Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Kilkujadek w 21 Kwietnia 2015, 20:45:05 czas Polski
-
Na początek drobna, prosta szafka jesionowa.
-
Jeśli półka została wykonana przy pomocy dłutka i siekierki to szacun :) :) :)
-
Nie ma to jak drewno i szafka ma wymiar, pod konkretne przeznaczenie...
-
To było z resztek. Kolejna partia drewna jest w trakcie suszenia, a następna w planach zakupowych.
Sukcesywnie będą wymieniane wszystkie meble z płyty wiórowej.
-
Witam czym kolega zabezpiecza konce kantówek. Jakiś środek dedykowany czy farba, jaka?
-
Bry. Malowałem starą olejną znalezioną w czeluściach piwnicy ale nadaje się również wikol, wosk, pokost itp.
-
Kolejna partia drewna jest w trakcie suszenia,
Nie właściwie ułożone .
3 przekładki i w innych miejscach
-
Zgadza się. Przekładki powinny być na końcach i w środku. Chwilowo zabrakło mi przekładek więc "robim co możem" :)
-
piękne deski-sam się nie mogę doczekać na swoje.
jakie grube masz te brusiki? 6cm?
komoda z takiego to skarb... no chyba że żona chce ją z parteru na piętro ;D
-
Jesion 45-50, brzoza 50-55mm.
Z odpadów brzozowych powstał uchwyt na ręczniki papierowe.
Pomysł i wzornictwo bezczelnie zerżnięte od Franka Howarth'a:
https://www.youtube.com/watch?v=fN1jnFJlhF8 (https://www.youtube.com/watch?v=fN1jnFJlhF8)
Chwilowo nie posiadam tokarki więc "robim co możem".
-
Ładne to, to.. ;)
P.S. Po 3 maja możesz włożyć kij od flagi ;D
-
Gdybym zrobił dokładnie tak jak Frank, byłoby jeszcze ładniej ale stosuję czasami większe rolki i musiałem nieco przesunąć oś wałka do przodu. Marudziłem na lampy Jarka (film 343) więc czuję się zobowiązany zrealizować swój, jeszcze dojrzewający pomysł na oświetlenie ;) Co z tego wyjdzie - zobaczymy :)
-
Chwilowo nie posiadam tokarki więc "robim co możem".
https://www.youtube.com/watch?v=X8VVtUP187w (https://www.youtube.com/watch?v=X8VVtUP187w)
-
Znam to. To jest temperówka, a mnie potrzebna tokarka ;D
Zrobię z frezarki, bo potrzebuję na jednym wałku kilku średnic z odpowiednimi skosami, żeby papier nie ocierał o boczki ;)
-
Z obrazka wynikało że dla kołeczka w zupełności wystarczy temperówka :P
Ale to ty wiesz ,co ci najlepiej pasuje,chcesz toczyć, to tocz ;D
Pozdrawiam :)
A temperówki widziałem fajniejsze, tylko nie mogę jakoś odszukać :(
-
W wolnych chwilach dłubałem brzy klejonce jesionowej do czasu, aż ogłoszono alarm powodziowy. Ponieważ mój warsztat jest dość regularnie zalewany przez wody opadowe, postanowiłem podnieść poziom podłogi o kilka centymetrów kładąc gres. I tak powstał CHAOS... 8)
-
Też czasem mam taki porządek w garażu jak robię przemeblowania w warsztatach...dlatego widzę takie zdjęcia jestem spokojniejszy że nie tylko u mnie tak wygląda. Ostatnio wyjechałem z garażu na 2-3 dni miesiąc temu ;D
-
I tak powstał CHAOS.
Jak twierdzą uczeni, po Wielkim Wybuchu na początku był chaos .......i tak już zostało :)
-
postanowiłem podnieść poziom podłog
Daj w jakimś miejscu zagłębienie i wstaw pompę z automatycznym pływakiem .
-
Bo tak w ogóle to mój warsztat nocą jest garażem.
Ja wiem że trudno to pojąć ale tam naprawdę oprócz tego co widać, mieści się jeszcze całkiem spore auto ;D
Całokształt żywcem przypomina scenę dobrze znaną z filmu:
https://www.youtube.com/watch?v=fBfQgcLvg-c (https://www.youtube.com/watch?v=fBfQgcLvg-c)
Wstaję rano, myję się, jem śniadanie i zasuwam do roboty. W przerwie śniadaniowej robię zakupy, chyba że robotę mam daleko od domu to ten etap pomijam. Po robocie gotuję obiad lub odgrzewam zrobiony poprzedniego dnia. W końcu wyprowadzam samochód z garażu i już jestem w warsztacie ;D Później to już z górki. Rozwijam 70 metrowy przedłużacz i wpinam do gniazdka w swoim mieszkaniu na 2 piętrze (w garażu/warsztacie nie ma prądu), znoszę narzędzia z piwnicy oraz materiał ze strychu. Dłubię, w międzyczasie jem kolację i znowu dłubię. Następnie znoszę narzędzia do piwnicy, materiał spowrotem na strych bo garaż wilgotny lub do daomu jeżeli skończyłem, zamiatam warsztat, wprowadzam samochód do garażu. Myję się i idę spać.
