Forum stolarskie Domidrewno.pl
Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: arturs w 09 Maja 2015, 10:10:08 czas Polski
-
Witajcie..
mam nietypowe pytanie..
otóż mam to zrobienia u siebie przy domu taras z drewna.. za około tydzień biorę się za deski tarasowe z modrzewia (schnie od zeszłej wiosny, frez się robi..)
i powraca u mnie temat konstrukcji..
zostało mi po budowie domu ileśtam belek z konstrukcji dachu - krokiew było zamówionych więcej i zostało - belki na wymiar mają 16x8cm.. więc kawał drewna..
dach robiony w 2013 roku także belki też juz przeschły.. dla potrzeb oparcia głównego tarasu wylane zostały podpory dla słupów podtrzymujących okap (podpory drewniane 16x16cm) i takie same dla przyszłego tarasu.. podpory są wylane 3 na zewnątrz i 4 pośrodku tarasu, każda ma kształt jakby odwroconego grzyba - kapelusz/płyta o średnicy 80cm zbrojona jakiś metr pod ziemią i z tego do góry wypuszcone okrągłe zbrojone podpory średnicy 24cm.. rok temu z reszty krokwi które leżały już rok i przeschły (i co miało się wykrzywić już się wykrzywiło) zrobiłem konstrukcję tymczasową na łączeniach ocynkowanych ciesielskich do więźby - tak na szybko żeby dalo się wyleźć z domu balkonem nie w błoto, i od góry deski z szalunków po prostu leżą.. ale do rzeczy.. po roku używania tego "tarasu" stawiania na nim do malowania np. doniczek itp. belki są w zasadzie nie do ruszenia - w sensie że mogę po nich skakać i nawet nie drgną, to co miało się skrzywić już się skrzywiło dawno i zostało pocięte na mniejsze kawałki.. to co jest położone leży rok przewiane..
no i pytanie - czy kombinować coś z nową komstrukcją skoro ta jest stabilna i nic jej póki co nie ruszy, nawet waserwagą sprawdzałem i jest idealnie jak rok temu.. wiadomo, trzeba "zagęścić" jakimiś łatami żeby się nie uginało ale czy jest sens robić kontrłaty na tym i inne mniejsze belki.. te mają tą zaletę że są i w zasadzie nic z nimi innego nie zrobię, no i są dosyć mocne..
poniżej parę zdjęć jak to wygląda.. oczywiście konstrukcję rozkręcę, jak trzeba to coś tam doleję jako podpórkę jak trzeba i zaimpregnuję przed deską tarasową..
-
Jeśli jest stabilnie i po położeniu desek nie będą się uginać to bym zostawił ale na pewno trzeba to zaizolować od ziemi i betonu np:grubą papą i impregnacja.
-
o tym nie napisałem ale od ziemi będzie wybrane co jest czyli trawa perz itp. rundup moźe się przyda, geowłóknina czarna i na to kamień biały plus rury drenarskie
-
No to ja bym rozebrał całość, wygodniej i łatwiej przygotujesz teren pod taras.
-
tez bym radzil rozebrac
rzadka kratownica , deski beda sie uginac , nieladnie skrecona
nie wiadomo jak z poziomowaniem , brak zakotwiczenia ?
podloze nieprzygotowane , ciezko bedzie wybeirac ziemie
i jak kolega wspomnial przygotowac grunt
-
Jak dla mnie powinieneś przy tego typu łączeniu zastosować taki wspornik ze zdjęcia. Na razie wszystko jest prosto bo chyba niewielka część tarasu jest użytkowa. Jak zrobisz całość, zjadą się kiedyś "ciocie i wujkowie" a jak to mówią w kupie siła i te odległości pomiędzy belkami są za duże. Z tego co kiedyś czytałem, to przy deskach tarasowych 25mm odległość pomiędzy legarami powinna wynosić 40-50cm.
-
rozbieraj bo szybciej zacznie gnić niż się nacieszysz
-
Ale czytacie Panowie niedokładnie co piszę.. Oczywiście konstrukcję rozbiorę do impregnacji, ziemia zniknie, dodam drenaż i włókninę żeby nic nie rosło.
miałem robić zupełnie nową konstrukcję ale skoro ta jest wypoziomowana ze spadkiem i przez rok nic się nie pokrzywiło to myślę żeby zostawić.. To kwestia czy jak rozkręcę to skręcać z powrotem.. Poza tym pomiędzy te duże legary dam mniejsze na łącznikach ciesielskich.. I czy taka konstrukcja na mniejszej ilości podpór poleży parę lat.. Na razie leży jako samośna na tych kilku podporach i ani drgnie.. Pytam czy nie za bogato.. I czy do tego powyżej kontrłaty dawać? Bo z wysokości teraz jak dam na taką bezpośrednio deskę tarasową to jest idealnie
-
Na pewno musisz zmniejszyć odległości pomiędzy belkami dla deski i na pewno musisz zastosować inne łączniki, nie takie jak są w tej chwili
-
Odległości zgoda, a jakie łączniki proponujesz i dlaczego ciesielskie stosowane do więźby (gdzie chyba są większe obciążenia) są złe?
