Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Inne => Wątek zaczęty przez: gnacik w 09 Września 2014, 18:23:44 czas Polski
-
Witam,
Mam taki problem, otóż na CNC wyciąłem w sklejce takie otwory jak na poniższym obrazku:
(https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t34.0-12/10704896_942300162464162_1667869603_n.jpg?oh=fde81284f4a6f4e3296b9aebd768b54a&oe=54114BBF&__gda__=1410418031_9ca50ba11a1523ee7eb1c24986d9cafc)
Celowo dałem je trochę większe niż grubość sklejki aby gładko wchodziły. Jednak coś poszło nie tak, nie wiem czy to wina pracy drewna, ale mam ogromne problemy z połączeniem dwóch elementów z takimi wcięciami. Muszę je jakoś poszerzyć jak najtańszym kosztem. Jedyne co mi przychodzi na myśl to użycie pilnika. I tu pytanie do Was: jakiego? Potrzebuje takiego, który spokojnie pozwoli mi poszerzyć te otwory o 0,5mm z każdej strony.
Czy taki zwykły najtańszy powiedzmy z OBI (akurat w Toruniu do tego sklepu mam najbliżej, trochę dalej jeszcze Leroy Merlin) wystarczy?
-
Ile tych otworów , grubość ?
-
Sklejka jak w temacie, grubość 12mm, więc trzeba będzie pionowo to jakoś "pilnikować" :-) A otworów jest sporo, coś około 1000 :-)
-
Dłutkiem nie szybciej ?
Są jeszcze takie szlifierki oscylacyjne.
A tak nie byłoby szybciej ?
(http://3.bp.blogspot.com/-JmnUuWgtJzY/TockLQC1Y1I/AAAAAAAADx4/_41j3VOBhAo/s1600/100_8422.JPG)
-
1000 ??? szablonik i frezareczka a różki dłutkiem potraktować
-
Dłutkiem nie szybciej ?
Są jeszcze takie szlifierki oscylacyjne.
Niestety nie da rady, to musi być równo zrobione, bo szlifierką to krawędzie będą pewnie strasznie zaokrąglone po wszystkim. Może ten obrazek bardziej zobrazuje problem:
(https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t34.0-12/10681748_942343922459786_322434609_n.jpg?oh=45e9e277e0c3b591fb7b129fec6ec51e&oe=5411F710&__gda__=1410410319_4440460a9b63d7924562043f5ad946fb)
I te 12,4mm trzeba rozszerzyć tak aby było tam około 13,5mm
1000 ??? szablonik i frezareczka a różki dłutkiem potraktować
Niestety nie mam takich narzędzi ani nawet nie wiedziałbym jakimi to robić i jak się za to zabrać. Jeżeli masz czas i chęci to byłbym wdzięczny jakbyś podrzucił jakis link z tym czego powinienem użyć, o co chodzi z tym szablonem itp.
Problem w tym wszystkim jest taki, że 0,5mm robi różnicę i musi to być dokładnie zrobione.
Finalnie składam takie oto okręgi, które będą robiły za żyrandol w aktualnie rozbudowywanym centrum handlowym w Toruniu.
(https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t34.0-12/10656641_941933659167479_1362371431_n.jpg?oh=dcc18f7f8f2ec90865fa462c0c12669e&oe=5410FF29&__gda__=1410461641_0e27349c38ee8d4939838435327d653e)
...a może jest tu ktoś z Torunia z odpowiednim sprzętem?
-
Jeżeli nie masz narzędzi nie będę się rozpisywał jak zrobić szablon ( pilnik to nie zbyt fortunny pomysł chyba że dysponujesz nadmiarem czasu ) , przyszedł mi taki pomysł do głowy o ile musisz podebrać 0,5 mm na tym wycięciu to równie dobrze możesz zdjąć z grubości po 0,25 na każdym elemencie , często przy zakładach docinających formatki z płyty wiórowej fornirowanej mają szlifierki o bardzo precyzyjnej skali zbioru ( popularnie zw. kalibrowanie) i mógłbyś zlecić tą usługę .
pozdrawiam
-
A nie prościej zeszlifować elementy, które mają wejść w te wycięcia z 13,5 na 12,4mm?
