Forum stolarskie Domidrewno.pl
BHP => Bezpieczeństwo i higiena pracy => Wątek zaczęty przez: Sonia w 13 Kwietnia 2015, 15:15:27 czas Polski
-
Ciekawa jestem czy macie jakieś maszyny, do których podchodzicie ze szczególnym respektem (i pewną taką nieśmiałością?) - a jeżeli tak to dlaczego ;-).
U nas stoi taka stara, masywna pilarka do rozpiłowywania tarcicy. Unikam jej jak tylko mogę - tarcza bez osłon w stalowym stole, zaiwania ze straszliwym gwizdem i kojarzy mi się z horrorami klasy C :o
A jak u Was?
(Tak się teraz zastanawiam czy nie powinnam tego do innego działu wrzucić - jeśli tak to przepraszam i proszę o karne przeniesienie ;-))
-
Ciekawa jestem czy macie jakieś maszyny, do których podchodzicie ze szczególnym respektem
Do każdej ze świadomością jej zagrożenia
-
Hm. No nie zupełnie o to mi chodziło :). Ja do wszystkich podchodzę z respektem, ale tę pilarkę po prostu omijam. Ale to moze takie moje babskie czycuś...
-
Ten to dopiero podchodzi z pewną taką nieśmiałością ;)
Sawmill Making Cedar Shakes and Shingles - Roof Life of Oregon (http://www.youtube.com/watch?v=B3HBfj423cc#ws)
-
Ten to dopiero podchodzi z pewną taką nieśmiałością
Słodki Jezusie... ja bym to nazwała kontrolowaną formą samobójstwa :o
-
dokładnie... przecież można sobie drzazgę wbić przy pakowaniu tego drewna:P
-
Ten to dopiero podchodzi z pewną taką nieśmiałością ;)
Przerażające i świadczące o głupocie zarówno pracodawcy jak i pracownika. Nic dodać nic ująć.
Pozdrawiam
-
Masakra, a my się doktoryzujemy bo klina przy pilarce amatorskiej nie mamy ...
-
A ja się ostatnio kosą zaciąłem w palec jak ostrzyłem...
Bolało ale nie płakałem.
-
ja tak niepewnie się czuję przy starych maszych/urządzeniach - w końcu nie wiadomo w jakim są stanie i trzeba być ostrożnym
-
Ostro.....
-
a ja w moim warsztaciku mam kilka takich niebezpiecznych maszyn. Praca na nich jest na tyle niebezpieczna im bardziej poddaje się rutynie i zapominam co mogą zrobić. Każdy chciałby mieć porządny super bezpieczny warsztat, choć powolutku go modernizuję. Cóż z braku laku ...
-
Mnie odpycha tak jakoś heblarka. Powód? Odcięte na zawsze dwa paznokcie u lewej ręki
-
W robocie jest wielopiła katowa... Z jednej strony sie puszcza z drugiej odbiera. Pan X ktory odbieral detal po chwili mial drzazge (o ile mozna to nazwac drzazga) 25cm dlugosci i w ksztalt sopla.... Wynik = stygmat w dloni.
A co do mnie to zawsze jestem ostrozny przy tokarkach. Mi sie to nie przytrafilo ale znam pare osob co mialo duze bubu podobne do tego: https://www.youtube.com/watch?v=TgeLsqPMh70 (https://www.youtube.com/watch?v=TgeLsqPMh70) od 3 minuty polecam zaczac ogladac.
Znajomą oskalpowala tokarka bo jej wlosy wyskoczyly Na detal. Wiec poki co tokarka wg mnie jest najbardziej niebezpieczna i inne maszyny gdzie pracuje sie przy detalu co szybko sie kreci.
-
Czy ja wiem, jak się zachowuje normalnie to nie ma co się stać.
Podstawowy błąd to mieć długi (i nieraz luźny) rękaw, rękawiczki, łańcuszki, długie nie związane włosy itd.
Tak samo uważam że nie powinno szlifować się elementów tak jak na filmie, czyli papier w dłoń i obejmujemy dłonią element...
Łatwo może złapać papier i "okręcić" nam rękę...
Ja głównie szlifuje przez gąbkę, po pierwsze nie czujemy ciepła (poparzyć się nie problem), ładnie łapie kształt i jej nam nie wkręci...
A i żeby nie było też miałem parę przygód z tokarką...
Najgroźniejsze to chyba było jak szczęka uchwytu tokarskiego(do metalu) uderzyła mnie w kostkę dłoni...
Była to tylko i wyłącznie moja wina i nieuwaga...
Ale już od dawna nie miałem żadnych incydentów (odpukać).
Podstawa to myśleć i nie pić bo o tym niektórzy zapominają ;)
-
Podstawa to myśleć i nie pić bo o tym niektórzy zapominają
Człowiek nie wielbłąd pić musi ;D
Chyba że o tym piciu piszesz,to jestem za ;)
-
w Stanach tokarze mają dużo większe koszty ubezpieczenia niż zwykli stolarze :P
Ale u tokarzy "drewnianych" główne wypadki to latające obiekty uderzające w twarz.
-
strugarka którą wójek remontuje to jest strugarka 4 stronna z otwartymi ostrzami oraz piła kołyskowa z tarczą 800mm zawsze się jej boję :-X