Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Strugi ręczne => Wątek zaczęty przez: JarekO w 27 Czerwca 2013, 23:10:12 czas Polski
-
Może jestem pechowcem i pierwszy jaki kupiłem okazał się niewypałem ;) Zobaczcie fotki jakie posłałem do UK jak go reklamowałem. Był to strug typu bullnose, kątnik. Innych nie miałem, może ktoś się znajdzie co ma inne doświadczenia z tą firmą. Jak na nowy strug to była mega porażka. Oczywiście dało by się go wyprowadzić, ale po to się kupuje nowy, żeby od razu pracował...
-
No cóż - magia ceny... Skoro pośrednik (lub pośrednicy) dorzuca jeszcze swoją marżę to ile kosztuje produkcja i sam materiał? W takich przypadkach normy zakładowe są "bardzo restrykcyjne" - wszystkie elementy składowe muszą się dać złożyć "do kupy" czyli w całość - inaczej narzędzie nie ma prawa opuścić fabryki (chyba że w kontenerze jako złom z którego jeszcze jakaś inna firemka poskłada to w narzędzie i wypuści za jeszcze mniejsze pieniądze pod nazwą xxxxxx) a że nie trzyma wymiarów, kątów czy jest niechlujnie wykonane - nie ma to najmniejszego znaczenia - magia ceny. Ważne żeby ileś tam wagonów tego sprzedać...
Mam nadzieję, że kolega Przemek przeczyta, obejrzy fotki i przemyśli sprawę zakupu...
-
Jarek a pamietasz co Ci mowilem zanim go kupiles????
-
Poczytałem i już mi przeszły indyjskie produkty od samego patrzenia mnie rozbolały wnętrzności a jak bym kupił to musiał bym sobie japońską modłą wypuścić je na zewnątrz ostrzem od tego "struga". Napisz Jarek, żeby dluta.pl przestały ludziom wciskać badzief - jeszcze reklamują, że amerykanie je tak docenili niby best buy czy jakoś tak >:( Zbieram na stanleya i kwita!
-
jesli chcesz na przyklad sprowadzic stanleya uzywanego z UK to zawsze moge Ci pomoc
-
Podpisuje się pod tym ci napisał kolega Armagedon, 100 razy lepiej sprowadzić z UK używkę firmy stanley albo record niż kupować badziewie.