Forum stolarskie Domidrewno.pl
Materiałoznawstwo => Drewno - => Liściaste => Wątek zaczęty przez: JarekO w 17 Maja 2013, 22:51:40 czas Polski
-
Mam kurde problem, bo większość jesionu 30mm , który nam został, leży sobie na dworze. Po zimie sprawdziłem i ma 14-15%.
I tu pytanie. Kleić to na fronty szafek warsztatowych? Czy za wilgotne? Dawać do suszarni, żeby dosuszyli, czy kleić jak jest?
-
dosusz najlepiej. A wogole to sprawdz wilgotnosc drewna w warsztacie i bedziesz wiedzial ile Ci brakuje.
-
Dosusz. Jesion "lubi" się wyginać. Ja przed ostatecznym montażem trzymam klejonki jakiś czas luzem w temp. pokojowej. Jak się lekko wygną to wtedy decyduję jak je użyć.
Pozdrawiam
-
1. Odetnij kawałek i zmierz w przekroju - chyba, że tak robiłeś. Może być kilka % różnicy.
2. Jak najwęższe lamele do klejenia.
3. Poliuretan
-
Mam 30mm, zestrugałem do 20mm i wtedy sprawdziłem. Rydzyk-fizyk ;) zrobię jak mówi gołąb - lamele 50mm, wymieszam je, posklejam poliuretanem i... zobaczymy co będzie ;)
Z suszarnią w okolicy mam problem - nie ma gdzie dać liściastego. Muszę szwagra gonić, niech stawia swoją - jest nisza w tym temacie i trzeba korzystać.
-
a miernik masz? co wskazuje w warsztacie?
-
Jak stare drewno , to mniejszy problem , bo one ::) już zdechło :)
-
No resztki z zakupu przed budową domu - leży u nas z 7 lat.
-
Na fronty filunkowe to bałbym się taki materiał dać. Chociaż do warsztatu... Do mieszkania na pewno nie. Robiłem z 10% sosny i filunki się zeschły ze 3 mm podczas zimy.
-
na filungi to najlepsza plyta i okleina
-
Prawda, tylko zabawa z oklejaniem, sam nie da rady bez prasy, a z usługowym oklejaniem różnie bywa...
-
No i teraz jasne dla czego szafka teściowej jeszcze nie zrobiona ;)
Faktycznie muszę się podszkolić z tymi okleinami i następnym razem tak zrobić.
-
Robiłem z 10% sosny i filunki się zeschły ze 3 mm podczas zimy.
To jeszcze nic. Znam z własnego podwórka przypadek zeschnięcia się o 10-12 mm na szerokości ok 70 cm. Masakra. Nigdy z litego !!
-
No to ten materiał chyba nawet nie był powietrznosuchy ::).
-
Jak to nie? Suszony z tartaku, najlepszy w okolicy :D Poważnie mówię.
Ale już gdzieś wspominałem że wszystko robi się na tempo i ilość, kosztem jakości. Drewno wczoraj ścięte, dzisiaj w suszarni a za tydzień ma już być z tego mebel :D