Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: _Kamil_ w 14 Czerwca 2013, 18:12:34 czas Polski
-
(http://imageshack.us/a/img196/1716/x6eq.jpg)
(http://imageshack.us/a/img14/3724/mklq.jpg)
(http://imageshack.us/a/img20/6084/g1po.jpg)
Dostałem szkatułkę od znajomego.
Kumpel wyrzucał śmieci z warsztatu i chwycił w dłoń ową szkatułkę.
Zdziwiłem się i zapytałem czy naprawdę chce ją wyrzucić.
Pamiętam zapytał się " Chcesz to badziewie? :o - z lekkim drwiącym uśmieszkiem " A ja już w myślach widziałem co z nią zrobię.
Po powrocie do domu zabrałem się za przelewanie pomysłu na papier, żeby mi nie umknął.
Byłem dość świeżo po kursie pozłotnictwa, więc pomyślałem czemu by nie wykorzystać w praktyce nowo zdobytych umiejętności 8)
Wyobraziłem sobie palisandrowo orzechową szkatułkę, z domieszką złota a po otworzeniu wyłania się amarantowa czerwień.
I tak od pomysłu zabrałem się za realizację ;D
Do realizacji pomysłu użyłem: palisander modifikowany, orzech, grunt pod złoto (klej króliczy+ kreda bolońska) mixtion, złoto transferowe, złoto 23 karatowe, szlagmetal, politura, farbka olejna do patynowania, kawałek materiału dobrej jakości ze szmateksu ;)
I tak oto powstała szkatułka by Kamil hehe
(http://imageshack.us/a/img854/9786/fav7.jpg)
(http://imageshack.us/a/img838/8931/hpmf.jpg)
(http://imageshack.us/a/img15/1832/crh2.jpg)
(http://imageshack.us/a/img692/226/e86o.jpg)
(http://imageshack.us/a/img69/3426/3ane.jpg)
(http://imageshack.us/a/img20/2707/j5b7.jpg)
(http://imageshack.us/a/img16/4827/n714.jpg)
(http://imageshack.us/a/img713/8210/g5hp.jpg)
(http://imageshack.us/a/img811/1064/zimu.jpg)
Kumpel nie chciał mi uwierzyć, że to ta sama szkatułka haha
-
Piękną rzecz wykonałeś , jestem pełen podziwu , lubię takie stare przedmioty z nową " duszą " :)
-
Piękna rzecz dla kolejnych pokoleń.
Gratulacje
-
No faktycznie efekt końcowy rewelacja. Może jakiś dłuższy wpis zrobisz z tą złotą folią? :) Z chęcią poczytam jak się do tego zabrać...
-
Nie ma sprawy, dla babci będę robił złotą ramkę więc popstrykam kilka fotek i opiszę krok po kroku jak się do tego zabrać :)
-
Rewelacja... wrzucę "przedruk" na www DiD to się rozejdzie szeroko taki wpis ;)
-
Szkatułka jak znalazł na jasełka ;) A tak na poważnie to świetna robota. Z tym złotem to faktycznie ciekawy temat.
