Forum stolarskie Domidrewno.pl
Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: Jacomietel w 14 Grudnia 2014, 23:13:47 czas Polski
-
Na wstepie chciałbym powiadomić ze jestem nowy i nie wiem czy w dobrym miejscu to zamieściłem. Chciałbym zapytać w jakim celu są powbijane tak gęsto małe kliniki w słupy konstrukcyjne. Jest to na kościele niedaleko którego mieszkam a po wojnie odnawiany. Kościuł jest z okolo 1750roku. Czy ktos mi podpowie jakie zadanie spełniały/spełniają te kliny? Dodam jeszcze tylko ze sa to słupy sosnowe ok 8 metrów wysokosci na zewnątrz budynku i kliny o których mowa są co okolo 20 cm nie regularnie Pozdrawiam
-
nie wiem czy w dobrym miejscu to zamieściłem.
W złym miejscu, a podyskutować o ciekawostkach możesz tu.
http://forum.domidrewno.pl/hyde-park-did/pogaduszki-24h-o-wszystkim-i-o-niczym/630/ (http://forum.domidrewno.pl/hyde-park-did/pogaduszki-24h-o-wszystkim-i-o-niczym/630/)
-
Może i złe miejsce, a te otwory to nie są przypadkiem pozostałościami po rusztowaniu jak budowali?
-
Oto jak to wygląda.
-
Wszystkie słupy są w ten sposób "nakłute"
-
Jedyne, co mi przychodzi do głowy to tzw. słupołazy. One pozostawiają podobne ślady...
-
Ciekawy temat. :D
Wiem że przy renowacji nakłuwa sie drewno nożem , by sprawdzić jak głęboko dosięgła destrukcja drewna mająca wpływ na wytrzymałość konstrukcji belek . Ale te ślady są większe i bardzo dużo . Może były specjalnie robione w miejscach pęknięć by głębiej wprowadzić impregnat ,? - pozostałości po wojnach ?
-
Temat ciekawy, tylko po co zamieszczasz go w dwóch działach?
-
a może zaślepiali gniazda żywiczne? :) takie dzisiejsze łódkowanie ;)
-
Wszystkie z odpowiedzi maja sens chociaż i tak wydają mi sie niebyt pewne tzn ? Raczej nie otworów jest bardzo dużo i sa a raczej były zaślepione widocznymi klinami. Czesc z nich poprostu wypadła lub ktos im pomógł. Niestety nie moge dołączyc wiekszych zdjęć ponieważ przekraczaja rozmiar. Impregnacja? Bardzo możliwe,ale jest ich tyle że impregnat musiałby byc gęsty jak smoła. Kazdy inny chyba by nie wymagały takich rozmiarów i łgęstości.pozostałosci po wojnie?również. Bardzo możliwe,ale za bardzo symetryczne. Ten kościuł bym remontowany przez dziadka jako jeden z pierwszych po wojnie i czesto wspominali ile było odłamków w deskach. Dużo nadal widocznych. Mam pewne osobiste sugestie w jaki celu mogło to służyć (inwazja szkodników)ale póki co czekam nadal na podpowiedzi.wydaje mi sie temat ciekawy i warty wyjaśnienia. Był to główny powód założenia tu profilu pownieważ uważam ludzi tu za bardzo otwartych i chętnych do pomocy z niesamowitą wiedzą. Pozdrawiam
-
Nie wiem czy w ogóle to możliwe jest, ale może to rodzaj zabezpieczenia przed skręcaniem się belek? Takie drewniane tłumiki naprężeń.