Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Krzysiek_Ełk w 17 Czerwca 2015, 02:20:29 czas Polski
-
To mój pierwszy temat więc proszę bez chłosty :P
Chodził mi po głowie pomysł na stół ale nie w wersji narzędzie pod stołem tylko narzędzie jeździ po stole. Nie mam niestety pilarki stołowej ze względu na brak miejsca i stąd zagłębiarka. Niestety upierdliwe jest ciągłe ustawianie szyny itp. żeby precyzyjnie coś uciąć. Koncepcja jest taka, żeby szyna była podnoszona i po ustawieniu materiału opuszczona pod kątem prostym bez mierzenia, trasowania itp. czyli znowu coś ala mft tylko sporo taniej.
Wybór padł na mdf zielony 16 bo taki był pod ręką. W sumie dwie zalety - nie rysuje materiału który po nim jeździ i waży dużo więc stół będzie stabilny. Na początku ściąłem kilka pasów po długości płyty 2,8m na szerokość szyny od zagłębiarki. Później rozłączyłem szyny i ciąłem pasy w poprzek płyty. Po ścięciu całej płyty pasy ustawiłem obok siebie i zrobiłem z nich "kostki", część zostawiłem na stelaż blatu. Dzięki temu, że druga szyna służyła mi jako oparcie dla materiału udało się zrobić wszystko precyzyjnie i zachować kąty. Później lamelki i wykonanie rowka na zewnątrz stołu do mocowania przykładnic. W obecnej chwili blat jest złożony tak jak mocowanie szyny. Zostało dorobić nogi i kilka drobiazgów ułatwiających pracę. Jestem zadowolony z efektu bo podniesiona i rzucona niechlujnie na materiał szyna podskakuje kilka razy i ustawia się idealnie pod kątem prostym. Na szerokości stołu 114,8 cm ucieka 0,7mm co jest jeszcze do wyregulowania. Zastanawiam się tylko ile czasu tak będzie znając wady mdf ale ogólnie wszystkie obciążone punkty konstrukcji impregnowałem klejem i wzmacniałem dużą ilością wkrętów więc powinno posłużyć. Liczę na rady co do rozbudowy stołu.
-
Tego typu stołu chyba jeszcze tutaj nie bylo :) pomysl dobry ale uwazam ze nawet jakas najtansza pilarka stolikowa zawsze sie przydaje
-
Dobrze to wykombinowałes.
Miałem takie cudo z kolega na stoliku kawowym.
Niestety jakość ciecia płyt laminowanych nas niezadowalala.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk wiec mogą trafić sie literówki
-
Fajny pomysł, ciekawy jestem czy "dostaniesz po plecach" od kolegów za użycie MDF do tego typu stołu - mi się dostało... ;D
-
MDF nie taki zły jak go malują :P W sumie ten z którego robię stół jest trochę wzmocniony i ma zwiększoną odporność na wilgoć. Sklejka dobrej jakości sporo kosztuje i nie byłem do końca pewny czy nie będzie rysowała przesuwanych po niej formatek przy tej konstrukcji stołu. Za ten MDF przy grubości 16mm płaciłem 160 zł za arkusz 2,8 x 2,07. Poszła na stół cała płyta i dwa paski z drugiej o wymiarach 2,8 x 0,14 plus klej, lamelki, wkręty czyli razem bardzo tanio. Najważniejsze, że spełnia zadanie a jak się zniszczy to się zrobi drugi może już z porządniejszego materiału.