-
Na pewno musisz zmniejszyć odległości pomiędzy belkami dla deski i na pewno musisz zastosować inne łączniki, nie takie jak są w tej chwili
łączniki które są zastosowane są identyczne jak na zdjęciu które wkleiłeś w poprzednim poscie (z wyjątkiem kilku które mają te uszy do środka.. jakie są to pokazuje moje zdjęcie nr 3
-
witam.
A ile planujesz wybrać tej ziemii i do czego jest ten słup brązowy?
-
Ziemie do piasku czyli jakieś 15cm.. Brązowe słupy podtrzymują wysunięty okap dachowy i są oparte na takich samych stopach jak wylane te pod taras, z daleka wygląda to tak jak na zdjęciach, to belki 16x16 cm "nadziane" na sruby wystające ze stóp betonowych, tak że mogę do nich mocować belki tarasowe
-
Dzięki.
A powiedz mi jeszcze czy to drewno było impregnowane?
-
Odległości zgoda, a jakie łączniki proponujesz i dlaczego ciesielskie stosowane do więźby (gdzie chyba są większe obciążenia) są złe?
...zgoda, nie zauważyłem w tej trawie, że są takie same, ale co do obciążeń w więźbie nie zgodzę się, że łączniki przenoszą większe obciążenia. Taki łącznik ze zdjęcia trzyma np. jętkę. Zgodnie ze sztuką ciesielską wszelkie zacięcia mają być tak wykonane aby przenosić obciążenia, że stosowane niegdyś powszechnie gwoździe w zasadzie łączą elementy np.krokwia-krokwia, krokwia-płatew itp.
-
Dzięki.
A powiedz mi jeszcze czy to drewno było impregnowane?
tak, takim brązowawym czymś.. docelowo pomaluję je oczywiście jeszcze raz tym altaxem penetrinem którego tu polecacie i pomaluję sadolinem na docelowy kolor (3 razy) - tak są pomalowane te słupy, donice i co tam jeszcze robię.. może być tak ze je strugiem przelecę bo nabyłem takie ustrojstwo a to niedużo roboty będzie.
zastanawiam się tylko czy przy takiej konstrukcji zwiększać liczbę tych betonowych stóp tarasowych?
...zgoda, nie zauważyłem w tej trawie, że są takie same, ale co do obciążeń w więźbie nie zgodzę się, że łączniki przenoszą większe obciążenia. Taki łącznik ze zdjęcia trzyma np. jętkę. Zgodnie ze sztuką ciesielską wszelkie zacięcia mają być tak wykonane aby przenosić obciążenia, że stosowane niegdyś powszechnie gwoździe w zasadzie łączą elementy np.krokwia-krokwia, krokwia-płatew itp.
no tu nie wiem bo akurat dach mam jak widać ciężki dosyć bo z dachówki, ale chyba to dyskusja czysto akademicka przy tarasie, bo skoro takie legary utrzymują dach i leżący śnieg to moja cała rodzina ktora ewentualnie będzie tam grilować cięższa nie jest ;)
czyli podsumowując - spokojnie na tych legarach kłaść deski bez kontrłat, pamiętając o zagęszczeniu odpowiednim żeby tarasowe się nie uginały, impregnacji i odprowadzeniu wody (naturalne pochylenie jest więc problemu nie będzie)
-
cała rodzina ktora ewentualnie będzie tam grilować cięższa nie jest
na taras nie jesteś w stanie powiedzieć, ile osób wejdzie, dzisiaj będzie 5, a przy jakiejś okazji okaże się że 30 i więcej. Na strych raczej tyle nie wejdzie, a właśnie w takich przypadkach stosuje się te łączniki. Przy połączeniach poziomych. Ciężar dachu przenoszą mury, murłaty leżące na wieńcu, podwaliny na których stoją słupy, słupy, płatew, krokwie i jętki(są ściskane przez płatew a wiszą np. na łącznikach ciesielskich). Ja akurat mam zrobione zacięcia, nie ma łączników
-
Witam.
Dziękuję za informację.
Moja porada jest taka:
Podpory jakie zrobiłeś są bardzo porządne i z pewnością wytrzymają obciążenie tarasu, tymbardziej że już rok są pod obciążeniem i nic się nie stało.
No ale drewno to drewno i pracuje cały czas. Poradziłbym dodanie kilku dodatkowych punktów, szczególnie na narożnikach tarasu.
Pytanie czy rozbierać czy nie. Ja mówię że na skróty to najszybciej do piekła.
Zeby zrobić to profesjonalnie, to zdemontuj wszystko, oczyść, np myjką wodną, zaimpregnuj drewno w całości. Końcówki obetnij piłą z drobnym zębem, tak aby było jak njmniej zadziorów. I ważne. Każdą ciętą powierzchnię zaimpregnuj bardzo dokładnie, najlepiej przaz zanużenie w impregnacie na minutę. Drewno wciągnie impregnat dosyć głęboko. Wiem że z racji pozmiarów będzie to kłopotliwe.
Pod tarasem nie powinna gromadzić się woda. Usuń ziemię. Wspomniałeś że masz poniżej ziemii piasek, więc nie masz kłopotu. Jeśli nie ma piasku to należy wysypać warstwę żwiru lub grubego piasku. im grubiej tym lepiej. Można też wybetonować ze spadkiem poza taras. Jak kto woli.
