Forum stolarskie Domidrewno.pl
Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: Morświn w 23 Grudnia 2014, 00:04:07 czas Polski
-
Witam
jako że Święta Bożego Narodzenia się zbliżają można trochę pomyśleć o innych i podzielić się nie tylko swoją wiedzą na forach stolarskich czy produktami żywnościowymi w sklepach przy zbiórkach żywności ale również....krwią.
Łatwo zostać dawcą i nie jest to wcale jakieś skomplikowane.Wystarczy poświęcić około godziny swojego czasu.
Dla nas to niewiele a nasza krew może się komuś przydać a wręcz uratować czyjeś życie.
Krótki cytat z internetu:
"Dawcami mogą być przede wszystkim ludzie zdrowi, pomiędzy 18 a 65 rokiem życia o masie ciała nie mniejszej niż 50 kg. Mężczyźni mogą oddawać krew nie częściej niż 6 razy w roku, natomiast kobiety nie częściej niż 4. Oddając systematycznie krew nie tylko pomagamy potrzebującym, ale również sami jesteśmy każdorazowo badani przez lekarza."
Wystarczy być zdrowym i spełnić kilka warunków (między innymi być trzeźwym :P i nie brać niektórych leków)
Temat może i głupi ale nieraz warto przypomnieć ludziom że można bez większego wysiłku pomagać ;).
Chętnie usłyszę wasze opinie na ten temat.
Pozdrawiam i życzę wesołych świąt Adrian.
-
temat nie jest wcale głupi. Ja już mam na koncie 17,8 litra oddanej krwi :) zacząłem w 1999 po skończeniu 18 lat i z różnymi przerwami oddaje do dziś.
-
Również mam już oddane kilka litrów krwi i chętnie bym to kontynuował regularnie gdybym był w Polsce. Zawsze na urlopie staram się odwiedzić punkt krwiodawstwa ;-)
-
Kolego Morświn ;) temat całkiem poważny,czepiłbym się tytułu, bo do stolarza mi daleko albo jeszcze dalej ;D a pytanie skierowałeś do nich(może dlatego że z racji wykonywanego zawodu są narażeni na częste urazy)
Ja niestety do dawców nie należę :-[ dlatego że,w młodości byłem wątpliwego zdrowia i powiem że zbytnio się nie pchałem.W dorosłym(a nawet późniejszym)wieku to trochę mnie przeraziło może nie moje ale mojej psychiki podejście do tematu ::)
Nie chciałbym opisywać tej sytuacji(dość wesoła)z dalszego punktu widzenia ,ale pani doktor+ 3 pielęgniarki dbały żebym zmienił kolor z zielonego na różowy ;D
Mam kolegę co oddawał, ale później już od niego nie chcieli,dlaczego? nie wiem ,ale wiem że był okazem zdrowia.Dlaczego był? ano dlatego ,że jest po zawale ma cukrzycę i za tym wzrok się sypie,nie zwalam tego na oddawanie krwi ,ale za pewnego okresu standardy były inne i może wszczepiono mu jakieś choróbsko :-\ nie wiem.Ale wiem że krew ratuje życie i żeby nie ludzie tacy jak wy ,to może(a raczej na pewno) z dwójki dzieci pozostało by mi jedno .Szacun i WIELKIE DZIĘKI wam Panie i Panowie ;)
-
Ja chętnie jeżdżę oddawać ale moja żona mówi że nie chce na to patrzeć.
Za każdym razem padam jak mucha ale to mnie nie zraża.
Pozdrawiam i polecam ten sposób pomocy bo warto
-
czepiłbym się tytułu, bo do stolarza mi daleko albo jeszcze dalej
No miałem napisać stolarzu i amatorze podziel się ale trochę przydługo :P.
Teraz to prędzej chorobę załapiesz u fryzjera czy dentysty niż przy oddawaniu krwi.
Panie naprawdę dbają o to aby wszystko było na najwyższym poziomie i każdym się interesują, wczoraj widziałem jak do jednej pani która słabiej się poczuła pobiegły trzy pielęgniarki i przez 10 minut się nią zajmowały.
-
Oddawałem parę razy krew, ale tylko docelowo, dla kolegów po wypadku, dla rodziny przed operacją, będzie tego ze 4 razy. Ale tak bez powodu, to jeszcze nie. Nie miałem żadnych sensacji, widok krwi mnie nie przeraża, więc może trzeba się wybrać :)
-
Morświn ;) sorry za słowo"czepiam"nie miałem złych intencji :)
Widok krwi też mnie nie przeraża ale "nie zawsze chcieć, to znaczy móc"
Pozdrawiam :)
-
(Odgrzeję kotleta, a co mi tam.)
Oddawajcie, oddawajcie - krew zawsze się komuś przyda :). Ja mam raptem 2,7l oddane, ale już mam dożywotniego bana na oddawanie, niestety. A w centrach krwiodawstwa i autobusach z reguły panuje przyjazna atmosfera i tak, jak Morświn napisał, personel na uszach staje, żeby ludziom ułatwić oddawanie. Zresztą, co to za filozofia - siadasz, nadstawiasz rękę i najwyżej mdlejesz, jak się słabo zrobi ;). A poważnie mówiąc, brakuje mi tego, ale już nie dla psa kiełbasa...
-
ale już mam dożywotniego bana na oddawanie
Mam to samo, chociaż oddanych ponad 20 litrów.
A mdleć należy, jak pielęgniarka ładna. ;)
-
Ja ostatnio oddałem na WOŚP mam na razie oddane 4,5 litra :) Zarejestrowałem się również jako potencjalny dawca szpiku. Pozdrawiam :)
-
Hej
podbije temat bo już się ukrył w czeluściach HP.
Nadal zachęcam do dzielenia się krwią.
Oraz... organami :P
A tak na serio polecam wypełnić deklaracje dawcy organów i szpiku.
Nas to nic nie kosztuje a jak wiadomo nasze organy mogą uratować komuś życie.
Nam po śmierci nie są one potrzebne a wiele osób możemy uratować.
Miłego ;)
-
ok, ale organy po śmierci dopiero ;D
-
organy po śmierci dopiero ;D
Ma się rozumieć,"trza'' za życia na nich pograć :P ;D
-
Nerkę możesz oddać, jedna Ci starczy :)
-
No ja nie mowie zeby sie patroszyc za zycia tylko wiele osob ma jakies uprzedzenia do takiego "gestu" ze swojej strony.
To jest sprawa indywidualna kazdego i nie ma co tu zmuszac kogokolwiek.
Ja poprostu chcialem przypomniec ze jest taka opcja bo na codzien sie o tym nie mysli.
Wiadomo sa kwestie religijne i inne ktore kieruja nas do niektorych rzeczy lub do ich nie robienia ale jak chociaz jedna osoba dzieki temu watkowi odda krew lub zapisze sie jako potencjalny dawca szpiku to ja uznam ze dyskusja sie przydala i skierowala kogos do pieknego gestu ze swojej steony;)
-
Przyłączam się do apelu Morświna, ja podobnie jak kilkoro z Was oddałem ponad 20 litrów krwi, jednak od kilku lat już nie oddaję. Powodem jest nadciśnienie tętnicze, oraz alergia. Dlatego też nie pobierają mi krwi, co zostało mi jasno powiedziane przez lekarza. Zachęcam wszystkich którzy mogą, aby spróbowali. To nic nie kosztuje, a może uratować czyjeś życie. Sami też kiedyś możecie potrzebować, a jak nie będzie ?. Oby nie było takiej potrzeby ;D 8)