prostu zostawić aż wyschną czy trzeba będzie je jakoś specjalnie potraktować?
Po wyciągnięciu z wody potraktowałem je myjką ciśnieniową aby pozbyć się mułu i wszystkich osadów. Na deskach pozostały jakieś resztki glonów itp czy to powinno się jakoś potraktować chemią czy zostawić i wyszczotkować po wyschnięciu?
W załączniku poglądowo zdjęcia tych desek.
Będę bardzo wdzięczny za wszelkie rady i z góry za nie dziękuję.
Pozdrawiam
Tomek
-
Ja trzymałbym je na powietrzu pod dachem żeby je przewiało w zacienionym miejscu coby za szybko nie wyschły.
-
Myślę że to nie dobry pomysł.
Zbyt szybko wyschną i moga się zniszczyć.
Ja bym trzymal je obsypane piaskiem, i co jakiś czas polewał piasek lekko wodą.
I tak z pół roku.
Potem sprawdź ich wilgotność.
-
Robert dobrze radzi ,a zajmie to dużo więcej czasu jak pół roku.
Drewno „wydobyte z wody“ nie posiada
na ogół wytrzymłałości mechanicznej, jego
ciężar właściwy jest większy niż gęstość wody.Skłonność do 'kurczenia się i pękania jest spotęgowana. Skłonność do kurczenia się, wypaczania
i pękania drewna w trakcie wysychania, wynika ze specyficznej budowy komórkowej drewna,które było częścią składową drzewa, żywego
organizmu roślinnego.
Dlatego należy powoli suszyć i pomyśleć też o jego impregnacji
-
Dziękuję za odpowiedzi.
Ok postaram się załatwić trochę piachu, obsypię je i umieszczę tam higrometr. Wskazane są jakieś konkretne zakresy wilgotności?
Pytanie jeszcze odnośnie tego czy mi one nie zgniją kiedy będą zasypane? Jest tam poprzyklejanych sporo różnych glonów i tym podobnych rzeczy których nie dało się usunąć myjką. Ma to jakieś znaczenie czy to wszystko obumrze podczas suszenia?
Co do impregnacji to oczywiste ale rozumiem, że to dopiero po wysuszeniu tak?
Proszę mi wybaczyć, ale jestem zupełnym laikiem w tych kwestiach, co prawda pracuję na co dzień przy obróbce drewna pod okna i drzwi ale to zupełnie inna bajka. Szukam pomocy na forum gdyż nie chcę zmarnować takiego fajnego materiału.
-
Nie spełniłeś jednego pkt. regulaminu :( to i dalsza wiedza się nam skończyła
-
Najmocniej przepraszam. Mój błąd - już naprawiony.