Forum stolarskie Domidrewno.pl
Materiałoznawstwo => Fornir => Wątek zaczęty przez: mumu w 14 Maja 2015, 13:40:55 czas Polski
-
Witam,
Chciałbym się podzielić z innymi użytkownikami doświadczeniami z samodzielnego cięcia forniru na pile taśmowej (a może ktoś inny też próbował?).
Otóż 3 miesiące temu stałem się posiadaczem używanej niewielkiej piły taśmowej. Maszyna z silnikiem 0,75 kW, rolkami o średnicy 38 cm, max wysokości cięcia 24 cm (moim zdaniem trochę dużo jak na tą moc silnika), wyprodukowana dawno temu w Szwajcarii, nazwy firmy nie podaje - no chyba że ktoś zna firmę Rudi Schmid Maschinenbau? ;) Pierwsze próby bardzo nieudane ale chyba głównie dlatego że byłem totalnym żółtodziobem w temacie użytkowania "taśmówki" - źle ustawione prowadnice i za bardzo napięta taśma sprawiały że "fornir" miał głębokie bruzdy po zębach taśmy, nierówną grubość a maszyna niemiłosiernie się męczyła z cięciem 12 cm kawałka drewna (nowiutka ostra jak brzytwa szwedzka taśma). Kiedy niemal pogodziłem się z myślą iż moja piła się do tego nie nadaje z pomocą przyszedł youtube a dokładniej jakiś stolarz zza wielkiej wody który na krótkim filmie wyłuszczył warunki jakie należy spełnić aby piłą taśmową ciąć przyzwoity fornir. Okazało się iż najistotniejsze są: moc piły - minimum 1hp czyli 0,75 kW, odpowiednia taśma - najlepiej około cala szeroka, z 2 - max. 3 zębami na cal oraz głębokimi wycięciami na trociny (nie wiem jak to się fachowo nazywa;)) tak aby nadążała z ich odprowadzaniem przy cięciu dość grubego kawałka drewna z którego odcinamy fornir (mnie się wydaje że coś trochę jak taśma od traka) oraz odpowiednie napięcie taśmy - nie maksymalne bo wtedy ponoć tracimy dużo z mocy naszej maszyny (jestem zielony w takich mechanicznych tematach - może ktoś faktycznie to potwierdzić?). Wczoraj idąc za radami amerykańskiego stolarza wreszcie prawidłowo ustawiłem wszystkie prowadnice, założyłem najszerszą i z najrzadszym zębem taśmę (i tak nieco za wąska i za bardzo "uzębiona") jaką miałem oraz nie napinałem jej maksymalnie. Efekt był dużo lepszy niż przy poprzedniej próbie (ale i tak jeszcze nie jest to tak jakbym chciał żeby było) - bruzdy po taśmie dużo płytsze, grubość poszczególnych liści mniej więcej równa (2-2,5 mm) a brzeszczot wchodził w 13 cm orzecha jak w masło. Myślę że przy odpowiedniej taśmie, wyższej prowadnicy do której ciąłem (moja miała 8 cm a cięty kawałek drewna 13 cm) oraz odrobinie praktyki efekty mogłyby być jeszcze lepsze.
-
Bardzo fajnie że dzielisz się z nami tym wszystkim, jeśli znajdziesz czas to nagraj jakiś filmik.
Pozdrawiam
-
głębokimi wycięciami na trociny (nie wiem jak to się fachowo nazywa;))
Po naszemu nie wiem ale jest fajny słownik (http://www.allbandsawblades.com/blade_terminology.htm) pojęć związanych z piłą taśmową (angielski).
T.
-
Dzięki kolego - w tym filmiku facet mówił właśnie o odpowiednio głębokich "gullet" ;) - na tym filmie gość fajne i prosto tłumaczy jak to wszystko działa: https://www.youtube.com/watch?v=fK9m5PadmiI (https://www.youtube.com/watch?v=fK9m5PadmiI)
-
Czy to taśmowy , czy tarczowy blat piły , z rzadkimi zębami i większymi przestrzeniami między zębowymi ,- lżej będzie kroił drewno.
-
Matias to sprytny człowiek i ma wiele mądrych filmów, dobrze że mamy YT ;D
-
Dokładnie tak... kształt zęba i wybranie pod urobek nie jest przypadkiem. Kiedyś przegadałem kilka godzin ze specem z firmy z Jarocina od pił taśmowych do traków. Nie ma ideałów ;) Jedne tną szybko, inne dokładnie, jeszcze inne twarde drewno, mokre itd. Temat rzeka ;)
-
Filmu wprawdzie nie mam ale tak na szybko znalazłem 3 fotki w telefonach - na pierwszych dwóch moje piła taśmowa na ostatniej paski forniru jakie wycinałem na zwykłej pilarce stołowej. Plusem jest w tym drugim przypadku stosunkowo równa powierzchnia forniru (o ile wirujący blacik nie zostawi śladów zębów na "wyjściu" ;) o co nietrudno przy cienkim i wiotkim liściu forniru) ale z drugiej strony bardzo nas ogranicza max. wysokość cięcia. Na mojej fotce widać to doskonale po poszarpanym boku forniru - zęby blatu ledwie przechodziły przez kawałek drewna z którego odcinałem fornir (to było cięta na piłce z max. wysokością cięcia 55mm). Nie bez znaczenia jest też fakt iż przy cięciu na pilarce stołowej dużo więcej drewna zamienia się w trociny - choć jak wspomnieli przedmówcy - i tu pewnie dałoby się coś zaradzić stosując odpowiedni blat.
-
Coś uciekły mi te dwa zdjęcia więc wysyłam jeszcze raz.
-
A co ma blat do tego? Chyba chodziło Ci o grubość tarczy?
-
Dokładnie to miałem na myśli blat=tarcza :)
-
a ma ktoś już doświadczenie z cięciem forniru na Makicie LB1200f? albo doradził sprawdzony sklep z dobrymi piłami?
-
Sajo wielu ludzi chwali sobie tą makite bo jest w tym przedziale cenowym tak jak mlt100 jednym z najlepszych wyborów :) Kolegi ojciec posiada tą makite i jest z niej bardzo zadowolony :)
-
ja też ją sobie chwalę :P tylko że do pilarki chciałbym kupić piły (taśmy) :D
-
Hahahaha a ja zrozumialem inaczej :D
-
Dla zainteresowanych tematem wklejam jeszcze ciekawy artykuł w który autor dość dokładnie opisuje procedure cięcia forniru na pile taśmowej: http://media.wix.com/ugd/8edb87_7ac51157135f4eeb9f0cde227dc65ae7.pdf (http://media.wix.com/ugd/8edb87_7ac51157135f4eeb9f0cde227dc65ae7.pdf)