Forum stolarskie Domidrewno.pl
Maszyny stolarskie => Strugarki => Wątek zaczęty przez: wanar1984 w 11 Stycznia 2015, 12:48:16 czas Polski
-
witam szanownych kolegów mam pytanie dotyczące dyma 8 najstarszej generacji głównie chodzi mi o pracę na niej.
posiadam taką w spadku po ojcu teraz jestem na etapie jej smarowania oraz regulacji jako tako wyrówniarki oraz grubościówki czy jest ciężko ja wyregulować czy ktos pracował na jako takiej i jak sie sprawuje. pracowałbym na niej jako tako hobbystycznie czasem zarobkowo na niej np wędzarnia, piaskownica, meble grodowe, pergola.
pytanie jest czy warto ja posiadać czy tez lepiej ją sprzedać i kupić coś w podobnej cenie ewentualnie troszke dołożyc i kupić jakiegoś chińczyka.
dodam że czasem będzie drewno nie do końca suche.
ogólnie chodzi o opinie na temat tej maszynki czy da rade na niej pracowac również drewnem mokrym,powtarzalność wymiarów
ciekawe porady propozycje
dziękuję i pozdrawiam
-
Jest taki dział "Przedstaw się". Zapraszam tam kolegę (zresztą zgodnie z regulaminem)
-
Ja się zastanawiam nad DYMA8 a Meec z Juli. Czytam, czytam i nie wiem :P ;)
-
Stara dyma ma durnie opracowane mocowanie stołu odbiorczego, ja to przerobiłem na klamry burtowe z blokadą i dużo lepsze trzymanie. Blatu odbiorczego jak pracuje na grubościówce nie demontuje bo później sie ustawienia rozjeżdżają. Jak masz blaty w przyzwoitym stanie to da się ja ustawić - ale odpuść sobie jakiś czujnik zegarowy bo nie wierze, że masz blaty równe. Najlepiej długi profil aluminium i ustawianie noży żeby przesuwały listwę równo z lewej i prawej strony stołu o chyba 5 mm (nie pamiętam już dokładnie)
Jak wymieniasz pasek to nie kupuj paska klinowego zębatego w motoryzacyjnym bo ci maszyna będzie podskakiwać. Najlepsze są paski gładkie ze stomilu żółte wzmacniane. Ja 2 koła pasowe dorabiałem bo myślałem że mają bicie, a to durny pasek powodował podskakiwanie maszyny.
Do wymiany łożysk potrzebujesz specjalnego stożka - albo idziesz z rysunkiem (mam, mogę podesłać) do tokarza, albo wysyłasz do Reszla (pokrywasz koszty przesyłki) i oni ci je osadzą w obudowach.
Jak grubościówka podbiera na końcach i początku to znaczy, że masz luzy na szpilkach po których porusza się blat.
Generalnie za te 2000 zł nie kupisz nic sensowniejszego jeśli chcesz strugarkę i grubościówkę plus ewentualnie dodatki. Sam mam frezarkę, wiertarkę i tokarkę ale nie korzystałem jeszcze. Jeśli byś chciał samą strugarkę to dyma odpada, bo za 2000-3000 kupisz porządne żeliwo a nie blaszaną popierdułkę. Z grubościówka w tej kwocie ciężko. Scheppach to identyko dyma, ewentualnie metabo bo tam już jest blat z odlewu aluminium czyli dokładniejsze to będzie. Kiedyś na allegro była maszyna wielofunkcyjna Lurem - żeliwo, frezarka, piła, strugarka, grubościówka - za 2500 zł. Super sprawa, niestety było to miesiąc po jak kupiłem dyma.
Meec nie mogę na szybko znaleźć długości blatów, ale na oko dyma robi solidniejsze wrażenie, no i masz w większości silnik indukcyjny na 3f a nie na 220v.
-
Meec to niestety nie Dym'ka...
-
Meec to niestety nie Dym'ka...
Miałeś Dym,kę ?