Montaż konstrukcji:
Pomiędzy betonowymi podporami a drewnem połóż izolację.
Te łączniki są dobre i wytrzymają obciążenie. Jedynie co postarałbym się zmienić to rozmiar. Jeśli masz dłuższe to zmień, ale te będą dobre.
Do przymocowania ich do drewna, uży gwożdzi galwanizowanych, lub specjalnych wkrętów odpornych na warunki atmosferyczne. Użyj każdego otworu jaki jest w łączniku, ale jeśli użyjesz wkrętów, to nawierć wcześniej otwory. Zbyt duża ilość wkręconych wkrętów może spowodować powstanie sporych naprężeń w drwenie i doprowadzić do rozwarstwienia. Kolejna ważną zasadą jast pozostawić niewielką przerwę pomiedzy łączonymi elementami. Okolo 2 mm. To po to aby woda mogła spokojnie spłynąć z drewna i nie gromadziła się w zbyt wąskich przerwach. Drewno w tym miejscy będzie bardziej narażone na gnicie.
Rozstaw elememtów: To zależy od wymiaru deski tarasowej. Najlepiej jest pretestować to w ten sposób że kładzesz kilka desek obok siebie i chodzisz po nich sprawdzając jakie jest ugięcie. Myślę że 40 - 50 cm będzie ok.
Jeśli masz możliwość i czas to pomaluj całe deski przed montażem.
Nie wiem jak chcesz montować deski do stelaża. Dostępne są specjalne mocowania których nie widać, druga opcja to na wkręty. Z wkrętami więcej roboty.
Trzeba użyć po dwa wkręty na każdy legar na którym opiera się deska tarasowa. Jeśli przykręcisz tylko w środku, to może (i pewnie tak będzie) wygiąć się w łudkę.
Co ja robię jeśli klient tak sobie życzy, a deska jest gładka, to nawiercam otwór specjalnym wiertłem z zagłębiakiem, wkręcam wkręt a następnie kołkuję, szlifuję i impregnuję. Kołki wykonuję sam specjalną kołczarką która jest sprzedawana w komplecie do wiertła z zagłębiekiem. Masa rozmieżania, wiercenia i kiłkowania, ale efekt naprawdę super
Każda deska po przycięciu również powinna być zimpregnowana w miejscu cięcia.
W ten sposób wykonany taras przetrwa długie lata.
Pozdrawiam.
-
usunąć trawę, położyc geowłóknine i żwir, jeśli trzeba drenaż, nie potrzeba nowych stóp tylko konstrukcje pod deski zageścić do max 60 cm (a lepiej 50) pomiędzy dodatkowymi legarami (wystarczy zagęscić kantówkami np. 70x100mm, stopy posmarować alsan flashing + ewentualnie podkładki z gumy technicznej (nieobowiązkowe przy alsanie). Oczywiście konstrukcję jak i deski zaimpregnować i cieszyc się pięknym tarasem
Wkręty spax do tarasów kręć parami w lini - jeśli pierwszy ryfel jest szerszy to zaraz za nim, jeśli deska jest w całości drobno ryflowana również blisko brzegów (ok 1,5 cm od brzegów)
-
dzięki bardzo.. niedługo się zabieram za taras więc w odpowiednim dziale relacę zdam..
-
Powodzenia
-
Jak byś potrzebował pomocy to mów ;)
-
prace powoli ruszyły..
teren zniwelowany, agrowlóknina rozłożona, podpory dodane.. frez do deski tarasowej już mam zrobiony, może od piątku zaczniemy robić deski tarasowe..
i już mam kolejne pytanie..
przywiozłem kolejne legarki na pośrednie podpory (suszone 10x5cm), pomalowałem legary altaxem prnetrinem i pierwszy raz sadolinem classic hp.. i kolejne pytanie - czym pomalować drugą warstwę (czy w ogóle malować legary dwa razy?) czy jeszcze raz sadolinem classic (impregnat) czy może sadolinem extra (lakierobejca).. no i czym póżniej pomalować deski tarasowe (modrzew) ? czy też sadolinem classic i extra czy może czymś innym (bo w końcu będzie się po tym trochę chodzić)..
ten by pasował kolorystycznie bo do tej pory większość malowałem właśnie sadolinem extra.. daje ładną powłokę, półmacik taki co akurat nam bardzo pasuje.. ale chyba że jest coś nowego w kolorze teak?
-
Pomaluj dwa razy, zabezpieczy na dłużej, za kilka lat będziesz miał problem z dojściem.
Lakierobejce omijaj szerokim łukiem.
-
no dobra.. ale czym ten drugi raz? i czemu omijać lakierobejce? to co mam do tej pory pomalowane sadolinem extra zdaje po paru latach egzamin..
-
Witam.
No i stajesz przed ciężkim wyborem.
