Forum stolarskie Domidrewno.pl
Wykańczanie powierzchni => Środki sztuczne - inne => Wątek zaczęty przez: Andrewek w 27 Stycznia 2015, 01:09:03 czas Polski
-
Jak w temacie,
Mam przygotowane elementy na stół z buku (4x8X150cm).
Podczas heblowania na niektórych elementach wyszły na wierzch kanał tych szkodników. Na szczęście klejonkę mogę tak przygotować że nie będzie ich widać, muszę je tylko wcześniej wytruć.
Z chęcią bym zastosował jakąś kąpiel ale nie chcę go moczyć, myślałem o jakimś zagazowaniu, mogę szybko zrobić jakąś komorę z rury kanalizacyjnej.
Może macie jakieś propozycje (wykluczając mikrofale i środki typu cyklon-B)?
-
ja walczyłem z tym dziadostwem wszystkim co na rynku pomógł Hylotox Q
-
Czym będziesz malował ten stół ?
Jak lakierami na bazie rozpuszczalników, namocz szmatki takim rozpuszczalnikiem, który jest do danego lakieru, owiń drewno tymi szmatkami, a następnie folią spożywczą 24h i szkodniki wytrute.
Jak masz zamiar olejować drewno, to zastosuj benzynę lakową.
-
ja walczyłem z tym dziadostwem wszystkim co na rynku pomógł Hylotox Q
Ja tym Hylotoxem konstrukcję mojej chałupki potraktowałem, rzeczywiście skuteczne.
-
jak niewiele tych dziurek to strzykawka igła i napewno nie przeżyją jak więcej malowanie, ja malowałem trzykrotnie belki stropowe w warsztacie od dwóch lat spokój.
-
Panowie,
Chodziło mi konkretnie o zagazowanie tych szkodników a nie stosowanie innych metod.
Bawienie się ze strzykawką jest ok, ale bardziej zależało mi na opracowaniu jakiejś metody którą mógłbym sobie przyspieszyć pracę w innych przypadkach.
Z rozmowy ze starszym doświadczonym gościem, który pracował przy odnawianiu drewnianych zabytków dowiedziałem się o tej metodzie, jednak był on jedynie pomocnikiem i nie był w stanie przekazać mi więcej szczegółów. Ponoć zamykali całe meble i rzeźby na ok 20 dni w komorach i wytruwali to dziadostwo jakąś podgrzaną mieszaniną płynów ogólnie dostępnych.
Co do blatu to będzie on klejony olejowany.
-
Ponoć zamykali całe meble i rzeźby na ok 20 dni
No to faktycznie sobie przyśpieszysz :)
-
To pomysl Pawła jednak bedzie szybszy ;-)
-
Koledzy,
Myślę globalnie nie lokalnie. Wsadzenie całego mebla do komory i zagazowanie to max 1h, potem zajmujesz się innymi pracami.
Nie zależy mi na czasie, ale bardziej skupiam się na pracochłonności i w takim sensie chodziło mi o przyspieszenie pracy.
Ważnym elementem jest też skuteczność, w tej metodzie nie ma czegoś co przypadkiem pominiesz (dym dojdzie wszędzie).
To co napisałem w poprzednim poście to streszczenie słów starszego człowieka do których należy wziąć poprawkę, na pewno długość przetrzymywania elementów w komorze zależy od wielu czynników jak: rodzaj stosowanego czynnika, rodzaju żerującego szkodnika czy gatunku drewna.
Chcę poznać nową metodę i to od nas zależy kiedy i gdzie ją zastosujemy.
Za wszelkie uwagi w tym temacie będę wdzięczny.