Ja miałem i powiem, że nie chciał bym mieć drugi raz.
Co prawda miałem ją dawno, ale mi się kojarzy z ciągłymi awariami.
Gdyby nie to, że wtedy pracowałem w stoczni i każdą część mogłem sobie dorobić maszyna by stała.
Z tego co pamiętam.
Plastikowe kółko na silniku, spaliło się bardzo szybko.
Wieczna walka z posuwem w grubościówce, kółka z aluminium, które się wyrabiały po przestruganiu 20 desek.
Paseczek na tych kółkach taki słaby, urywał się co chwilę, wtedy nie do kupienia.
Stół od strugarki krzywy i jeszcze wiele innych bolączek, których już nie pamiętam, ale było tego trochę.
Nie wiem może nowsze modele, były lepiej wykonane, ale moja Dyma była słaba.
Nie mówię, że Meec jest rewelacyjny, poza tym to inna półka narzędzi, ale przynajmniej nic się nie psuje z grubszych elementów.
-
pierwsze próby heblowania na heblarce dymna tragedia wszystko krzywe blaty ciężkie do regulacji
jeśli chodzi o przystawki do dymna posiadam frezarke tokarkę oraz stół do wiertarki lecz ich nie używam po pierwszych próbach widzę że lepiej będzie sprzedać i poszukać jakiejś grubościówki żeliwnej albo przynajmniej na żeliwnych blatach trochę się dołoży do zakupu
Dodam że zwykłą heblarkę wyruwniarkę też posiadam blaty śą tam dosyć proste i długie każdy po ok 140 cm także trzeba będzie szukać grubościówki
macie coś godnego polecenia w cenie 2000 do 3000
a zabawki typu BERNARDO HOLZMANN ITP
-
…..a to jakies g…wno kupiles ???
ja nie wiem jak to przed zakupem mozna nie sprawdzic maszyny
.. ja mam uzywam od paru lat
mece przy nim to zabaweczki pierdzikolka
strugalem belki 4m 12x12cm
uzywam czopiarki jako pozioma wiertarke
da zadan przemyslowych ,
frezarka wiem od kolegow jest bardzo dobra mi sie jeszcze nie udalo popracowac
tokarka rzeczywiscie slaba , ale awarynie mozna sprawy opedzic
szlifierka solidna , dorobilem sobie odciag
ze slyszenia wiem , ze polecane sa modele dymc 8 , lub dymb 8
ja mam DYMC 8
-
szlifierka solidna
I jak w końcu kleisz papier na wikol?
-
kolego gówna nie kupiłem jeśli masz na myśli moją wypowiedź
swoją drogą nigdzie nie pisze że ją kupiłem
ojciec ją kupił kilkanaście lat temu
od tego czasu była tylko wpychana z kąta w kąt i tyle w tym temacie
teraz jest próba jej reaktywacji ale widzę że chyba nie warto dalej się z nią bawic
-
a to przepraszam
akurat grubosciowka w dymie jest cacy i wielu kupuje ja dla tej czynnosci
wyrowniarka jest slaba , ale piszesz , ze masz
@ Morswin
sprawdza sie znakomicie
pozdr
-
akurat grubosciowka w dymie jest cacy i wielu kupuje ja dla tej czynnosci
wyrowniarka jest slaba
witaj studio tata. co jest nie tak z wyrówniarką? korzystasz z niej? czy posiadając dyma 8 musiałbym dodatkowo zakupić wyrówniarkę czy da się usprawnić tą w dymie? ogólnie napaliłem się na dyma 8 ze względu na przystawki ale pewnie częściej korzystać będę z grubościówki(piszesz że jest cacy ;) ) oraz z wyrówniarki. więc jak to jest z nią? podczas zakupu jak ją sprawdzić? na co zwrócić uwagę? czy sprawdzanie równości blatów poziomicą będzie poprawne? nie mam doświadczenia z maszynami a chcę ją kupić bo wydaje mi się idealna do moich zastosowań
czy odpuścić ją sobie i zakupić grubościówkę z juli oraz wyrówniarkę żeliwną (można za 1500 już coś wyrwać) ale wtedy nie miałbym przystawek
