Forum stolarskie Domidrewno.pl
Elektronarzędzia => Inne => Wątek zaczęty przez: fantomas40 w 26 Października 2014, 19:48:33 czas Polski
-
Mam w swoim warsztacie oświetlenie typu tzw jarzeniówki i jest trochę za słabe. Chodzi mi o dodatkowe nad niektórymi narzędziami szlifierka i wiertarka stołowa. Myślałem nad jakimś osiwtleniem ledowym . Proszę o jakieś pomysły ,sugestie szanownych kolegów majsterkowiczów
-
Ja drogi kolego przyczepiłem sobie nad blatem gdzie wykonuję takie czynności ledy gu10. Możesz wybrać barwę zimną lub ciepłą.
Kupiłem u siebie w inter carsie za niecałe 12 zł ale znajdziesz w każdym sklepie z żarówkami, a oprawki w elektrycznym po 1.40zł
Wywierciłem w desce otwory 22mm i osadziłem oprawki i przykręciłem deski nad blatem. Tak naprawdę możesz zrobić ruchome ramie i ustawiać źródło światła tam gdzie potrzebujesz.
-
Ja mam tylko jarzeniówki - używki z Alledrogo (jakieś z demontażu z hal magazynowych). 1/4 ceny sklepowej, więc warto w takie rozwiązanie iść.
Doświetlam miejscowo tym co na filmie było, małe ledowe punktowe, czołówka lub ta nowa lampa festoolowa.
-
Czy gdy mamy oświetlenie jarzeniowe nie grozi nam efekt stroboskopowy przy wirujących narzędziach np piła ?
https://www.youtube.com/watch?v=0BEHjfzpqr8 (https://www.youtube.com/watch?v=0BEHjfzpqr8)
Czyli nie wiemy czy jest włączone ?
-
Jak masz więcej niż jedną świetlówkę w oprawie lub dwie obok siebie pokrywające ten sam obszar to możesz być spokojny.
-
nie zgadzam się
-
nie zgadzam się
rozwiń...
-
cyt:" Migotanie jest to odczucie niestabilności wrażenia wzrokowego powodowane przez bodziec świetlny, którego luminancja lub rozkład widmowy zmieniają się w czasie. Zjawisko to może być spowodowane zasilaniem źródeł wyładowczych z magnetycznym układem stabilizująco-zapłonowym z sieci o częstotliwości 50 Hz, uszkodzeniem tych układów lub uszkodzeniem źródeł światła oraz spadkami napięcia zasilającego urządzenie oświetleniowe. Najczęściej występującym rodzajem migotania światła jest tętnienie źródeł wyładowczych wyposażonych w magnetyczny układ stabilizująco-zapłonowy i zasilanych z sieci o częstotliwości 50 Hz. Fakt zmian strumienia świetlnego w rytm zmian prądu przemiennego, od wartości minimalnej do maksymalnej, nazwano tętnieniem światła. Aktualnie wykorzystywane do ogólnych celów oświetleniowych źródła światła zasilane są prądem przemiennym o częstotliwości 50 Hz. Wówczas częstotliwość zmian światła, wynosi 100 Hz.
W przypadku oświetlania za pomocą źródeł wyładowczych (świetlówki, lampy rtęciowe, sodowe) maszyn z elementami wirującymi lub wykonującymi ruch postępowo-zwrotny, może wystąpić efekt stroboskopowy - czyli postrzeganie pozornego bezruchu tych elementów, podczas gdy w rzeczywistości są one w ruchu. Zjawisko to jest niebezpieczne i może prowadzić do rożnego rodzaju wypadków. "
-
Elektryk może to lepiej i fachowo wytłumaczyć . Sens jest taki ,że o ile sa dwie lampy to musza mieć miedzy sobą przesunięcie fazowe ( sinusoidy ? ) Może to należy inaczej wytłumaczyć , mam tak zrobione u siebie ale przed laty i dobrze nie pamętam .
-
Czyli polecam ledy :D
Pozrawiam
-
Polecam przeczytajcie:
http://www.ciop.pl/CIOPPortalWAR/appmanager/ciop/pl;jsessionid=tTN6JNbJ1tHqksLPL31Rhb7L0m3DYy4hnMyYyVnFN3XJfbBWskpG (http://www.ciop.pl/CIOPPortalWAR/appmanager/ciop/pl;jsessionid=tTN6JNbJ1tHqksLPL31Rhb7L0m3DYy4hnMyYyVnFN3XJfbBWskpG)!263069209?_nfpb=true&_pageLabel=P30001831335539182278&html_tresc_root_id=23200&html_tresc_id=23218&html_klucz=19558&html_klucz_spis=
-
Ledy o mocy wystarczającej do pracy !!!
Zadajcie sobie pytanie:
Dlaczego nie ma ledów w oświetleniach ulicznych ?
Czy sprawdzają się latem (chłodzenie) ?