-
I tu mamy problem, bo to w te wcięcie będzie wchodził drugi taki sam. Ciekawe jest to, że sklejka ma niby 12mm grubości, a szerokość otworów 12,4mm. Jak się wbija młotkiem to wchodzi jeden w drugi, ale idzie się narobić, zwłaszcza jak po wbiciu jednego, cała konstrukcja "sprężynuje" i w jakis magiczny sposób wybija złączone elementy w innym miejscu kuli. Z montażem takiej jednej bawiłem się ponad godzinę. Dlatego chcę poszerzyć te otwory i to jest chyba jedyna opcja. Zbieranie jednej warstwy sklejki odpada, bo ta na wierzchu jest trudnozapalną brzozą co przy tym zleceniu jest bardzo ważne i nie mogę jej przypadkiem ściąć. Chyba jednak naprawdę pozostaje mi pilnik, pytanie tylko jaki? Przeglądam jeszcze jakieś tarniki, ale sam nie wiem czy to dobra droga.
-
Gnacik , chyba mnie nie zrozumiałeś dokładnie, pisałem po 0,25 mm na element czyli 0,125mm na stronę na 100 % nie zetniesz fornieru , szkoda że mieszkasz gdzieś pod Toruniem bo chętnie bym Ci w tym pomógł
a jeśli chodzi o pilnik to powinieneś zakupić pilnik typu równiak i może półgładzik
-
1 szlifierka tasmowa ,
ew tasma na pilarke tasmowa … niedawno Jarek pozkazywal jak przerobic
2 szlifierka trzpieniowa , ale trzeba narozniki dlutem
3 najtansze rozwiazanie szlifierka reczna tzn pilniki zrobione samodzielnie z papieru sciernego , mozna o roznych gradacji
sobie tanio i latwo zrobic , troche pary i sprawa zrobiona
pilniki metalowe raczej sobie daruj zniszczysz krawedzie
daokladnosci wielgachnej nie musi byc , przeciez to zyrandol ogladany z kilkunastu metrow ?
-
gnacik [/b
Nie podałeś czy dotyczy to wszystkich otworów , czy tylko niektóre są za ciasne .
Pilnik to sobie daruj , szczególnie w sklejce , masakra.
Spróbuj tam gdzie jest za ciasno , zebrać tylko to miejsce z grubości sklejki ( dłuto , frezarka ) , a nie poszerzać otworu . Można też ( i to się nie raz stosowało w mojej praktyce ) to miejsce za grube nie pocieniać , tylko zdusić np. w imadle ( z odpowiednimi szerokimi 13 mm szczękami ) . Można też to miejsce pobijać na na podłożonym metalu . Jestem przekonany że to się da zrobić szybko i zachowasz sztywność konstrukcji
-
A w zasadzie czemu wbijasz młotkiem ?
Nie lepiej ściskiem ?
Nie ma drgań trochę kleju i po chwili ładnie będzie wszystko się ze sobą trzymać.
-
Ale tam można też samym pilnikiem (kolega nie posiada elektronarzędzi) tylko z wyczuciem i trochę będzie musiał poświęcić czasu ??? Widzę to tak ; pilnik pod pewnym kontem tak aby nie szlifować tylnej krawędzi i analogicznie druga strona to samo, środek można zostawić będzie ciaśniej ale wejdzie.
Co do wyskakiwania elementów w trakcie składania mam wrażenie że nacięcia mogą być lekko nierównoległe do osi okręgu .
-
Może najpierw jeszcze raz jak to dokładnie wygląda. Tym razem zdjęcie, a nie jakieś szkice:
(http://images66.fotosik.pl/175/6c1d27f8b473ca75med.jpg)
Nie wiem jak wcześniej na to nie zwróciłem uwagi, ale źródłem problemu była wilgoć. Dlatego sklejka spuchła i w jednym miejscu zrobiło się nawet coś takiego:
(http://images68.fotosik.pl/176/98782a7390a35106med.jpg)
Trzeba było szybko działać i przenieść wszystko do nowego pomieszczenia z wentylacją i dodatkowo osuszaczem powietrza:
(http://images66.fotosik.pl/175/7a74fc96757745c3med.jpg)
(http://images69.fotosik.pl/175/016fbc7b5d08910dmed.jpg)
I tak jak wcześniej nie chciało się wcisnąć...