Dzisiaj dorobiłem nogi a jakże znowu z MDFu ;) Nogi są wciskane w brzegi stołu na głębokość około 6,5 cm, musiałem użyć ścisków żeby jedną wepchać na próbę. Po założeniu jest na tyle stabilnie że prawdopodobnie nie będę musiał dorabiać żadnych poprzecznych wzmocnień i stół nie będzie się ruszał na boki. Dodatkowo od góry noga będzie zamocowana dużymi wkrętami, dam pewnie po dwa na nogę. W założeniu całość ma być rozbieralna do ewentualnego transportu. Przy okazji przygotowania formatek na montaż nóg wypróbowałem wyregulowaną już przykładnicę do mocowania listwy. Są kąty i powtarzalne wymiary także jestem dobrej myśli. Na przykładnicy w jednym miejscu pojawiło się rozwarstwienie płyty po wkręcie, przesmarowałem klejem, ścisk na 20 minut i po temacie. Dodatkowo od góry zmontowane jest wzmocnienie na lamelkach i kleju kontaktowym. Nie powinno się rozwalać, zobaczymy. Nogi od spodu zaimpregnowane mocno niedocenianym w stolarstwie chlorokauczukiem ;D jutro dam jeszcze coś pod spód żeby się nie zdzierały od betonu i zamontuję na stole.
-
Pozazdroscic ci kolegi tego mafella :) Fanny pinysk z tym stolnikiem :)
-
Widzę, że też masz odkurzacz starmixa 1425, mam taki od roku i jestem zadowolony. Jak u Ciebie się sprawuje? Jak radzi sobie przy zagłębiarce? Mi przy wyrzynarce Graphite niewiele daje, za to przy strugu Parkside rewelka, strugałem w domu i bezpyłowo po prostu. Sorki za offtop.
-
Co do odkurzacza to brać i się nie zastanawiać. Jest to najlepszy sprzęt w tej półce cenowej. Do elektronarzędzi wystarcza w zupełności. Szlifowałem ostatnio lakier na powierzchni 2 m2 w domu na schodach szlifierką mimośrodową i zero pyłu. Z zagłębiarki też odsysa bardzo dobrze. Pracuję w garażu 18 m2. Po 8 - 10 godzinach zdmuchuję z leżącego telefonu dosłownie mgiełkę pyłu. Z wyrzynarki faktycznie słabiej ale taka konstrukcja tych urządzeń. Dodatkowo wąż długi antyelektrostatyczy no i otrzepywanie filtra. Zajeździłem kilka tanich karcherów itp. Nie ma porównania. Mafell ma bardzo dobrze rozwiązane odprowadzanie pyłu chociaż trochę dołem ucieka. Duet na pewno zgrany. Długo się zastanawiałem bo kosztuje dużo ale miałem do wyboru chiny zagłębiarka + pilarka albo porządna zagłębiarka bez pilarki. Wybrałem drugą opcję i nie żałuję. Teraz będę zbierał na porządną pilarkę. Zawsze jest ochota, żeby się szybko wyposażyć ale wolę po trochu a graty dobrej jakości. W ostatecznym rozrachunku wychodzi taniej (nie padają tak szybko) i komfort pracy lepszy.
-
Odgrzebę stary temat.
Jak sprawuje się stolik, czy dalej trzyma kąty ?
Mam podobne warunki do Twoich garaż współdzielony z sprzętami ogrodowymi i zimą z autem i myślałem nad podobnym rozwiązaniem. Plusem jest, że możnaby szyny używać też do frezarki. Myślałeś o tym ?
-
Hej. Sam stół jest super zarówno do cięcia jak i do montażu. Formatkę łapię ściskiem w każdym miejscu na stole. Obrabiałem też krawędzie mocując formatki do boku stołu ściskami ala imadło. Stół się nie zniszczył ani nie odkształcił. Wszystko ok. Na wiosnę pomyślę o innej konstrukcji przykładnicy na której zamocowana jest szyna. Przydałoby się, żeby miała mocowanie do sołu z dwóch stron bo po opuszczeniu na materiał można ją przesunąć odrobinę kładąc na niej zagłębiarkę. Chcę zrobić coś, żeby nie trzeba było na to uważać. Aktualnie stół ma zdemontowane nogi i wisi sobie na ścianie. Auto musi nocować w garażu. Zimą mało na nim działam. Szyny do frezarki nie używałem, nie miałem takiej potrzeby. Myślę jeszcze o module mocowanym do boku stołu z frezarką pod blatem. Zrobię coś na wiosnę.
-
Krzysiek miło Cię widzieć mordeczko, Masz fotkę całego tego stołu?