Te tematy były omawiane od wielu lat, internet.
-
Tu się mylisz, ledy są już wykorzystywane w oświetleniu ulicznym nawet niedaleko mojej miejscowości http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100818/POWIAT0107/38109546 (http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100818/POWIAT0107/38109546)
-
Jeśli jarzeniówki, to ze złączem T-5.
Oprócz mocy trzeba zwrócić uwagę na barwę (6500K to barwa zbliżona do światła słonecznego) i ilość lumenów (więcej = jaśniej). W sklepach akwarystycznych jest ich duży wybór.
Warto tez zainwestować w starter elektroniczny. Mogę polecić Philips Performer II. Mam je od kilku lat i zero usterek.
-
nie instalujcie zadnych ledów niszczą strasnie zwrok
-
Co do świetlówek, to powinny być co najmniej trzy i każda zasilana z innej fazy, oczywiście jeżeli mamy doprowadoną siłę do warsztatu, wytedy efekt stroboskopowy będzie wyeliminowany.
-
nie instalujcie zadnych ledów niszczą strasnie zwrok
Nie jest to takie jednoznaczne. Warto przeczytać kilka artykułów: Tu artykuły na ten temat: http://enterius.pl/wsparcie-techniczne/wplyw-oswietlenia-led-na-zdrowie (http://enterius.pl/wsparcie-techniczne/wplyw-oswietlenia-led-na-zdrowie) ,
http://www.zdrowie.senior.pl/75,0,Czego-oczy-nie-widza-to-oczy-odczuja-Szkodliwe-lampy-LED,13577.html (http://www.zdrowie.senior.pl/75,0,Czego-oczy-nie-widza-to-oczy-odczuja-Szkodliwe-lampy-LED,13577.html)
Jak można wyczytać, to jakość diod LED decyduje także o ich szkodliwości bądź nie.
-
Co do świetlówek, to powinny być co najmniej trzy i każda zasilana z innej fazy, oczywiście jeżeli mamy doprowadoną siłę do warsztatu, wytedy efekt stroboskopowy będzie wyeliminowany.
A co zrobić jesli mamy tylko 1 fazę? Polecam poczytać http://ise.pl/index.php?option=com_jfusion&Itemid=39&jfile=viewtopic.php&f=12&t=8836&time=1414434893 (http://ise.pl/index.php?option=com_jfusion&Itemid=39&jfile=viewtopic.php&f=12&t=8836&time=1414434893)
-
Co do świetlówek, to powinny być co najmniej trzy i każda zasilana z innej fazy, oczywiście jeżeli mamy doprowadoną siłę do warsztatu, wytedy efekt stroboskopowy będzie wyeliminowany.
A co zrobić jesli mamy tylko 1 fazę? Polecam poczytać http://ise.pl/index.php?option=com_jfusion&Itemid=39&jfile=viewtopic.php&f=12&t=8836&time=1414434893 (http://ise.pl/index.php?option=com_jfusion&Itemid=39&jfile=viewtopic.php&f=12&t=8836&time=1414434893)
Po co czytać aż tam? ;) Wspomniałem, że warto zainwestować w statecznik elektroniczny. Co prawda wcześniej napisałem "starter", ale to przez roztargnienie. :)
-
Tak zgadzam się z Tobą ale jest tam też o użyciu kondensatora co daje podobny efekt jak użycie innej fazy. Po za tym statecznik elektroniczny daje lepszy efekt niż zasilanie z różnych faz ale chodziło o samą możliwość.
-
Jarzeniówki też świecą latami... w odróżnieniu od reszty "energooszczędnego" szmelcu, który pada po kilku miesiącach.
-
No to ja już zgłupiałem ;) Kiedyś przy maszynach w jednej oprawie wisiały dwie świetlówki właśnie po to, żeby wyeliminować efekt strobo. Wątpię, żeby każda była zasilana z innej fazy. Takie rozwiązanie było standardowo stosowane we wszystkich zakładach pracy gdzie były używane maszyny będące w ruchu...
-
Patent- :D
Ja , by przedłużyć " wieczność " jarzeniówek , powiesiłem oprawy ( trzy rury ) na dwóch sprężynach chroniących je przed drganiami od maszyn .
-
Też miałem dylemat co kupić, ale w końcu kupiłem świetlówki ze starterem elektronicznym - czyli zapala się od razu, a nie migota przy starcie. Strugałem już i jakoś widzę się wałek się kręci.