A w zasadzie czemu wbijasz młotkiem ?
Nie lepiej ściskiem ?
Nie ma drgań trochę kleju i po chwili ładnie będzie wszystko się ze sobą trzymać.
...ściskiem nie da rady podejść, a drgania są straszne. Dlatego w ruch szedł gumowy młotek:
(http://images70.fotosik.pl/175/e0199328c3a4a293med.jpg)
Tak po dniu w tym pomieszczeniu przy ciągłej pracy wentylatora, trochę grzejnika oraz osuszacza weszło praktycznie bez większego wysiłku:
(http://images66.fotosik.pl/175/155a5c4bbc9ec5cdmed.jpg)
Jeżeli będzie schło tak szybko jak na początku, to pewnie do poniedziałku będzie wchodziło jak w masło :-)
Obawiam się jedynie, że może "wyschnąć za mocno" i zacznie coś tam pękać itp. Nie wiem czy nie iść jutro rano na tę budowę i wyłączyć ten osuszacz, a dopiero na noc go włączyć.
...no i oczywiście dzięki wszystkim za pomoc i udzielenie się w temacie. Co prawda Bogu dzięki piłowanie tego nie będzie potrzebne, no ale fajnie, że można tutaj zawsze liczyć na czyjąś pomoc :-)
-
Ha to jest sprawca całego zamieszania , nie pomyślałbym że wstawiłeś to do wilgotnego pomieszczenia :o zdjęcie nr. 2 pokazuje to dokładnie (sam materiał też nie najlepszy i nie jest to sklejka odporna na wilgoć) , jak przesuszysz będą wypadać elementy . Moim zdaniem doprowadź do normalnej wilgotności takiej aby elementy można było złożyć w całość .
-
Daj jakieś zabezpieczenie by się nie rozpadło.
I tu wychodzi na czoło moja propozycja zduszania połączenia ( nie tylko takiego ) , by w czasie klejenia weszło , a potem nie było za luźne. :)
-
Ha to jest sprawca całego zamieszania , nie pomyślałbym że wstawiłeś to do wilgotnego pomieszczenia :o zdjęcie nr. 2 pokazuje to dokładnie (sam materiał też nie najlepszy i nie jest to sklejka odporna na wilgoć) , jak przesuszysz będą wypadać elementy . Moim zdaniem doprowadź do normalnej wilgotności takiej aby elementy można było złożyć w całość .
No ja też nie pomyślałem, a wilgoć było czuć już po wejściu do pomieszczenia. No ale teraz jest ok. CO do materiału to Inwestor wybierał, dostał specyfikacje róznych rodzajów płyt i wybrał tę która mu najbardziej odpowiada. Sklejka była strasznie droga, bo to bukowa trudnozapalna z warstwą wierzchnią brzozową klasy II/II (nie można wykonać trudnozapalnej I/I). Elementy nie wypadną, jest tak zrobione, że jeden trzyma drugi i będą klejone, ale to zrobię ewentualnie zdjęcie i pokażę o co chodzi. Natomiast co do tego elementu ze zdjęcia wciśniętego w otwór, to było tylko aby pokazać, że już płyta wchodzi, finalnie ten mały okrągły element będzie w zupełnie innym miejscu :-)
Daj jakieś zabezpieczenie by się nie rozpadło.
I tu wychodzi na czoło moja propozycja zduszania połączenia ( nie tylko takiego ) , by w czasie klejenia weszło , a potem nie było za luźne. :)
Tak jak pisałem wyżej, to ze zdjęcia to tylko aby pokazać, że element się mieści w wycięciu. Sposób łączenia aby to wszystko się nie rozpadło pokaże jutro, jak zrobię zdjęcie odpowiednie. Dziś przerwa w pracy, choróbsko dopadło i wolę póki czas szybko zaleczyć :-)