I na koniec rodzynek - mieszkam w samiuśkim centrum miasta ;D
Może ktoś kiedyś nakręci o tym film ;)
Daj w jakimś miejscu zagłębienie i wstaw pompę z automatycznym pływakiem .
Figlarz... ::)
-
...no to szacun :)
Jak studiowałem w Warszawie, to pamiętam dwupasmową ulicę w każdą stronę, nagle zwężenie jezdni do jednego pasa, mały domek ogrodzony (jak wyspa), po podwórku biegają kurki, też prawie centrum miasta...Nie pamiętam w jakiej części miasta i czy nadal tak jest. Ponoć nie chcieli się ruszyć z tego miejsca a przepisów jeszcze nie było...
I filmik tez niezły, ponadczasowy ;D
-
Kwita chodzi Ci o ul. Powstańców Śląskich odcinek między Szczotkarską a Połczyńską ;D, Znam ten teren, mieszkałem tam troszkę.
-
Możliwe, że tak :). Ja tam dojeżdżałem na studia przez 5 lat... Teraz jak pomyślę, to aż mnie :D. Człowiek młody to głupi :)
-
Kur nie posiadam jak również świnki w wannie. Mieszkam w bloku. Kiedyś swój warsztat miałem w piwnicy ale ze względu na hałas z własnej inicjatywy wyniosłem się do garażu. Co prawda za zasługi w modelarstwie otrzymałem od sąsiadów przydział na drugą piwnicę ale jest ona zajęta przez segmenty makiety modułowej. Ogólnie jest ciasno więc trzeba sobie radzić...
W ramach prac w garażu wykonałem szafkę na rupiecie. Tu kolejne zastosowanie znalazła frezarka Domino.
Przypadkiem na zdjęciu pojawił się wspominany szyścik do piany który powinien być zawsze pod ręką u osób korzystających z kleju poliuretanowego ;)
-
Porządna robota. Dobrze, że przypomniałeś mi o czyściku, często używam klej poliuretanowy i mimo stosowania rękawic jednorazówek zawsze mi się coś przydarzy. Zaintrygowałeś mnie tą makietą modułową - możesz coś więcej?
-
Mnie też się kiedyś trafiło pokleić spodnie i bluzę. Od tej pory unikam tego typu kleju, a jeżeli już muszę, to zawsze w pobliżu mam czyścik.
Ideą makiety modułowej jest możliwość ciągłej jej rozbudowy. Najbardziej popularną w Polsce jest wielkość HO (1:87) ale ze względu na rozmiary wybrałem nieco mniejszą TT (1:120). Pomimo tego i tak mam bardzo skromne możliwości rozstawienia makiety w domu, dla tego kilka razy w roku jeżdżę na imprezy na których jest możliwość połączenia wszystkich modułów. Co więcej - połączenia ich poprzez znormalizowane profile z modułami koleżanek :) i kolegów.
Więcej tu - http://forumtt.pl/viewforum.php?f=4 (http://forumtt.pl/viewforum.php?f=4)
i tu - http://www.sttandard.org.pl/ (http://www.sttandard.org.pl/)
-
Coś co obiecałem na wstępie. Wkładki wykonane z odpadowej pianki polipropylenowej w systenerze Bosch L-BOXX 102 (mocniejszy od Festool'a) Pierwsza "warstwa" narzędzi na podkładce ze sklejki, druga bezpośrenio w skrzynce.
-
Gres położony, intensywnie pracuję nad optymalizacją umeblowania aby się wszystko zmieściło ;D
Przyszedł czas na zakup pilarki stołowej GTS 10 XC. I tu pytanie - gdzie kupić?
-
Jezu !!! Jak Ty wjeżdżasz do tego , garażu? A ewakuacja z auta to chyba przez właz podłogowy, jak w Tygrysie ? Codzienna zabawa w Janka Kosa.
Pozdrawiam
-
Jak? Normalnie. Koledzy odwiedzający mój warsztat czasami pytają gdzie stawiam samochód. Jak im mówię że w tym warsztacie, to patrzą na mnie jak na Copperfield'a. Padła też propozycja abym wychodził przez bagażnik. Sie nie da, bo tam też narzędzia.
Sposób jest banalnie prosty. Trzeba dbać o linię! Jak z prawej od regału mam 3-10cm, to z lewej mogę wysiadać jak panisko przez uchylone drzwi z 25-32 cm prześwitem. Przeważnie trafiam za pierwszym razem ale raz zdarzyło się dopiero za trzecim. Mościłem się ;)
-
Padła też propozycja abym wychodził przez bagażnik. Sie nie da, bo tam też narzędzia.
