Forum stolarskie Domidrewno.pl
Z sieci => Z sieci => Wątek zaczęty przez: JarekO w 22 Maja 2013, 00:50:46 czas Polski
-
Po takich filmach, aż się chce wrócić do warsztatu...
Block Front Chest of Drawers Building Process by Doucette and Wolfe Furniture Makers (http://www.youtube.com/watch?v=2sj3sHeL5UY#ws)
-
ehhhh, żeby takiego mistrza znaleźć, co by chciał takie sekrety zdradzić i pokazać
-
Piękny mebel - piękna rzemieśllnicza robota i ten spokój stolarza
-
Coś niesamowitego! Wszystko rączkami i klasycznymi narzędziami :o
-
To jest to, co "tygrysy" lubią najbardziej. W Polsce też mamy takich mistrzów. Polski zakład stolarski Pana Dariusza Bergiera w Tuszynie wykonywał meble na ślub Kate i księcia Williama. Czy może ktoś ma link do ich strony? Warto byłoby obejrzeć.
-
Dobry jest , ale ostatnim zdjęciem bym sie nie chwalił :-\
-
Z tym filmikiem wszystko ok, ale ja zawsze jak oglądam takie wyroby to się zastanawiałem czy tak może być czy co, że cały korpus tzn. boki mebla są z jednego kawałka, a nie z klejonki czy czegoś. Przecież taka decha pracuje jak nie wiem. Chyba, że dzięki tym wczepom i tym zapłetwieniom półek to się wszystko trzyma. Ale nie wiem czy to nie pęka? Tak samo, on sobie ciasno te szuflady spasuje a po sezonie grzewczym przyjdzie lato i nie wiem czy ktoś szufladę otworzy. Proszę mądrzejszych (Armagedon, tomekz) o wytłumaczenie mi tego :D
-
Jak sobie dechy potrzymasz w bardzo zblizonych warunkach jakie panuja w pomieszczeniu docelowym to Ci sie nic nie wygnie. Druga sprawa to dobre drewno. Najlepsze sa te ktore sa ze starych drzew bo te ktore rosly juz po pierwszej wojnie juz nie sa takie same. glownie chodzi o to ze atmosfera jest zanieczyszczona jak i gleba itp i to negatywnie wplywa na rozwoj drzew...
-
No to pierwszy przykład jaki mi przychodzi do głowy - szuflady w szafce łazienkowej. One były właśnie na wcisk prawie. Jedna działa idealnie do dziś. Druga wymaga minimalnego przestrugania. Tam jak pamiętam sapeli poszło na skrzynie szuflad. Świetny gatunek jak dla mnie.
-
w sumie im twardsze tym mniej pracuje... w kazdym razie ja zauwazylem taka tendencje. Do tej malej reguly nie wpasowywac buku bo to zupelnie inna broszka...
-
Przecież taka decha pracuje
Drewno jest za młode ścinane i za krótko leżakuje . Ojciec mój ( mam starą fotografię - meble jeszcze stoją ) robił około 1930 r sypialnię na wyprawę do swojej siostry z dębiny . Pytałem się jego jak ręcznie obrabiał boki szafy 60 -tki , przecież to ciężka praca kleić , równać itd. Twierdził że nie było to tak skomplikowane , bo na placu z drewnem zakupił gotowe proste szerokie dechy w sam raz na boki . Podobnie jest teraz , gdyby kupić deskę egzotyk z olbrzymiego drzewa , która spokojnie sobie leżakuje przez lata i z niej robić mebelki .
-
Dobra, zgadzam się z tym, że drewno które sobie długo leżakowało, odprężyło się itd. ma mniejsze skłonności do paczenia się, łukowania ale przecież to i tak nie zmienia faktu, że jest to materiał higroskopijny i będzie chłonął i oddawał wilgoć zależnie od warunków (temp. wilgotność) zmieniając przy tym swoje gabaryty. Dzieje się tak ponieważ drewno dąży do homeostazy z otoczeniem. I teraz pytam, czy taka praca drewna nie spowoduje z czasem pękania na tych długich złączach wczepowych? Wiem, że przy dużych uciosach od pracy drewna złącze kiedyś pęka. Tu nie ma takiej obawy?
-
Jakub , jest to pewne ryzyko , ale jeśli mebel będzie stał w pomieszczeniu o w miarę stałej wilgotności , nie narażony na zmieniające się cykle to będzie dobrze . Ponadto powinien być zrobiony zgodnie ze sztuką stolarską odnośnie litego drewna , a jest ona trochę inna od płyty , sklejki , materiałów okleinowanych .
Na przykład : podstawowym ideałem było by mieć tarcicę z jednej kłody ( zobacz na filmach ile japońców samych przeciera sobie kłody na deski ) Ja tą zasadę bardzo przestrzegałem , woląc zakupić dłużycę w lesie i pilnowaćdo końca by np. na schody brać kilka desek z jednej kłody .
Poza elegancją , jednolitym kolorem i usłojeniem , zrobienie oskrzyni mebla da gwarancję równego jego zsychania bez pęknięć . Ponadto elementy poprzeczne mocowane na bokach są tak zrobione by boki mogły pracować ( zastosowanie płetwy/ gradu , nie klejone , wkręty z poszerzonymi otworami , żadnych doklejek poprzecznych itp.)
Tak że , zwracanie uwagi na właściwe warunki jakie mamy w warsztacie w czasie wykonania wyrobu
-
Dziękuję za wyczerpującą wypowiedź, widać z tego ktoś robiąc w ten sposób mebel musi mieć to wszystko obeznane, wyselekcjonowany materiał itd. Nie może mieć materiału od tak zakupionego w byle tartaku. To ma sens...
-
Z ciekawości Panowie, jaką wilgotność macie w warsztacie? U mnie w lecie wilgotno niestety, 50-60%. Przynajmniej wydaje mi się że to sporo.
W zimie z racji grzania i zamkniętych okien 30-40%.
-
Jak sobie człowiek poogląda takich filmików to można się rozmarzyć. A w poniedziałek znowu trzeba wiurówkę skręcać :(. A pozatym pan z filmików ma narzędzia na wypasie.