Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => SAM'y => Wątek zaczęty przez: prezzemolo w 12 Lipca 2014, 23:12:13 czas Polski
-
Ostatnio podczas klejenia, wyciagajac reke po kolejny scisk, zorientowalem sie ze uzylem juz wszystkie jakie posiadam a tu polowa blatu jeszcze do scisniecia. powiedzialem sam do siebie "upss..." :o i wtedy narodzil sie "scisk" :D czyli 2 klocki, 2 listewki twardego drewna i 4 wkrety. umiescilem klocki po obu stronach blatu, do ktorych przykrecilem listewki w poprzek stołu a reszta to juz tylko walenie mlotkiem w klocki tyle ile sie da. jeden w prawo drugi w lewo. U mnie zadzialalo wiec pokleilem cala reszte w jeden wieczor :D co o tym myslycie? Uzywaliscie tego sposobu kiedys czy tylko ja mialem taki "zaszczyt" 8) Dolaczam fotki i filmik.
https://www.youtube.com/watch?v=pXFItrmPHO4&feature=youtu.be (https://www.youtube.com/watch?v=pXFItrmPHO4&feature=youtu.be)
-
Są to ściski typu "radzę sobie". Podobne, ale chyba bardziej pewne z klinami i dociskiem od góry zabezpieczającym przed wybrzuszeniem klejonki prezentowałem już kiedyś - powtarzam zdjęcia i dodaję dodatkowo rozwiązanie do wykonania na stałe.
-
klinami i dociskiem od góry zabezpieczającym przed wybrzuszeniem
probowalem tez z klinami ale czasami 2 z jednej strony to bylo za malo a 3 juz nie wchodzily. U mnie szeroki klocek w tym przypadku przylagal dobrze a listewka ktora byla po obu stronach klocka, a nie na tylko jednej zapobiegala wybrzuszaniu. Ale z pewnoscia grube i dlugie domina przyczynily sie do tego bardziej. ah a wiec nie tylko mi brakuje sciskow :P