-
witaj
wyrowniarke latwo sprawdzisz po przestruganiu
jednej kantowki
jak nie ma wkleslosci ew jest bardzo bardzo mala , lub brzucha
to ok , jesli powstaja to , lipa
grubosciowke sprawdzasz np lozyskiem
podkladajac w jednym , lub drugim koncu walka
i sprawdzasz cdzy jest ok
z baltem
generalnie tak jak pisalem raczej dymb i dymc niz dyma
pozdr
-
moim zdaniem minus wyruwniarki jest blat
blaty w niej są za krótkie powinny być nieco dłuższe
-
Co innego źle ustawiona DYMA a co innego jej dziadowskie blaty. Jedziesz na kupno to weź ze sobą poziomicę lub jakiś profil aluminium i zobacz czy będą prześwity. Wyregulować to można zawsze, ale kwestia czy blaty są w miarę równe i wyjdzie to co najmniej dobrze. One są wiotkie, u mnie wklęśnięcie mogę wypchnąć palcem ;D Nie pisze o jakiś milimetrach, ale jak położę profil to są prześwity - dlatego też nie ustawiam noży czujnikiem zegarowym bo jaja wychodziły. Dopiero długa listwa, taka żeby objęła oba blaty i ustawianie.
DYMA jako grubościówka jest spoko, choć zamocowanie szpilek po których się blat porusza to kpina. W swojej dotoczyłem półkola które są przykręcone do obudowy i szpilki mają kasowanie luzów za pomocą nakrętek, a nie podkładek. Tylko nie można przesadzić ze sztywnością bo.... blaszana konstrukcja jest niedokładna i w pewnym momencie szpilki razem nie chciały chodzić. Druga sprawa, że nawet dorobienie dłuższego stolika grubościówki to nie problem, więc nawet jak oryginalny jest krzywy to można nawet coś dokręcić porządnego. Przy strugarce dorobienie blatów to już ciężka sprawa, nawet się zastanawiałem nad blachą 10 mm frezowaną, ale szkoda kasy.
-
ja nie wiem jakie masz blaty , ale zeby palcem wypychac ???
-
Z blachy chyba 3 mm - jaką masz grubość w DYMC? Jak wsadzę śrubokręt pomiędzy blat a ten grzebień blokujący odbicie deski to z łatwością "prostuję" ten blat. Nawet się zastanawiałem czy nie zrobić blatów z jakiegoś graba - zrobić lub kupić klejonkę, do stolarza na dużą strugarkę i zrobić sobie blaty 2x70cm. Dawniej ludzie mieli blaty drewniane i było, a grab masakrycznie twardy. U mnie odbiorczy jest bardziej sfatygowany. Jak będę miał czas w sobotę to wezmę profil, szczelinomierz i pomierzę. Tylko regulację zrobić coś podobnego, a nie mimośrody (http://img25.olx.pl/images_tablicapl/145246361_3_644x461_heblarka-strugarka-sam-narzedzia.jpg)
-
czyli ogólnie biorąc nie warto sprzedawac dymki i kupowac cos w stylu co ma jeden kolega na forum czyli grubościówkę typu MEEC marketówka za 900 pln z juli
co lepsze grubościówka jakaś tania czy zostać przy dymnce dodam ze na przystawkach mi nie zależy głównie potrzebna grubościówka
-
MEEC marketówka za 900 pln z juli
Przesadziłeś 799 ;)
http://www.jula.pl/catalog/narzedzia-i-maszyny/elektronarzedzia-i-maszyny/obrabiarki/strugarki/grubosciowka-250025/ (http://www.jula.pl/catalog/narzedzia-i-maszyny/elektronarzedzia-i-maszyny/obrabiarki/strugarki/grubosciowka-250025/)
-
Czyżby to o mnie? ;)
Jak masz DYM'kę to znaczy że masz porządną grubościówkę + parę innych maszyn ( takie coś jak Felder kombi czyli kilka w 1 ;) ). Ja bym ją okiełznał zamiast wydawać kasę na kolejną, w sumie w tym wypadku zapewne zbędną maszynę. Chyba, że nie chcesz przezbrajać, wtedy to co innego...
