Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Piły ręczne => Wątek zaczęty przez: Kaczanek w 18 Stycznia 2015, 19:47:14 czas Polski
-
Witam. Podczas Świąt stałem się posiadaczem dwóch pił japońskich firmy Dick. Mam Dozuki i Katabe. Generalnie tnie się nimi super i wszystko w nich gra. Mam tylko jeden problem. Jak wykonywac cięcia na ucios? Próbowałem Dozuki ale ona ma tylko 4cm głebokości a mi potrzeba 10cm. Od góry deski Dozuki na 4cm cięła idealnie ale dalej zaczyna się kłopot. Kiedy próbowałem naciąc Dozuki a później kontynuowac Katabą to cięcie było krzywe. Stąd moje pytanie. Ciąc Katabą od góry deski czy może jest jakiś sposób na cięcie "z boku" a nie od góry deski?
-
Ryoba by się przydała.
-
a możesz na szybko naszkicować w paincie jak chcesz ciąć?
-
Ta kreska to właśnie cięcie. Mam nadzieję, że wszystko widac.
-
ja bym to tak zrobił. Najpierw nacięcie 3-4 cm , potem kładziesz deskę i stopniowo "kładziesz" piłę na linii cięcia pod kątem. Wykorzystujesz nacięcie jako "prowadnicę".
Generalnie z odrobiną wprawy, powinieneś móc katabą wykonać to cięcie prosto.
EDIT: teraz tak patrzę, nie da się po prostu pionowo tak piłą naciąć?
EDIT2: jak tniesz katabą trzymasz oburącz?
-
Cześć. Do tego cięcia najlepsza jest Ryoba, bo nie ma grzbietu. Generalnie wszystkie piły japońskie są oburęczne.
Nie chcę się wymądrzać bo ćwiczę z nimi cały czas, ale generalna zasada jest taka, żeby nie używać do nich siły.
Piły japońskie prawie same tną, trzeba tylko nadać odpowiedni kierunek. Gdy zaczniemy z nimi "walczyć" to przy tej
grubości zrobią rzaz jaki chcą. No i ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Ja ćwiczę cały czas i nie wrócę już do pił "europejskich"
na pewno, chociaż na razie to tak różnie mi wychodzi. Raz lepiej, a raz gorzej. Jak przecinałem ostatnio czopy pod jaskółczy ogon
w dębinie o gr. 40 mm i na głębokość ok. 78 mm to trochę mnie "wyprostowały do pionu", ale następne będą lepsze :)
A, jeszcze mi się przypomniało. Ze względu na długość materiału umocowałem go poziomo i ciąłem z góry na dół.
I tu refleksja, zobaczcie jak to robią Japończycy. Często widzę, że stoją na materiale, przytrzymując go przy okazji nogą
i ciągną do siebie piłę obu rękami. Ja robiłem podonie siedząc przy stole i ciągnąc w dół.
-
Tu zdjęcie moich cięć. Chyba coś podobnego chciałeś zrobić.
-
Myślałem jeszcze o zrobieniu takiej podstawki uciętej pod kątem 45 stopni. Wtedy mógł bym ciąc dozuki z boku a nie od góry. Czy to może pomóc?
-
No tak, ale po co? Kup Ryobę i naucz się nią ciąć, i nie będziesz potrzebował innych narzędzi.
DUŻY WYKRZYKNIK ! To moje prywatne zdanie, ja tak uważam, bo po okiełzaniu pił japońskich
nie potrzeba nam "pomocników". Ja do tego dążę, więc ćwiczę wciąż.
-
jeśli prowadnice to może coś tego typu:
http://www.dluta.pl/katalog/ciecie/pily-japonskie-kataba/precyzyjny-prowadnik-do-pil-kataba.html (http://www.dluta.pl/katalog/ciecie/pily-japonskie-kataba/precyzyjny-prowadnik-do-pil-kataba.html)
i filmik:
正確な切断が可能に! ソーガイド 取り扱い編 (http://www.youtube.com/watch?v=B4EbmAaut84#)
-
Ja również dopiero zaczynam z Japończykami i nie jestem żadnym fachowcem ale:
Ja radzę sobie z Ryobą tak ( cięcia poprzeczne):
- nie używam ołówka - tylko nóż znacznik (może być w ostateczności nóż do tapet)
- wszystkie linie nacinam nożykiem
i teraz - jest taka technika jak"knife wall" z grubsza chodzi o to, że linie nacięte w poprzek włókien delikatnie się dłutuje od strony odpadu, tak, że powstaje coś jakby rowek który prowadzi piłę - to się doskonale sprawdza w przypadku pił europejskich. Natomiast z piłami japońskimi, jak dla mnie, lepszy efekt daje tylko nacięcie linii BEZ DŁUTOWANIA, opieram piłę na kciuku (o ile jeszcze się go ma ;D) i delikatnym pociągnięciem W DÓŁ wcinam się tak, że piła bokiem opiera się dokładni na linii cięcia. Teraz za każdym pociągnięciem piła sama sobie tworzy rowek-prowadnik ustalony nacięciem.
Nie testowałem tego jeszcze na twardym drewnie a i przy cięciach wzdłużnych nie będzie się sprawdzało ale przy poprzecznych efekt jest dobry - udało mi się zawstydzić ukośnicę kolegi ;)
-
dlaczego wg was ryoba będzie lepsza niż kataba do tego zadania?
-
Ryoba będzie lepsza bo nie ma grzbietu i można ciąć choćby ze 2 metry. A kolega pisał, że nie może dociąć właśnie dlatego, że kończy mu się "zasięg".
-
Kataba też nie ma grzbietu. Ryoba powinna mieć grubszą klingę i jest szersza od Kataby więc teoretycznie będzie mniej pracowałą w materiale co pozwoli mniej wprawionym na utrzymanie linii cięcia. Tak sobie myślę tylko ...
-
No tak, ale kataba ma rozwiedzione zęby tylko w jedną stronę. Więc może "ściągać" przy tak długim cięciu.
Może się mylę, poprawcie mnie bardziej doświadczeni koledzy :)
-
Nie wiem co masz na myśli pisząc o zębach rozwiedzionych w jedną stronę.
Ryobi z zębem "rzadszym" używa się do cięcia wzdłuż włókien - kąt pracy ostrza to ok. 15 stopni, a z zębem "gęstym" do cięcia w poprzek włókien - kąt pracy ostrza to ok. 35 stopni. Tyle w teorii. Reszta praktyka :)
-
Chodziło mi o to, że kataba jest z jednej strony "płaska", tzn. nie wystają zęby.
Służy to np. do ścinania kołków, żeby nie uszkadzać materiału. Moja tak ma,
no chyba że nie wszystkie?
-
nie, nie wszystkie.
Kataba powinna być lepsza do "głębokich" cięć, bo jak ryoba wejdzie za głęboko, to zęby z drugiej strony mogą zacząć rysować.
Generalnie kataba to dosłownie piła jednostronna, więc ich rodzajów jest trochę :P po prawdzie to nawet dozuki to odmiana kataby.
W książce Odate pisze on, że kataba powinna mieć drobniejsze zęby przy rękojeści, żeby łatwiej rozpocząć piłowanie, ale przeglądam teraz sklepy i raczej nie aż tak tym nie przejmują.
-
produkcja pił japońskich:
prezentacja Jarka:
265. Piły japońskie - Ryoba, Kataba, Dozuki
-
A kto to pisze?