Forum stolarskie Domidrewno.pl
Forum Domidrewno => Przedstaw się na Domidrewno => Wątek zaczęty przez: GC-Stolarz w 03 Maja 2013, 09:22:23 czas Polski
-
Witam Wszystkich.
Nazywam się Grzegorz Ćwikliński, od dłuższego czasu jestem uważnym obserwatorem portalu Dom i Drewno. Jak również wielkim miłośnikiem wszelakich prac związanych z obróbką drewna. Moja przygoda ze stolarstwem trwa już kilka lat, skończyłem szkołę zawodową o profilu stolarskim, technikum drzewne, kilka lat sprzedawałem meble, później wyjechałem na 4 lata do Londynu gdzie też pracowałem jako stolarz. a po powrocie otworzyłem i prowadzę małą firmę o nazwie GC-Stolarz. Zajmuję się meblami do zabudowy. Ale kiedy tylko mogę uczę się wszelakich tajnik obróbki drewna. Mam nadzieję w niedalekiej przyszłości że rozbuduję swoją działalność o możliwość pracy w drewnie. Na tym zakończę mój pierwszy wątek, pozdrawiam wszystkich, i mam nadzieję że nie zanudziłem swoim wywodem.
-
Witaj w klubie ;D milo że jesteś w kraju i chcesz tutaj pracować na swoim :)
-
Postawa godna szacunku i pokazania tym którzy tylko biadolą na brak pracy.
-
obróbka sie pisze ;)
Witamy witamy. Jak Ci sie w Londynie zylo? U mnie w Szkocjie ostatnimi czasy dosc posucha jest...
-
próbowałem robić na swoim przed wyjazdem do UK, ale brak funduszy na start, co wiązało się z marketowymi sprzętem i narzędziami zmusiło mnie do wyjazdu. Posiedziałem kilka late zaoszczędziłem troszkę i wróciłem z myślą że będę pracował a swoim i spełniał się w tym co kocham. A w Lądynie pracowało mi się bardzo dobrze, np. oczywiście jako lebouer na budowie, później załapałem się do angielskiej stolarni na 2 lata, robiliśmy sashe windows (czyli okna w stylu wiktorianskim) drzwi, bramy, głównie dla firm odnawiających dzielnice councilowskie. i ostatnie 2 lata właśnie w takiej firmie pracowałem, remontowaliśmy kuchnie i łazienki, kiedyś obliczyliśmy ze znajomymi stolarzami że w ciągu roku montujemy po około 100kuchni na osobę :). A w Polsce, na początku zrobiłem kilka zleceń dla znajomych, później zarejestrowałem firmę, i od prawie roku nie mam czasu na nic, pracę mam nonstop. Dlatego jak ktoś mi mówi że jest kryzys i nie ma pracy to mu mówię że jak się chce to się da. Potrzeba tylko trochę samozaparcia i pasji.
-
Witamy, witamy :) My z Jarkiem też wróciliśmy z UK ...prawie 10 lat temu. Armagedon bierz ...wiesz co i też wracaj :P Tu koło nas jeszcze dużo wolnych działek pod zabudowę jest, będziesz miał gdzie zamieszkać :)
-
Mi tu dobrze... A ile grzybionego jawora czy buku wejdzie na moja toyote hilux? Za szybko bys zuzyla... ;D
-
Przyczepię się :)
W Polsce się da - właśnie jak zarobisz kasę przez parę lat na "zachodzie" i masz na bezpieczny start, to wtedy możesz działać.
Niech ktoś w obecnych warunkach, nie mając znikąd żadnego wsparcia finansowego, mając rodzinę na utrzymaniu, wyposaży, wynajmie i rozkręci warsztat. Nie sądzę żeby to było możliwe.
Męczę się z tematem od paru lat, uwierzcie mi, jest ciężko
-
Do wyposażenia zakładu stolarskiego jeszcze mi daleko, ale dzięki UK udało mi się kupić zestaw niezbędnych elektronarzędzi i samochód dostawczy. A cięższy sprzęt, na razie mam tylko taką zabawkę na której wystrugałem stół z mojej galerii. Na pardziej poważny sprzęt liczę na UE :)
-
Nie od razu Kraków zbudowano... a krok po kroku :)