-
Do Dymy części są bez problemu do dostania w Reszlu. Co raz bardziej rozważam jej zakup. Tylko muszę znaleźć coś sensownego ;)
-
,... miałem Dymę i z fabrycznego stanu byłem niezadowolony. Po wprowadzeniu poprawek stała się przedmiotem marzeń moich strugających znajomych. Wykonałem regulację odbiorczego blatu na gwintach; było super. Frezarkę i pilarkę zamocowałem na osobnych konstrukcjach nośnych , oczywiście z napędem. Przerobiłem tak, że przystawki ciągle można było założyć na podstawową. Uważam, że przystawki frezarki i pilarki bardzo dobrze nadają się, aby wkomponować je w wieloczynnościową wyspę, jeśli ktoś ma na to wystarczająco miejsca. Jestem zdania, że lepiej poprawiać Dymę niż regulować wytaniawkę. Dyma jest wykonana z stali giętej. Kruche odlewy można jedynie wymieniać. Aby usztywnić blaty najlepiej posłużyć się stalowymi profilami. Niczego nie spawać tylko przykręcać.
Dymę po przeróbkach zamieniłem na taczkę znakomitego złomu i jestem bardzo zadowolony z tej zamiany.
-
rozwialiście moje wątpliwości narazie dymka a jak sie uzbiera więcej to się zmieni na jakieś konkretne żeliwo :) :) :) :)
-
posiadam dtr do dymb 8 . jak ktoś chce to pisać na priv
-
Witam.
Żeby nie zakładać nowego wątku, doczepiam się do niniejszego tematu.
Posiadam DYMA 8 z 1985r. Maszynka jest ojca. Blaty wyregulowałem, poprawiłem dociąg blatu odbiorczego, wymieniłem noże oraz doprowadziłem równoległość grubościówki do strugarki.
Teraz mój problem.
1. Grubościówka nie chce strugać ... wałki w ogóle nie pociągają materiału. W jaki sposób wyregulować wysokość wałków w posuwie? Do czego służą nakrętki ze sprężynami które niby dociągają wałki do blatu?
2. Na strugarce zauważyłem fale. Nie struga na "lustro". Zakupiłem niedawno Nutool NBP1800 i struga o niebo ładniej.
Zauważyłem spory luz na klinie przy wale. Może on jest winien falowaniu?
Pomocy ... ;)
-
sprawdz czystość blatu grubościówki dobrze go posmaruj
musisz mieć drewno bardzo suche mokrego dymka raczej nie pociągnie, można sprawdzić czystość pierwszego waka ciągnącego i jeśli jest zabrudzony wyczyścić go.
Owe śrubki ze sprężyną służą do docisku wałków grubościówki
-
Podstawa to smarowanie blatu grubościówki - jak wyżej koledzy piszą. Jak masz deko z nalotem rdzy to pasta tempo i jedziesz z koksem. Sam zobaczysz, że po takim czyszczeniu blat będzie miał lepszą śliskość. A później to smarowanie. Ja psikałem WD40, ale to jest partyzantka bo oczywiście wszytko wsiąka w materiał obrabiany. Później smarowałem woskiem pszczelim takim z ula.
Wysokości wałków nie regulujesz, jedynie co to siłę docisku sprężyny. Ale nie dociągaj za mocno, bo na miękkim drewnie będziesz miał "odciski" z wałka zębatego :)
Po wprowadzeniu poprawek stała się przedmiotem marzeń moich strugających znajomych
Masz jakieś fotki wzmocnień blatów strugarki? Bo u mnie idealnie nie są, miałem w planach zrobić kratownicę która by wyprostowała powierzchnię, ale nie za bardzo jest tam miejsce od spodu.