Generalnie na elementy typu poręcze, barierki, elewacje, czyli na elementy po których się nie chodzi i nie są narażone na ścieranie urzyj sadolin. No ale jeśli chodzi o deski tarasowe to polecam impregnaty które nie dają powłoki które może się ścierać. Są specjalnie do tego celu przeznaczone impregnaty. Ja niestety mieszkam w Londynie i nie bardzo oriętuję się w materiałach dostępnych na rynu polskim, ale sugeruję zasięgnąć informacji w branży szkutniczej. Generalnie z doświadczenia wiem że środki dostępne w sklepach budowlanych nie są tymi z górnej półki, aczkolwiek nie twierdzę że są złe. Do impregnowania drewna na jachtach z racji ciągłego narażenia na kontakt z wodą i słońcem są używane nieco inne materiały. Ponadto te środki podkreślają piękno drewna uwypuklając jego usłojenie. No i trzeba pamiętać żeby co jakiś czas ponownie pomalować.
A jeżeli ktoś ma taras który stracił kolor i poszażał, to są środki pomagające odzyskać barwę i głębię koloru.
Jeśli jest takie życzenie to mogę podać namiary na producenta.
Pozdrawiam
-
No chętnie się dowiem co proponujesz.. ewentualnie jak ja nie skorzystam to komuś może się przyda taka informacja bo z dostępnością w Polsce może być różnie..
a co sądzicie o pomalowaniu dwukrotnie impregnatem sadolin a nie lakierobejcą a jako ostatnią warstwę dać olej?
-
W sobotę w Leroy obok mnie były pokazy firm V33, Sadolin, Syntilor i Tikkurila. Zaciekawiło mnie to bo był poruszony temat impregnacji ogrodzeń drewnianych, pomostów i powierzchni użytkowych. Wiadomo jak to jest na tego rodzaju pokazach że każdy ponad wszystko wychwala swoje produkty ale firma V33 podeszla do tego inaczej niż konkurencja. Zaprezentowali preparaty swoje i innych firm oraz pozwolili ludziom osobiście spróbować nanoszenia preparatów i porównania ich. Osoba prowadząca stwierdziła że w ich gamie nie posiadają środków biobójczych i dlatego na "podkład" zalecają środek sadolinu a na wykończenie dwóch warstw oleju z ich firmy. Podobno nie ma żadnych skarg na jakość ich produktów więc może warto spróbować :)
-
chyba tak zrobię jak piszesz.. podwójny impregnat i olej..
na razie postępy takie:
-
Kawał dobrej roboty :)
-
Szacun pełen za ogrom pracy ale jeszcze troche jej zostało ;)
-
Ano, w piątek i sobotę pomalowałem drugi raz całość.. wypoziomowałem ze spadkiem około 3cm, podkładki gumowe pomiędzy beton a legary, dodałem trochę wkrętów, drugą warstwę włókniny i rurę drenażową owiniętą geowłókniną.. Przy okazji poradzicie jeszcze - jak pisałem - chcę wysypać tam biały kamień (niesortowany z piaskowni 4km odemnie) - na jaką wysokość zasypać od podłoża- czy legary mają być "zanużone" w kamieniu czy lepiej nie (wtedy kamienia będzie około 5-8 cm)?
-
Witam.
Ja unikał bym kontaktu drewna z piaskiem lub kamieniem. Woda będzie spływała z drewna i legary szybciej wyschną. Jak będą miec kontakt z piaskiem to w tym miejscu woda będzie bardziej atakować drewno.
Pozdrawiam
-
Piasku nie będzie tylko płukany kamień, czyściutki.. Ale tak właśnie myślałem, ze jak napada to będzie dłużej schnąć..
-
Z czasem jakis liść wpadnie piasek lub ziemia z butów wiatr nawieje co nieco no i po kilku latach bedziesz miał odrobinę ziemi pomiędzy kamieniami no i woda już tak szybko nie odpłynie.
Zalecam dystans pomiędzy tarasem i kamieniami.
-
Ja bym tez szybko rozebrał do podstaw, wszystko wymierzył obmyślił od nowa i pilnuj żeby piasek z wodą nie zjechał drewna- w koncu taras robisz na lata.
-
pilsner87 - najpierw zajrzyj tu proszę i skrobnij małe conieco, http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/ (http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/)
-
taras już rozkręcony i pomalowany impregnatem dwa razy.. kamień już przywieziony, jutro z rana mam zamiar porozwozić.. poradźcie, proszę, czy same legary jeszcże olejować czy czymś smarować? dwa razy sadołinem classic jest, jak przykręcę dski to ju wiadomo.. dupa zbita.. nic nie zrobię.. czy się nie przejmować..
-
Witaj, jeśli masz ,materiał czas i checi to moim zdaniem maluj. Na pewno nie zaszkodzi a jedynie może pomóc. Jak juz dojdziesz do deskowania do pomaluj tez deski od spodu. Proponuje przed przykreceniem. ;D
Pozdrawiam i miłej pracy życzę
-
Mam czas i chęci, materiał będzie w tym tygodniu robiony , nie spieszy mi się..
Przy okazji prośba, czy ktoś mógłby na podstawie fotek określić czy ten modrzew to odmiana europejska czy syberyjska (deski nie kupowane jako konkretna odmiana) ?
-
Witam.
No narobiełeś się trochę. Gratuluję. Jedna tylko uwaga jeśli mogę się podzielić. Nie wiem jak planujesz wykończyć krawędź tarasu, ale zaoszczedzisz sobie masę problemów i nerwów, jeśli wyprowadzisz do linii prostej tę belkę brzegową. Odnośnie desek to popatrzę później, jak dotrę do komputera z ekranem lepszym.