-
Fajnie, dzięki. Mam zamiar na wiosnę zrobić bardziej klasyczny stół warsztatowy z nakładką do rozcinania inspirowaną Twoim rozwiązaniem. Widziałem też coś podobnego w stoliku Festoola.
Co do frezarki to otwory pomiędzy żebrami aż proszą się o dorobienie modułu na frezarkę.
-
Krzysiek miło Cię widzieć mordeczko, Masz fotkę całego tego stołu?
Kozio mordeczko :-D lepszych zdjęć nie posiadam. W pierwszym poście na zdjęciach widać cały stół. Jak dorobię do niego jakieś nowe gadżety to zrobię nowe zdjęcia.
-
Przepraszam, że odgrzebuję taki stary wątek, ale czy ktoś bardziej doświadczony mógłby mi powiedzieć 'jak to ustrojstwo działa' ? Nie umiem sobie tego wyobrazić jakoś na ten moment...
-
Stół działa jak stół :-).
Uchwyt łapie szynę i ją trzyma.
Zobacz na system Festool MFT, zasada podobna.
-
Dziękuję za szczegółową odpowiedź ;)
Może więcej pytań, żebyście mnie nie wzięli za totalnego debila:
1. Po co są te prostokątne 'dziury'? Skoro to ma być stół to po co taka konstrukcja?
2. W jaki sposób porusza się zagłębiarka, skoro jest napisane: 'mdf zielony, (...) nie rysuje materiału który po nim jeździ '. Skoro jeździ materiał, to zagłębiarka się nie porusza? Nie kumam zupełnie
3. Jak osadza się na tym stole długie, lub ogólnie duże powierzchniowo elementy
4. Czy zagłębiarka działa na tym stole bezinwazyjnie, czy któreś elementy stołu się tnie?
Nie umiem sobie wyobrazić jak działa ten stół. A może napiszę inaczej - nie widzę w żadnym stopniu przewagi tego stołu nad innym. Dlatego bardzo, naprawdę bardzo proszę o wyjaśnienie, bo taka wiedza może mi się przydać
-
właśnie po to są te kfidraty aby nie rozcinać całej płyty.
Zagłębiarka jeździ
a dużych płyt nie położysz.
-
@obas A widziałeś może piły panelowe w marketach budowlanych? Generalnie zasada podobna. Materiał leży na stole (kratce) a zagłębiarka porusza się nad nim po listwie, natomiast sam materiał trzeba na ten stół położyć i czasem przesunąć.
-
Spieszę z odpowiedzią. Każda z prostokątnych dziur ma dokładnie wymiar 14,4 x 14,4. W każdym miejscu na stole na żebra kratownicy mogę założyć "ograniczniki" które działają na zasadzie przykładnicy. Opieram o nie materiał, opuszczam szynę i tnę. Później obrót materiału, znowu szyna w dół, cięcie i mam kąt prosty. To najważniejsza zaleta tej konstrukcji. Poza tym ułatwia montaż mebli. W każdą dziurę mogę włożyć ścisk automatyczny do góry nogami i złapać szybko formatkę w każdym punkcie stołu. Formatki są oczywiście nieruchome podczas cięcia a zagłębiarka jeździ po szynie. Całe płyty wrzucam na stół i rozcinam na pasy podpierając koziołkami. Pasy rozcinam dalej już na stole. Stół jest również cięty na jakieś 2 - 3 cm. Tutaj też jest przewaga tej kratownicy nad zwykłym blatem bo wióry lądują na ziemi, nie trzeba wymiatać no i tarcza dostaje mniej w kość. Jakbyś chciał go wykonać i miał pytania to śmiało.
-
Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Podałeś konkretne argumenty przemawiające za tym rozwiązaniem i teraz to rozumiem. Nie wiem czy będę budował taki stół, ale musze coś wymyslić na zagłebiarkę - nie mam pilarki póki co, ale mam zagłębiarkę i zastanawiam się jak zrobić jedno rozwiązanie, żeby mów ciąć deski w poprzek, wzdłuż i najlepiej pod kątem. To co przedstawiłeś chyba nie nada sie do cięcia kantówek wzdłuż, a nie ukrywam, że tego mi brakuje najbardziej...