Forum stolarskie Domidrewno.pl
Materiałoznawstwo => Fornir => Wątek zaczęty przez: hycel w 22 Stycznia 2015, 17:57:01 czas Polski
-
Witam .
Zacznę od tego ,ze nie uważam się za speca od fornirowania .
To ,ze kiedyś pokryłem fornirem parę mebelków ,nie czyni ,ze mnie fachury .
Myślę ,że by być w tym dobrym ,trzeba to robić co dziennie tym bardziej ,ze
jest to sztuka . Każdy fachman robi to podobnie ,a zarazem troszkę inaczej.
Dlatego w temacie napisałem ,,Moje fornirowanie"przy zastosowaniu kleju kostnego.
Pomieszczenie - do pracy (fornirowania) powinno być dobrze oświetlone ,światłem
rozproszonym ,wielopunktowym ,likwidacja cieni.
Nie zwykle ważna jest temperatura warsztatu,nie może być poniżej 20 stopni.
W ciepłym pomieszczeniu klej dłużej zachowuję swą elastyczność.
Przygotowanie kleju : Ja stosuję stary garnek (żona pozwoliła) a w nim szklany
słoik , nie polecam aluminium .
Do słoika wsypuję klej i zalewam ,na równo wodą . Z czasem klej będzie pęczniał
i powinnyśmy sukcesywnie dolewać wody .
Dzień przed kładzeniem forniru musimy przygotować mebel i fornir .
Przygotowanie powierzchni mebla do fornirowania .
Są specjalne strugi ,które mają ząbkowany nóż ,nimi możemy ,zradełkować
powierzchnię . Ja takiego nie posiadam i robię to bardzo grubym papierem ściernym .
Następną czynnością jest ,,wodowanie ", polega to na pokryciu mebla ,bardzo
rozwodnionym klejem . Klej oczywiście już z kąpieli wodnej .
Temperatura kleju ,bardzo istotny element całej procedury .Nie wiem jak podaje
literatura fachowa ,ja utrzymuję taką ,że jak dotknę do parzy , ale klej nigdy ! nie możemy
doprowadzić do zagotowania . Taki ugotowany klej nadaję się tylko do kosza.
Przygotowanie listków forniry .
Dobę wcześniej skraplam średnio obficie fornir i umieszczam go między starymi gazetami ,lub
lepiej szarym papierem pakunkowym,całość umieszczam między płyty i ściskam .
C.D.N. Zmęczony Hycel Pozdrawia.
-
Witam .
Sprzęt do fornirowania.
-
fajnie , fajnie
sledze temat
pozdr
-
Hycel mam pytanie odnośnie przygotowanie kleju ,
czy zalewasz klej wodą wcześniej np.dzień przed włożeniem do kąpieli wodnej?
-
Witam .
Można dzień wcześniej , ale i na kilka godzin przed.
Pozdrawiam.
-
Gdybym mógł dałbym +
Nie miałem nigdy kontaktu z tym klejem. Wodę lejesz do garnka czy też do słoika z klejem który jest w garnku?
-
Wodę lejesz do garnka czy też do słoika z klejem który jest w garnku?
Wodę lejesz wszędzie ;D
Pojemnik na klej powinien być przynajmniej metalowy emaliowany ( Cu ) , bo słoik się zbije
-
na filmikach na youtube widziałem takie specjalne podgrzewacze go kleju
nie wiem czy u nas można coś takiego kupić
-
Są specjalne wiaderka z miedzi . Dobry jest niski garnek i w środek rondel na klej , bo ma rączkę i jest za co chwycić . Powinien mieć też pokrywkę , by nie tworzył się kożuch na kleju .
Więcej poda Hycel - bo to jego temat , a ja czasem mogę tylko uzupełnić ;)
-
Wątek niezwykle dla mnie interesujący, będę go śledził.