Pozdrawiam.
-
chodzi o najdłuższą 9m krawędz równoległą do domu? tam żona chce mieć po mniej więcej 2/3 długości donicę i coś pnącego żeby osłonić okno salonowe od sąsiedniej posesji więc chyba problemów nie będzie..
przy samej ścianie dawać jeszcze jedną belkę dam, no i przy oknie tarasowym ale to dorobię jak deski przywiozę żeby ładnie się zeszły podpory
-
Witaj.
To ten brzeg widoczny na zdjęciu pierwszym. Bedziesz miał problem z ładnym wykończeniem. Moim zdaniem najładniej będzie wygłądać kiedy najpierw przykręcisz jedną lub jeśli jest miejsce to dwie deski do płaszczyzny pionowej tego legara a następnie dopiero zacznij kłaść deski na płaszczyżnie poziomej, tak, aby pierwsza deska wystawała około 2-3 cm poza krawędż deki przykręconej wcześniej. I tu będzie kłopot wizualny, bo aby zachować linię prostą to w rogu bliżej robącego zdjęcie bedzie ona wystawała mniej niż w rogu najbardziej oddalonym od osoby robiącej zdjęcie. No a jeśli będziesz chciał zachować równy wymiar, to wtedy będziesz zmuszony wygiąć deskę, o to będzie bardzo zły pomysł. W takich detalach tkwi sukces. Poprawiałem już tego typu błedy. Ludzie wydawali duże pieniądze na inwestycje, wykonawca ukrywał pomyłki, bo można próbować, ale po jakimś czasie coś zaczyna męczyć oko.
Nie mysisz wymieniać legara. Odkreć tylko od niego te krótkie legary przykręcone prostopadle do momentu, gdzie zczyna się ugięcie a następnie albo je wymień na odrobinę dłuższe, lub dokręć do ich boku z jadnej strony elementy przedłużające. Jeśli nie bardzo jest jasne co mam na myśli to daj znać to załączę jakiś prosty rysunek jak to zrobić.
Pozdrawiam
-
wydaje mi się że chyba jasno opisałeś (chyba że chce Ci się rysunek zrobic to może komuś też pomoże) z tym, że dzisiaj na żywo popatrzyłem i ta belka jest raczej prosto, jest delikatnie skręcona i obawiam się że rozkręcić będzie cieżko, łatwoej bedzie chyba dokręcić coś albo zestrugać.. ale popróbuję.. tyle że ta krawędź nie będzie widoczna raczej w ogóle bo tam ma być donica na około 7m po długości.
to podpowiedzcie jescze czy lepiej impregnować dwa razy sadolinem w kolorze i potem olejem bezbarwnym czy raczej olejem impregnatem przeźroczystym i olejem w kolorze? teoretycznie z sadolinu mam informacje że produkty które mają oznaczenie takch samych kolorów to po wyschnięciu powinny mieć zbliżone kolory, ale jakoś nie mam przekonania czy lepiej olej w kolorze się sprawdzi tak dobrze jak impregnat, no i potem olejuję jakimkolwiek przeźroczystym olejem a nie muszę dobierać kolorów
-
jeszcze parę pytań pytanie i chyba przeniosę się do DIY ;) -
jak deski zaimpregnować?
malować altaxem penetrinem? czy lepiej impregnować dwa razy sadolinem classic w kolorze (też ma biobójcze preparaty) i potem olejem bezbarwnym czy raczej impregnatem przeźroczystym i olejem w kolorze?
czy wszystkim w kolorze łącznie z olejem? teoretycznie z sadolinu mam informacje że produkty które mają oznaczenie takch samych kolorów to po wyschnięciu powinny mieć zbliżone kolory, ale jakoś nie mam przekonania czy lepiej olej w kolorze się sprawdzi tak dobrze jak impregnat, no i potem olejuję jakimkolwiek przeźroczystym olejem a nie muszę dobierać kolorów
jakie odstępy pomiędzy deskami planować?
modrzew, szerokość 11 cm, ile pomiędzy deskami a ile od czoła przy kilku deskach?
i ile od krawędzi bezpiecznie można wkręty tarasowe przykrecać i ile deski mogą poza belkę wystawać bez podparcia?
deski już wyrobione, czły wtorek przy grubościówce i frezarce - do dzisiaj w uszach mi dzwoni ;)
-
Jeśli chodzi o montaż deski tarasowe to plecałbym coś takiego.
http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.drewnianetarasy.pl/grafika/klipsy/6.jpg&imgrefurl=http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f%3D5%26t%3D47348%26start%3D14&h=242&w=363&tbnid=2PsI1774RasqfM:&zoom=1&docid=FhNJsYmr3EELSM&ei=YoiCVcn_DKiR7Aa2r4PoCA&tbm=isch&ved=0CB8QMygAMAA (http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.drewnianetarasy.pl/grafika/klipsy/6.jpg&imgrefurl=http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f%3D5%26t%3D47348%26start%3D14&h=242&w=363&tbnid=2PsI1774RasqfM:&zoom=1&docid=FhNJsYmr3EELSM&ei=YoiCVcn_DKiR7Aa2r4PoCA&tbm=isch&ved=0CB8QMygAMAA)
odstępy między deskami to około 5mm, a to dlatego aby nie wpadały rzeczy pod deski. Te uchwyty montażowe automatycznie ustalają odstęp.
