Forum stolarskie Domidrewno.pl
Maszyny stolarskie => Tokarki => Wątek zaczęty przez: Andriej w 18 Listopada 2014, 15:30:10 czas Polski
-
Na prośbę jednego z Was otwieram wątek antykorozyjny. Wielu z Was jak zauważyłem ma także swoje "domowe" sposoby. Tym też się tutaj dzielmy. Jako tzw. człowiek z branży zawsze w pierwszej kolejności polecam profesjonalne środki, ale każdy ma prawo spróbować alternatywy.
Ja na co dzień pracuję z preparatami Tectyl - być może znanymi niektórym z Was. Nazwa przyjęła się potocznie w branży, ale to jest produkt oryginalny. Posiada kilka wersji.
Dla użytkowników maszyn, szczególnie jeśli mają przez jakiś czas stać w hali i sa narażone na wilgoć polecam tectyl 190.
-
Jako że bliska Ci ta profesja ,to mam pytanie .
Co sądzisz o mieszance oleju przepracowanego z ropą jako preparat na zamknięte przestrzenie ( np . w samochodzie ) , słyszałem opinię ,że to " kwaśnieje " i wręcz przyspiesza korozję - prawda czy fałsz ?
2. jaki preparat stosować by był mało zmywalny przez wodę ? - powiedzmy do łańcucha roweru
-
W czasach Fiatów 125, 126 i Polonezów do progów i konserwacji stosowany był smar linowy - dość odporny na zmywanie wodą.
-
amigorg a nie przypadkiem Litowy ?
(http://domtechniczny24.pl/bilder/smar-puszka-litowy-cx.jpg)
tomekz na pierwsze pytanie odpowiem zdecydowanie nie.
Taka mieszanka oleju przepracowanego z ropą to zabójstwo dla metalu, ze względu na siarkę.
Na drugie, to są specjalne syntetyczne oleje w spreju dedykowane do łańcuchów, nie zmywają się nie łapią kurzu i piachu.
-
Chyba jednak smar linowy. Dobra rzecz. Kiedyś smarowano nim liny maszyn wyciągowych na kopalni, trzeba go było podgrzewać, smarować a potem on zastygał, coś jak smoła. Teraz w dobie XXI wieku ten sam smar jest podawany na zimno, bez podgrzewania, ale czy jest równie dobry to nie wiem. Lina jeszcze nie przegniła nigdy ;) Po stwardnięciu taki smar jest bardzo odporny na czynniki atmosferyczne i wogóle dobrze się trzyma, bo zwykły smar na mokrej śrubie wogóle się nie chce trzymać.
-
WURTH!! jutro napisze jak dokładnie nazywa się preparat. Dla mnie rewelacja
-
WURTH ma bardzo dobre wyroby, również mogę polecić.
-
W sezonie niegrzewczym wszystkie moje strugi żeliwne (noży nie wzięło bo A2) pokryły się nalotem w kolorze rdzy. Nie rdza a nalot - mikrony. Czym to usunać bez bez kupowania specjalistycznych środków za pierdylion? Ropa i WD40 nie bierze. Octu nie chcę próbować bo mam takie doświadczenie, że rdza schodzi ale potem jeszcze szybciej się pojawia. Jakieś rady? Strugom nic od tego nie jest ale irytuje mnie to...
-
gołąb filc na szlifierkę, wiertarkę, zielona pasta polerska 5min i strugi lśnią jak lustro :)
-
Właśnie nie chciałem mechanicznie usuwać... ale zawsze to jakaś opcja, dzięki.
-
spróbuj odrdzewiaczem Fosol
-
Dziekuję za radę - spróbuję bo są dostepne pojemniki 0,5 l.
-
konserwuje tym klucze narzędzia itp. efekt świetny
http://allegro.pl/wurth-preparat-antykorozyjny-nowosc-i4886893172.html (http://allegro.pl/wurth-preparat-antykorozyjny-nowosc-i4886893172.html)
-
Ja użyłem fosolu jak radził tomekz - strugi jak nowe, te mikrometry rdzy zeszły przy samym pocieraniu szmatką.