-
Wydaje mi się , że warto , bo wiedzy praktycznej jest mało w sieci ,a tu podane na tacy :D
-
No i można się dopytać :)
Czytam z zainteresowaniem.
-
na filmikach na youtube widziałem takie specjalne podgrzewacze go kleju
Z filmikami bywa różnie czasami pokazują głupoty,
tutaj mamy konkretną wiedzę popartą doświadczeniem .
Odnośnie garnków do kleju , to były kiedyś dedykowane specjalne kociołki ,myślę że teraz nie do dostania (no może za wielką wodą) :D
-
Czemu watek nagle sie urwal ? Hycel jak mozesz to dokoncz jak z nakladaniem etc. Czytalem z zainteresowaniem az tu nagle przepasc ;-)
-
Ja tez bym chciał doczytać :)
Narazie używałem kontaktowego kleiberta supra gel. Ale zawsze coś nowego (może nie Nowego a starego klasycznego) miłe widziane :)
-
Witam .
Przepraszam ,jak tylko odrobinkę odetchnę to się poprawię .
Skruszony ! Hycel Pozdrawia.
-
Co konkretnie chcesz wiedzieć ? :)
-
Wszystko :)
Takie małe kompletne kompendium wiedzy w pigułce by się przydało :)
-
Za dużo ;D
Prace doktorskie to wyczytasz z opracowań.
tu tylko skrzynka pytań i odpowiedzi ( jeśli są znane ) :D
-
Nagraj filmik instruktażowy :)
-
A z pytań --- jakie są rzeczywiste plusy i minusy korzystania z tej metody ??
-
Plusy- stara stolarska metoda krycia fornirem ,metoda sprawdzona przez pokolenia meblarzy.
Minusy- dość długa nauka opanowana tej techniki :)
-
Plusy
Zapach prawdziwej stolarni
Łatwość przygotowania kleju
Szybkość wiązania kleju
Zasadniczo niska szkodliwość przebić klejowych w dalszym wykończeniu
Możliwość naprawy miejsc niedoklejonych
Możliwość odklejenia np. okleiny i jej poprawienie i powtórne przyklejenie
możliwość na bazie kleju zrobienia szpachlówki
szybka metoda klejenia na tzw rajbę
oraz.............................. ktoś doda jeszcze
Wady
Ciepło w warsztacie
Grzanie kleju
grzanie elementów dociskowych ( prasy, dociski . szablony. tzw cynki ( blachy )
grzanie żelazka jako docisku
moczenie okleiny podczas pracy
możliwość odklejenia okleiny od gorąca
zasadniczo szybka praca podczas klejenia ,z powodu jego stygnięcia
Mała odporność spoiny klejowej na wilgoć.
-
TomekZ ,piszesz o grzaniu żelazka, co prawda nigdy nie używałem przy rajbowaniu ,
natomiast jeśli zachodzi potrzeba podgrzania forniru to przeciągam nagrzanym naczyniem z klejem .
-
Tak masz racje to jedna z metod pracy , choć mniej doskonała od żelazka ( ma wyższą temperaturę i szybciej nagrzeje okleinę ) , wymaga jednak dodatkowego przecierania wilgotną szmatką okleiny .
-
Ogólnie do tego kleju trzeba mieć duże doświadczenie, odpowiednia temperatura w pomieszczeniu, temperatura kleju, ja używam termometru do gotowania, zaczynam przy 65 stopniach. Nie może być za rzadki, ani za gęsty, trzeba mieć odpowiednie narzędzie do wyciśnięcia kleju (jeżeli nie pozbędziesz się kleju do będą fałdy na fornirze, nawet najmniejsze będą widoczne na lakierze/politurze) Dużo osób używa drewnianych klinów/rakli, ja osobiście polecam młotki dociskowe do wykładzin. Fornir zwilżam wodą tuż przed klejeniem i wycieram go szmatką, obróbka po 24h, później wszystko prasuje żelazkiem ze szmatką , żeby pozbyć się ew bąbli. Technika raczej dla pasjonatów / renowatorów.