Jeśli chcesz mieć odrobinę większy, to przy dobijaniu wstaw pomiędzy deski dustans o ustalonym przez ciebie wymiarze.
Jeśli chcesz na wkręty to 20mm od brzegu powinno być ok, ale sprawdż wcześniej na odpadzie, czy wkręt nie rozwarstwia deski. Jeśli tak, to zwiększ wymiar.
Ile ma wystawać deska za krwędź? to już zależy od ciebie. Ja sosbiście nie przekraczłbym wymiaru 1/4 szerokości deski. Bardzo ładnie wygłąda zarówno na styk do krawędzi, jak i wystająca 2 cm. To już kwestia gustu. Bardzo mocno zalecam zasięgnięcie opinii małżonki. Na długości zrób ten sam wymiar, choć możesz go dać nawet 10cm. Ważne aby deska się nie uginała jak staniesz na jej krawędzi. Zalaecam też wykonanie małych kapinosów wzdłóż całego brzegu.
Pamiętaj też o pilnowaniu, aby deska wzdłuż domu była mniej więcej tego samego rozmiaru co wszystkie deski. Nie wygłąda dobrze jeśli wszystkie deski będą 11cm, a ta ostatnia np 7cm. No i oczywiście musi być równiolegle do ściany. Te wymagania uzyskasz rególując odstępy pomiędzu poszczególnymi deskami. 1mm różnicy w wymiarze pomiędzy 10 deskami daje już 1 cm.
Wykończenie desek.
Jak już pisałem nie znam środków dostępnych w Polsce, ale użyj środków dedykowanych do desek tarasowych. Jakikolwiek olej to się może nie sprawdzić. Polełniłem już głupi błąd i kosztuje mnie to masę roboty. (wieczorem założę nowy wątek poświęcony temu kłopotowi, i bedzie on zahaczał o tarasy i meble ogrodowe.)
Jeśli chcesz uzyskać jednakowu odcień na każdej desce, to jeśli musisz użyć kilku opakowań np. 3x1litr, to wymieszaj je w razem w większym pojemniku, Pamiętaj jednak że deski mogą się różnie barwić w zależności od tego jak są żywiczne.
zapoznaj się z tym filmem
http://www.domidrewno.pl/?s=taras (http://www.domidrewno.pl/?s=taras)
Pozdrawiam
-
Dziękuję bardzo za rady. chyba na wkręty zrobię..
Jaka deska wzdłóż domu? Deski będą prostopadle do domu.. Czy chodzi o deskę przy oknie? czy proponujesz może "obramówkę" wokół tarasu?
-
Jakoś nie załapałem że deki idą od domu do ogrodu.
Myślałem że będą wzdłóż domu.
-
koledzy, poradźcie jeszcze jak układac deski ? muszę łączyć je po długości,
mam już obcięte z jednej strony, wkręty dzisiaj dotarły (spaxy tarasowe)..
teraz zastanawiam się czy nawiercać wstępnie pod wkręty wiertłem z frezem pod wkręt? i czy nawiercać tylko deskę czy także legar? i czy najpierw podocinać i malować czy pomalować całe i docinać, a potem domalowywać docinki?
układać mam zamiar ze sznurkiem w linii wkrętów, a jak pilnować wysokości, też sznurkiem? legarki są raczej równo ale wolalbym się upewnić czy deski są równo w poziomie przykręcone..
-
Cześć.
Deski łącz na styk, ale zprzerwą około2 mm. Łączenie musi być na legarze.
Pod te wkręty nie mususz nawiercaś otworów, ale jeśli chcesz to tylko w desce samym wiertłem bez frezowania na główkę.
Przy wkręcaniu staraj sie aby wkręt zadłębił się w drewno do powierzchni deski, nie głębiej.
Przycięte końce desek również zamaluj. Brzegowe możesz po skończeniu tarasu, natomiast na łączeniach przed przykręceniem.
Podpowiedź. Bregi tarasu dotnij zagłębiarką po skończeniu kładzenia,, będziesz miał super krawędż.
Z pilnowaniem wysokości uważaj bo możesz sobie narobić kłopotu. Jeśli masz legary wyprowadzone, to bezpośrednio do nich kręć deski.
Powodzenia.
-
Cześć.
Deski łącz na styk, ale zprzerwą około2 mm. Łączenie musi być na legarze.
Pod te wkręty nie mususz nawiercaś otworów, ale jeśli chcesz to tylko w desce samym wiertłem bez frezowania na główkę.