-
Tak czytam i czytam i prubuję połączyć z tym co wiem ::) technika galopuje że ho, ho,i tak napiszę jak było kiedyś ,czyli:
-tradycyjnie świetlówki zapalały się migocząc czyli starter podawał i przerywał obwód w którym były dwa żarniki (świetlówki)połączone w szereg.W tym czasie żarniki podgrzewały gaz w świetlówce (ułatwiając zapłon) + napięcie jakie sie wyindukowało na dławiku (podczas właczania i wyłaczania układu)
i wtedy powinien nastąpić zapłon ,czyli przepływ elektronów w oparach rtęci ,które uderzając w powłokę świetlówki pokrytą luminoforem ,powodują świecenie.-tak po krótce nie patrząc w książkę i wikipedię :P
-barwa świecenia zależy od zastosowanego luminoforu
- bylo też zapalanie na zimno -czyli elektronika która podawała takie napięcie aż nastąpił zapłon (przepływ prądu)no i świecenie świetlówki(tu mogą działać świetlówki z uszkodzonymi żarnikami które w tradycyjnym zapłonie by nie działały)
-tu chciałbym napomknąć że świetlówki z zapłonem na ciepło działają dłużej (podgrzanie gazu przez żarniki)a na zimno krócej- to tyczy się również żarówek kompaktowych (świetlówek)
Co do szkodliwości na zdrowie ,to kiedyś montowało się je wysoko nie pamiętam ale min.2-2,5 m nad stolem roboczym(nie jestem pewien)
-jeśli chodzi o zjawisko stroboskopowe (dwie rury)to stosowano kondensator 4,7 mikro (jeśli mnie pamięć nie myli) do przesunięcia fazowego i to wystarczało. nie wiem jak to było z oprawami z 3 rurami
-w dzisiejszych czasach są elektroniczne stateczniki(dławiki)które załatwiają wszystko,ale to mi wygląda na zapłon na zimno czyli włączamy i świeci (skraca żywotność świetlówki) a czy wyeliminowane jest zjawisko stroboskopowe nie wiem(powinno być napisane do czego to służy i czy nadaje się do oświetlania w stolarni ,warsztatów gdzie są maszyny wirujące)
-świetlowkom szkodzi częste zapalanie i gaszenie (skraca zywotność)czyli jak zapalimy to niech się pali mimo woli jak nas nie ma 5min.
-co do szkodliwości LED to nie wiem ,ale wiem napewno że, nie można świecić po oczach (nawet dla żartów) bo można uszkodzić wzrok (na slońce też nie patrzymy bezpośrednio),ale myślę że są zdrowsze niż oświetlenie jażeniowe(świetlówki,kompakty)
-zasilanie 3 świetlówek każda z innej fazy ma jakiś sens bo każda faza jest przesunięta od drugiej o 120 stopni(i powinno wyeliminować ten efekt)
-Mam w swoim warsztacie oświetlenie typu tzw jarzeniówki i jest trochę za słabe.
-napisz jakie mocy masz to oświetlenie- ja mam rury 40W no i raczej widno jest ale to zależy czy masz odblask odbijający ,czy pomieszczenie jasne czy ciemne no i czy rura czysta bo lubi być brudna :P
-do doświetlenia szlifierki itp.można użyć starą lampkę halogenową (ja mam zamiar tak zrobić) :) zapalającą się automatycznie po załączeniu szlifierki :o
A na koniec zacytuję kolegę
"Jeśli się mylę to mnie popraw!"
:)
Zjawisko stroboskopowe jest wykorzystane do regulacji (stabilizacji) obrotów talerza gramofonu,(33 i 45) :-\ starsi forumowicze powinni pamiętać ;) a może nie tylko?
-
A na koniec zacytuję kolegę
"Jeśli się mylę to mnie popraw!"
Taki cytat pozostawia potrzebny dystans :D
-
Czyli że w oprawach "wielojarzeniówkowych" jest/są zamontowane lub też powinny być) (kondensator(y) lub inne układy eliminujące migotanie (jeśli można to tak nazwać) kilku świetlówek w tym samym "rytmie"?
-
Tym razem zacytuję " Oprawa zawiera kondensator kompensujący moc bierną oraz układ elektryczny antystroboskopowy."ze strony
http://www.solostocks.pl/sprzedaz-produkty/inne-produkty-oswietleniowe/oprawa-przemyslowa-do-swietlowek-opf-240-1-171160 (http://www.solostocks.pl/sprzedaz-produkty/inne-produkty-oswietleniowe/oprawa-przemyslowa-do-swietlowek-opf-240-1-171160)
I z ostatniej chwili ,bo w pracy jestem :P powinno się wyjaśnić co ,nie co dla dociekliwych :-\
http://www.przemyslawtabaka.info/strony_www/sie_isw/7_9.pdf (http://www.przemyslawtabaka.info/strony_www/sie_isw/7_9.pdf)
mam taką nadzieję ;)
-
Krzyś 48 teraz to ja wszystko rozumiem ;D
-
A ja nie :o dawno w szkole byłem :P i pewne połączenia nerwowe przestały działać (a technika do przodu) :'( ale można wyłuskać z artykułu pewne elementy potrzebne (które nas interesują)od tych mniej :)
-
Rys. 7.9/7 b