Pozdrawiam
-
No właśnie masz racje. Chyba dla pasjonatów i renowatorów. :)
Fajnie by było opanować tą metodę.
A pomijając nakład pracy i klasyczność tego klejenia to efekty są jakieś bardziej spektakularne niż przy klejeniu kontaktem lub np rakolem???
Powiem szczerze ze fornirowałem jakiś czas temu swój regał-- ściankę i bar kontaktowym kleiberta i jestem bardzo z niego zadowolony. Przy takiej ilości forniru (ponad 40m2) i detali w regale jakbym miał używać kostnego to chyba bym się pochlastał :(
Ale lubię poszerzać horyzonty więc może kiedyś :)
-
Przemcio a jak myślisz ,który klej jest bardziej trwały skórny czy ten ulepszony butapren o ,którym tu piszesz .
Natomiast do fornirowania m2 używa się prasy i kleju mocznikowego :D
-
Robson uznam to pytanie o trwałość retoryczne :) zobaczymy ile wytrzyma te moje klejenie :) antyk z tego nie bedzie bo pod fornirem zwykła śmieciowa wiórówka nielaminowana z odzysku :)
U mnie nie było wielu m2 w jednej powierzchni tylko mnóstwo niewielkich elementów oklejonych z 3 stron wiec takie klejenie na prasie zajęło by mi lata. I tak przy szybkiej metodzie z klejem kontaktowym zajęło mi to mnóstwo rbg.
Jeśli juz miałbym używać innego kleju jak kontaktu to pewnie zamiast prasy użyłbym worka i pompy vacum.
-
U mnie nie było wielu m2 w jednej powierzchni tylko mnóstwo niewielkich elementów oklejonych z 3 stron wiec takie klejenie na prasie zajęło by mi lata.
W prasie na mocznik można kłaść wiele elementów pod warunkiem równej ich grubości.
Mając troche wprawy to okleinowanie ciepłym klejem małych elementów trwa szybciej jak na kontaktowy i w zasadzie jest podobne , z tym że smarujemy jedną płaszczyznę i mamy możliwośc korekty ułożenia
-
Logiczne jest to co mówisz :) Ale jest jeden minus --- trzeba posiadać prasę. Myślałem nad zrobieniem ale zawsze wyskakuje coś ważniejszego. Tak czy inaczej musze się przyjrzeć tej metodzie bo lubię fornirowanie :)
-
Plusów jest dużo jak nie masz prasy, jak ci coś nie wyjdzie "żelazkujesz" i po problemie, nawet po 50-100 latach kostny nadal trzyma. Możesz kleić elementy o różnym kształcie geometrycznym, wklęsłe powierzchnie. Ogranicza ciebie jedynie wyobraźnia. Opanować tą technikę jest ciężko i ja sam nie jestem w niej mistrzem. Mój wujek pracował z tym klejem ponad 30 lat i też czasami mu coś nie wychodziło. Nie mniej jednak warto spróbować dla samej satysfakcji.
-
Jeśli mogę coś dodać od siebie .Metoda podgrzewania kleju dobra ale z jedną wadą . Słoik stoi na dnie , a nie powinien - bo własnie wtedy jest tendencja do zagotowania kleju . Ten garnek ma działać jak garnek do mleka . Dobrze by było podłożyć coś pod słoik na 1cm , i to powinno pomóc ,oczywiście nie może to być metal , kilka klocków z drewna i będzie ok .
Z ciekawostek , pamiętam że czynność oklejania krawędzi nazywano rajbowaniem , a klocek do dociskania okleiny rajbetką . Czy ktoś też tak to nazywa ?
Andrzej
-
Andreas - dokładnie stosuje te same nazwy jeśli chodzi o rajbetke to spotkałem się jeszcze z "rajkloc" :D