A tak przy okazji - czy pracował ktoś z blatami z .... drewna? Bo się zastanawiałem, czy wziąć graba, dać do stolarza na strugarkę i zrobić klejonkę ale nie klejenie węższych krawędzi (grubości) ale szerokich. Później to obrobić frezarką odpowiednio pod wał itp. Wujek opowiadał, że znał stolarza co miał blaty drewniane w strugarce i świetnie mu to chodziło. Mam kilka m2 klepki grabowej (1,2 m) leżakowanej od kilku lat i można by to wykorzystać.
-
poleciałem do garażu wyczyścić wałki. Do usuwania żywicy stosuję środka do czyszczenia kominków (działa od razu). Żeby obrócić wałki dociskowe musiałem obracać wałem z nożami i zauważyłem, że pasek napędowy od posuwu ślizga się po bieżni. Odkręciłem cały układ od strony grubościówki. Tam jest możliwość przesuwania całego układu góra dół. Docisnąłem na maksa w dół i jest gitara. Na pewno pomogło wyczyszczenie wałków.
Do blatów mam specjalny dedykowany preparat poślizgowy.
Pozostała tylko kwestia fali na materiale. Albo zużyty ten główny pas napędowy albo luz na wale jest przyczyną fali.
Orientujecie się czy ten klin przy wale z nożami można dobić czy należy dorobić nowy?
Wszystkie zabiegi robię głównie dlatego, że chciałbym ojcu wyregulować całą maszynę i taką oddać. W grudniu zaopatruję się w Makitę 2012 :)
-
Co to za środek "dedykowany"?
Jak masz falę to może noże nierówno wystają? Jakbyś miał luz na wale - chodzi ci o łożyska? - to by maszyna miała wibracje itp. i po niedługim czasie by się łożyska rozleciały.
Po co chcesz dorabiać nowy klin? Co z nim nie tak?
-
płyn dedykowany - stolarski płyn poślizgowy
Cała maszyna ma wibracje. Jak chwycę za wał od strony pasa napędowego i z drugiej strony to mogę obracać w przeciwnych kierunkach około 1cm!!
Noże ustawiałem liniałem tak żeby przesuwały go o około 7mm. Nie udało mi się ustawić go na 3-5mm tak jak inni zalecali.
-
Chodzi ci o obracanie na kole napędowym na wale? Też tak mam - tam w środku jest "sprzęgło" które "zapina" wał - on ma luzy, ale nie przez to masz bicie. Jedynie co to przy starcie jest stuknięcie.
Sprawdź sobie czy pasek masz ok - jak będziesz kupował to kup pasek żółty stomil sanok GŁADKI - nie samochodowy. Jak masz szajbę plastikową to zobacz nawet na oko, czy pasek "wchodzi" ci w rowek na taką samą głębokość na całym obwodzie koła - bo ja tak miałem, że koło pasowe plastikowe było zmęczone. A na dodatek jak kupiłem pasek zębaty samochodowy to te zęby na różną głębokość "wchodziły" w rowek w kole pasowym na wałku - i tym sposobem podczas pracy odległość pomiędzy osiami silnik - wałek się skracał i wydłużał i maszyna skakała. Koło pasowe na wałku ma małą średnicę i jednocześnie pracuje na nim kilka zębów - jak zęby się nieznacznie różnią wysokością to dosyć mocno odbija się to na pracy maszyny. Koło pasowe na silniku ma większą średnicę i więcej zębów równocześnie pracuje na kole pasowym i niedokładności się niwelują. Dlatego do maszyn (kosiarka rotacyjna, prasa do słomy, kombajny) najlepiej stosować paski klinowe gładkie. Zanim doszedłem że to durny pasek to tokarz sprawdzał oś silnika, dorobił metalowe koło paskowe i chyba ze 3 paski samochodowe kupiłem.