Kolega z pracy kupił kiedyś malucha i postawił garaż na wymiar. Jak zmienił na Golfa I z hakiem, to wysiadał przez bagażnik, a we wrotach wyciął otwór na hak, bo nie mógł zamknąć garażu. :D
Przeważnie trafiam za pierwszym razem ale raz zdarzyło się dopiero za trzecim.
Inny kolega z pracy miał podobny problem (garaż zawalony różnymi "przydasiami").
Rozwiązał go, malując punkty na podłodze garażu, a na kokpicie samochodu przyklejając małą, jasną naklejkę. Wjeżdżając, zgrywał punkt w aucie z punktami na podłodze.
Trafiał za każdym razem. :)
Śmialiśmy się, że zrobił w garażu lotnisko. :D
-
Szok! Po co w ogóle wychodzić. Wytnij dziurę w dachu, wjeżdżasz, śpisz w boxie, rano wyjeżdżasz i po sprawie :D :D :D
-
Niestety warunki lokalowe są takie jakie są, to co jest w garażu być musi, bo służy mi do prowadzenia "działalności gospodarczej" z której żyję.
Stolarstwo jest zajęciem sezonowym ze względu na brak ogrzewania i wilgoć od jesieni do wiosny. Jak już pisałem - prąd podciągam przedłużaczem, oświetlenie z taśm LED na akumulatorach żelowych. Do szczęścia jedynie brakuje mi pilarki stołowej. Po przekopaniu forum padło na Bosch GTS 10 XC która jakoś się jeszcze powinna zmieścić ;)
-
Ja się nie śmieję, po prostu podziwiam. W domu w piwnicy też nie mam za dużo miejsca ale doceniam to co mam. Prąd, woda, zrobiłem sobie nawet umywalkę w garażu z zimną i ciepłą wodą, też jeszcze gości tam twórczy nieład ale powoli wszystko nabiera kształtu
-
Coś co obiecałem na wstępie. Wkładki wykonane z odpadowej pianki polipropylenowej w systenerze Bosch L-BOXX 102 (mocniejszy od Festool'a) Pierwsza "warstwa" narzędzi na podkładce ze sklejki, druga bezpośrenio w skrzynce.
Jak wycinałeś kształty narzędzi?
-
Wycinal pewnie nozykiem introligatorskim a jeszze lepiej mozna to wycinac drutem na goraco, taka wykrajarka do styropianu. Sam tez mam zamiar w koncu porobic sobie wkladki do walizek w ten wlasnie sposób
Wysłane z mojego GT-P3100 przy użyciu Tapatalka
-
No kolego, gratuluję pomysłowości, talentu ale przede wszystkim SAMOZAPARCIA :)
-
Jak wycinałeś kształty narzędzi?
Na początek było kilka przymiarek, następnie odrysowywałem kształty flamastrem i wycinałem nożykiem z ostrzem łamanym 9mm. Gorący drut się do tego nie nadaje ze względu na skomplikowanie kształtów i smród palonego materiału. Wiem co piszę, bo gorącym drutem tnę styropian i styrodur w modelarstwie.
-
Melduję, że po 2 latach drewno zakupione w 2015 już wyschło. Na początek łóżko typu "Junak" czyli 4 "dechy" a raczej czoła 1000x600 oraz boki 2000x155mm, materiał - jesion 38mm. Tu pytanie do fachowców - jak połączyć boki z czołami aby dało się to rozmontować? Myślałem nad połączeniami samoklinującymi typu jaskółczy ogon ale nie jestem pewien czy dam radę je wykonać i czy takie połączenie będzie trwałe?
-
czy takie połączenie będzie trwałe?
Wczepy z natury są trwałe .
Są też specjalne metalowe uchwyty rozbieralne do łączenia elementów łóżka .
-
Ten wczep musiałby wyglądać +/- tak. Trudniejsze do zrobienia jest gniazdo. Przeraża mnie wymagana dokładność wykonania.
Możesz dać jakiś namiar na złącze metalowe?
-
O to chodzi ???
(http://sklepzokuciami.pl/images/maxi/Zlacze_do_lozek_3750_zolty_cynk-r.JPG)
https://www.google.pl/search?q=okucia+do+%C5%82%C3%B3%C5%BCek+foto&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjfnfWq48HZAhUEPVAKHX0nBdsQsAQIJg&biw=1350&bih=601 (https://www.google.pl/search?q=okucia+do+%C5%82%C3%B3%C5%BCek+foto&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjfnfWq48HZAhUEPVAKHX0nBdsQsAQIJg&biw=1350&bih=601)
-
Tak, bardzo dziękuję.