Przy wkręcaniu staraj sie aby wkręt zadłębił się w drewno do powierzchni deski, nie głębiej.
czemu nie nawiercać? przecież te blisko brzegu mają największe szanse się rozwarstwić? wiercić planuję w zagłębieniu (ryflu) tak jak spax zaleca, będą jeszcze mniej widoczne
Podpowiedź. Bregi tarasu dotnij zagłębiarką po skończeniu kładzenia,, będziesz miał super krawędż.
w jakim sensie dotknąć?
nie mam zagłębiarki tylko pilarkę, w sumie nie wiem czym to się różni.. a nie mogę frezarką ręczną każdą deskę frezem 45*
Z pilnowaniem wysokości uważaj bo możesz sobie narobić kłopotu. Jeśli masz legary wyprowadzone, to bezpośrednio do nich kręć deski.
w jakim sensie kłopotu? dwa czy trzy legary mam do poprawki, bo jak sznurek rozciągnąłem to okazało się że lekko siadły czy się skręciły..
-
Witaj.
Konstrukcja wkrętów SPAX powoduje że drewno jest nafrezowywane podczas wiercenia, i nie jest tak narażone na rozwarstwienie.. Jak napisałem nie musisz, ale jeśli chcesz to zakazć ci nikt nie może. Na pewno nie zaszkodzi. Wkręty zawsze powinno się dawać w ryflu.
Miałem na myśli docięcie elemntów do jednej długości, (w tekście jest dotnij, nie dotknij) :o a czym, to już nie ma znaczenia. Nie wiem czy obaj dobrze się rozumiemy, bo piszesz o frezowaniu pod kątem 45stopni. Mie bardzo rozumiem jaki jest plan.
Jak kilka sztuk to możesz się pobawić i je poziomować. Zobaczysz że zrobić to dokładnie to nie takie łatwe. Każdy legar bądzie wymgał podkładki o innej grubości.
Pozdrawiam
-
aaaa.. coś mnie zamroczyło..dociąć żeby były równo to jasne..
co do freza to zastanawiałem się czy od czoła nie przefrezować pod kątem krótszych końców zewnętrznych desek, już po docięciu..
a co do śrub to są dwie szkoly - jedni daja w ryflu, inni nie..
a co do poziomowania to zrównam ze sznurkiem i tyle.. w sumie nie spieszy mi się a robię dla siebie, a nie na akord.. przymocowałem na stałe na razi skrajne deski, poznaczyłem gdzie mają być środki legarków/kręcone śruby - kilka muszę lekko przesunąć i będzie idealnie.. jak po sznurku :)
-
Powodzenia. :)
-
Ja kiedyś tam przejechałem się na wilgotności desek tarasowych.
Kupiłem sobie w castoramie deski 25mm ryflowane obustronnie.
Wilgotność 15%niby. Po zamocowaniu z odstępem 7mm po pierwszym
lecie między deskami zrobiło się 14-15mm i tak już zostało. Wygląda
dużo brzydziej, ale da się żyć, tym bardziej że taras jest wysokości
ok 1m /dom ze spadkiem terenu/ więc jak coś spadnie między deski
nie ma problemu z wydostaniem tego. Także przemyśl sobie odstępy
przy montażu bo słońce jest bezlitosne i dosuszy ci dechy na wiór.
A jeden rok suszenia powietrznego to wg mnie zdecydowanie za mało.
Czytałem wtedy gdzieś gościa, który pisał że składał pokład na styk/bez odstępów/
drewno nie było wysuszone i po roku odstępy miał jak malowane.
Nie oszczędzaj też na wkrętach bo ja przyskąpiłem /zwykle czarne spaksy/,
a w tym roku musiałem odkręcić 2 deski i dało mi do myślenia.
A co do konstrukcji też mam częściowo z resztek po więźbie. główne
legary nośne świerkowe 14x7 i po 10 latach trzyma się wyśmienicie.
Nie żałuj odstępu między podłożem- drewno musi oddychać i dobrze
podłoże zaizoluj , włókninę złóż podwójnie i do tego cała reszta uwag
kolegów , powinien być sukces także również powodzenia i do dzieła
-
dzięki, włóknina podwójne, na to kamień jeszcze..
wkrety bolą mnie cały czas - kupiłem 1200 sztuk spaxa do deski tarasowej z nierdzewki.. 800zł.. maskara. ale trudno, przeżyję.. deski półtora roku na dobrym "wygwizdowie" zrobię odstęp 5mm bo mam takie listwy idealnie się jako dystansowe nadadzą.. dzisiaj pomalowałem wszystkie dłuższe raz i część drugi sadolinem, reszta jutro i w sobotę..
-
Jedna jeszcze porada, jeśli mogę.
Napisałeś że wkręty z nierdzewki. bardzo dobrze, tylko pamiętaj aby zaopatrzyć sie w końcówke do wkręcania ze stali nierdzewnej. Dlaczego?
Jeśli użyjesz standardowej końcówki, to podczas wkręcania drobiny metalu z tej końcówki osadzą się na powierzchni wkręta i zaczną rdzewieć, co może doprowadzić nawet do uszkodzenia wkręta. Dlaczego tak się dzieje to ja ci nie powiem, ale wiem to z firmy WERA która specjalizuje się w produkcji śrubokrętów i końcówek do wkręcania.
-
mam dedykowane końcówki (dwie, powinno starczyć)..
-
no zacząłem przykręcać..
powoem tak.. dla człeka nieprzyzwyczajonego do takiej roboty to jakaś masakra.. roboty się nie boję ale moje nogi i plecy już jęczą na samą myśl że jutro dalej robota w kucki.. poradzcie proszę czy nie przeginam z dociąganiem, robię na cztery ściski rozporowo, jak na zdjęciu.. można to jakoś uprościć?
