Forum stolarskie Domidrewno.pl
Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: na_forum w 08 Maja 2018, 12:28:39 czas Polski
-
Jak w temacie.
Czy ktoś z was ma doświadczenia z użytkowania takiej przystawki?
Nieważne czy kupionej, czy zrobionej samemu.
Filmy filmami, ale lepiej podpytać.
-
Kiedys bylem na Dremie i mieli takie cudo - chyba Logosol.
Fajnie wyglada, nawet tescia chcialem namowic zeby na spole kupic bo on cos ciupie tez w drewnie. Ale stanelo na tym, ze lepiej, taniej i szybciej jest zawiezc klode do znajomego w tartaku, gdzie nie chce Ci sklamac ale chyba za 40zl przecieraja mu kubik drewna niz bawic sie w to cudo.
Na filmach ta przystawka wyglada ok - jak jestes prepersem w srodku buszu i budujesz dom - ma to sens. Ale w normalnym zyciu - ja nie wiem jakie to ma zarobkowe zastosowanie.
-
Potrzebna naprawde mocna pila.
Czas ciecia jest baaardzo dlugi
4 mb takie sredniej brzozy cialem prawie caly dzien. Drugi taki klocek, na traku z 30 minut z przerwa na gadanie...
Reszta tak jak napisal amaciek. Jak masz traka w okolicach kilkunastu kilometrow to gra noe warta swieczki
-
Hmmm....
Mam Husqvarnę 445 o mocy 2.1.
Zastosowanie:
Cięcie rzadszych gatunków drewna jak nie ma możliwości załadunku.
Logosol nie pasuje bo mocuje się go na dwie śruby.
Jestem w stanie sam sobie takie coś zmajstrować.
Chyba żeby kupić wciągarkę na przyczepę i znaleźć trak.
Trzeba pomyśleć.
-
U mnie STihl-ka MS241 (ponoc 3.1 KM) meczyla sie przeokrutnie przy prowadnicy okolo 45 cm na tej brzozie. Nowy lancuch ostrzony na bodaj 10 stopni + podostrzany nie wiem ile razy w trakcie operacji. Moze bylo by lepiej z lancuchem dedykowanym do ciecia wzdlunego.
Sam sie napalilem jak szczerbaty na Alaskana jakis czas temu ale test (nie logosol ale samorobka) zweryfikowal. Wynalazek byl znajomka i on tez uzywal z jaka stara locha typu 5-6 konia i masie szynki tramwajowej. Chwile pouzywal, dal se spokoj i pocial z powrotem na profile. Ja sobie dalem spokoj i jak mi sie troche nazbiera to wioze na trak...i przy okazji rozgladam sie za czyms niewielkim dla siebie ;).
W gluszy, 150 mil od najblizszej drogi ma to sens. U nas nie bardzo. Moze sprawdzalo by sie przy materiale za duzym na traka ale wtedy znowu kwestia mocy pily/dlugosci prowadnicy. Aha, i straty materialu sa znaczne wiec przy ciekawym/nietypowym drewnie troche szkoda...
-
Tylko czemu ci amerykańcy tacy zadowoleni z tego wynalazku??
Widziałem również rozwiązanie warsztatowe z marketową piłą elektryczną.
I działało.
-
Hmmm....
Mam Husqvarnę 445 o mocy 2.1.
A to nie będzie za słabe?
Poza tym z tego co pamiętam trzeba inny łańcuch do tego mieć
-
Tylko czemu ci amerykańcy tacy zadowoleni z tego wynalazku??
Widziałem również rozwiązanie warsztatowe z marketową piłą elektryczną.
I działało.
Chyba szukasz potwierdzenia, że to dobry pomysł.
Ja Ci nie potwierdzę bo nigdy nie używałem i nie uważam że to dobry pomysł. Kup/zrob, potestuj i daj znać jak to się spisuje.
-
Ja używałem raz z mocniejszą piłą i też nie potwierdzę (chyba że naprawdę od wielkiego dzwonu). Swoją drogą zerknij na filmy Matta Cremony (używał Alaskana i zbudował trak) i Szilarda Pintera (miał wynalazek warsztatowy na pile elektrycznej, potem zbudował trak z drewna a na końcu kupił komercyjny). Obaj opowiadą o różnicach między przecieraniem alaskanem a normalnym trakiem.
Swoją drogą, nazwa mówi wszystko o typowej aplikacji.
-
Kilka dni temu rozcinałem baliki grabowe 2,4 m i średnicy maks 20 cm - ot tak na pół, bo chcę z tego robić "krokwie" pod drewutnie. Piłę mam Graphita 89G940, rozcinałem z ręki. Piła o dziwo dawała radę, ale wydajność tragiczna. Łańcuch mam w miarę ostry Oregona pełne dłuto a i tak szło opornie. Podobno są dedykowane łańcuchy do cięcia wzdłużnego, ale i tak nie widzę tego.
Jak pisali przedmówcy - mieszkasz na zadupiu, masz takie hobby - proszę bardzo. Ale jeśli ma to mieć jakiś element racjonalności - daj se siana. Ok miesiąc temu gościu w ok 6 godzin pociął mi 6 kubików (mierzył średnicę każdego klocka) buka 30-45 cm średnicy 120 długiego. Płaciłem 80 zł/kubik - przyjechał trakiem pod dom.
-
.....
Jak pisali przedmówcy - mieszkasz na zadupiu, masz takie hobby - proszę bardzo. Ale jeśli ma to mieć jakiś element racjonalności - daj se siana. Ok miesiąc temu gościu w ok 6 godzin pociął mi 6 kubików (mierzył średnicę każdego klocka) buka 30-45 cm średnicy 120 długiego. Płaciłem 80 zł/kubik - przyjechał trakiem pod dom.
Będę myślał.
Jak kilka lat temu dzwoniłem dopytać ile mnie wyjdzie dojazd traka, to kasa była całkiem spora i jeszcze facet twierdził, że musi być mocniejsze podłączenie siłowe.
-
Do alaskana łańcuch powinien być ostrzony od 0 do 5 stopni.