-
Witaj , fajnie Kamilu ,ze probujesz cos robic i zainteresowales sie pozlotnictwem. Masz jeszcze malo doswiadczenia.Zloto polozone na mikstion nie ma takiego efektu jak zloto na poler.A i szlagmetal polozony na dobrze wyszlifowany i dobrze naniesiony grund dalby dobry efekt. Ja odnawiajac taka szkatulke zachowalbym jej pierwotny wyglad.Ale podkreslam, milo ze dzialasz.Przy okazji kup sobie ksiazke Arlety Tylewicz o pozlotnictwie. O pozlotnictwie mozesz sie z niej duzo dowiedziec, inne dzialy tak sobie. Zycze cukcesow i duzo cierpliwosci. jest ona w pozlotnictwie bardzo potrzebna. Pozdrawiam
-
Witam Andrzeju :)
Doświadczenie mam małe, to prawda. Masz w 100% racje, złoto na poler daje niesamowity efekt. Szkatułka była moją pierwszą pracą ze złotem, taki królik doświadczalny. Chciałem by wyglądała na jak najstarszą, na taką "niedorobioną", w której drzemie duch przeszłości. Szczerze przyznam się, że chciałem zakupić książkę Pani Arlety, niestety fundusze nie pozwalają, poczekam do urodzin heh Muszę narazie bazować na notatkach i doświadczeniach z kursu pozłotnictwa. W szafie mam 3 rodzaje pulmentu, wysokiej jakości, niestety brakuje mi jeszcze agatu a bez tego złocenie na poler odpada. Pędzle pozłotnicze zrobiłem sam, ze znalezionej na szosie przejechanej wiewiórki, na szczęście ogon zachował się w całości ;D . Jak napisałem przy przedstawieniu się, jestem samoukiem ;) do wszystkiego dochodzę metodą prób i błędów. Czytam, oglądam i wcielam to w życie. Dziękuje za dobre rady, wezmę je do siebie i zapraszam niebawem do obejrzenia pozłoconej ramki własnej roboty :) Oczywiście będzie robiona w technice na mat.
Pozdrawiam
-
Kamilu, masz w sobie dusze artysty, poswieciles czas na zdjecia szkatulki, przedstawiles ja na forum, naj wazniejsze zebys byl zadowolony z tego co robisz, zebys zawsze robil wszystko dokladnie tak jak jestes w stanie wykonac to na dzien dzisiejszy. W ten sposob bedziesz sie rozwijal wewnetrznie. Po latach staniesz sie dobrym fachowcen, tego Ci zycze. Pozdrawiam Andrzej
-
Pędzle pozłotnicze zrobiłem sam, ze znalezionej na szosie przejechanej wiewiórki, na szczęście ogon zachował się w całości
Czy mógłbyś napisać coś więcej o tym jak zrobiłeś te pędzle wiem że to trochę dziwne ale interesuje mnie temat :D.
-
To dość proste :) "golę" kawałek ogona, przez co otrzymuję włosie. Wycinam kartonik z brystolu, tak by po złożeniu miał wygląd pędzla do pozłotnictwa. Nakładam klej (używam kleju "magic" :) ) , układam włosie na tekturce, składam i wkładam między dwie książki :) hehe po godzinie przycinam lekko włosie by było w miarę równe i jest piękny pędzel do pozłotnictwa z włosia wiewióreczki. Mam nadzieję, że nie wybierasz się na "polowanie" ;D szkoda zwierzaka :P
Wymiar tekturki możesz modyfikować do potrzeb, tak jak i długość włosia.
-
Dzięki za objaśnienie :D.Na pewno wypróbuję.Na polowanie się nie wybieram nie przesadzajmy aż tak pędzla nie potrzebuję ;). Mam jeszcze takie pytanko czy może się orientujesz czy sam odcięty ogon że tak powiem się nie psuje?W sensie że jak go znajdę czy może leżeć długi czas i nic się z nim nie stanie czy na przykład zacznie się psuć lub gubić włosie?Sorry ze truje i jeszcze raz dzięki.
-
Mój leży już ponad rok czasu i się nie psuje. Oczywiście zesztywniał ale włosia nie gubi. Miejsce odcięcia trzeba dobrze umyć i zabezpieczyć solą. Ja do tego celu wyciąłem ze starego prześcieradła mały kwadracik, taki, żeby zrobić małą bombeczkę wokół końcówki ogonka. Środek bombeczki wypełniłem solą i obwiązałem końcówkę nitką. Po kilku tygodniach wymieniłem sól, bo ta w środku od wiewiórczych płynów zmieniła kolor :P Pomysł się sprawdził :)
-
No to super że nie gubi.Idę na łowy ;D.A w ogóle to jakaś masakra jak dzisiaj jechałem to po drodze lis,kotek,coś małego (chyba szczur) i kret :o normalnie nigdy tyle nie widziałem padliny na drodze.
-
He he , bo teraz jadąc , masz nos przy asfacie , i nie rozglądasz się za dziewczynami ;D