-
no zacząłem przykręcać..
powoem tak.. dla człeka nieprzyzwyczajonego do takiej roboty to jakaś masakra.. roboty się nie boję ale moje nogi i plecy już jęczą na samą myśl że jutro dalej robota w kucki.. poradzcie proszę czy nie przeginam z dociąganiem, robię na cztery ściski rozporowo, jak na zdjęciu.. można to jakoś uprościć?
-
no zacząłem przykręcać..
powiem tak.. dla człeka nieprzyzwyczajonego do takiej roboty to jakaś masakra.. roboty się nie boję ale moje nogi i plecy już jęczą na samą myśl że jutro dalej robota w kucki.. poradzcie proszę czy nie przeginam z dociąganiem, robię na cztery ściski rozporowo, jak na zdjęciu.. można to jakoś uprościć?
edit: coś z tapatalkiem sie popsuło i post poszedł 3 razy..
-
no i ta część roboty zbliża się do końca.. zostało parę desek wypoziomować na łączeniach, myślę żeby jeszcze raz impregnatem przeciągnąć z wierzchu żeby ślady po kręceniu schować i potem olej bezbarwny.. smarował ktoś olejem na impregnat?
teraz wygląda tak:
-
Czytałem wtedy gdzieś gościa, który pisał że składał pokład na styk/bez odstępów/
drewno nie było wysuszone i po roku odstępy miał jak malowane
A nie dopisał, że jak wilgotny rok, to pokład poskręcany jak świński ogon?
Dylatacja między deskami jest potrzebna. Drewno pracuje, a szczególnie na podłogach. Taras niezadaszony to już w ogóle ekstrema. Lepiej mieć większe przerwy niż taras w garby...
p.s. w marketach drewno jest drogie i zaniedbane. Lepiej poszukać sprawdzonego składu lub tartaku.
-
A taras wyszedł przednio. Gratulacje! :D
Ja też niedawno bo rok temu robiłem taras, ale na wysokosci 80 cm.
Konstrukcja dwupoziomowa - podwalina + oczep z kantówki 5x10 cm na płasko. Słupki 10x10 co 80 cm.
Odstęp między legarami ok. 120 cm wsystko na łącznikach ciesielskich - kątownikach. Od góry bite gwoździe ryflowane.
Na to łaty 4x4,5 cm co 40 cm bite na gwoździe j.w.
Na łaty deska
-
a deskę jak malowałeś?
-
smarował ktoś olejem na impregnat?
Kolorowe impregnaty tworzą powłokę. Więc nie wiem czy olejowanie coś da.
Jak będziesz naprawiał przetarcia brązowego impregnatu? Na olejowaną deskę kolorowego impregnatu nie położysz, chyba że olej już zejdzie.
Powinieneś użyć penetrin i olej w kolorze.
Modrzew ma piękne drewno i olej by uwypuklił jego kontrast. A kolorowe impregnaty wszystko zakrywają.
-
Zgadzam się z kolegą woodek.
Lepiej nie kombinować bo można przesadzić i narobić sobie kłopotów na przyszłość.
Fajna praca. Ciekawie to wyszło.
Gratuluję udanej realizacji i pozdrawiam.
-
Pytanie do autora wątku po dwóch latach użytkowania tarasu. Jak finalnie go wykończyłeś? Zostawiłeś sam impregnat czy olejowałeś jeszcze?
-
Ja dodam od siebie jeszcze po dłuższym czasie - decha impregnowana dwustronnie impregnatem Sadolin, a na to olej Sadolin już po ułożeniu. Olejowanie powtarzam po wcześniejszym umyciu i wysuszeniu desek minimum raz w roku wiosną, a jak mam czas i aura sprzyja to też przed zimą. Taras mam niezadaszony od strony południowej, w tym roku robię eksperyment i jesienią zakryłem całość plandeką. Na plandece woda i śnieg. Pod plandeką sucho. Zobaczę jak to będzie wyglądać w marcu :)
-
Witam .
Czy pod plandeką dałeś szczelinę wentylacyjna ?.
Czy pod plandeką nie gromadzi się wilgoć ?.
Pytam ,bo jestem w trakcie realizacji schodów z tarasu do ogrodu .
Pozdrawiam.
-
Witam .
Czy pod plandeką dałeś szczelinę wentylacyjna ?.
Czy pod plandeką nie gromadzi się wilgoć ?.
Pytam ,bo jestem w trakcie realizacji schodów z tarasu do ogrodu .
Pozdrawiam.
Plandekę kładę bezpośrednio na dechy i obciążam na krawędziach, żeby nie odleciała... tak już dwa sezony, bez żadnych szczelin. Wszystko wentyluje się samo przez dylatacje między dechami. Patent działa. Deski po zimie, po zdjęciu plandeki wyglądają jak przed przykryciem, nie schodzą się na łączeniach, nie zrywa wkrętów, no i powłoka olejowa nienaruszona :) Plandeka zapobiega zaleganiu śniegu/lodu przez co wilgoć nie wsiąka w deski, a zamarzająca woda nie oddziałuje na łączenia. Sposób sprawdzony, można stosować.