Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Rizer w 01 Kwietnia 2015, 22:47:33 czas Polski
-
Witam. Zabrałem się za zrobienie donicy z litego drewna, a właściwie z okrąglaka z dzikiej śliwy. Najpierw odciąłem przyszłe denko donicy, a potem pozostałą część zacząłem dłutować. I dłutowałem i dłutowałem i dłutowałem......... dobrych parę godzin dłutowałem. Raz z jednej strony, a potem z drugiej. W końcu przedłutowałem się na wylot. Zostało jeszcze wypalenie jej od środka (impregnacja), sklejenie i przykręcenie denka i parukrotne zaolejowanie całości. A teraz ciekawostka: Jak tak sobie dłutowałem to dłuto pękło :) Dłuto firmy Vorel, wcześniej się nawet wyginało. Ogólnie ma krzywy szlif i jest krzywo oprawione. Wniosek: Gdy drewno łamie metal oznacza to iż drewno pancerne, a metal zrobiony ze sera. ;) A na ostatnim zdjęciu cały materiał wybrany z okrąglaka.
[załącznik usunięty przez administratora]
-
No toś się nadłubał :)
-
Lepiej by było użyć wiertła na początek 80% roboty mniej ;)
(http://fc01.deviantart.net/fs71/f/2010/161/4/3/Natural_shape_Acacia_bottle_by_Decodrew.jpg)
Nie wiem czy odcięcie dna było dobrym pomysłem. Teraz będzie się to nie równo zsychać.
-
Fajna sprawa, aż mi się odechciało tego robić ;D
Miałem w planach podłubać w jabłoni, ale widzę że będę miał co innego do roboty ;)
-
Wbrew pozorom można w miarę szybko to wydrążyć ,Jak ktoś posiada to piła łańcuchowa albo wiertarka z otwornicą lub wiertło piórowe przyspieszy dłubacke :)
-
Pomysł fajny...
Można by było młodym w szkole na zajęciach praktycznych dać, na pewno by się wyszumieli ;D
-
dobrych parę godzin dłutowałem
I już wiesz jak się dłutuje,znaczy się złapałeś wprawę :P :D
Może i można było to zrobić szybciej,ale po co, koledze nigdzie się nie spieszyło i wie że albo drewno twarde albo dłuto do kitu ;D to się nazywa doświadczenie ??? chyba :P ;)
-
Otóż to :) Gdy robiłem poprzednią donicę w ten sam sposób tylko do tego na początku wierciłem to praca w cale nie szła szybciej( może ja coś źle robiłem albo wiertła takie a nie inne) no i teraz wiertarka mi nie buczała za uchem czego bardzo nie lubię. Poza tym pracę wykonuje się najlepiej, kiedy się pracuje tak jak się lubi, w taki sposób aby praca dawała przyjemność. Mi wszelkie wiertarki, frezarki itp. swym chałasem tę przyjemność odbierają. A co do tej wyżej wspomnianej wcześniejszej donicy to postaram się wrzucić fotki.
-
I skończyłem. A więc wnętrze opaliłem i szczotką drucianą przetarłem. Denko skleiłem i przykręciłem dwoma wkrętami. Wywierciłem małe dziurki po bokach w miejscu łączenia denka z resztą, aby nadmiar wody mógł odpłynąć z donicy. Wszystko moczyło się w oleju parę godzin. Na ostatnim zdjęciu widnieje poprzednia donica zrobiona z wierzby. Ogólnie realizację uważam za udaną. Miło się dłutowało :)
-
+
-
Dzięki. Tak się zastanawiam czy w jakimś miejscu w środku albo na spodzie inicjałów nie wypalić. Ale to tylko jak coś mnie natchnie :)
-
Daj inicjały i datę, zobaczysz że kiedyś jak na to spojrzysz pojawi się uśmiech...
Pozdrawiam
-
Mam kilka takich pni po zeszłorocznym ścięciu orzecha, aż boje pokazywać się tych zdjęć mojej żonie... :D
Efekt końcowy super
-
ja się tak załatwiłem jak pokazałem mamie jak wiąz w środku wypróchniał-teraz mam 5 gazonów do zrobienia-na szczęście dziury już są-tylko czyszczenie, impregnacja, etc
-
Jak wypruchniał to radzę Ci wydłutować jeszcze trochę materiału bo może być nie za dobry. Jako impregnację polecam opalanie ale tak aby mocno się zwęglił, a potem wycierasz szczotką drucianą. Albo parę godzin niech pływa w oleju (ja użyłem kujawskiego) :) i połączyłem to z opalaniem.
Wysyłane z mojego GT-S6500D za pomocą Tapatalk 2
-
Super , koniecznie inicjały_data, zobaczysz za kilka lat.
Budowałem garaż, wylewka, dziecie były małe i odbiły rączki, wylewka,
po x latach fajne.
-
. Albo parę godzin niech pływa w oleju (ja użyłem kujawskiego) i połączyłem to z opalaniem.
wiesz co-jutro moge wrzucić zdjecie żeby pokazać skalę-wysokość około metr, szerokość około pół metra-mam nawet taki kociołek ale gdzie znajdę olej w hurcie tak z 200-300 litrów ? :D
-
Tak właściwie to zamiast leżeć w oleju, wazony możesz obficie smarować olejem pędzlem co jakiś czas aby ciągle były pokryte jego warstwą. Ja mam gruby(z 40cm średnicy) i długi na 1.5m wyschnięty, niepopękany pień z jakiegoś dzikiego drzewa(twarde) i nie wiem co z nim zrobić. Jakieś pomysły? :)
Wysyłane z mojego GT-S6500D za pomocą Tapatalk 2
-
Ja mam gruby(z 40cm średnicy) i długi na 1.5m wyschnięty, niepopękany pień z jakiegoś dzikiego drzewa(twarde) i nie wiem co z nim zrobić. Jakieś pomysły? :)
może donica leżąca pozioma :)
-
O tym nie myślałem :) Myślałem za to żeby pociąć go na plasterki, które miałyby być deskami do krojenia :)
Wysyłane z mojego GT-S6500D za pomocą Tapatalk 2
-
deski z takich plasterków na pewno będą pękać,można ewentualnie wyciąć np.otwornicą rdzeń i na jego miejsce wkleić kołek ale czy to zapobiegnie pękaniu ???
-
A jakby wyciąć te plastry pod kątem np: 45 stopni, wtedy by tak nie pękało i deski większe.
Wysyłane z mojego GT-S6500D za pomocą Tapatalk 2