Forum stolarskie Domidrewno.pl
Materiałoznawstwo => Fornir => Wątek zaczęty przez: JarekO w 25 Listopada 2014, 23:56:41 czas Polski
-
Pytanie mam takie...
Przy wysuszonym liściu i lekkich fałdach na fornirze. Czym to zmiękczyć przed rozcięciem? Jak rozetnę suche, to pęknie tam gdzie jest jakaś większa fala.
Woda czy coś mocniejszego do odparowania co nie wpłynie na sam fornir?
-
Ponoć roztwór gliceryny z wodą zmiękcza i uelastycznia. Suszenie w prasie i częste zmiany papieru którym obkłada się fornir.
-
Woda czy coś mocniejszego
Chyba bym stawiał na to drugie :-\
"Głodnemu chleb na myśli" ;D
-
A może by spróbować żelazkiem z wylotem pary na maksa :o
-
Zwilżenie tylko wodą i w prasę , albo między dwie dechy i ścisnąć ściskami .
-
Muszę organoleptycznie kilka metod sam sprawdzić :) czasem widzę jakąś falę tylko na środku liścia. Czyli "miejscowo" chciałbym zadziałać, żeby to nie pękło przy dociskaniu czy rozcinaniu.
Z drugiej strony trochę nie chce mi się czekać kilku godzić czy dnia na wyprasowanie 10cm kwadratowych ;/
-
Witam .
Ja postępuję tak:
Dobę przed okleinowaniem spryskuję fornir oraz gazety, a jeszcze
lepiej papier pakunkowy wodą .
Robię ,, przekładanieć " papier fornir papier itd. To
wszystko między deski lub płytę .
Im grubszy fornir i bardziej pofałdowany tym dłuższy czas i
więcej wody ,ale nie wolno przesadzać .
Żelazko to to niezbyt dobry pomysł, powstają mikro pęknięcia
widoczne dopiero pod lakierem .
Pozdrawiam.
-
Jeśli chodzi o fornir tak jak pisali poprzednicy, woda między deski włożyć i ścisnąć , taki fornir jest bardziej plastyczny i łatwiej się nakleja na dany element , procedura sprawdza się o ile wykonujemy to tradycyjną metodą ,nakładamy na ''perełkę'', nie wiem jak to się ma do wynalazków typu ''kleje żelowe '' na bazie butaprenu .
-
Z drugiej strony trochę nie chce mi się czekać kilku godzić czy dnia na wyprasowanie 10cm kwadratowych ;/
To i nie czekaj . Takie fałdy się same rozejdą pod klejem i ja nie zwracam na nie uwagi . Z wodą nie należy przesadzać po potem się bryty skurczą i bee, zaś nie ma problemu a wręcz moczymy gorąca wodą jak kleimy na tzw. rajbę klejem kostnym / skórnym
-
tomekz - tak jak mówisz - takie wybrzuszenie nie ma znaczenia jak jest w środku formatki do klejenia. Jak przypadnie na brzegu (czyli muszę je rozciąć) to lubi pęknąć przy samym klejeniu. Na szybko udało mi się to obejść przez wzmocnienie od spodu takiego miejsca przez podklejenie paskami taśmy do łączenia fornirów. Ale to był taki mój wymysł na szybko :)
W warsztacie widzę, że koza robi swoje ;/ osusza bardzo powietrza i to chyba też wpływa na zachowanie się takiego liścia.
-
udało mi się to obejść przez wzmocnienie od spodu takiego miejsca przez podklejenie paskami taśmy do łączenia fornirów.
tak właśnie się robi .
Staraj się zawsze kłaść pas sklejki czy hdf na forniery czekające do składadania , jak i złożone formatki . Można na kozę dać garnek z wodą . Nawet jak złożysz taśmą Jawa trochę pofałdowane bryty to przy klejeniu dostaną wilgoci i się ułożą ( prasa )
-
Fajnie TomekZ ,ze piszesz o taśmach'' Jawa'' ale czy większość forumowiczów kojarzy o co chodzi ?
-
Nie będę się wypowiadał :P :D ;)
-
JAWA - Papierowe taśmy z klejem z jednej strony, jak znaczki pocztowe tylko znacznie cieńsze ;)
Ona się kurczy lekko wysychając czy to złudzenie ?
-
Jak nie ma JAWY to z powodzeniem można pociąć gazetę na paski i posmarować klejem na ciepło tzw " perełki "
-
Ona się kurczy lekko wysychając czy to złudzenie ?
Czy to nie jest tak, że ta taśma właśnie powinna się kurczyć, by dobrze docisnąć do siebie sąsiednie kawałki forniru ?
-
Czy to nie jest tak,
Ano tak jest